Na znanym blogu blogoscoped.com, skupiającym się na działalności Google od 2003, jego właściciel Philipp Lenssen
poinformował o swoich kłopotach z AdSense…
Google zbanowało chińską domenę Google.blogoscoped.cn w skutek czego nie będą już dostarczać reklam w jej ramach. Powodem tego miało być zdjęcie zwierające logo Google na jednej ze stron.

Po poproszeniu o wyjaśnienia, support Google nie wspomniał o zdjęciu, natomiast skierował uwagę na zawartość słowa Google w domenie jako znaku chronionym prawem.
Podobny los zdarzył się Ionut Alex’owi, który jest właścicielem googlesystem.blogspot.com. Jego blog został zbanowany po raz drugi mimo, że za pierwszym razem pozytywnie przeszedł ponowną weryfikację. Po interwencji znanego pracownika Google Matt Cutts’a wyświetlanie reklam wróciło do normy.
Wygląda na to, że zasady członkostwa w programie Adwords są tak samo mało zrozumiałe dla samych wydawców jak i dla supportu Adwords.
W Google Guidelines znajdziemy wzmiankę o tym, aby nie używać nazwy „google” w domenach 2-rzędu. W przypadku google.blogoscoped.cn jest to sub-domena, która należy do domen 3-rzędu, a mimo to została zbanowana. Wygląda na to, że najlepiej przed decyzją rejestracji domeny czy tworzeniu sub-domen dobrze jest przeglądać listę trademarków Google. Chyba, że lubimy się siłować z supportem. Wyjątkiem może stanowić post na popularny blogu, aby poruszyć koła wielkiej machiny.
Posty właścicieli blogów nt. przygód z AdSense:


