Strona główna » Biznesowo » IAB Polska i precedens, którego nie było

IAB Polska i precedens, którego nie było

by Bartek Krzemień dnia 3 września 2008

in Biznesowo,Polskie Podwórko

Chyba nie ma w gronie ludzi związanych z reklamą w sieci kogoś, kto w ciągu ostatnich dni nie słyszałby o konflikcie pomiędzy firmami świadczącymi usługi email marketingu. Szczerze powiem, nie jestem specem z zakresu email marketingu, więc nie mnie oceniać iskrzenie w tej branży. Zdecydowałem się na podjęcie tego tematu na Magicznym ze względu na to, że w jednej kwestii bezpośrednio dotknął on marketingu w wyszukiwarkach.

Zanim jednak przejdziemy dalej, pozwolę sobie podać linki w chronologicznej (na tyle, ile sam wiem) kolejności. Polecam zapoznanie się każdemu nie w temacie, lub po prostu ciekawskiemu :). Warto.

  1. Opcom uruchamia nowy app do email marketingu o nazwie Freshmail (Interaktywnie.com). Polecam przeczytać dyskusję pod tym newsem.
  2. Opcom publikuje raport o CSS, który staje się jednym z zarzutów (Interaktywnie.com).
  3. Na blogu MediaFun pojawia się baner reklamowy Freshamila, nawiązujący do logotypu chyba największego konkurenta, firmy SARE (Blog.MediaFun.pl).
  4. Trwa wymiana zdań pomiędzy reprezentantami zainteresowanych stron i resztą widzów. Ponoć udzielają się też prawnicy.
  5. Do IAB zostaje skierowane pismo, w którym kilka firm oskarża Opcom. Pierwszy raz przeczytałem o tym na Mediarunie, szersze wersje newsa dostępne na InternetStandard, Dzienniku Internautów i Interaktywnie.com. Dzięki dla DI za hostowanie pełnej treść pisma jak i odpowiedzi na nie.
  6. IAB wydaje oświadczenie jako odpowiedź na treść obu powyższych pism.

Tyle gwoli wprowadzenia =). Mnie szalenie interesujący wydał się punkt 9 ze wspomnianego pisma do IAB, w którym napisano:

9. Stosowanie niedozwolonych technik pozycjonowania
- Przykładami nielegalnych działań, które owocują podniesienim pozycji strony produktowej systemu Freshmail w wyszukiwarkach jest umieszczenie pozbawionego sensu tekstu, wraz z szeregiem podlinkowanych słów kluczowych, na tzw. farmach linków. W treści owych tekstów, jak również w adresie URL, wykorzystane zostały także m.in. nazwy konkurencyjnego systemu e-mail marketingu, co powodować ma odnajdywanie przez użyszkownika szukającego danego systemu strony Freshmaila. Jest to widoczne m.in. pod adresami:
http://www.presell.delog.pl/n-795-email_marketing_amp.html

http://www.bukmacherskie-zaklady-sportowe.pl/2008/05/05/sare-w-email-marketingu/

Zrzuty ekranu z tych linkowanych stron.

Rozumiecie już? Ten zarzut dotyczy najbardziej trendy ostatnio metody pozycjonowania czyli stawiania tzw. precli. Gdyby więc IAB ustosunkował się do tego, to mielibyśmy precedensową wypowiedź.

Dlatego właśnie czuję się mocno zawiedziony i rozczarowany postawą IAB. Najzwyczajniej w świecie umyto ręce. Co więcej, w uzasadnieniu napisano m.in.:

IAB Polska podejmuje działania w kierunku regulacji wzmacniających konkurencyjność rynku reklamy internetowej oraz aktywnie promuje międzynarodowe standardy współpracy pomiędzy podmiotami funkcjonującymi na rynku reklamy internetowej. Dlatego chcemy podkreślić, że IAB Polska nie jest podmiotem właściwym do rozstrzygania o tym, kto ma rację w tego typu sporach.

Pełna treść oświadczenia IAB dostępna jest na InternetStandard.pl.

Jeśli IAB ma aktywnie promować międzynarodowe standardy współpracy to kto jeśli nie IAB ma największą kompetencję w kwestii niedozwolonych technik pozycjonowania się wypowiedzieć? To logotyp IAB widnieje w patronatach merytorycznych praktycznie każdej konferencji związanej z Internetem w Polsce. Moim zdaniem to zobowiązuje do czegoś więcej.

Zostaw Komentarz

You can use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="">

Wcześniejszy wpis:

Kolejny wpis