Rozpocznę cytatem:
Staramy się jak najbardziej zwiększać skuteczność programu reklamowego AdWords, dlatego opracowaliśmy wskazówki dotyczące tworzenia witryn, które będą przydatne dla użytkowników, reklamodawców i wydawców. Zaobserwowaliśmy, że tworzenie witryny zgodnie z tymi wskazówkami ma dwie ważne konsekwencje:
- Jest bardziej prawdopodobne, że pieniądze wydawane na reklamy AdWords zaowocują wydaniem pieniędzy przez klientów.
- Pozytywne doświadczenia związane z klikaniem reklam AdWords zwiększają zaufanie użytkowników (co z kolei owocuje zwiększeniem liczby klientów).
Odrobinę dalej w tym samym tekście:
Trafność i oryginalność to dwie cechy charakteryzujące treść witryn wysokiej jakości. Poniżej podajemy kilka wskazówek, jak utworzyć treść spełniającą te standardy:
Trafność:
- Użytkownicy powinni być w stanie łatwo odnaleźć reklamowaną ofertę.
- Reklama powinna kierować na tę stronę w witrynie, która zawiera użyteczne informacje na temat reklamowanego produktu lub usługi – na przykład na stronę, na której użytkownicy mogą kupić reklamowany produkt, a nie na stronę zawierającą opisy kilku produktów.
Źródło pomoc Google AdWords – Wskazówki dotyczące jakości strony i witryny docelowej, pogrubienia moje.
Jest to piękna teoria, która dotyczy wszystkich reklamujących się w Google AdWords. Dobra, tyle teorii, teraz prawda czasu, prawda ekranu
.
Zaczęło się niegroźnie – od uśmieszku, który na buzię przywołał mi ten SERP:
Łapałem kolejne i uśmiechałem się co raz bardziej:
Aż w końcu znalazłem prawdziwy hardcore:
Gdzie jest na home page’u AdWords jakakolwiek wzmianka o pozycjonowaniu? Gdzie jest opis tej usługi? Gdzie jest usługa darmowej reklamy?
Czym są początkowe cytaty z helpa w porównaniu z tymi zrzutami ekranu? Czyżby Google nie mówił nam całej prawdy? ;)
Załóżmy jednak na moment, że naprawdę jest tak, jak piszą w helpie. W konsekwencji tego kampania Google musi mieć bardzo słaby Quality Score (Wynik Jakości). Pozycję reklamy (AdRank) wyznacza się ze wzoru QS * Max CPC. Czyli wystarczy ustawić Max CPC na połowę wartości Facebooka i pewno będzie można osiągnąć podobny wynik jak Google. Potem fakturę za reklamę wystawi dział sprzedaży, a zapłaci mu dział marketingu. Tej samej firmy, LOL.
Już nawet nie mówię o tych, którzy nie wiedzą co to pozycjonowanie. Przyjdzie biedaczysko na Google, wpisze [pozycjonowanie] i już będzie uświadomiony, że pozycjonować, to znaczy założyć sobie konto AdWords.








{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej lub dodaj swój }
„Co wolno wojewodzie…”
To się nazywa „don’t be evil”. W ten sposób również wcale nie podbija się sztucznie cen za kliknięcia na frazy…