<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Magiczne SEO i SEM &#187; Biznesowo</title>
	<atom:link href="http://magiczne.seoisem.pl/kategoria/biznesowo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://magiczne.seoisem.pl</link>
	<description>Ego custodiam ipsos custodes</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 09:19:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Gdzie jest Twoja pasja?</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2010 10:12:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=3349</guid>
		<description><![CDATA[Rok temu nasze manatki przenosiły się z czeskiej Pragi z powrotem do Polski. Po kilku latach pracy w jednym z tygrysów rynku SEM mieliśmy zamiar zacząć na nowo. Czy było warto? Nie to co zwykle Ten wpis będzie inny niż zwykle. Zazwyczaj można tu przeczytać teksty dotyczące technicznych aspektów PPC i SEO. Dziś będzie inaczej. [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/">Gdzie jest Twoja pasja?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="post_image_link" href="http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/" title="Permanent link to Gdzie jest Twoja pasja?"><img class="post_image alignright" src="http://farm2.static.flickr.com/1007/1439188786_c73657d4fb.jpg" width="375" height="500" alt="Passion Flower" /></a>
</p><p>Rok temu nasze manatki przenosiły się z czeskiej Pragi z powrotem do Polski. Po kilku latach pracy w jednym z tygrysów rynku SEM mieliśmy zamiar zacząć na nowo. Czy było warto?<span id="more-3349"></span></p>
<h2>Nie to co zwykle</h2>
<p>Ten wpis będzie inny niż zwykle. Zazwyczaj można tu przeczytać teksty dotyczące technicznych aspektów PPC i SEO. Dziś będzie inaczej.</p>
<p>W ciągu ostatniego roku wiele osób pytało mnie dlaczego nie pracuję już w <a href="http://www.ataxo.pl/">Ataxo</a> i co mi w ogóle odbiło żeby z zagranicy wracać do tego marazmu polskiego. Odpowiedź wbrew pozorom jest dość prosta – rok temu <a href="http://www.facebook.com/photo.php?pid=2799532&#038;l=7344f4058c&#038;id=612887342">Adaś</a>, mój maluch, wpadł w wiek poborowy, przyszło mu porzucić zabawki i stanąć w szeregu pierwszaków. Chcieliśmy, żeby uczył się w polskiej szkole, bo chociaż umiał czeski najlepiej w naszej rodzinie, to jednak nie dawało to podstaw do komfortowej nauki. Stąd decyzja o powrocie do Polski.</p>
<p>Rozwód z Ataxo wydarzył się niejako „po drodze.” Nie wynikał z niechęci czy znudzenia pracą. Wręcz przeciwnie, idea Divbi to przecież właśnie <a href="http://divbi.com/uslugi/seo/">SEO</a> i <a href="http://divbi.com/uslugi/linki-sponsorowane/">PPC</a> czystej krwi.</p>
<h2>Bartek w krainie kangurów</h2>
<p>Ta parafraza tytułu jednej z książek Alfreda Szklarskiego fajnie oddaje moje lata spędzone w Ataxo (pamiętam jeszcze All-Stars), najpierw w Katowicach, a potem w Pradze. Nie mam na myśli samej firmy, ale marketing w wyszukiwarkach ogólnie. To właśnie taka kraina kangurów. O Australii słyszał każdy, mało kto jednak zna więcej faktów na jej temat. Podobnie było z marketingiem wyszukiwarkowym. Patrząc na MSP można powiedzieć, że nadal tak jest.</p>
<p>Stopniowe poznawanie krainy kangurów było fascynującym przeżyciem. Nie zamieniłbym go na nic innego. Miałem wielkie szczęście móc obserwować polski rynek jednocześnie jedną nogą będąc na czeskim – dawało to znakomitą perspektywę, taki fajny kontrast. Przeogromnie cieszę się, że było z kim dzielić się wrażeniami i pogłębiać tematy dzięki intensywnym dyskusjom. Tak, chodzi o <a href="http://magiczne.seoisem.pl/autorzy/kasia-bauer/" title="Kasia Bauer">Kasię</a> :). Wyszukiwarki stały się naszym wspólnym poligonem. Z dzielenia pasji i krystalizacji poglądów w czasie emocjonujących dyskusji powstało Magiczne. Były również takie momenty, że&#8230; Cóż, dość powiedzieć, że gdyby nie Kasia, to dużo dobrych rzeczy w ogóle by się nie wydarzyło.</p>
<p>Firma delegowała mnie często do Katowic i Warszawy. Katowickie biuro Ataxo gromadziło absolutnie najcudowniejszy kolektyw wesołych mutantów, w jakim kiedykolwiek byłem. Dla wszystkich ludków, którzy tam pomieszkiwali mam cały czas jedno i to samo – <em>kocham Was</em>.</p>
<p>Dlaczego tak? Dlatego, że im się chciało. Byli pełni zapału i entuzjazmu – mieli przeogromną pasję do tego, co robili. Ich praca na co dzień to były istne ekspedycje przez dżunglę – docierali do osad, gdzie albo o internecie nikt nie słyszał, albo słyszał niewiele. Rozbijali tam obóz i cierpliwie tłumaczyli dlaczego warto spróbować wyszukiwarek. Moim zdaniem to ich pozytywistyczne podejście umożliwiło późniejszy rozkwit tych wszystkich agencji i agencyjek SEM, które mamy teraz. Bo ile agencji było na rynku w 2005, 2006 roku?</p>
<p>Oprócz Katowic była jeszcze Warszawa i inne miasta, gdzie odbywały się jakieś konferencje czy spotkania. Spotkałem tam sporo interesujących ludzi, dzięki którym poznałem zapatrywania na wyszukiwarki ze wszystkich możliwych stron i barykad. Dawało to znów kolejną warstwę kontrastu do tego, co wcześniej znałem z teamów telesalesowych. Stopniowo można było zobaczyć klarownie gdzie leżą czyje potrzeby i interesy. I w którą stronę zmierzamy.</p>
<h2>Gdzie te kangury?</h2>
<p>Na przełomie 2008/09 roku zacząłem sobie zdawać sprawę, że coś jest nie tak. Rzeczy stopniowo zaczynały tracić swój, jak dotąd nieodłączny, czar, zachęcający na co dzień do działania.</p>
<p>Do teraz zadaję sobie pytanie co takiego się stało. Zmuszony jestem pozostawić je bez konkretnej odpowiedzi. Mogę tylko przywołać pojedyncze epizody, które wywoływały uczucie zrezygnowania i generalnie syzyfowej pracy. Przykłady.</p>
<p>W IAB siedzimy na grupie roboczej i gadamy jak to chcemy standardy dobre na rynku, po czym wychodzą kwiatki takie jak <a href="http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/">ten</a>, albo <a href="http://fakty-mity-seo.info/spowiedz-spamera.html">ten</a>. Grupie roboczej trzeba jednak oddać sprawiedliwie, że dyskusje toczyły się tam ciekawe. Tzn. do momentu, dopóki na grupę nie zaczęło przychodzić Google. Szkoda jedynie, że zazwyczaj na dyskusjach się kończyło.</p>
<p>Inny przykład to ewolucja rozmów z klientami. Mówi się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Im bardziej firma rosła, tym durniejsze zapytania ofertowe trzeba było negocjować. Zapytania ofertowe kontrahentów totalnie dziewiczych pod kątem internetowym, układane wg widzimisię ichnich prezesów czy dyrektorów departamentów wszelkiej maści. Absolutnie nie mieli ochoty ani podawać uzasadnienia ani słuchać argumentacji. Ci z Was, którzy pracują w większych firmach, doskonale wiedzą co mam na myśli.</p>
<p>Jeszcze inny przykład to eventy branżowe. Zawsze słyszałem coś a&#8217;la <em>robimy tą konferencję, bo trzeba ludziom solidnej wiedzy</em>. Młody byłem, więc z początku nawet w to wierzyłem. Potem zaczęło mi przechodzić. Teraz wiem, że w Polsce organizatorów zazwyczaj nie interesuje Twoja merytoryka tylko chęć i wydolność Twojej organizacji do połykania pakietów sponsorskich. Merytoryka jest argumentem drugorzędnym.</p>
<p>Wspomniałem wcześniej, że mogłem dzielić się wrażeniami z Kasią. Człowiek jest dziwnym stworzeniem, czasem widzi rzeczy, których nie ma, albo nie widzi rzeczy, które są. Dlatego właśnie dobrze jest mieć możliwość weryfikowania własnych obserwacji w czyimś krytycznym spojrzeniu.</p>
<h2>Życie masz tylko jedno</h2>
<p>Tylko jedno. Oczywiście życie nie jest czarno-białe, ale naprawdę nie warto go spędzać na samoprzekonywaniu się, że to wcale nie plucie, tylko deszcz pada.</p>
<p>Rok temu, chcąc ocalić własną pasję i zachować spokój sumienia, zdecydowałem się wyjść z głównego nurtu wydarzeń, w którym obecność zapewniała praca dla tak dużej firmy.</p>
<p>Krok ten ocalił moją pasję – cały czas chce mi się czytać, analizować, pisać, kodować i wszystkie te dziwne rzeczy, od których zmieniam tylko szkła na grubsze. Praca, którą wykonuję, cały czas mnie cieszy i sprawia bardzo dużą satysfakcję. Kręci po prostu.</p>
<p>Krok ten pozwolił mi słowa popierać czynami. Wiem, jestem pyskaty. Ale dobrze mi z tym, bo nie tylko wierzę w to, co mówię, ale także to robię. Uśmiech politowania wywołują u mnie blogerzy powszechnie uważani za mędrców polskiego Internetu, niemal wieszczący na swoich witrynach i jednocześnie ubezwłasnowolnieni korporacyjnym kontraktem. <em><a href="http://w613.wrzuta.pl/audio/3jOuAK12Gty/09._kontestacja">Kontestacja</a>, kontestacja, to jest dobre na wakacjach. A już w szkole wszyscy grzeczni, uczesani i bezpieczni.</em></p>
<p>Krok ten skutecznie i szybko zweryfikował wszystkie nawiązane znajomości. Wiem już, kto przyjaźnił się i uśmiechał bo miał w tym interes, a komu naprawdę zależało (zdrówko, Adamie!).</p>
<h2>Popełniaj błędy</h2>
<p>Na koniec jestem Wam winien pewną klaryfikację, która zachowa właściwy balans. Nie chcę sprawić wrażenia, że ten ostatni rok był jednym pasmem sukcesów, a cały ten post to taki publiczny wanking. Nie, chcę pokazać coś innego – zwycięstwa były, ale porażki pojawiły się także.</p>
<p>Najwięcej błędów popełniłem od strony menedżerskiej. Wcześniej miałem tylko mięsko, bez żadnego dbania o szkielet. Od czasu powstania Divbi wyrosła cała masa rzeczy, o których nawet nie wiedziałem, że istnieją. Pociągnęło to za sobą błędy w planowaniu i w efekcie obsuwy w terminach realizacji. Zaliczyliśmy faile, które palą  przez cały czas jak rozpalone żelazo. Palą, bo niedotrzymywanie słowa to dla mnie osobiście absolutny wstyd. Pocieszeniem jest to, że po drugiej stronie mieliśmy wspaniałych kontrahentów – sprawy udało się wyprostować pomimo naszego faila (jeszcze dziękuję, wiecie kim jesteście!).</p>
<h2>Więc jaki z tego morał?</h2>
<p>Kiedyś przeczytałem coś, co mówiło że jeśli masz jakieś cele albo marzenia, to generalnie do realizacji potrzebne jest tylko jedno: <a href="http://seoblackhat.com/2007/01/29/do-it-fucking-now/">do it fucking now</a>. Jasne, pomyślałem, ten koleś jest na niesamowitym haju dzięki papierosom marki <em>American Dream</em>. Teraz wiem, że nie! Naprawdę, jedyne czego trzeba żeby żyć tak jak się chce i bez odrazy patrzeć w lustro, to po prostu przestać gadać i zacząć coś ze swoim życiem robić. Nie bać się porażek, bo one są naturalną częścią życia. I zawsze chronić swoją pasję. Nie ma takich pieniędzy, które są warte poświęcenia swojej pasji.</p>
<p><small>Zdjęcie na początku wpisu wykorzystałem w ramach licencji CC, autorem jest <a href="http://www.flickr.com/photos/aboyandhisbike/1439188786/sizes/m/">Michael @ NW Lens</a>.</small></p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/">Gdzie jest Twoja pasja?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Garść porad dla startujących w Google Online Marketing Challenge (i nie tylko)</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/google-online-marketing-challenge-porady/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/google-online-marketing-challenge-porady/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Mar 2010 10:49:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Paid Search]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=3113</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno miałem zaszczyt gościć w progach Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Było to wspaniałe doświadczenie, które składało się z dwóch części &#8211; warsztatu dla gości AE z Norwegii oraz spotkania ze studentami. Warsztat był oczywiście o marketingu w wyszukiwarkach :). Żacy natomiast stanęli w szranki w konkursie Google Online Marketing Challenge, dlatego spotkanie było poświęcone właśnie [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/google-online-marketing-challenge-porady/">Garść porad dla startujących w Google Online Marketing Challenge (i nie tylko)</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Niedawno miałem zaszczyt gościć w progach Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Było to wspaniałe doświadczenie, które składało się z dwóch części &#8211; <a href="http://www.ae.katowice.pl/?contentid=9675">warsztatu dla gości AE z Norwegii</a> oraz spotkania ze studentami. Warsztat był oczywiście o marketingu w wyszukiwarkach :). Żacy natomiast stanęli w szranki w konkursie Google Online Marketing Challenge, dlatego spotkanie było poświęcone właśnie zagadnieniom linków sponsorowanych w Google.<span id="more-3113"></span></p>
<p>Zanim przejdę do soczystych kąsków dla fascynatów GOMC, chcę w tym miejscu serdecznie podziękować ludziom z AE. Pani Edycie Lachowicz Santos za zaproszenie na norweskie warsztaty i Arturowi Strzeleckiemu oraz jego studentom za zaproszenie na zajęcia. Jeśli ktoś z Was jeszcze nie wie jeszcze jak wspaniałe pomysły mają w katowickiej AE, to polecam zapoznanie się z witryną poświęconą <a href="http://www.silesiasem.pl/">cyklicznym spotkaniom SilesiaSEM</a> oraz z opisem zaplanowanych na czerwiec <a href="http://www.silesiasem.pl/warsztaty-2010/">Warsztatów SilesiaSEM 2010</a>. Naprawdę, wspaniali ludzie, którym się chce robić coś więcej. </p>
<p>Jednym ze smaczków warsztatów norweskich było omówienie spamu na domenach uczelnianych. Miałem fajny przykład, którym chcę podzielić się również z Wami:</p>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2010/03/levitra-yale.gif" alt="Levitra na Uniwersytecie Yale." title="Levitra na Uniwersytecie Yale." width="588" height="359" class="aligncenter size-full wp-image-3118" /></p>
<p>Soczyste =).</p>
<h2>Szranki GOMC</h2>
