Google najpierw kupiło a teraz sprzedaje
Zakup Doubleclicka, spowodował dużo dyskusji i emocji w środowisku SEM i nie tylko. Jednak nie o tym chcę napisać, ponieważ sprawa ta zakończyła się 11 marca, gdy firma w końcu spoczęła w rękach Google. Mimo to emocje wcale nie opadły. Okazuje się, że wraz z jej zakupem Google stało się agencją SEO. Jak to możliwe?
Otóż częścią Doubleclicka jest Performics, który oferuje m.in. usługi SEO. Jest to znana i szanowana firma z dużym doświadczeniem, jeden z liderów na rynku marketingu w wyszukiwarkach. Nietrudno oprzeć się wrażeniu, że w tym momencie Performics będzie mogło dostarczyć swoim klientom o wiele więcej niż każda inna agencja. Być może obniżyć koszty kampanii AdWords czy wdrapać się wyżej w naturalnych wynikach wyszukiwania? Nazwijmy to po imieniu. Google teraz sprzedaje usługi, dzięki którym można będzie się pokazywać wyżej na… Google (sic!). Trudno o lepszy przykład konfliktu interesów dla firmy, która uważa, że pozycji w swoich wynikach wyszukiwania nie można w żaden sposób kupić.
Cytat z Investor FAQ (pogrubiena moje):
We will do our best to provide the most relevant and useful search results possible, independent of financial incentives. Our search results will be objective and we will not accept payment for their inclusion or ranking.
Mamy jednocześnie wystrzegać się „specjalnych układów z Google” jak informuje się webmasterów:
Nikt nie może zagwarantować pierwszej pozycji w rankingu Google.
Wystrzegaj się SEO, którzy twierdzą, że gwarantują pozycję w rankingach, mają „specjalne układy z Google” lub reklamują ,,priorytetowe zgłaszanie” witryn do Google. Nie ma żadnego priorytetowego trybu zgłaszania do Google.
Wokół sprawy zrobiło się dużo szumu. Od momentu oficjalnego przejęcia Doublclick, Google ucierpiało mocno w obszarze public relations. Napisano dużo gorzkich słów pod adresem wyszukiwarki. Jednym ze znaczniejszych głosów był list otwarty Danny’ego Sullivana z Search Engine Land do Google, dotyczący właśnie Performics. Firma w końcu poszła po rozum do głowy i posłuchała rady Danny’ego. Wczoraj na oficjalnym blogu Google ogłoszono, że Performics Search Marketing zostanie sprzedany. Mądry krok z ich strony. Przyklasnął temu nawet jeden z najbardziej znanych pracowników Google – Matt Cutts.
Mimo, że suma sumarum historia zakończyła się pozytywnie, to jednak niesmak pozostał. Trudno jest sobie wyobrazić, że prowadząc tak długą batalię o Doubleclicka Google od początku nie wiedziało co kupuje.


