W opublikowanym niedawno artykule na temat filtrów w Google Analytics pisałem o sposobie wykluczanie odsłon generowanych przez samego siebie. Opisywany sposób ma jednak tą niedogodność, że daje się zastosować wyłącznie przy stałym adresie IP. Duża ilość osób korzysta natomiast z łącza internetowego, które przy każdym nawiązaniu połączenia przypisuje im inne IP (np. Neostrada). Co zrobić, gdy ma się dynamiczny adres IP?
Do wyboru są dwie metody. Pierwsza bazuje na pliku cookie i dedykowanym filtrze, druga – na selektywnym wykluczaniu skryptu GA.
Wykluczanie użytkowników ze zdefiniowanego segmentu
Oryginalnie tą metodę opisał Justin Cutroni z EpikOne. Polega ona na nadaniu sobie dodatkowego pliku cookie z unikalną wartością. Następnie filtr w profilu Analytics wyklucza wszystkich użytkowników, którzy mają u siebie takie cookie. Implementacja przebiega dwufazowo.
Faza 1 to umieszczenie na własnej witrynie małego pliku, będącego narzędziem generowania ciastek. Oryginalny skrypt Justina, przedstawiony we wspomnianym poście, ma jednak tą wadę, że działa tylko ze starym kodem Analytics. Po dokonaniu kilku modyfikacji można uruchamiać go również z nowym.
Po skopiowaniu pliku na serwer należy w kodzie źródłowym wpisać numer profilu Analytics (w oznaczonym miejscu), zmienić rozszerzenie na html lub htm i odwiedzić tak powstałą stronę. Wypełniając formularz otrzymamy specjalne cookie __utmv, z wpisaną wcześniej wartością.
Plik cookie z nazwą dedykowanego segmentu.
Faza 2 to zdefiniowanie filtru w Analytics, który wykluczy segment użytkowników oznaczonych wybraną wcześniej nazwą.
Ustawienia filtru wykluczającego ruch na podstawie nazwy segmentu.
Ponownie, nie ma róży bez kolców. Stosując tą metodę należy ostrożnie używać takich funkcji w przeglądarce jak usuwanie danych dotyczących przeglądanych stron. Bardzo możliwe również, że już niedługo sposób ten straci sens, ponieważ już teraz javascriptowa metoda _setVar() jest w dokumentacji Analytics oznaczona jako deprecated, a jej miejsce ma zająć _setCustomVar(). Do tej z kolei ciężko jest się póki co odnieść, bo jeszcze nie ma jej wskazań w interfejsie konta. Pojawiła się jako jedna z najnowszych zmian w Google Analytics.
Selektywne blokowanie skryptu ga.js
Druga metoda na blokowanie odsłon generowanych przez siebie w czasie odwiedzin własnej witryny działa tylko w przeglądarce Firefox. Wykorzystuje ona możliwości dodatku NoScript.
NoScript umożliwia blokowanie niepożądanych skrytpów na przeglądanej witrynie.
NoScript domyślnie blokuje wszystkie skrypty, jakie zadeklarowano w obrębie przeglądanej aktualnie strony. Rezyduje po prawej stronie pasku statusu przeglądarki i (po kliknięciu w ikonkę) pokazuje źródła zablokowanych skryptów.
Korzystając z tego dodatku możemy więc cieszyć się pełną funkcjonalnością witryny i nie przejmować plikami cookie. Kod śledzący Analytics nie jest wykonywany.
NoScript został pomyślany jako totalny anihilator dla JavaScriptów, więc należy się przygotować na dwie ewentualności. Albo żmudne ustawianie wyjątków co może się uruchamiać na jakich stronach, albo instalacja dodatku na dedykowanym profilu Firefoksa i korzystanie z tego profilu do pracy z witryną. Plusem natomiast jest to, że ustawiając jako zablokowane źródło google-analytics.com w praktyce przeglądarka staje się niewidoczna dla Analytics na jakiejkolwiek witrynie internetowej. Podobnie można zabezpieczyć się blokując inne popularne silniki statystyk, takie jak np. Gemius.



{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej lub dodaj swój }
W Operze są „Preferencje dla witryny” w menu dostępnym pod klawiszem F12. Tak na szybko można tam wyłączyć tylko javascript w obrębie danej strony. Pewnie jest sposób na selektywne blokowanie skryptów, ale się nie zagłębiałem w to. Jeśli ktoś nie ma więcej skryptów na stronie powinno w zupełności wystarczyć.
@Kucyk
Problem w tym, że blokując skrypty dla danej strony pozbawiasz się ewentualnych jej funkcjonalności, działających dzięki JS. Z NoScriptem możesz te skrypty mieć włączone i jednocześnie uniemożliwić wykonywanie ga.js.
A czy nie lepiej po prostu dopisać w pliku „windows\system32\drivers\etc\hosts” poniższe linijki?
0.0.0.0 http://www.google-analytics.com
0.0.0.0 ssl.google-analytics.com
Nie wiem tylko, jak to jest w linuksach…
@Mendax, #3
Owszem, to też jest metoda. Tyle tylko, że takie ustawienie będzie skuteczne raczej dla tych, którzy z Analytics nie chcą mieć zupełnie nic wspólnego. Osoby chcące aktywnie korzystać z tego narzędzia blokując skrypt permanentnie narażą się na szwankujący interfejs Analytics.
Poza tym wpis w hosts wpływa globalnie na cały system – w uzasadnionych wypadkach można chcieć monitorować działanie skryptu, na przykład przez śledzenie generowanych przez niego requestów o __utm.gif. Wtedy taki test można wykonać na osobnym profilu przeglądarki, gdzie działanie skryptu nie jest blokowane.
Itd, itp :) można tak dość długo wymieniać. Za to patrząc na zagadnienie ogólnie, to po przeczytaniu artykułu i komentarzy pod nim, chyba każdy znajdzie odpowiadające mu rozwiązanie – i o to w tym wszystkim chodzi :).
W ogóle nie wspominasz o Adblocku. Przecież to najprostszy sposób aby wyeliminować własne wejścia. Oczywiście Adblock + Firefox i do tego filtry:
*urchin.js oraz *ga.js i *__utm.gif– prosto i skutecznie.
Należy pamiętać tylko, że ta metoda zadziała wyłącznie w Firefoksie.
Adblock w Chromie inaczej funkcjonuje i takie blokowanie nic nie da.
Naprawdę fajny blog i artykuły na poziomie – choć ja nie ta branża. Aż dziwię się, że dopiero teraz znalazłem.
Dziękuję za komentarz, Comephorus. Kolejny sposób do kolekcji – każdy może wybrać taki, jaki mu odpowiada :).