<p>W dużym skrócie, <a href="http://www.google.com/onlinechallenge/">Google Online Marketing Challenge</a> to konkurs dla kilkuosobowych zespołów studenckich, którego celem jest popularyzacja reklamy online zarówno wśród żaków jak i małych firm. Każdy zespół wybiera niewielki biznes, na rzecz którego przygotowuje, wdraża i prowadzi kampanię PPC na AdWords. Fundusze na kliki sponsoruje Google &#8211; 200 dolarów dla każdego teamu. Wg Google, w 2009 roku konkurs zgromadził 2187 zespołów z 57 krajów.</p>
<p>Kampanie trwają przez dowolne trzy ciągłe tygodnie w pierwszej połowie roku. Następnie wyniki są oceniane, a na podstawie ocen wyłania się zwycięzców. Debeściaki pojadą skosztować słynnej, <a href="http://valleywag.gawker.com/5041133/how-googles-cafes-turned-into-hells-kitchens">choć już podobno nie takiej darmowej</a>, stołówki w Mountain View :). Oczywiście będą mieć także wystrzałowe wpisy w CV.</p>
<h2>Studencki konkurs, życiowe problemy</h2>
<p>Studenci mieli sporo pytań. Okazało się, że ich problemy są bardzo życiowe i znane każdemu, kto miał agencyjne doświadczenie z sektorem MSP. Mało który właściciel zdaje sobie sprawę, że kampania powinna być zorientowana na jakieś cele. Podobnie, jak witryna internetowa &#8211; ta również powinna mieć mierzalne i weryfikowalne cele.</p>
<p>Drugą grupę stanowiły problemy związane z samym AdWords. Dokładniej, z przyjaznością i poruszaniem się po panelu administracyjnym. W gronie prowadzących kampanie linków na co dzień każdy ma swoje zdanie nt. nowego interfejsu :). A co dopiero mają powiedzieć studenci, rzuceni na głęboką wodę?</p>
<ol id="table-of-content">
<li><a href="#zdefiniuj-cele-kampanii">Zdefiniuj cele kampanii linków sponsorowanych</a></li>
<li><a href="#nie-oszczedzaj-na-kampaniach-i-zestawach">Nie oszczędzaj na kampaniach i zestawach</a></li>
<li><a href="#wylaczaj-siec-stron-z-trescia">Wyłączaj sieć stron z treścią</a></li>
<li><a href="#wykluczajace-slowa-kluczowe">Nie bój się korzystać ze słów kluczowych w dopasowaniu wykluczającym</a></li>
<li><a href="#ustawianie-budzetu-dostarczanie-reklam">Pamiętaj o właściwych ustawieniach budżetu i emisji reklam</a></li>
</ol>
<h3 id="zdefiniuj-cele-kampanii">1. Zdefiniuj cele kampanii linków sponsorowanych</h3>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2010/03/definicja-konwersji-adwords.png" alt="Definicja konwersji w AdWords" title="definicja-konwersji-adwords" width="333" height="488" class="alignright size-full wp-image-3125" /> Zależnie od typu biznesu, na rzecz którego działasz, zdefiniuj adekwatne dla niego cele. Pozyskiwanie klientów to za mało :). Musisz jeszcze wiedzieć jak to pozyskiwanie klientów się odbywa i jak można to liczyć przy użyciu AdWords i/lub Analytics. AdWords oferuje kody do śledzenia konwersji. Możesz wygenerować osobny kod dla każdej interesującej Cię akcji. Wklejaj po jednym kodzie na każdą ze stron informujących o tym, że akcja została wykonana.</p>
<p>Na witrynie internetowej jest strona kontaktowa z emailem? Spróbuj nakłonić właściciela biznesu do wprowadzenia formularza kontaktowego. Po wysłaniu pokażcie nową stronę z komunikatem, że wiadomość została wysłana poprawnie i kodem śledzenia konwersji.</p>
<p>Biznes prowadzi działalność usługową? (Solarium? Mechanik samochodowy? Gabinet kosmetyczny? Dentysta? Restauracja?) Obok formularza kontaktowego możecie umieścić formularz rezerwacji. Nie musi to być mega aplikacja &#8211; wystarczy zwykły formularz z określeniem daty i godziny. Ważne aby po jego wysłaniu ktoś się z firmy zadzwonił do osoby, która go wysłała i albo potwierdził rezerwację, albo ustalił inny termin. I znowu &#8211; po wysłaniu rezerwacji info o tym, że przeszła po prawnie, a w treści kod śledzący.</p>
<h3 id="nie-oszczedzaj-na-kampaniach-i-zestawach">2. Nie oszczędzaj na kampaniach i zestawach</h3>
<p>Niemal obowiązkowo popełnianym przez nowych reklamodawców błędem, jest wrzucanie wszystkich słów kluczowych do jednej kampanii i jednego (czasem kilku) zestawów reklamowych. Ciężko się dziwić &#8211; przecież niby na tym to polega: słowa kluczowe i teksty :).</p>
<p>Rzeczywistość szybko weryfikuje ten pogląd poprzez:</p>
<ul>
<li>koszmarnie wysokie CPC</li>
<li>dziwnie mały CTR</li>
<li>brak konwersji</li>
</ul>
<p>Im bardziej ogólny jest Twój zestaw, tym trudniej dopasować przekaz reklamowy do potencjalnego klienta. Niemal identyczna sytuacja jest ze stroną docelową &#8211; ciężko wybrać, gdzie kierować odwiedzających i w efekcie kampania częstokroć kończy z kierowaniem na stronę główną. Do tego dochodzi jeszcze Googlowe uszczęśliwianie reklamodawców na siłę poprzez aplikowanie <a href="http://magiczne.seoisem.pl/skuteczne-linki-sponsorowane/#podatek-ignoranta-adwords">podatku ignoranta AdWords</a>. </p>
<p>Rozważmy przykład gabinetu kosmetycznego. Dla laika sensowne może być wybranie słów opisujących ofertę:</p>
<ul>
<li>solarium</li>
<li>peeling twarzy</li>
<li>salon kosmetyczny</li>
<li>kosmetyczka</li>
</ul>
<p>i umieszczenie ich w jednym zestawie. Problem pojawia się jednak już na etapie pisania tekstów &#8211; no bo jak napisać jeden tekst, którym prześlemy konkretną wiadomość do osób zainteresowanych tylko jedną z wymienionych powyżej usług? Dlatego właśnie warto rozbić zestaw na mniejsze, pisać precyzyjne teksty i dopierać strony, których zawartość jest najbliższa temu, o czym piszemy w reklamie.</p>
<h3 id="wylaczaj-siec-stron-z-trescia">3. Wyłączaj sieć stron z treścią</h3>
<p>Wyłączaj jednakże z głową, czyli nie przebijaj zaostrzonym palikiem jak niecnego wampira, lecz rozdziel sieci emisji na dwie kampanie. Jedną na <em>search</em>, a drugą na <em>content</em>. W znakomitej większości przypadków ludzie na wyszukiwarce są w innym stadium cyklu zakupowego niż osoby przeglądające normalne witryny. Dlatego też inaczej konstruuje się teksty na wyszukiwarkę, a inaczej na sieć stron z treścią.</p>
<p>Mając obie sieci w ramach jednej kampanii nie będziesz w stanie efektywnie konstruować przekazów reklamowych. Oprócz tego dochodzi jeszcze problem dodatkowych bidów. Jak wspomniałem, wyszukiwarka ma ludzi na innym stadium cyklu, aktywnie poszukujących produktu/usługi. Zazwyczaj będą oni dla Ciebie więcej warci, niż ludzie przeglądający normalne strony. Dlatego właśnie nastawianie właściwych bidów oraz swoboda w określaniu budżetów dziennych również powinny być tym, co warto sobie zapewnić. A najprościej osiąga się to poprzez rozdzielenie kampanii.</p>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2010/03/search-vs-content-adwords.png" alt="Search vs content w AdWords" title="Search vs content w AdWords" width="560" height="261" class="aligncenter size-full wp-image-3127" /></p>
<p>(Widzicie na screenshocie powyżej co jest rekomendowane dla nowych reklamodawców? Hehe, <em>don&#8217;t be evil</em>, hehe.)</p>
<h3 id="wykluczajace-slowa-kluczowe">4. Nie bój się korzystać ze słów kluczowych w dopasowaniu wykluczającym</h3>
<p><a href="https://adwords.google.com/support/aw/bin/answer.py?hl=pl&#038;answer=63235">Słowa kluczowe w dopasowaniu wykluczającym</a> powinny stać się Twoją miłością :). Jest to jeden z najlepszych stoperów dla niepożądanych wyświetleń i niechcianych kliknięć. Zależnie od potrzeb negatywne słowo kluczowe może mieć siłę obucha albo precyzję skalpela. Dzięki nim możesz łatwo prowadzić swoją kampanię w pożądanym przez Ciebie kierunku.</p>
<p>Negatywki można umieścić na poziomie zestawu reklamowego lub na poziomie całej kampanii. Daje to bardzo dużą elastyczność i upraszcza administrację kampanii.  Naturalnym pytaniem jakie może się nasunąć będzie &#8211; <em>skąd brać pomysły na wykluczające słowa kluczowe?</em> Są dwie możliwości. </p>
<p>Pierwsza z nich to <a href="http://adwords.google.com/support/aw/bin/answer.py?hl=pl&#038;answer=68034">raport skuteczności wyszukiwanego hasła</a>. Polska wersja helpa AdWords mówi, że raport, cytuję, <em>zawiera dane dotyczące skuteczności wyszukiwanych haseł, które spowodowały wyświetlenie reklamy po kliknięciu przez użytkownika</em>.  W rzeczywistości jest na odwrót, bo wyświetlenie następuje przed kliknięciem, a nie po nim. Raport powinien więc pokazać Ci faktyczne zapytania, które spowodowały wyświetlenie Twojej reklamy. Oczywiście, jak to w przypadku Google bywa, nie dostajesz pełnych danych. Dostajesz zestaw słów i całą masę pozycji w raporcie oznaczonych jako &#8222;other queries&#8221;.</p>
<p>Drugą możliwość uzyskamy w Google Analytics poprzez <a href="http://magiczne.seoisem.pl/filtry-google-analytics/#realne-zapytania-z-adwords">filtr na realne zapytania z AdWords</a>. Pisałem o nim więcej w linkowanym artykule.</p>
<h3 id="ustawianie-budzetu-dostarczanie-reklam">5. Pamiętaj o właściwych ustawieniach budżetu i emisji reklam</h3>
<p>Uczestnicząc w GOMC masz $200 na 21 dni. Daje to średnio $9,5 na dzień. Jeśli przygotujesz kilka kampanii, może się okazać, że dla każdej z nich będziesz mieć budżet rzędu $1-$2. Wszystko jest OK do momentu, kiedy okaże się, że w danej kampanii wybrane przez Ciebie słowa kluczowe mają potencjał do wydawania $10 na dzień. Przy budżecie $1 i potencjale $10 Twoje reklamy będą pokazywać się mniej więcej przy co dziesiątym zapytaniu.</p>
<p>Dzieje się tak dlatego, iż domyślnym ustawieniem <a href="https://adwords.google.com/support/aw/bin/answer.py?hl=pl&#038;answer=37611">emisji reklam w AdWords</a> jest <em>Emisja standardowa</em>. Rozciąga ona wydawanie budżetu na całą dobę. Aby się tego ustrzec należy wybrać <em>Emisję przyspieszoną</em>. Dzięki niej widać od razu jaki potencjał mają jakie słowa oraz kampanie.</p>
<h2>Powodzenia w konkursie!</h2>
<p>Raz jeszcze dziękuję studentom za ciepłe przyjęcie, interesujące zajęcia i korespondencję nadesłaną po spotkaniu. Czytelników Magicznego zapraszam do zapoznania się blogami drużyn z Akademii Ekonomicznej:</p>
<ul>
<li><a href="http://aegoogleonlinemarketingchallenge.blox.pl/html">http://aegoogleonlinemarketingchallenge.blox.pl/html</a></li>
<li><a href="http://googleonlinemarketingchallenge.blox.pl/html">http://googleonlinemarketingchallenge.blox.pl/html</a></li>
<li><a href="http://googleonlinemarketingchallenge2010.blox.pl/html">http://googleonlinemarketingchallenge2010.blox.pl/html</a></li>
<li><a href="http://googlechallenge2010.blox.pl/html">http://googlechallenge2010.blox.pl/html</a></li>
<li><a href="http://gomc.blox.pl/html">http://gomc.blox.pl/html</a></li>
</ul>
<p>Posty pozwalają zorientować się czym tak naprawdę pachnie kampania w AdWords &#8211; szczególnie początkującym reklamodawcom.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/google-online-marketing-challenge-porady/">Garść porad dla startujących w Google Online Marketing Challenge (i nie tylko)</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/google-online-marketing-challenge-porady/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prezentacja: SEO w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/prezentacja-seo-w-sektorze-malych-i-srednich-przedsiebiorstw/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/prezentacja-seo-w-sektorze-malych-i-srednich-przedsiebiorstw/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 11:31:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Bauer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>
		<category><![CDATA[Ranking Organiczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=3029</guid>
		<description><![CDATA[Kilka miesięcy temu (dokładnie w październiku) mieliśmy przyjemność wystąpić na spotkaniu Silesia SEM, organizowanym przez Artura Strzeleckiego z ramienia Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Aktualnie planujemy wybrać się na nadchodzące spotkanie #3 z tej serii. Do tej pory jakoś nigdy nie zabraliśmy się do tego, aby #2 podsumować czy opublikować na Magicznym. Stwierdziłam, że nadchodzący event [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/prezentacja-seo-w-sektorze-malych-i-srednich-przedsiebiorstw/">Prezentacja: SEO w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Kilka miesięcy temu (<a href="http://magiczne.seoisem.pl/bedziemy-na-silesia-sem-2/">dokładnie w październiku</a>) mieliśmy przyjemność wystąpić na spotkaniu Silesia SEM, organizowanym przez Artura Strzeleckiego z ramienia Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Aktualnie planujemy wybrać się na nadchodzące <a href="http://www.silesiasem.pl/plan-trzeciego-spotkania">spotkanie #3</a> z tej serii. Do tej pory jakoś nigdy nie zabraliśmy się do tego, aby #2 podsumować czy opublikować na Magicznym. Stwierdziłam, że nadchodzący event jest dobrą okazją, aby to wreszcie zrobić i jednocześnie zachęcić Was do przyjechania 23 lutego, aby posłuchać innych :).</p>
<h2>Nagranie z prezentacji: Jak zabrać się za SEO w sektorze MSP?</h2>
<p><object width="549" height="309"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=7221651&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=00ADEF&amp;fullscreen=1" /><embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=7221651&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=00ADEF&amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="549" height="309"></embed></object><br />
<span id="more-3029"></span><br />
Stworzyliśmy tą prezentację z myślą o małych i średnich przedsiębiorcach, aby zachęcić ich do prowadzenia <strong>własnych działań SEM</strong>. Mimo, że w trakcie spotkania dużym zainteresowaniem cieszyła się dyskusja o pozycjonerach i charakterystyce polskiego rynku, to chcieliśmy przede wszystkim sprawić, aby te małe i średnie firmy uwierzyły we własne siły. Mała firma ma swoje specyficzne zalety, które działają na jej korzyść. Możliwe jest skuteczne konkurowanie z dużymi i znanymi firmami w wynikach wyszukiwania. </p>
