Błąd w Google News sieje panikę na amerykańskiej giełdzie
O ponad 75% w dół poleciały w poniedziałek akcje United Airlines. Powodem okazał się artykuł o możliwym bankructwie tych linii lotniczych z 2002 roku, który został zaindeksowany przez serwis Google News i oznaczony teraźniejszą datą.
Artykuł pochodził z gazety Florida Sun Sentinel. Dotyczył rozważań o bankructwie, snutych przez United Airlines, które zbiegły się ze zwolnieniem siedmiu tysięcy pracowników firmy. Ukazał się w 2002 roku i przez sześć lat znajdował się w sieci pod jednym i tym samym URL.
W wyniku natężenia ruchu na witrynie gazety, 6 września w nocy pomiędzy 22:00:34 a 22:36:03 czasu PDT, artykuł znalazł się w gronie najczęściej przeglądanych stron serwisu. Jako taki trafił do często stosowanego na witrynach rozwiązania, czyli tabelki opatrzonej etykietką „najczęściej przeglądane”. O 23:36:57 przyszedł Googlebot i widząc nowy link w wyróżnionej sekcji – poszedł za nim. Pierwszy odnotowany odwiedzający z Google News pojawił się o 23:39:59. A potem już ruszyła lawina, artykuł wpadł jeszcze do Bloomberg News. Skończyło się tak, jak na wykresie:
Chronologię wydarzeń opisują dwie relacje – zarówno ze strony Google, opisana na blogu Google News, jak i w press release Tribune Co., właściciela Sun Sentinela.
Rozbrajające jest, że takie coś stało się z artykułem wcześniej normalnie crawlowanym sporą ilość razy, i którego URL nie zmienił się przez sześć lat. Nie pociesza również jasny obraz tego, jak wielu ludzi wierzy temu, co i u kogo czyta na sieci. Google buduje swoją wiarygodność jeszcze mocniej, podpierając się wszędzie automatyzacją i algorytmami. Cóż, jasno widać, że o ile algorytmy taniej wychodzą i więcej zarabiają, o tyle bezbłędne nie są =). Zastanawiam się także, czy być może nie powstał właśnie kolejny obszar ataków online? Na takiej dezinformacji i spadających cenach akcji pewnie można sporo zarobić. Szczególnie jeśli się wie, że nastąpią. Kontrolując botnet, manipulować trafikiem do danej witryny ciężko nie jest… Czas pokaże :).




Łał, to brzmi jak kawałek powieści „hackerskiej” z ubiegłego wieku. Niesamowite, że te akcje naprawdę spadły w dół. Można było na tym dużo zarobić :)
Mocne. Dla Google jasny sygnał w którym miejscu ich algorytm należy poprawić.
A po co poprawiać. Trzeba zarabiać. ;)
Wydaje mi się, że to więcej niż przypadek. Wygląda na ładną i zaplanowaną akcję zarobkową online :)
no google to ma mase niewypałów, a ludzie dalej ich kochaja