Napisane przez :
dnia: środa, 30 cze, 2010
3

Cloaking – lekcja od Google (aktualizowane 3x)

Szukałem dzisiaj materiałów dla przyjaciółki, która chce zgłębić tajniki AdWords. Chciałem przygotować jej zestaw linków do poczytania. Po pierwszym zapytaniu do wyszukiwarki nieoczekiwanie to jednak ja sam znalazłem się w szkolnej ławce. W sali wykładowej profesora Google :).

Nieeeeeeee!


You never want to do something completely different for googlebot than you’d do for regular users przekaz jasny i klarowny – cloaking jest niedobry. Zawsze.

Szukając materiałów dla wspomnianej przyjaciółki chciałem znaleźć coś, co drzewiej miało konkretną nazwę. Nic prostszego niż jedno zapytanie [adwords learning center] :). Zobaczyłem taki oto SERP:

adwords-learning-center-serp

Klikam pierwszy wynik, bo snippet kusi mnie GAPem, w dodatku w 2 wersjach. Skanuję wzrokiem stronę pomocy…

mainhelppage

…i nic. Wracam do serpa i się zastanawiam skąd ten snippet. Klikam w Cache…

cachedhelppage

O, więc są równi i równiejsi :). Takie bogate podlinkowanie ze strony głównej helpa musi bardzo pomagać tym linkowanym stronom w uzyskiwaniu odpowiednich pozycji. I te anchory, też całkiem całkiem.

Drodzy Czytelnicy, jeśli ktoś chce zostać blackhatowcem to najciemniej pod latarnią.

There is no spoon

Taki tytuł nosi jeden z ostatnich wpisów w dzienniku fejkowego Steve’a Jobsa. W dużym skrócie, bazując na przykładzie problemów z anteną najnowszego iPhone’a, Steve tłumaczy jak pięknie ludzie wierzą w to, co się im powie:

Jedyną rzeczą, jaka się liczy, jest to którą rzeczywistość nasi klienci wybiorą jako swoją.

Oczywiście większość ludzi woli żyć w rzeczywistości, w której wszystko działa i nie ma problemów. (…)

Prawdopodobnie największą rzeczą jaką nauczyłem zespół w Apple jest to, że ludzie nigdy nie wiedzą co powinni myśleć o czymkolwiek. Jest to prawdą w Hollywood, w przemyśle wydawniczym, w świecie sztuki, w polityce. I szczególnie prawdziwe w technologii.

Rzucamy więc nowy telefon i wszyscy siedzą, zastanawiając się co o nim myśleć. Zdałem sobie z tego sprawę wiele lat temu – i nadal mnie to zadziwia – że większość ludzi jest tak niepewna co powinni myśleć, iż będą myśleć cokolwiek co powiemy im, aby myśleli.

Mówimy więc ludziom że ten telefon to nie jest jeszcze jedna aktualizacja, ale że jest to największy przełom od debiutu pierwszego iPhone’a w 2007. Mówimy, że jest niewiarygodny, zadziwiający, super, oszałamiający, magiczny, rewolucyjny. Używamy tych słów bez przerwy.

Jest to oczywiście niedorzeczne. Ale ludzie w to wierzą.

Steve ma rację. Przekładając to na rynek wyszukiwarek, tutaj ludzie wierzą, że Google jest wspaniałe, dobre i całuśne. Że stoi na straży dobra (czymkolwiek to dobro jest) i w ogóle don’t be evil.

Aktualizacja, 1 lipca

Wygląda na to, że Google usunęło z indeksu swój help dotyczący AdWords:

AdWords help did not match

Screenshot via Kaspar. Jestem ciekaw ile ten ban potrwa. Szary zjadacz chleba musi czekać 30 dni do 30 dni ;).

Aktualizacja nr 2, 1 lipca

Vanessa Fox porusza temat na Search Engine Land w artykule Google AdWords Help Cloaks to Google; Gets Banned :). Google ustami spokesperson oficjalnie:

Mogę potwierdzić, że część stron pomocy Google nieumyślnie pokazywało inną treść crawlerowi Google a inną użytkownikom. Ten błąd został naprawiony. Sprawdzimy jak do tego doszło i dołożymy starań aby podjąć odpowiednie ku temu czynności.

Jason Calacanis moment :D

Aktualizacja nr 3, 1 lipca

Już wydawało się, że śmieszniej nie będzie, tymczasem jest =). Wygląda na to, że oprócz AdWords nieumyślnie swoje helpy cloakowały również zespoły Gmaila, Analytics, Calendar i Chrome:

Gmail Help Cached

Gmail Help Cached

Analytics Help Cached

Analytics Help Cached

Google Calendar Help Cached

Google Calendar Help Cached

Google Chrome Help Cached

Google Chrome Help Cached

Polecam też Twittera – dużo fajnych komentarzy :). Spora część pozostałych stron pomocy ma już cache z 1 lipca. Ciekawe co by się tam dało znaleźć np. wczoraj =).

Otwierającą grafikę wykorzystałem na licencji CC, autor: Fire Monkey Fish

Komentarzy 3

  1. Marek Wałach pisze:

    Witam,

    bardzo ciekawa obserwacja. W prawdzie dopiero wchodzę w świat SEO/SEM ale przyznam, że daje do myślenia o tym o jakim „ryzyku” mówimy przy black hat’cie. Zresztą witryny Google zawsze były wysoko, a przecież nawet audyt SEO, który udostępnili pokazywał ich totalne braki.

    Pytanie jak dla mnie jest takie: skoro mogę wierzyć w jakąś „fajną” rzeczywistość (choćby i urojoną) i dobrze mi tam to czy nie warto? Przykład z Chrome (którego mi blokujecie :P) – dla mnie to, że Google wie jak i co wyszukuje ma swoje plusy. I nie mówię tu tylko o Chrome (poza tym nie wierze, by aż tak wysyłało dane) tylko nawet o historii wyszukiwania na koncie Google. Wydaje mi się, że w ten sposób mogę łatwiej i szybciej znaleźć to czego szukam. Oczywiście, że wiąże się to z ryzykiem ale analogicznie podróż samolotem to teoretycznie większe ryzyko niż autokarem, a mimo to dla zaoszczędzenia czasu sporo ludzi korzysta.

    Tak więc wszystko zależy od punktu widzenia. A ściśle do tematu wracając wydaje mi się, że i tak w 1 kolejności należy robić serwis pod ludzi – bo to oni przynoszą zysk.

  2. Kasia Bauer pisze:

    Historie tego typu powtarzają się a morał jest taki jak napisał jeden z komentujących historię Google kupuje linki czyli:

    Co wolno wojewodzie…

    Google wyrzuciło siebie z indeksu nie po raz pierwszy tak samo jak nie po raz pierwszy stosuje metody seo, których ich własny Search Quality team nie pochwala.

    Nie wiem co ma na celu czasowe zbanowanie helpa AdWords – efekt jest taki, że teraz reklamodawcy AdWords będą mieli trudniej go znaleźć. Po co to? Na pewno nie po to, abym znowu uwierzyła, że trzymają się zasad przez nich samych ustalonych.

  3. [...] Polish blog Magiczne SEO i SEM noticed yesterday that the snippet for the Google Adwords help page in the search results seemed a [...]

Dodaj Komentarz

XHTML: Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title="" rel=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>