<p>Osoby zainteresowane tematyką polskich pozycjonerów i różnym podejściem do SEM odsyłam do:</p>
<p><a href="http://magiczne.seoisem.pl/roznica-pomiedzy-seo-a-pozycjonowaniem/" title="Pozycjonowanie czy SEO?">Różnica pomiędzy SEO a pozycjonowaniem</a> &#8211; białe i czarne SEO oraz etyka względem wyszukiwarek, a raczej jej brak.</p>
<p><a href="http://magiczne.seoisem.pl/etyka-marketing-w-wyszukiwarkach/">Etyka i marketing w wyszukiwarkach</a> &#8211; co to jest etyka w marketingu w wyszukiwarkach i jak nie wybierać agencji do linków sponsorowanych.</p>
<p>Zapraszam do komentowania zawartości prezentacji.</p>
<h2>Mała firma ma małe szanse?</h2>
<p>Częstą bolączką właścicieli przedsiębiorstw jest <strong>mała ilość pracowników</strong> i <strong>niski budżet</strong>. </p>
<p>Ograniczone środki pieniężne wymagają od przedsiębiorców większej kreatywności i poszukiwania darmowych rozwiązań. W przypadku tworzenia stron internetowych doskonałym darmowym rozwiązaniem jest <a href="http://www.wordpress.org/">WordPress</a> &#8211; system zarządzania treścią WWW. Niestety często jest on kojarzony wyłącznie z blogami. Jednakże po zapoznaniu się z aktualnymi możliwościami tego CMSa nasuwa się wniosek, że to bardzo krzywdzący stereotyp. WordPress pozwala małym i średnim firmom nie tylko zaoszczędzić pieniędze, ale także okazuje się być bardzo elastycznym rozwiązaniem. Zalety przy tworzeniu firmowej witryny to m.in:</p>
<ul>
<li>cena (produkt darmowy)</li>
<li>elastyczność &#8211; możliwość całkowitego przeobrażenia wyglądu witryny przy małym nakładzie pracy i czasu</li>
<li>SEO &#8211; WordPress jest jednym z lepiej przemyślanych CMSów pod kątem wyszukiwarek, a jego niedociągnięcia są stosunkowo łatwe w naprawie albo poprzez własne modyfikacje albo dzięki już istniejącym rozwiązaniom (np pluginom)</li>
<li>łatwa obsługa &#8211; w przypadku pracowników tworzących zawartości na witrynie istotne jest, aby wprowadzanie ich było bardzo proste. W przypadku WordPressa mamy edytor wizualny, z którym poradzi sobie każdy, kto ma podstawowe doświadczenie z jakimkolwiek edytorem tekstu</li>
<li>duże możliwości rozwoju &#8211; małą witrynę można przeobrazić w duży i złożony serwis (na WordPressie działają m.in.: Techcrunch, All Things Digital, Search Engine Land)</li>
<li>małe modyfikacje to szybkie modyfikacje &#8211; aby dodać niewielką funkcjonalność do istniejącej witryny wystarczy  wybrać odpowiadającą nam wtyczkę lub poszukać programisty PHP</li>
</ul>
<p>Wiele dużych firm jest przeświadczona, że jeżeli coś jest darmowe to prawdopodobnie jest niedopracowane. Działa to na ich niekorzyść. W rezultacie wynajdują koło na nowo (budują własne rozwiązania) lub kupują istniejące, które w większości przypadków wymagają wsparcia technicznego od sprzedawcy. Redesign lub nawet małe zmiany wymagają często wprowadzenia dodatkowych funkcjonalności, co kosztuje.</p>
<p>Niewielkie nakłady finansowe wymagają wiele sprytu, aby je maksymalnie wykorzystać. Często ich posiadacze znajdują bardziej elastyczne rozwiązania.</p>
<p>Kolejną dużą bolączką małych firm jest ograniczona ilość pracowników. Wiele takich przedsiębiorstw jest prowadzona w rodzinnej atmosferze, co czasami może okazać się wadą, ale jej efektem często jest <strong>duże zaangażowanie</strong> tych osób. W przeciwieństwie do dużych korporacji o wiele łatwiej wszystko &#8222;da się załatwić&#8221;, bo nie istnieją skomplikowane procedury, hierarchiczny management, czasochłonne analizy czy zatwierdzony harmonogram pracy. Są to ludzie elastyczni i sprytni. Decyzyjne podejmuje się zazwyczaj szybko, dzięki czemu na efekty nie trzeba długo czekać. Ze względu na rodzinność firmy czas pracy nie kończy się z wybiciem konkretnej godziny. Pracownicy czują się w odpowiedzialni za losy przedsiębiorstwa. Wiedzą, że mają bezpośredni wpływ na jego rozwój, dzięki czemu są świadomi, że jednocześnie dbają o swoje miejsca pracy. Zbiorowa odpowiedzialność charakterystyczna dla dużych firm działa na ich niekorzyść.</p>
<p>Po wprowadzeniu zmian z dziedziny dostępności dla wyszukiwarek <a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo/" title="SEO - czynniki">SEO</a> to w dużej mierze rozbudowa istniejącej witryny. Jeżeli firma nie jest w stanie dodać 1 nowej strony na tydzień to będzie miała trudności, aby zaistnieć w Internecie. Posiadając skomplikowane procesy związane z komunikacją na zewnątrz przedsiębiorstwa tworzenie nowych treści na witrynie będzie stanowić problem. Dlatego w tak dobrej sytuacji są małe firmy, gdzie dany materiał nie musi przejść przez ręce wielu działów (lub przełożonych) a jednie przez osobę odpowiedzialną za witrynę. Zatem niewielka ilość ludzi zaangażowanych w zarządzanie stroną internetową nie zawsze jest wadą. </p>
<p>W trakcie prezentacji Bartek odnosił się do kilku naszych publikacji oto 2 z nich :</p>
<p><a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo-msp-male-srednie-przedsiebiorstwa/">SEO w wydaniu małych przedsiębiorstw</a> – czy to w ogóle możliwe? Artykuł dotyka innych tematów związanych z MŚP jak określanie celów, cykl zakupowy w wyszukiwarkach i odpowiednia mentalność.</p>
<p><a href="http://magiczne.seoisem.pl/pozycjonowanie-przez-lamanie-prawa/">Kradzież zawartości witryny i pozycjonowanie śmieciowych witryn</a> &#8211; pozycjonowanie, kradzież i zapis pewnej rozmowy telefonicznej.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/prezentacja-seo-w-sektorze-malych-i-srednich-przedsiebiorstw/">Prezentacja: SEO w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/prezentacja-seo-w-sektorze-malych-i-srednich-przedsiebiorstw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SEO nie żyje, Social Media umiera</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/seo-nie-zyje-social-media-umiera/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/seo-nie-zyje-social-media-umiera/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 15:58:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Bauer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Tworzenie Stron WWW]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=2977</guid>
		<description><![CDATA[Aby być na bieżąco codziennie poświęcam przynajmniej 30 minut na czytanie branżowych blogów i serwisów informacyjnych. Łatwo jest zauważyć, że wiele publikacji z różnych źródeł dotyczy tych samych tematów. Jest to w dużej mierze spowodowane modą. Ostatnio zauważyłam kolejny nadchodzący trend &#8211; Converstion optimization lub Conversion rate optimization (optymalizacja konwersji, optymalizacja odsetka konwersji). Za modą [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo-nie-zyje-social-media-umiera/">SEO nie żyje, Social Media umiera</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2010/02/seo-nie-zyje.jpg" alt="seo-nie-zyje" title="seo-nie-zyje" width="300"  class="alignleft size-full wp-image-2986" /></p>
<p>Aby być na bieżąco codziennie poświęcam przynajmniej 30 minut na czytanie branżowych blogów i serwisów informacyjnych. Łatwo jest zauważyć, że wiele publikacji z różnych źródeł dotyczy tych samych tematów. Jest to w dużej mierze spowodowane modą. Ostatnio zauważyłam kolejny nadchodzący trend &#8211; Converstion optimization lub Conversion rate optimization (<strong>optymalizacja konwersji</strong>, optymalizacja odsetka konwersji). <span id="more-2977"></span></p>
<h2>Za modą czas podążyć!</h2>
<p>Obserwuję te mody odkąd zaczęłam na serio zajmować się SEM. Dawno temu, gdy przeczytałam pierwszy artykuł pisany w duchu &#8222;SEO is dead&#8221;, mocno się zmartwiłam. Zupełnie niepotrzebnie :). </p>
<p>Moda na SEO sprawiła, że wszyscy zaczęli się interesować wyszukiwarkami. Potem popularne stało się PPC &#8211; reklama za grosze, łatwa w obsłudze, dająca większą kontrolę nad ruchem. Najpierw była walka o budżety, a potem zaczęto tworzyć synergię :). Mody powstawały jedne po drugich &#8211; użyteczność i dostępność, blogi, web 2.0, serwisy społecznościowe, Internet mobilny, reputation management itp. </p>
<p>Ostatnio palmę popularności dzierżą <a href="http://magiczne.seoisem.pl/mikroblogi-w-kontekscie-seo/" title="mikroblogi i SEO">mikroblogi</a>. Jeszcze do dziś dźwięczy mi w uszach <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Sales_pitch">pitch</a> pana Jagodzińskiego przemawiającego do branży finansowej na temat blipa (cytuję z pamięci): &#8222;Wasze marki już tam są &#8211; decyzja należy do was czy przyłączycie się do dialogu&#8221;&#8230;</p>
<p>Nie zrozumcie mnie źle &#8211; nie mam nic przeciwko żadnemu z powyższych. Każda dziedzina ma swoje plusy. Nie uważam jednak za rozsądne podążanie na ślepo za każdą z nich. Tworzenie strategii z zastosowaniem &#8222;najnowszych taktyk i technologii&#8221;, rzucanie się w objęcia kolejnej nowej, wielkiej rzeczy jest dla mnie niezbyt mądre. W większości przypadków zostawiamy naszą w połowie <em>skończoną</em>, nieaktualizowaną witrynę, aby zarejestrować konto w kolejnym super-duper, cutting edge, hiper ciekawym, interaktywnym mini serwisie wertykalnym z dużym potencjałem na totalną stratę czasu.</p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/f6J3OD4Z0UQ&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/f6J3OD4Z0UQ&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<h2>Optymalizacja konwersji &#8211; co to jest?</h2>
<p>Z tego co można wyczytać to ta kolejna dziedzina w stronę której powinniśmy wszyscy podążać, a <a href="http://www.shoemoney.com/2010/01/06/2009-sucked-for-most-seos/">SEO znowu jest dead</a> :). Pisze o tym <a href="http://scobleizer.com/2009/12/16/2010-the-year-seo-isnt-important-anymore/">Scobleizer</a>, <a href="http://searchengineland.com/conversion-optimization-is-the-new-seo-32839">Search Engine Land</a> i <a href="http://www.seomoz.org/blog/8-predictions-for-seo-in-2010">Rand Fishkin</a> wraz z <a href="http://www.conversion-rate-experts.com/">Conversion Rate Experts</a>. <strong>Optymalizacja konwersji</strong> to proces, który sprawi, że użytkownicy będą w stanie łatwiej dokonać transakcji na Twoich witrynach. Bez względu czy jest to wypełnienie formularza, rejestracja w serwisie czy zakup przy pomocy koszyka sklepowego. Są to działania, które sprawią, że strony staną się <em>przyjazne konwersjom</em>. Składają się na to aspekty użyteczności, budowania zaufania, optymalizacji stron docelowych, konsystencji przesyłanych komunikatów itp. Parę przykładów:</p>
<ul>
<li>Tworzenie zrozumiałej i intuicyjnej nawigacji, struktury sekcji i całej witryny.</li>
<li>Usuwanie barier w drodze do konwersji typu: duża ilość pól w formularzu, skomplikowana ścieżka rejestracji konta.</li>
<li>Testowanie stron docelowych &#8211; w ruch głównie idzie optymalizator konwersji Google.</li>
<li>Wstawianie guzików i wyrażeń Call-to-action.</li>
<li>Dawanie gwarancji, przedstawianie certyfikatów, dodawanie fotek pracowników.</li>
<li>Tworzenie sekcji case studies i rekomendacji od klientów.</li>
<li>Dodawanie certyfikaty bezpieczeństwa i bezpiecznych połączeń (sklepy internetowe)</li>
<li>Wprowadzanie ulepszeń i dalsze testy.</li>
</ul>
<p>W dużym skrócie jest to więcej niż optymalizacja stron docelowych czy testy A/B. Nie trudno zauważyć, że spotykają się tutaj takie dziedziny jak analityka webowa, użyteczność, dostępność, elementy brandingu.</p>
<h2>Stare w nowym opakowaniu</h2>
<p>Jeżeli zajmujesz się marketingiem internetowym i sprowadzasz ruch na witryny to &#8211; Halo! &#8211; powinieneś już być zarobiony po pachy w tego typu czynnościach. Nie jest to nic odkrywczego. Te zdroworozsądkowe zasady aplikują się do każdego działania marketingu on-line. Pierwszym priorytetem osób sprowadzających ruch na witryny za pomocą SEO, linków sponsorowanych, mailingu itp. <strong>jest konwersja</strong>. Jeżeli witryna nie jest przygotowana na przyjęcie klientów, to żadna magia systemu AdWords, czy jakiegokolwiek innego sposobu pozyskiwania odwiedzających, w tym miejscu nie pomoże. Dobrego webmasteringu, podobnie jak dobrej oferty, nic nie zastąpi. Jeżeli ktoś zajmuje się sprowadzaniem użytkowników na witryny z konkretnego kanału to już dawno powinien znać swoje cele i przede wszystkim <strong>charakterystykę danego ruchu</strong>. </p>
<p>Jeżeli nadal <strong>nie sprawdzasz</strong> czy formularze działają, czy telefon jest aktualny, a najwyższą formą wtajemniczenia jest pozycja nr 1 w Google to no coż&#8230;</p>
<p>Optymalizacja konwersji sama w sobie nie jest absolutnie zła. Przestrzegam jedynie przed tym, aby nie rzucać się bez pamięci w jeden nurt w momencie, gdy np. sprowadzamy nieodpowiedni traffic z wyszukiwarek. Te wszystkie działania powinny się ładnie się ze sobą zazębiać i uzupełniać. </p>
<p>Są to tak naprawdę stare dobre operacje optymalizacyjne i zdroworozsądkowe taktyki sprzedażowe, ubrane w nowy buzz. Z niechęcią spodziewam się nowo-wyklutych specjalistów z nowym pitchem. Każdy hype kiedyś się kończy. Co roku potrzeba więc nowości, które będą sprzedały nowe książki, nowe audyty, bilety na konferencje, ekskluzywne szkolenia i narzędzia :). </p>
<p><small>Grafika na licencji CC, autor: <a href="http://www.flickr.com/photos/hamed/">Hamed Saber</a>.</small></p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo-nie-zyje-social-media-umiera/">SEO nie żyje, Social Media umiera</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/seo-nie-zyje-social-media-umiera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fastfoodowe dziedzictwo Szambonautów</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/fastfoodowe-dziedzictwo-szambonautow/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/fastfoodowe-dziedzictwo-szambonautow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Jan 2010 13:41:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>
		<category><![CDATA[Ranking Organiczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=2924</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego korzystamy z wyszukiwarek? Aby znaleźć interesującą nas informację. Proces korzystania z wyszukiwarki da się opanować w stosunkowo krótkim czasie i raczej nie należy on do trudnych. Zastanawialiście się kiedyś jak z wyszukiwarek będą korzystać Wasze dzieci? Mój maluch chciał niedawno dowiedzieć się jak działają lasery. Rezolutnie zaczął więc wpisywać do Google &#8222;jak&#8230;&#8221;, a warte [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/fastfoodowe-dziedzictwo-szambonautow/">Fastfoodowe dziedzictwo Szambonautów</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Dlaczego korzystamy z wyszukiwarek? Aby znaleźć interesującą nas informację. Proces korzystania z wyszukiwarki da się opanować w stosunkowo krótkim czasie i raczej nie należy on do trudnych. Zastanawialiście się kiedyś jak z wyszukiwarek będą korzystać Wasze dzieci? Mój maluch chciał niedawno dowiedzieć się jak działają lasery. Rezolutnie zaczął więc wpisywać do Google &#8222;jak&#8230;&#8221;, a <a href="http://www.wolframalpha.com/input/?i=google+market+value+in+pln">warte 500 miliardów złotych</a> algorytmy rezolutnie podpowiedziały mu &#8222;jak zrobic minete&#8221;.<span id="more-2924"></span></p>
<h2>Witajcie w szambie</h2>
<p>Legendarne już słowa CEO Google z października 2008 roku:</p>
<blockquote><p>Internet staje się szambem, w którym kwitną fałszywe informacje.</p></blockquote>
<p>Trudno się z tym nie zgodzić. Natomiast jest coś, czego żaden ze sterujących Google nie ma odwagi powiedzieć: Znakomita większość szamba powstała i utrzymuje się dzięki pieniądzom Google. Innymi słowy to Google finansuje powstawanie śmieci w Internecie.</p>
<p>Zamiast organizowania światowych zasobów informacji mamy więc fundowanie największego na świecie śmietnika.</p>
<p>Model biznesowy Google polega na magazynowaniu wszelakich treści (bez pytania o zgodę) i następnie wyświetlaniu tychże (również bez pytania autorów o zgodę) na własnych serwisach, w towarzystwie reklam. Z reklam pochodzi ok. 98% zysku G.</p>
<p>Firma idzie dalej – oprócz treści na własnych serwisach, syndykuje wyświetlanie reklam na innych witrynach. Jak? <a href="http://www.seobook.com/black-hat-seo-case-study">Świetnym przykładem jest Mahalo</a> – witryna, która ma w indeksie Google <a href="http://www.seobook.com/more-proof-jason-calacanis">pół miliona stron ze skradzioną treścią</a>, opatuloną reklamami. Layout nastawiony na eksponowanie mlecznych krów:</p>
<div id="attachment_2926" class="wp-caption alignright" style="width: 550px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2010/01/mahalo-layout-by-seobook.com_.jpg" alt="Mahalo layout (Źródło: SEOBook.com)" title="Mahalo layout (Źródło: SEOBook.com)" width="550" height="1610" class="size-full wp-image-2926" />
	<p class="wp-caption-text">Mahalo layout (Źródło: SEOBook.com)</p>
</div>
<p>Automatycznie tworzone strony, wypełniane treścią ze źródeł, które nie wiedzą, że jest ona <em>pożyczana</em>. Brzmi dziwnie znajomo&#8230; jakby ktoś opisywał przeciętne, pozycjonerskie zaplecze.</p>
<p>Grając na dwa fronty, Google stworzyło siłę, której samo nie jest już w stanie kontrolować. Jak <a href="http://www.johnon.com/721/google-investment.html">pisze John Andrews</a>:</p>
<blockquote><p>Nie ma tygodnia żeby jakiś fundusz VC albo przedsiębiorca nie pokazywali mi nowej strategii internetowej. Strategii nastawionej na wykorzystanie faktu, że Google jest uzależnione od szamba śmieciowych treści.</p></blockquote>
<p>Masowo powstają projekty, które mają tylko jeden cel: byle czym karmić wiecznie żarłoczne boty, emitować byle jakie reklamy i inkasować całkiem konkretne pieniądze. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej. </p>
<h2>Wyniki wyszukiwania są słabe</h2>
<p>Wracając do przykładu mojego malucha, ja również co raz częściej doświadczam frustracji korzystając z Google. Nieskromnie powiem, że uważam się za osobę, która umie używać wyszukiwarki ;). Wyniki wyszukiwania są po prostu słabe.</p>
<p>Częstokroć, zadając komercyjnie zorientowanego zapytania, dochodzę do wniosku, że polski indeks składa się z:</p>
<ol type="a">
<li>stron z wynikami wyszukiwania innych serwisów</li>
<li>katalogów firm, które często nie zawierają nawet telefonu, nie mówiąc już o linku do danego biznesu</li>
<li>katalogów stron wszelakich</li>
<li>aukcji z Allegro zakończonych lata temu :)</li>
<li>snippetów reklamowych, wpychających mi przed nos produkt Google inny niż wyszukiwarka, który mnie w danej chwili zupełnie nie obchodzi &#8211; polują na tzw. drugi klik: jeśli nie kliknę w reklamę od razu, to może skuszę się na drugiej stronie.
</ol>
<p>Co więcej, Google zjada tutaj własny ogon dzięki algorytmom tak zakochanym w brandach &#8211; znakomita większość linków do stron z wynikami wyszukiwania prowadzi do znanych domen. Znane czy nie &#8211; w obu przypadkach wyniki wyszukiwania z linkami do innych wyników wyszukiwania są tak przydatne jak drzwi w lesie. </p>
<p>Duże polskie witryny patrzą na wskazówki dla Webmasterów z <a href="http://blog.shpyo.net/?newsID=191">szerokim</a> <a href="http://blog.shpyo.net/?newsID=193">uśmiechem</a>. Nie zrozumcie mnie źle – nie przeszkadza mi, że jedna firma bimba sobie ze wskazówek innej. Przeszkadza mi zakłamanie i hipokryzja zespołu Google ds. walki ze spamem.</p>
<h2>Pogromcy Spamu</h2>
<p>Zespół ds. walki ze spamem jawi się jako przyjaciel dobrych webmasterów i śmiertelny wróg czarnych kapeluszy. Kiedy jednak widzę takie witryny jak Mahalo, to ja również zastanawiam się jak ci konkretni Googlerzy mogą <a href="http://twitter.com/aaronwall/status/8380963980">patrzeć na siebie w lustrze</a>. </p>
<p>Potrafią niezmordowanie polować na przeciętnych spamerów, operujących w stosunkowo małej skali, a jednocześnie pozwalają na funkcjonowanie takiej fabryki jak Mahalo. </p>
<p><a href="http://www.seobook.com/why-mahalo-and-other-content-scrapers-render-googles-spam-team-flaccid">Aaron Wall stawia tezę</a>, że Google pozwala na działanie takich śmieciowych przedsięwzięć po to, aby zniszczyć lub zmiękczyć innych, poważniejszych wydawców sieciowych.</p>
<p>Trzeba przyznać, że ma to sens. Osłabienie wydawców doprowadzi do ich przejęcia przez większe podmioty lub po prostu bankructwa. Im więcej wydawców zniknie, zostanie kupionych lub stanie na skraju bankructwa, tym bardziej skonsoliduje się rynek dostawców treści. A Google zajmie znacznie przyjemniejszą pozycję wyjściową w późniejszych negocjacjach. Ten proces jednak trochę zajmie. W międzyczasie rzucają zasłony dymne, jak ta <a href="http://www.buzzmachine.com/2010/01/29/google-news-2/">najświeższa z Davos</a>, informująca o zamiarze zwiększenia transparentności w podziale zysków za kliki w AdSense. Gdy już będzie po wszystkim: Google wynegocjuje to co chce i zapewne zrobi czystkę w indeksie. My z kolei usłyszymy kolejną bajkę z cyklu <em>dla dobra naszych użytkowników zdecydowaliśmy, że&#8230;</em></p>
<p>Aaron pisze, że obecnie taka strategia ma sens, ponieważ prawie nikt nie rozumie jak tak naprawdę działa rynek i o co w tym wszystkim chodzi. Póki nie wyjdzie to poza branżę SEO (a i w zachodnim SEO mało kto o tym mówi), póty marka Google absolutnie nie traci na zmienianiu Internetu w szambo. </p>
<p>W kontekście powyższych rozważań warto umieścić branżowe dyskusje z Polski. Retoryka z forum PiO (<em>kto nas znowu podkablował?! co za ciota bez jaj! punkty sprzedam</em>), grup GoldenLine związanych z searchem (<em>łaaa mam w AdWords CTR 200%!!</em>), tudzież takich publikacji jak niedawny raport o SEM firmowany przez Interaktywnie.com (<em>przeglądarka Google; a czy ty też już jesteś etyczny?</em>) &#8211; pokazują w którym miejscu jesteśmy i dokąd idziemy. <em>Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie karczmy babińskie&#8230;</em> :)</p>
<h2>Fast Food Content</h2>
<p>Kiedy połączyć ze sobą puzzle, na które składają się:</p>
<ul>
<li>postawa Google</li>
<li>bezwzględność i <a href="http://twitter.com/Jason/status/8423589266">bezczelność</a> ludzi pokroju Jasona Calacanisa (CEO Mahalo)</li>
<li>mrówcza praca rzeszy krótkowzrocznych pozycjonerów, stawiających co dnia <em>200 wordpressów pod zaplecze</em></li>
</ul>
<p>wyjdzie nam coś, co <a href="http://www.techcrunch.com/2009/12/13/the-end-of-hand-crafted-content/">Michael Arrington określił jako świt fast food content</a>.</p>
<p>Pod tym pojęciem kryją się przedsiębiorstwa zatrudniające rzesze marnie opłacanych freelancerów do treści. Oczywiście powstające materiały są dokładnie na takim samym poziomie jak płace. Marnym. Nie przeszkadza to jednak w pozyskiwaniu obłędnej ilości ruchu z wyszukiwarek, emitowaniu reklam i zarabianiu.</p>
<p>Królem fast foodów jest McDonald. Królem fast food content jest Demand Media. Firma, która wypluwa codziennie 4000 publikacji w formie artykułów i wideo. Tematy publikacji dobierane są na podstawie analizy najnowszych trendów w wyszukiwarkach. Jak czytamy w <a href="http://www.wired.com/magazine/2009/10/ff_demandmedia/">artykule na Wired</a>, docelowo chcą osiągnąć 1 milion publikacji miesięcznie. Jeśli to się powiedzie, Demand Media będzie wydawać na płace dla autorów 200 milionów dolarów rocznie. Stanowi to mniej niż trzecią część tego, co The New York Times płaci swoim pracownikom i dziennikarzom przy wydolności 5000 artykułów na miesiąc.</p>
<p>Nic dziwnego, że chłodno kalkulujący biznesmeni pójdą w fast food content. Warto jednak spojrzeć na pewną drobną różnicę. Poziom publikacji NYT każdy z nas może sobie wyobrazić. A poziom publikacji Demand Media? Proszę bardzo:</p>
<ul>
<li><a rel="nofollow" href="http://www.ehow.com/video_4992369_pack-trip-spain.html">How to Pack for a Trip to Spain?</a> &#8211; i <a href="http://www.google.com/webhp?hl=en#hl=en&#038;source=hp&#038;q=how+to+Pack+for+a+Trip+to+Spain">SERP</a></li>
<li><a rel="nofollow" href="http://www.ehow.com/video_4950623_vodka_.html">What Is the Best Vodka?</a> &#8211; i <a href="http://www.google.com/#hl=en&#038;q=what+is+the+best+vodka">SERP</a></li>
<li><a rel="nofollow" href="http://www.ehow.com/video_4417451_tips-how-learn-skateboard-heel.html">Tips on How To Learn a Skateboard Heel Flip</a> &#8211; i <a href="http://www.google.com/webhp?hl=en#hl=en&#038;q=How+To+Learn+a+Skateboard+Heel+Flip">SERP</a></li>
</ul>
<p>Smakowało?</p>
<p>Demand Media, choć król, to nadal tylko jedna firma. Skoro zarabiają pieniądze, na pewno znajdą naśladowców. Tym bardziej, że już teraz inwestujący w nich VC wycenili tą fabrykę gniotów na 1 miliard dolarów. Wraz z pojawieniem się naśladowców wzrośnie konkurencja. To z kolei uruchomi szalony wyścig w cięciu kosztów. Pytanie jak to wpłynie na już i tak lichą jakość publikacji jest oczywiście retoryczne.</p>
<p>Jeśli teraz tradycyjni wydawcy narzekają i płaczą, to strach pomyśleć co będą robić, kiedy fast foody naprawdę się rozwiną. Wy natomiast przygotujcie się już teraz na nadchodzącą codzienną, wielokrotną styczność z najpodlejszym z makdonaldów, w jakich zdarzyło się Wam być. Fast food w szambie &#8211; smacznego.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/fastfoodowe-dziedzictwo-szambonautow/">Fastfoodowe dziedzictwo Szambonautów</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/fastfoodowe-dziedzictwo-szambonautow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jakim Klientem na marketing w wyszukiwarkach jesteś?</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/jakim-klientem-na-marketing-w-wyszukiwarkach-jestes/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/jakim-klientem-na-marketing-w-wyszukiwarkach-jestes/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 20:46:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=2542</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli jesteś stałym Czytelnikiem Magicznego to wiesz, że generalnie nie patyczkujemy się tu z nierzetelnymi usługodawcami search marketingu. Spróbujmy jednak na moment zmienić perspektywę i porozmawiać o drugiej stronie lustra – Klientach. Oczywiście nie będziemy mówić o niepłaceniu faktur – terminowe regulowanie własnych zobowiązań uważam za jedną z podstawowych cech cywilizowanego człowieka. Spójrzmy na inne [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/jakim-klientem-na-marketing-w-wyszukiwarkach-jestes/">Jakim Klientem na marketing w wyszukiwarkach jesteś?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Jeśli jesteś stałym Czytelnikiem Magicznego to wiesz, że generalnie <a href="http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/">nie patyczkujemy</a> <a href="http://magiczne.seoisem.pl/etyka-marketing-w-wyszukiwarkach/">się tu</a> z <a href="http://magiczne.seoisem.pl/darmowe-pozycjonowanie-prosto-od-google/">nierzetelnymi usługodawcami</a> <a href="http://magiczne.seoisem.pl/roznica-pomiedzy-seo-a-pozycjonowaniem/">search marketingu</a>. Spróbujmy jednak na moment zmienić perspektywę i porozmawiać o drugiej stronie lustra – Klientach. Oczywiście nie będziemy mówić o niepłaceniu faktur – terminowe regulowanie własnych zobowiązań uważam za jedną z podstawowych cech cywilizowanego człowieka. Spójrzmy na inne aspekty. Kilka dni temu pojawiła się w sieci wspaniała, <a href="http://www.sitevisibility.co.uk/blog/2009/12/16/the-seo-facts-nightmare-clients-just-cant-understand/">bardzo wymowna prezentacja</a>, autorstwa <a href="http://www.sitevisibility.co.uk/blog/author/kelvin/">Kelvina Newmana</a>. Ilustruje ona najczęściej spotykane po stronie Klienta problemy. Jest kierowana niestety bardziej do branżowców, więc pomyślałem, że warto wyjaśnić trochę dokładniej co autor miał na myśli. Dlaczego? Otóż na jakość search engine marketingu ma wpływ również Klient. Jeśli więc należysz do grona chętnych na najwyższej jakości usługi &#8211; przeczytaj dzisiejszy artykuł i dowiedz się, jak możesz być lepszym kontrahentem. Tym samym poprawisz końcowy efekt działań marketingowych.<span id="more-2542"></span></p>
<h2 id="marketingu-w-wyszukiwarkach-nie-da-sie-wlaczyc">Marketingu w wyszukiwarkach nie da się po prostu &#8222;włączyć&#8221;</h2>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/jak-wlaczyc-seo.jpg" alt="Jak włączyć SEO?" title="Jak włączyć SEO?" width="250" height="163" class="alignright size-full wp-image-2546" /> Czyli <em><a href="http://pl.wiktionary.org/wiki/co_nagle,_to_po_diable">co nagle, to po diable</a></em>. Podpisując umowę na usługi SEM nie możesz oczekiwać ich natychmiastowego efektu.</p>
<p>W przypadku <a href="http://divbi.com/uslugi/seo/">usług SEO</a> jest to dość oczywiste. Trzeba wziąć pod uwagę czas potrzebny do przeprowadzenia <a href="http://divbi.com/uslugi/seo/analiza-witryny/">analizy SEO</a>, a następnie na wdrożenie zarekomendowanych zmian. Później przychodzi długi i żmudny proces pozyskiwania linków przychodzących. Możesz pominąć wprowadzanie jakichkolwiek zmian, a linki zdobywać przez <a href="http://leksykon.seoisem.pl/seo/black-hat/system-wymiany-linkow-swl" class="leks">SWLe</a>. Tylko po co? Brzydka witryna internetowa nie przysporzy Ci klientów. Z kolei systemy wymiany linków dla witryn biznesowych są jak spacer z odbezpieczonym granatem w kieszeni. Nigdy nie wiadomo kiedy wybuchnie.</p>
<p>Nic dziwnego, że <a href="http://divbi.com/uslugi/linki-sponsorowane/">linki sponsorowane</a> wyglądają w tym kontekście o wiele bardziej obiecująco. Ale ich szybkość jest równie iluzoryczna. Różnica polega na tym, że konsekwencją nie jest wyrzucenie z indeksu, lecz wysokość faktury za AdWords. Przy zestawianiu kampanii trzeba czasu na wykonanie analizy słów kluczowych, napisanie dobrych tekstów i wybranie (tudzież stworzenie) adekwatnych stron docelowych. W samym AdWords należy również poprzestawiać te elementy, które mogą spowodować nie tylko znaczne, ale przede wszystkim zupełnie zbędne wydatki. Elementy te składają się na <a href="http://magiczne.seoisem.pl/skuteczne-linki-sponsorowane/#podatek-ignoranta-adwords">podatek ignoranta AdWords</a>. Nie można zapomnieć również o prawidłowej instalacji narzędzia analitycznego. Bez niego nie ma szans na chociażby przybliżoną ocenę skuteczności kampanii.</p>
<h2 id="czasem-nie-zaslugujesz-na-pierwsza-pozycje">Czasem nie zasługujesz na pierwszą pozycję</h2>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/czy-zasluguje-na-1-miejsce.jpg" alt="Czy zasługuję na 1 miejsce?" title="Czy zasługuję na 1 miejsce?" width="250" height="164" class="alignright size-full wp-image-2548" /> Bolesne, ale prawdziwe. Trzeba odwagi, żeby komuś coś takiego powiedzieć, i trzeba jaj, żeby coś takiego przyjąć bez urazy.</p>
<p>Bo tak naprawdę nie ma się o co obrażać. Przecież po to korzysta się z usługi firmy zewnętrznej, aby poznać niedostatki swojego przedsięwzięcia online. Zamiast czuć się pokrzywdzonym, o wiele lepiej zrobić wszystko, aby usługa / produkt / witryna zasługiwały na topowy spot.</p>
<p>Idealny przykład konstruktywnej krytyki znalazłem jakiś czas temu w <a href="http://searchengineland.com/reviewing-some-bad-google-search-results-with-sergey-brin-27397">jednym z artykułów</a> na Search Engine Land. Danny Sullivan opisuje konferencję prasową, w której uczestniczył Sergey Brin. Danny podniósł kwestię nieadekwatności wyników na pewne zapytania. Brin poprosił go o przykłady i w odpowiedzi otrzymał SERP odnośnie „search engine”. Brin nie tylko przyznał Danny&#8217;emu rację, ale dodał także, iż jego zdaniem w top 10 powinien znaleźć się właśnie Search Engine Land. Prawda, że interesujące?</p>
<p>Zatem uczyń wszystko, co w możesz, aby przedmiot Twojej działalności był absolutnie najlepszy. Dobrze wysupłać kilka złotych i zacząć od <a href="http://onepress.pl/ksiazki/krowa.htm">Fioletowej Krowy</a>.</p>
<h2 id="kupujac-tanio-kupujesz-dwa-razy">Kupując tanio, kupujesz dwa razy</h2>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/jak-kupic-najtaniej.jpg" alt="Jak kupić najtaniej?" title="Jak kupić najtaniej?" width="250" height="163" class="alignright size-full wp-image-2549" /> Bardzo prawdziwe kiedy outsourcowaniu podlega marketing w wyszukiwarkach. Oczywiście nie sugeruję, żeby zawsze kupować najdrożej. Chcę jedynie podkreślić, że jeśli coś jest zbyt piękne aby było prawdziwe, to na pewno tak jest. </p>
<p>Rzetelny SEOwiec nie boi się rozmawiać o kosztach i potrafi wyczerpująco uzasadnić wycenę. Wystarczy zapytać. Problematyka rozliczeń nabiera szczególnego znaczenia zwłaszcza teraz, kiedy uruchomione zostało <a href="http://magiczne.seoisem.pl/personalizacja-wynikow-wyszukiwania-i-usage-data-w-seo/">spersonalizowane wyszukiwanie dla niezalogowanych</a>.</p>
<h2 id="nie-polegaj-tylko-na-jednym-zrodle-ruchu">Nie polegaj tylko na jednym źródle ruchu</h2>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/jedno-zrodlo-ruchu-jest-jak-zonglowanie-jajkami.jpg" alt="Jedno źródło ruchu jest jak żonglowanie jajkami" title="Jedno źródło ruchu jest jak żonglowanie jajkami" width="250" height="163" class="alignright size-full wp-image-2554" /> O tym, jak ważne jest <a href="http://magiczne.seoisem.pl/dywersyfikacja-zrodel-ruchu-na-witrynie-internetowej/">pozyskiwanie odwiedzających z różnych kanałów</a> pisaliśmy już wcześniej. </p>
<p>Krótko mówiąc: jeśli witryna internetowa stanowi zasadnicze źródło Twoich dochodów, to jak myślisz co się stanie, gdy stracisz 80% odwiedzających ją ludzi? Dlatego właśnie jedno źródło ruchu jest jak żonglowanie jajkami. Nigdy nie wiesz kiedy się rozbije.</p>
<h2 id="google-moze-zmieniac-zasady-bez-ostrzezenia-i-robi-to">Google może zmieniać zasady bez ostrzeżenia i robi to</h2>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/google-nie-bedzie-sie-na-ciebie-ogladac.jpg" alt="Google nie będzie się na Ciebie oglądać" title="Google nie będzie się na Ciebie oglądać" width="250" height="163" class="alignright size-full wp-image-2558" /> W kwietniu 1887 roku, Lord John Dalberg-Acton powiedział: <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/John_Dalberg-Acton,_1st_Baron_Acton#.22Lord_Acton.27s_dictum.22"><em>Władza ma skłonność do korumpowania, a władza absolutna korumpuje absolutnie</em></a>. W kontekście wyszukiwarek warto przywołać cytat z chwili narodzin Google.</p>
<blockquote><p>Oczekujemy, że wyszukiwarki utrzymujące się z reklam będą ukierunkowane bardziej na potrzeby reklamodawców niż konsumentów.</p></blockquote>
<p>Powyższe zdanie pochodzi z <a href="http://infolab.stanford.edu/~backrub/google.html">The Anatomy of a Large-Scale Hypertextual Web Search Engine</a>. Panowie Brin i Page napisali to w czasach swojej studenckiej niewinności, kiedy Google <strong>nie miało jeszcze</strong> modelu biznesowego. Mniej niż dekadę później CEO Eric Schmidt zabłysnął tym:</p>
<blockquote><p>Internet staje się szambem, w którym kwitną fałszywe informacje. (&#8230;) Dlatego brandy są rozwiązaniem, nie problemem. Brandy są tym, co pozwala odfiltrować szambo.</p></blockquote>
<p>Naraz duże marki z głębokimi kieszeniami z wrogów stały się przyjaciółmi i sposobem na wskazanie co jest właściwe :). Więcej w kontekście brandów w postach <a href="http://www.seobook.com/media-literacy-seos-or-why-seo-outing-bad">Aarona</a> i <a href="http://www.johnon.com/617/brand-domains.html">Johna</a>.</p>
<p>Nie tak dawno z kolei mieliśmy kolejny przykład geniuszu pana Schmidta <a href="http://magiczne.seoisem.pl/ceo-google-sekrety-sa-tylko-dla-nieprzyzwoitych-ludzi/">w wypowiedzi o prywatności</a>.</p>
<p>Dlaczego o tym mówię? Bo to jest korporacja, która nie będzie się Tobą przejmować jeśli dojdzie do wniosku, że oglądanie się na Ciebie może negatywnie wpłynąć na ich wynik finansowy. W tym kontekście wszystkie agencje marketingowe lansujące etykę jako przestrzeganie regulaminu Google dla Webmasterów są po prostu <strong>żałosne</strong>. Podobnie jak szkolenia o Google AdWords zatwierdzane przez team Google AdWords.</p>
<p><a href="http://www.internetstandard.pl/news/83336/Google.otwieramy.polski.oddzial.w.Warszawie.html">Adam Kwaśniewski dla Internet Standard</a>, 23 września 2005, kiedy jeszcze nie pracował w Google Polska (pogrubienie moje):</p>
<blockquote><p>Oferta linków Google i zasady ich kupowania przygotowane są bardziej pod klientów bezpośrednich. Spodziewam się więc, że w pierwszym etapie Google skoncentruje się na edukowaniu i aktywizowaniu klientów ostatecznych, jednocześnie sondując możliwości współpracy z domami mediowymi, proponując akceptowalne dla obu stron zasady. Na wielu bardziej rozwiniętych rynkach współpraca z pośrednikami nie jest priorytetem dla Google. W polskim przypadku &#8211; oparcie sie przede wszystkim na budżetach poza domami mediowymi to znaczne wydłużenie osiągnięcia ROI. <strong>Zdziwiłbym się więc, gdyby Google nie próbował (przynajmniej w pierwszym etapie, okopywania się na rynku) zaproponować współpracy pośrednikom. W kolejnym etapie, po wyedukowaniu swoich klientów, zostaną zapewne pominięci.</strong> Nie będzie to pierwszy tego typu przypadek na polskim rynku &#8211; jeden wydawca już zaczął dyktować, kto może a kto nie może u niego kupować i w jakim trybie.</p></blockquote>
<p>Zabawne, jak punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia. Niedawno ruszyła akcja <em>Internetowa Rewolucja</em>. A na Google pojawiły się takie oto reklamy:</p>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/firma-linki-sponsorowane.gif" alt="firma-linki-sponsorowane" title="firma-linki-sponsorowane" width="560" height="196" class="aligncenter size-full wp-image-2561" /></p>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/linki-sponsorowane-agencja.gif" alt="linki-sponsorowane-agencja" title="linki-sponsorowane-agencja" width="550" height="188" class="aligncenter size-full wp-image-2562" /></p>
<h2 id="marketing-w-wyszukiwarkach-to-nie-lekarstwo-na-wiekszy-problem">Marketing w wyszukiwarkach to nie lekarstwo na większy problem</h2>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/search-marketing-to-nie-lek-na-cale-zlo.jpg" alt="Search Marketing to nie lek na cale zło" title="Search Marketing to nie lek na cale zło" width="250" height="163" class="alignright size-full wp-image-2564" /> Nawet najlepsza na świecie kampania search marketingowa nie poprawi Twoich wyników, jeśli problem leży gdzieś indziej. Gdzie?</p>
<ul>
<li>Twoja witryna internetowa może być źle wykonana i powodować problemy w zakupach</li>
<li>Twoja oferta może być za droga w porównaniu z konkurencją</li>
<li>Twoja obsługa Klienta może być tak zła jak w sklepie internetowym Orange, albo jeszcze gorsza (jeśli to w ogóle możliwe ;)</li>
<li>Twoja firma może mieć złą opinię wśród dotychczasowych Klientów, którzy nie wahają się takich historii publikować online</li>
</ul>
<p>Marketing w wyszukiwarkach jest w stanie przynieść Ci naprawdę bardzo duże korzyści. Niestety nie zastąpi jednak wszystkiego.</p>
<h2 id="traktujmy-sie-z-szacunkiem">Traktujmy się z szacunkiem</h2>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/traktujmy-sie-z-szacunkiem.jpg" alt="Traktujmy się z szacunkiem" title="Traktujmy się z szacunkiem" width="250" height="162" class="alignright size-full wp-image-2566" /> To odnosi się do obu stron. Wspólne cele łatwiej osiągać w atmosferze wzajemnego szacunku. W search marketingu z pozycją <em>ja płacę, ja wymagam</em> raczej dużo się nie zwojuje. </p>
<p>Zabawne jak niektórzy ludzie nawet nie są w stanie tego zrozumieć. Jakiś czas temu zablokowaliśmy dostęp do Magicznego z poziomu przeglądarki Chrome. Generalnie miało to być dla hecy, zakładaliśmy, że nikt nie zauważy. Efekt był wprost przeciwny. Przed zablokowaniem Chrome praktycznie nikt nie pisał do nas maili z czymś innym niż pytaniem o pomoc lub zapytaniem o ofertę. Po wywaleniu Chrome zaczęliśmy dostawać tuziny maili z przeróżnego rodzaju epitetami =). Maila z jednym zdaniem <em>dziękuję, piszecie fajne posty</em> nie chciało się napisać nikomu. Maila z elaboratami <em>ale z Was idioci</em> już piszą masy :).</p>
<p>Inny przykład. Moje niedawne wystąpienie z Silesia SEM zostało <a href="http://www.silesiasem.pl/jak-zabrac-sie-za-seo-w-sektorze-msp-dlaczego-pozostawianie-decyzji-panu-od-it-to-zly-pomysl">nagrane i powieszone</a> na witrynie spotkania. Jeszcze przed nim śmiertelnie urażeni pozycjonerzy, pod wodzą pewnego właściciela SWL, rozpisywali się jaki ze mnie idiota :). Krótko potem na forum PiO pojawiło się prawie 70 postów krucjaty. Poziom? <a href="http://www.forum.optymalizacja.com/index.php?showtopic=81154" rel="nofollow">Sprawdź</a>. Nie tylko bez argumentów, ale jeszcze przypisywane mi są rzeczy, których wcale nie powiedziałem &#8211; przecież jest nagranie.</p>
<p>Jeszcze inne przykłady pokazują, że na te przypadłości cierpią nie tylko <em>anonimowi</em> ludzie, ale też dość znane persony polskiej branży internetowej. Kto czytuje Blipa ten wie :). </p>
<p>Dlaczego o tym mówię? Kilka miesięcy temu czytałem <a href="http://blog.penelopetrunk.com/2009/01/08/5-time-management-tricks-i-learned-from-years-of-hating-tim-ferriss/">posta Penelopy Trunk</a>, który pięknie to podsumowuje:</p>
<ol>
<li>Nie trać czasu na ludzi, którzy nie szanują Twojego czasu.</li>
<li>Powiedz ludziom pełnym bullshitu, że są pełni bullshitu.</li>
<li>Istnieje większe prawdopodobieństwo, że egocentryczni ludzie zmarnują Twój czas.</li>
<li>Produktywność polega na osiągeniu celów, a nie unikaniu pracy (<em>w jakich godzinach na Twoim mikroblogowym kokpicie pojawia się najwięcej wiadomości? ;D)</em></li>
<li>Time management polega na organizowaniu się w taki sposób, by mieć czas na relacje z ludźmi</li>
</ol>
<h2 id="przeczytanie-jednego-artykulu-nie-czyni-cie-ekspertem">Przeczytanie jednego artykułu nie czyni Cię ekspertem</h2>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/przeczytanie-jednego-artykulu-nie-czyni-cie-ekspertem.jpg" alt="Przeczytanie jednego artykułu nie czyni Cię ekspertem" title="Przeczytanie jednego artykułu nie czyni Cię ekspertem" width="250" height="164" class="alignright size-full wp-image-2568" /> Podobnie jak w przypadku opisywanego wcześniej pierwszego miejsca, tu również nie ma się o co obrażać. Wszyscy uczymy się przecież przez całe życie. Dlatego mając szansę na pozyskanie naprawdę wartościowych informacji najlepiej po prostu słuchać. Pracując z SEOwcem możesz nauczyć się co nieco o działaniu wyszukiwarek. SEOwiec z kolei będzie liczył przede wszystkim na Ciebie jako najlepsze źródło informacji o Twoich produktach i Twojej branży. Każdy ma swoje pole eksperckie, dlaczego więc nie wymieniać informacji?</p>
<p>Jeśli masz jakiekolwiek pytania albo wątpliwości co do SEO lub PPC to obowiązkiem zatrudnionego specjalisty jest udzielenie Ci wyczerpujących odpowiedzi. Nie każ mu jednak się tłumaczyć z wszystkiego co robi, bo nie tylko spowolni to prace, ale także zepsuje atmosferę współpracy i zaufania. Jeśli edukujesz się na własną rękę to po prostu wspaniale. Pamiętaj jednak, że najlepsze nawet artykuły nigdy nie dadzą Ci pełnego obrazu. Nie mówiąc już o bezpośrednim doświadczeniu w danym obszarze.</p>
<h2 id="mamy-szczescie-nasi-klienci-sa-wspaniali">Mamy szczęście &#8211; nasi Klienci są wspaniali</h2>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/nasi-klienci-sa-wspaniali.jpg" alt="Nasi Klienci są wspaniali" title="Nasi Klienci są wspaniali" width="250" height="164" class="alignright size-full wp-image-2570" /> Na zakończenie tego stwierdzenia nie może zabraknąć :). Zarówno członkowie <a href="http://magiczne.seoisem.pl/premium/">Magicznego Premium</a> oraz Klienci w ramach <a href="http://www.divbi.com" title="Reklama w Wyszukiwarkach">Divbi</a> &#8211; jesteście po prostu wspaniali. Bez kokieterii. Świadomość, że po drugiej stronie jest miły i wymagający człowiek z otwartym umysłem, daje niesamowitą motywację do pracy.</p>
<p>To samo dotyczy tych z Was, którzy czytacie nas świadomie, niejednokrotnie w komentarzach podejmując temat lub tropiąc nieścisłości. Dziękujemy i czekamy na więcej :).</p>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/12/autorzy-fotografii.jpg" alt="Autorzy fotografii" title="Autorzy fotografii" width="250" height="115" class="alignright size-full wp-image-2578" /> <small>W artykule wykorzystano fotografie następujących autorów (linki do tych, których udało mi się znaleźć w sieci): nguyenhoangnam, <a href="http://www.flickr.com/photos/hryckowian/">hryckowian</a>, <a href="http://www.flickr.com/photos/a_of_doom/">a_of_doom</a>, <a href="http://www.flickr.com/photos/nicmcphee/">nicmcphee</a>, damski, <a href="http://www.flickr.com/photos/eelcoc/">eelcoc</a>, <a href="http://www.flickr.com/photos/55935853@N00/">55935853@N00</a>, <a href="http://www.flickr.com/photos/kapungo/">kapungo</a>, spunter, <a href="http://www.flickr.com/photos/vagawi/">vagawi</a>, <a href="http://www.flickr.com/photos/23912576@N05/">23912576@N05</a>, <a href="http://www.flickr.com/photos/thebusybrain/">thebusybrain</a>.</small></p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/jakim-klientem-na-marketing-w-wyszukiwarkach-jestes/">Jakim Klientem na marketing w wyszukiwarkach jesteś?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/jakim-klientem-na-marketing-w-wyszukiwarkach-jestes/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Attribution management w kampaniach reklamowych online</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/attribution-management/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/attribution-management/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Sep 2009 07:12:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analityka]]></category>
		<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=1542</guid>
		<description><![CDATA[Attribution management jest jednym z najciekawszych ostatnio konceptów, jakie pojawiają się na horyzoncie efektywnej reklamy online. Wydaje się oferować cenne dane, przy których blednie znakomita większość narzędzi analitycznych, uznawanych obecnie za standard. Co to jest Attribution Management? W kontekście reklamy, jest to sposób analizowania poszczególnych reklam, które składają się na całość działań reklamowych danego reklamodawcy. [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/attribution-management/">Attribution management w kampaniach reklamowych online</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="post_image_link" href="http://magiczne.seoisem.pl/attribution-management/" title="Permanent link to Attribution management w kampaniach reklamowych online"><img class="post_image alignright" src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/09/kolorowe-ludki.jpg" width="375" height="219" alt="Każda reklama jest inna" /></a>
</p><p>Attribution management jest jednym z najciekawszych ostatnio konceptów, jakie pojawiają się na horyzoncie efektywnej reklamy online. Wydaje się oferować cenne dane, przy których blednie znakomita większość narzędzi analitycznych, uznawanych obecnie za standard.<span id="more-1542"></span></p>
<h3>Co to jest Attribution Management?</h3>
<p>W kontekście reklamy, jest to sposób analizowania poszczególnych reklam, które składają się na całość działań reklamowych danego reklamodawcy. W procesie analizy każdej reklamie asygnowana jest odpowiednia część zasług za sukces, jakim jest doprowadzenie do sprzedaży. Aby lepiej zrozumieć ideę attribution managementu, spójrzmy na schemat ewolucji reklamy online:</p>
<div id="attachment_1544" class="wp-caption aligncenter" style="width: 550px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/09/ewolucja-reklamy-online.jpg" alt="Ewolucja reklamy online (Źródło: ClearSaleing i Search Marketing Now)" width="550" height="328" class="size-full wp-image-1544" />
	<p class="wp-caption-text">Ewolucja reklamy online (Źródło: ClearSaleing i Search Marketing Now)</p>
</div>
<dl>
<dt>Kliknięcia</dt>
<dd>Na dole drabiny ewolucyjnej mamy kliknięcia. Ich ilość była swojego czasu wyznacznikiem sukcesu reklamy online. Im było ich więcej, tym lepiej.</dd>
<dt>Konwersje</dt>
<dd>Po pewnym czasie co sprytniejsi doszli do wniosku <em>Hej, przecież kliknięcia nie płacą moich rachunków! Płacą je moje zlecenia.</em> I tak z liczenia kliknięć przesunięto się w stronę liczenia konwersji.</dd>
<dt>Konwersje offline</dt>
<dd>Idąc dalej tropem konwersji, łatwo było się domyślić, że część z nich zachodzi w sposób inny niż przez Internet. Szczególnie w przypadku przedsiębiorstw oferujących swoje produkty w normalnych sklepach. Mierzenie konwersji ewoluowało więc w stronę zliczania także tych zamówień, których dokonano (między innymi):</p>
<ul>
<li>telefonicznie</li>
<li>mailowo</li>
<li>osobiście w siedzibie/filii firmy</li>
</ul>
<dt>Attribution management</dt>
<dd>To kolejny krok na ścieżce rozwoju. Wiemy, że konwersje zachodzą online i offline. Wiemy także, że na decyzję zakupową składa się całość działań reklamowych przedsiębiorstwa. Attribution management kredytuje więc poszczególne reklamy odpowiednią częścią zasług, które składają się na 100% sukcesu jakim jest sprzedaż.</dd>
<dt>Portfolio management</dt>
<dd>Dysponując kompletem danych z poprzedniego kroku, reklamodawca może podejmować decyzje odnośnie swojego reklamowego portfolio. Innymi słowy, wiedząc które reklamy przynoszą największy profit, dokonuje adekwatnych do tego zmian.</dd>
</dl>
<p>Chcemy zrozumieć attribution management, więc skupmy się na nim ponownie wykorzystując obrazek z Darwina. Okaże się, że ten koncept nie jest tak odległy jak nam się wydaje :). Ewolucja attribution management:</p>
<div id="attachment_1549" class="wp-caption aligncenter" style="width: 550px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/09/ewolucja-attribution-management.jpg" alt="Ewolucja Attribution Management (Źródło: ClearSaleing i Search Marketing Now)" width="550" height="332" class="size-full wp-image-1549" />
	<p class="wp-caption-text">Ewolucja Attribution Management (Źródło: ClearSaleing i Search Marketing Now)</p>
</div>
<dl>
<dt>Ostatnie kliknięcie</dt>
<dd>Model attribution managementu znany nam wszystkim, powszechnie stosowany nie tylko w polskiej sieci. 100% sukcesu za konwersję przyznawane jest ostatniej reklamie, która przyprowadziła klienta bezpośrednio przed zakupem.</dd>
<dt>Po równo</dt>
<dd>Krok dalej od ostatniego kliku to dzielenie sukcesu po równo. Jeśli na zamówienie o wartości 1000 zł złożyło się 5 reklam, to każda z nich dostaje równy udział w sukcesie, czyli 200 zł przychodu i 20% wygenerowanego zysku.</dd>
<dt>Wykluczenia</dt>
<dd>Kolejnym punktem ewolucyjnym jest zawarta w systemie analitycznym możliwość wykluczenia. Chociaż śledzę wszystkie reklamy na ścieżce, chcę wykluczyć jakąś konkretną. Ma to sens zwłaszcza przy zamówieniach, które poprzedzone były wyszukiwaniem nazwy firmy.</dd>
<dt>Bazowanie na regułach</dt>
<dd>Szczebel wyżej na drabinie ewolucyjnej mamy własne definicje przydzielania poszczególnych kredytów, zależnie od scenariusza. Na przykład, jeżeli ktoś zobaczył baner, a następnie dokonał wyszukiwania i kliknął w reklamę, system powinien podzielić 100% sukcesu tak:</p>
<ul>
<li>X% dla banera</li>
<li>Y% do searcha</li>
</ul>
</dd>
<dt>Matematyka</dt>
<dd>Apogeum rozwoju ewolucyjnego osiągamy w momencie rozliczania odsetków sukcesu w matematyczny sposób. Liczymy statystyki i wyciągamy wnioski. Podejście to wymaga zastosowania zaawansowanych metod trackingowych, które nie tylko gromadzą dane ze wszystkich możliwych źródeł, ale również dokonują za nas obliczeń.</dd>
<h3>Zysk &#8211; jedyny wskaźnik, który nie kłamie</h3>
<p>Analityka ma to do siebie, że oferuje całkiem sporo wskaźników. Część z nich jest bardziej istotna, a część mniej. Podobnie w przypadku attribution managementu.</p>
<p>Używając wcześniejszego przykładu z rozdzielaniem części sukcesu pomiędzy reklamy &#8211; w pewnym momencie okaże się, że dzięki danej reklamie uzyskaliśmy na przykład 6,4 zamówień. Co to znaczy? Czy to dobrze, czy źle? Czy powinienem przeznaczyć więcej pieniędzy na tą reklamę czy mniej?</p>
<p>Na takie pytania nie ma łatwej odpowiedzi. Istotne jest więc spojrzenie na zysk. <a href="http://www.clearsaleing.com/archives/author/adam-goldberg/">Adam Goldberg</a>, ex-googler, którego publikacje silnie mnie zainspirowały do napisania o attribution managemencie, mówi: <em>Profit is the only metric that doesn&#8217;t lie.</em> Ciężko się z tym nie zgodzić :). Rozważmy to na przykładzie.</p>
<p>Wyobraźmy sobie kampanię reklamową, obejmującą swoim zasięgiem trzy duże wyszukiwarki. W każdej z nich reklamujemy te same produkty (powiedzmy telewizory). Licząc kliknięcia i konwersje, najczęściej stosowaną metryką jest CPA, czyli <em>cost per acquisition</em>. Nasza kampania przedstawia się więc następująco:</p>
<table class="attrmgmnt" cellspacing="0">
<caption>Tabela 1: Efektywność reklam na podstawie CPA</caption>
<tr>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarki" class="nobg">Wyszukiwarki</th>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarka nr 1">Engine nr 1</th>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarka nr 2">Engine nr 2</th>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarka nr 3">Engine nr 3</th>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">CPA</th>
<td>225 zł</td>
<td>375 zł</td>
<td>450 zł</td>
</tr>
</table>
<p>Z powyższego jasno wynika, że najskuteczniejsza jest Wyszukiwarka nr 1. Pójdźmy jednak o krok dalej, zbadajmy efektywność pod kątem wartości wygenerowanej sprzedaży:</p>
<table class="attrmgmnt" cellspacing="0">
<caption>Tabela 2: Efektywność reklam na podstawie wielkości sprzedaży</caption>
<tr>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarki" class="nobg">Wyszukiwarki</th>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarka nr 1">Engine nr 1</th>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarka nr 2">Engine nr 2</th>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarka nr 3">Engine nr 3</th>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec last">CPA</th>
<td>225 zł</td>
<td>375 zł</td>
<td>450 zł</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">Wartość sprzedaży</th>
<td>1 000 zł</td>
<td>3 000 zł</td>
<td>3 000 zł</td>
</tr>
</table>
<p>Na czoło wyścigu wysuwa się nam tym razem Wyszukiwarka nr 2. Generuje sprzedaż taką samą jak nr 3, ale ma mniejszy CPA. Kolejnym krokiem jest więc rozbicie zamówienia na produkt i zbadanie zysku:</p>
<table class="attrmgmnt" cellspacing="0">
<caption>Tabela 3: Efektywność reklam na podstawie generowanego zysku</caption>
<tr>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarki" class="nobg">Wyszukiwarki</th>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarka nr 1">Engine nr 1</th>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarka nr 2">Engine nr 2</th>
<th scope="col" abbr="Wyszukiwarka nr 3">Engine nr 3</th>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec last">CPA</th>
<td>225 zł</td>
<td>375 zł</td>
<td>450 zł</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">Wartość sprzedaży</th>
<td>1 000 zł</td>
<td>3 000 zł</td>
<td>3 000 zł</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">Model produktu</th>
<td>TV 1</td>
<td>TV 2</td>
<td>TV 3</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">Marża na produkcie</th>
<td>13%</td>
<td>18%</td>
<td>24%</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">Zysk</th>
<td>-95 zł</td>
<td>165 zł</td>
<td>270 zł</td>
</tr>
</table>
<p>Proszę, jaka niespodzianka. Najskuteczniejsza na pierwszy rzut oka wyszukiwarka okazuje się generować stratę! Z kolei silnik, który wydawał się najsłabszy, w istocie jednak przynosi najwięcej pieniędzy reklamowanemu przedsiębiorstwu.</p>
<p>Powyższy przykład to zaledwie przedsmak tego, co oferują flagowe narzędzia z pola attribution managementu. Sam pomiar nie jest również aż tak prosty. Musimy przecież uwzględnić różne typy reklam, odmienne sieci reklamowe i każdą z metod zachodzenia konwersji. Integracja całości nie jest łatwym zadaniem. Ma w sobie jednakże niesamowity potencjał.</p>
<h3>American Attribution Index</h3>
<p><a href="http://www.attributionmanagement.com/americanattributionindex/">American Attribution Index</a> (AAI) to zestawienie, oferujące relatywne porównanie efektywności każdego ze sposobów reklamowania się dostępnych online. Mierzy wpływ poszczególnych kanałów na odsetek zakupów i konwersji. Zestawienie tworzą dwie firmy &#8211; <a href="http://www.clearsaleing.com/">ClearSaleing</a> i <a href="http://www.vetraanalytics.com/">Vetra Analytics</a>.</p>
<p>Statystyki powstały w oparciu o dane 1,3 miliona ścieżek zakupowych, zbadanych przez platformę attribution managementu firmy ClearSaleing. Indeks prezentuje dane na trzech poziomach: agregowane, wertykalne i dla konkretnej firmy. Agregowane są ogólnie dostępne, wertykalne za opłatą, a dla konkretnej firmy &#8211; na zamówienie. W chwili obecnej możemy przyjrzeć się danym agregowanym, rozbitym na trzy grupy wielkości przedsiębiorstw. Prezentują się bardzo interesująco:</p>
<table class="attrmgmnt" cellspacing="0">
<caption>Tabela 4:  The American Attribution Index: dane agregowane za 1 kwartał 2009</caption>
<tr>
<th scope="col" abbr="Wielkość firmy" class="nobg">Wielkość firmy</th>
<th scope="col" abbr="Mali">Mali</th>
<th scope="col" abbr="Średni">Średni</th>
<th scope="col" abbr="Duzi">Duzi</th>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">Organiczne markowe</th>
<td>49,17%</td>
<td>29,24%</td>
<td>19,73%</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">Organiczne niemarkowe</th>
<td>20,52%</td>
<td>28,59%</td>
<td>19,51%</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">PPC markowe</th>
<td>9,865%</td>
<td>18,53%</td>
<td>6,39%</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">PPC niemarkowe</th>
<td>5,435%</td>
<td>11,97%</td>
<td>19,88%</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">CSE</th>
<td>9,74%</td>
<td>5,17%</td>
<td>0,50%</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">Email</th>
<td>1,25%</td>
<td>5,79%</td>
<td>0,00%</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">Display markowy</th>
<td>0,00%</td>
<td>0,71%</td>
<td>2,40%</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">Display Direct Response</th>
<td>0,00%</td>
<td>0,00%</td>
<td>30,57%</td>
</tr>
<tr>
<th scope="row" class="spec">Afiliacja</th>
<td>4,02%</td>
<td>18,53%</td>
<td>6,39%</td>
</tr>
</table>
<p>Dane z tabeli jeszcze raz, tym razem jako wykres:</p>
<div id="attachment_1565" class="wp-caption aligncenter" style="width: 560px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/09/american-attribution-index-q1-2009.png" alt="American Attribution Index Q1 2009 (Źródło: ClearSaleing i Vetra Analytics)" width="560" height="548" class="size-full wp-image-1565" />
	<p class="wp-caption-text">American Attribution Index Q1 2009 (Źródło: ClearSaleing i Vetra Analytics)</p>
</div>
<h3>Attribution Management w Polsce</h3>
<p>W chwili publikowania tego artykułu, Google.pl na zapytanie <code>"attribution management"</code> z zaznaczonym wyszukiwaniem w języku polskim zwraca tylko 3 wyniki. Jeden z nich to link do naszej <a href="http://www.facebook.com/pages/Magiczne-SEO-i-SEM/183798795346">strony fanowskiej na Facebooku</a>, gdzie informowaliśmy o webinarze na ten temat (piszemy też o innych rzeczach &#8211; nie przegap, przyłącz się do grona fanów).</p>
<p>Wygląda więc na to, że ten wpis to pierwsza polska publikacja online dotycząca attribution managementu. Ciężko zatem oczekiwać wyspecjalizowanego podejścia u polskich wykonawców. Jestem natomiast przekonany, że to jedna z rzeczy, jakie <a href="http://divbi.com/">Divbi</a> weźmie na warsztat w najbliższym czasie :). A jakie są Twoje doświadczenia z dzieleniem sukcesu na poszczególne kampanie i reklamy?</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/attribution-management/">Attribution management w kampaniach reklamowych online</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/attribution-management/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W 2012 będzie koniec świata. Twojego świata AdWords.</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/koniec-twojego-swiata-adwords/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/koniec-twojego-swiata-adwords/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Jul 2009 17:34:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Paid Search]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=1038</guid>
		<description><![CDATA[W 2012, albo coś koło tego :). Całość zależy od polityki &#8211; i tej prawdziwej i tej korporacyjnej. Zanim proklamujemy koniec świata w pełni, należałoby zdefiniować czym tak naprawdę jest Twój świat AdWords. Jako reklamodawca dążysz do maksymalnego zoptymalizowania swojego konta. Niezależnie od celów, jakie stawiasz swojej kampanii, interesuje Cię aby koszty były możliwie najniższe, [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/koniec-twojego-swiata-adwords/">W 2012 będzie koniec świata. Twojego świata AdWords.</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="post_image_link" href="http://magiczne.seoisem.pl/koniec-twojego-swiata-adwords/" title="Permanent link to W 2012 będzie koniec świata. Twojego świata AdWords."><img class="post_image alignright" src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/1euro.jpg" width="190" height="185" alt="Moneta 1 euro" /></a>
</p><p>W 2012, albo coś koło tego :). Całość zależy od polityki &#8211; i tej prawdziwej i tej korporacyjnej.<span id="more-1038"></span></p>
<p>Zanim proklamujemy koniec świata w pełni, należałoby zdefiniować czym tak naprawdę jest Twój świat AdWords. Jako reklamodawca dążysz do maksymalnego zoptymalizowania swojego konta. Niezależnie od celów, jakie stawiasz swojej kampanii, interesuje Cię aby koszty były możliwie najniższe, a konwersje możliwie najwyższe.</p>
<p>Jako odpowiedzialny marketer dokształcasz się na bieżąco. Dużo czytasz i wiesz, że w AdWords bardzo ważne są <strong>historia konta</strong> i <strong>wynik jakości</strong>. Z <a href="http://adwords.google.com/support/bin/answer.py?hl=pl&amp;answer=87403">centrum pomocy AdWords</a>:</p>
<blockquote><p>Historia konta jest jednym z czynników składających się na Wynik Jakości, który wpływa na koszt kliknięcia (CPC) słów kluczowych i pozycję reklamy.</p></blockquote>
<p>Pracujesz więc mocno nad optymalizacją swoich kampanii i wypracowywaniem błyszczącej historii konta. W 2012 (albo coś koło tego) nie będzie to miało znaczenia.</p>
<h2>Dzień, w którym zniknęła złotówka</h2>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/1-zloty.jpg" alt="Moneta 1 złoty" width="190" height="190" class="alignright size-full wp-image-1044" /> Właśnie na okolice roku 2012 planowane jest zastąpienie polskiego złotego walutą europejską. Za <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Euro#Euro_w_Polsce">Wikipedią</a>:</p>
<blockquote><p>Według pierwotnych planów Ministerstwa Finansów Polska miała być gotowa do wejścia do strefy euro w 2009 r., co jednak przełożono do (co najmniej) 2012 r. Przyjmując za obowiązujący zaktualizowany program konwergencji Polska nie spełni co najmniej do 2009 roku wyznaczonych kryteriów. Zgodnie z decyzją Eurostatu o klasyfikowaniu środków przekazywanych do OFE poza sektorem instytucji rządowych i samorządowych deficyt w 2008 roku przekroczy 3% i wyniesie 3,7% PKB.</p></blockquote>
<p>Co to ma wspólnego z <em>Twoim</em> kontem AdWords? Jeśli prowadzisz je w euro to zupełnie nic. Jeśli w złotówkach &#8211; wszystko. Twoje konto <em>najprawdopodobniej</em> <strong>zniknie</strong> razem z dotychczasową, polską walutą.</p>
<p>Wraz z kontem znikną jego historia i wynik jakości, na które tak długo pracowałeś. <em>How can this be?</em> Rozważmy&#8230;</p>
<h2>Euro AdWords na Słowacji</h2>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/slovakia-1-euro-cent.png" alt="Moneta 1 słowacki euro cent" width="190" height="191" class="alignright size-full wp-image-1046" /> Nasi sympatyczni, południowi sąsiedzi, <a href="http://pl.wikinews.org/wiki/S%C5%82owacja_wst%C4%85pi%C5%82a_do_strefy_Euro">wymienili korony słowackie na euro 1 stycznia 2009 roku</a>. Ta, niewątpliwie epokowa, zmiana dotknęła Słowaków we wszystkich możliwych dziedzinach życia w różny sposób. Tych korzystających z AdWords, w ten oto konkretny:</p>
<blockquote><p>Drogi reklamodawco AdWords,</p>
<p>jak już z pewnością wiesz, Słowacja od 1 stycznia 2009 zacznie korzystać z EUR jako obowiązującej waluty. Od tego dnia firma Google nie będzie już wystawiać faktur w dotychczasowej walucie SKK.</p>
<p>Jeśli Twoje konto AdWords prowadzone jest w walucie SKK, po 1 stycznia musisz utworzyć nowe konto, z walutą EUR. Od 30 listopada 2008 z kolei, nie będziemy już mogli przyjmować wpłat ani wypłacać niewykorzystanych środków w walucie SKK. Z tego powodu zalecamy uskutecznić potrzebne transakcje przed 30 listopada 2008, aby zabezpieczyć nakłady związane z opłatami za reklamę do końca roku.</p>
<p>W razie potrzeby realizacji zwrotu niewykorzystanych środków w walucie SKK, prośbę o zwrot należy złożyć przed 30 listopada 2008.</p>
<p><em>(tu dużo linków do helpa, z tłumaczeniem co gdzie jest)</em></p>
<p>Pozdrawiamy<br />
Team Google AdWords
</p></blockquote>
<p>Powyższe to email z Google AdWords w moim <em>luźnym</em> tłumaczeniu ze słowackiego (<a href="http://www.reklamanainternete.sk/google-adwords/google-adwords-a-prechod-na-euro.html">oryginał tutaj</a>). Studium przypadku jest dość klarowne:</p>
<ul>
<li>Słowaccy reklamodawcy AdWords posiadający konta w SKK zostali zmuszeni przez Google do otwarcia kont <strong>na nowo</strong> i przeniesienia tam wszystkich swoich kampanii.</li>
<li>Wszyscy przechodzący na konta w EUR stracili swoją dotychczasową <strong>historię konta</strong> i <strong>wyniki jakości</strong>.</li>
<li>Wszyscy przechodzący na konta w EUR musieli <strong>ponownie zapłacić za założenie konta AdWords</strong> (<em>sic!</em>).</li>
</ul>
<p>Oczywiście to nie było tak, że Słowacy zachowali się jako potulne baranki. Naturalnie pojawiła się fala niezadowolenia. Google na nią <a href="http://www.reklamanainternete.sk/google-adwords/google-adwords-a-prechod-na-euro.html#comment-201">reagowało</a> :). W kwestii ponownego naliczania opłaty za aktywację konta:</p>
<blockquote><p>Reklamodawca musi uiścić opłatę aktywacyjną za nowe konto dlatego, że zmiana waluty na Słowacji nie jest zależna od firmy Google, lecz wynika z czynników zewnętrznych.</p></blockquote>
<p>Odnośnie utraty historii konta:</p>
<blockquote><p>Historia konta i wynik jakości nie zachowają się, ponieważ wszyscy klienci [AdWords] w ramach Słowacji muszą założyć nowe konta. Z tego powodu żaden reklamodawca nie będzie w gorszej sytuacji &#8211; na wszystkich nowych kontach historia i wyniki jakości będą tworzyć się od nowa.</p></blockquote>
<p>Piękne, prawda? To czego tutaj nie ma to wzmianki, że owszem, wszyscy startują od zera, <a href="http://adwords.google.com/support/bin/answer.py?answer=10215&amp;hl=pl">ale</a>:</p>
<blockquote><p>
Wynik Jakości jest obliczany za każdym razem, gdy słowo kluczowe jest dopasowane do wyszukiwanego hasła, czyli wtedy, gdy może ono spowodować wyświetlenie reklamy. Wynik Jakości służy do różnych celów, między innymi:</p>
<ul>
<li>Wpływa na rzeczywiste koszty kliknięcia (CPC) słów kluczowych.</li>
<li>Jest używany do szacowania stawek za pierwszą stronę podawanych na koncie.</li>
<li>Określa, czy słowo kluczowe jest odpowiednie do udziału w aukcji reklam po wpisaniu przez użytkownika wyszukiwanego hasła.</li>
<li>Wpływa na pozycję reklamy w rankingu.</li>
</ul>
</blockquote>
<p>Więc jedynym kto tak naprawdę tu zyskuje jest Google &#8211; zresetować QS wszystkim reklamodawcom i znów naliczać im pełne opłaty za kliknięcia, a nie te obniżone przez ich długie godziny ciężkiej pracy nad optymalizacją kampanii. To jest myśl, prawda? :)</p>
<h2>Euro a sprawa polska</h2>
<p>Nie wydaje mi się, aby scenariusz przechodzenia na EUR był inny dla polskich reklamodawców. Nasz rynek jest kilkakrotnie większy niż słowacki, dlatego obstawiam lepszą organizację procesu. Więcej informacji dla reklamodawców, a być może nawet jakieś gratisowe kody na doładowanie kont o ileś złotych, jako osłoda za utraconą historię i wynik jakości. No i naturalnie zapewnienia, że to nie wina Google tylko siły wyższej, oraz że to w ogóle dla naszego dobra ;).</p>
<p>Czy będzie można przenieść historię? Algo od historii i QS jest dostatecznie skomplikowane, a nasz rynek może i jest duży (na lokalnej mapie Europy), ale nie aż tak duży. Na dziś uważam, że historia zniknie razem ze złotówką, dlatego już teraz warto pomyśleć o otwieraniu nowych kont w EUR.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/koniec-twojego-swiata-adwords/">W 2012 będzie koniec świata. Twojego świata AdWords.</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/koniec-twojego-swiata-adwords/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SEO w wydaniu małych przedsiębiorstw &#8211; czy to w ogóle możliwe?</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/seo-msp-male-srednie-przedsiebiorstwa/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/seo-msp-male-srednie-przedsiebiorstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2009 10:34:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Ranking Organiczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=974</guid>
		<description><![CDATA[Jesteś przedsiębiorcą. Dotychczas udawało Ci się pozyskiwać klientów tradycyjnymi kanałami. Twój biznes cały czas prosperuje, ale chcesz zaistnieć w wyszukiwarkach. Słyszysz o nich co raz więcej, czytałeś rewelacyjne, bajkowe wręcz case studies. Jesteś bardzo zainteresowany. Zaczynasz więc rozglądać się za wdrożeniem czegoś podobnego u siebie. Nie masz zbyt dużego doświadczenia z Internetem &#8211; korzystasz z [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo-msp-male-srednie-przedsiebiorstwa/">SEO w wydaniu małych przedsiębiorstw &#8211; czy to w ogóle możliwe?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Jesteś przedsiębiorcą. Dotychczas udawało Ci się pozyskiwać klientów <em>tradycyjnymi</em> kanałami. Twój biznes cały czas prosperuje, ale chcesz zaistnieć w wyszukiwarkach. Słyszysz o nich co raz więcej, czytałeś rewelacyjne, bajkowe wręcz case studies. Jesteś bardzo zainteresowany. Zaczynasz więc rozglądać się za wdrożeniem czegoś podobnego u siebie. Nie masz zbyt dużego doświadczenia z Internetem &#8211; korzystasz z emaila, przeglądasz witryny, ale jakoś nieszczególnie pociąga Cię idea zaglądania pod maskę. Starasz się więc albo doedukować, albo zlecić wdrożenie pozycjonowania (bo przecież wszyscy mówią o pozycjonowaniu). I tu zaczyna boleć głowa. Dostajesz pierwsze oferty, widzisz ceny, które nawet na chłopski rozum są absurdalne, widzisz umowy pisane na kolanie. Próbujesz więc zasięgnąć opinii ekspertów. Anonimowość for nie pozwala zweryfikować wiarygodności osoby udzielającej rady (dopiero spędzając tam odpowiednią ilość czasu zdołasz wywnioskować, komu mniej więcej zaufać). Z kolei na Goldenline spotykasz towarzystwo wzajemnej adoracji, podobno wtajemniczone, ale zupełnie nie zainteresowane czymkolwiek więcej niż jałowe komentarze (bo przecież za darmo ekspert nie radzi). Masz dość &#8211; czy ten koszmar kiedyś się skończy?<span id="more-974"></span></p>
<p>Brzmi znajomo? Nie martw się, zawsze mogłeś trafić gorzej i podpisać umowę, którą wypowiedzieć można najpóźniej 6 miesięcy przed zakończeniem (bo inaczej sama się przedłuży na kolejne 12 mies). Prowadząc małe przedsiębiorstwo możesz odnieść sukces w SEO. Czytaj dalej, postaram się podpowiedzieć jak się do tego zabrać.</p>
<h2>Małe jest piękne</h2>
<p>Wbrew pozorom, będąc małym przedsiębiorstwem, masz przewagę nad wielkimi konkurentami. SEO to proces, który wymaga dostosowywania się do panujących realiów. Realia te zmieniają się bardzo dynamicznie. Duże firmy nie umieją sobie z tym radzić. Pogrąża je monstrualna biurokracja, zmieniająca procesy decyzyjne w niedorzecznt pielgrzymki <em>od Annasza do Kajfasza</em>. Zakładając oczywiście, że żaden z nich nie jest akurat na urlopie bądź nie zmienił pracy.</p>
<p>Mała firma jest o wiele bardziej <strong>elastyczna</strong>. Korzystaj więc z tego w maksymalnym stopniu.</p>
<h2>Piękne frazy, cudowne&#8230; frazesy</h2>
<p>Jednym z bardzo często powtarzanych (<strong>błędnych!</strong>) frazesów, związanych z pozycjonowaniem, jest utwierdzanie wszystkich wokół ileż to pieniędzy należy wydać na znalezienie się w pierwszej trójce wyników wyszukiwania. Zaraz po takim stwierdzeniu następuje jeszcze podkreślenie powagi sytuacji poprzez rzucenie wyzwania <em>kto pierwszy zrobi top3</em> na jakieś absurdalne zapytanie, np. <em>opony</em>. Idiotyzm. Nawet jeśli sprzedajesz opony &#8211; czy aby na pewno absolutnie wszystkie rodzaje tego produktu masz w swoim asortymencie? Oczywiście że nie!</p>
<p>Masz ochotę na zupę. Idziesz do restauracji, składasz zamówienie &#8211; co powiesz? &#8222;Proszę zupę&#8221; czy może &#8222;proszę flaczki wołowe&#8221;? Konwersje zachodzą zawsze na końcu, kiedy jesteśmy już pewni czego chcemy.</p>
<p>Ktoś może argumentować, że przecież tak szuka większość ludzi w Polsce, więc pozycja numer 1 na <em>opony</em> to gwarancja wielkiej ilości ruchu. Mamy tu dwie rzeczy &#8211; sposób wyszukiwania i ruch.</p>
<h2>Sposoby wyszukiwania informacji</h2>
<p>W styczniu 2009 roku firma badawcza Hitwise <a href="http://www.hitwise.com/press-center/hitwiseHS2004/google-searches-jan-09.php">opublikowała studium</a>, które ilustruje zmiany w zachowaniach ludzi poszukujących informacji w Internecie. Ściślej rzecz biorąc, zmieniają się używane zapytania. Cały czas spada ilość kwerend składających się z jednego słowa. Wzrastają natomiast ilości zapytań wielosłownych. Trend zmian ilustruje tabela:</p>
<table border="1" cellspacing="2" cellpadding="2" style="border-collapse: collapse; margin-bottom: 1em;">
<thead>
<tr>
<td colspan="5">Procentowy rozkład wielkości zapytań dla wyników wyszukiwania, które zakończyły się przejściem na znalezioną witrynę. </td>
</tr>
</thead>
<tfoot>
<tr>
<td colspan="5"><small>Próba: 10 mln użytkowników internetu z USA. Zródło: Hitwise</small></td>
</tr>
</tfoot>
<tbody style="text-align:right;">
<tr>
<td>Zapytanie</td>
<td>Styczeń 08</td>
<td>Grudzień 08</td>
<td>Styczeń 09</td>
<td>Roczna zmiana</td>
</tr>
<tr>
<td>1 słowne</td>
<td>20,96%</td>
<td>20,70%</td>
<td>20,29%</td>
<td>-3%</td>
</tr>
<tr>
<td>2 słowne</td>
<td>24,91%</td>
<td>24,13%</td>
<td>23,65%</td>
<td>-5%</td>
</tr>
<tr>
<td>3 słowne</td>
<td>22,03%</td>
<td>21,94%</td>
<td>21,92%</td>
<td>0%</td>
</tr>
<tr>
<td>4 słowne</td>
<td>14,54%</td>
<td>14,67%</td>
<td>14,89%</td>
<td>2%</td>
</tr>
<tr>
<td>5 słowne</td>
<td>8,20%</td>
<td>8,37%</td>
<td>8,68%</td>
<td>6%</td>
</tr>
<tr>
<td>6 słowne</td>
<td>4,32%</td>
<td>4,47%</td>
<td>4,65%</td>
<td>8%</td>
</tr>
<tr>
<td>7 słowne</td>
<td>2,32%</td>
<td>2,40%</td>
<td>2,49%</td>
<td>12%</td>
</tr>
<tr>
<td>8+ słowne</td>
<td>2,81%</td>
<td>3,31%</td>
<td>3,43%</td>
<td>22%</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>To dane dla Stanów Zjednoczonych, w Polsce zapewne jesteśmy nieco w tyle. Identyczna ewolucja jest natomiast <strong>nieunikniona</strong>. Po co więc inwestować w coś, co jest już teraz skazane na zmianę?</p>
<h2>Dlaczego utrzymujesz witrynę internetową?</h2>
<p>Pytanie, na które zaskakująco mało ludzi w przedsiębiorstwach potrafi odpowiedzieć. Jak to jest w Twojej firmie? Potrafisz jasno przedstawić cele dla własnej witryny? Jeśli nie &#8211; nie ma sensu podejmować jakichkolwiek działań celujących w wyszukiwarki. Znając cele witryny będziesz w stanie opracować założenia obecności w wyszukiwarkach. Od razu ze swojej listy wyklucz <em>być pierwszym w Google na opony</em> (lub inne, ogólne słowo kluczowe, odpowiadające Twojej niszy). Przykładowe cele stawiane witrynie internetowej:</p>
<ul>
<li>pozyskiwanie nowych klientów</li>
<li>prezentowanie swojej oferty usługowej/produktowej</li>
<li>komunikacja z obecnymi klientami</li>
<li>edukowanie obecnych i przyszłych klientów</li>
<li>wsparcie techniczne/obsługa posprzedażowa</li>
<li>bezpośrednia sprzedaż przez Internet</li>
<li>budowanie reputacji/wizerunku profesjonalisty w swoim fachu</li>
<li>wzmacnianie siły marki</li>
<li>wzmacnianie prowadzonej kampanii reklamowej w innych mediach</li>
</ul>
<p>I tak dalej. Poważnie zastanów się co chcesz osiągnąć, ponieważ od wybranych przez Ciebie celów zależy nie tylko SEO, ale całokształt podejmowanych przy witrynie działań.</p>
<h2>Wyszukiwarki i cykl zakupowy</h2>
<p>Jako sprawnemu przedsiębiorcy, powinno zależeć Ci na eksponowaniu własnej witryny internetowej przed osobami, które w istocie zainteresowane są Twoją ofertą. Zastanów się więc: czy utrzymujesz swoją witrynę po to, żeby po prostu przychodziło na nią bardzo dużo ludzi, tym samym generując Twojemu przedsiębiorstwu koszty? Oczywiście, że nie. Jedynie portalom internetowym zależy na maksymalizacji unikatowych użytkowników i ilości wyświetlonych stron &#8211; używają tych informacji do mydlenia oczu dużym reklamodawcom. Wielkie liczby w statystykach wyglądają ładnie, ale z nich nie biorą się wpływy na firmowym rachunku bankowym.</p>
<p>Dlatego warto pamiętać o cyklu zakupowym. Ogólnie rzecz biorąc ma on kilka faz:</p>
<dl>
<dt>świadomość</dt>
<dd>do naszej świadomości trafia fakt, że dany produkt/usługa istnieje, ale póki co jest to nam obojętne :)</dd>
<dt>zainteresowanie</dt>
<dd>to moment, w którym dochodzimy do wniosku że to coś wcześniej zarejestrowane w świadomości zaczyna nas interesować
<dd>
<dt>decyzja</dt>
<dd>staramy się podjąć decyzję (na tak lub nie) na temat interesującej nas rzeczy</dd>
<dt>zakup</dt>
<dd>po decyzji pozytywnej dokonujemy zakupu</dd>
</dl>
<p>To tylko jeden ze sposobów prezentacji cyklu zakupowego. Można spotkać się z rozbiciem na bardziej szczegółowe fazy. Na potrzeby tego artykułu przyjmiemy powyższe cztery.</p>
<p>Rodzi się więc pytanie &#8211; jak cykl zakupowy koreluje z zachowaniem ludzi podczas korzystania z wyszukiwarek? Na to pytanie starali się odpowiedzieć badacze z Enquiro Research w opublikowanym w 2004 roku <a href="http://www.enquiroresearch.com/download-research-whitepapers.aspx">studium Inside the Mind of the Searcher</a>. Będąc na etapie uświadamiania sobie obecności produktu po wyszukiwarki sięgnęło 9% badanych. Zainteresowanie i rozważanie zanotowało udział 68% badanych. Na etapie podejmowania decyzji było ich 42% a przy zakupie 28%.</p>
<div id="attachment_979" class="wp-caption aligncenter" style="width: 550px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/cykl-zakupowy-wyszukiwarki.gif" alt="Udział wyszukiwarek w poszczególnych fazach cyklu zakupowego (źródło: Enquiro Research)" title="Udział wyszukiwarek w poszczególnych fazach cyklu zakupowego" width="550" height="283" class="size-full wp-image-979" />
	<p class="wp-caption-text">Udział wyszukiwarek w poszczególnych fazach cyklu zakupowego (źródło: Enquiro Research)</p>
</div>
<p>Definicja cyklu zakupowego jest linearna. Na skutek tego wiele osób patrzy na zachodzące w Internecie procesy poszukiwawczo-transakcyjne równie linearnie:</p>
<div id="attachment_981" class="wp-caption aligncenter" style="width: 550px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/zakup-linearnie.gif" alt="Linearny proces wyszukiwania i zakupu (źródło: Enquiro Research)" title="Linearny proces wyszukiwania i zakupu" width="550" height="77" class="size-full wp-image-981" />
	<p class="wp-caption-text">Linearny proces wyszukiwania i zakupu (źródło: Enquiro Research)</p>
</div>
<p>W rzeczywistości jednak proces ten wygląda zupełnie inaczej, na przykład tak:</p>
<div id="attachment_982" class="wp-caption aligncenter" style="width: 550px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/zakup-faktycznie.gif" alt="Rzeczywisty proces wyszukiwania i zakupu (źródło: Enquiro Research)" title="Rzeczywisty proces wyszukiwania i zakupu" width="550" height="314" class="size-full wp-image-982" />
	<p class="wp-caption-text">Rzeczywisty proces wyszukiwania i zakupu (źródło: Enquiro Research)</p>
</div>
<p>Z czego do zapamiętania mamy następujące punkty:</p>
<ul>
<li>typowa transakcja online nie jest wynikiem jakiegoś jednego konkretnego zapytania &#8211; na jej sukces składa się kilka kwerend</li>
<li>czas trwania to dłużej niż jeden dzień &#8211; w zależności od rodzaju kupowanego towaru/usługi może trwać od kilku dni do kilku tygodni</li>
<li>cały proces może być rozciągnięty na więcej niż jedno medium &#8211; rozpoczęty w Internecie może zakończyć się przez telefon, albo bezpośrednią wizytą klienta w Twojej firmie</li>
</ul>
<p>Biorąc pod uwagę powyższe i logikę &#8211; nie możesz zakładać odniesienia sukcesu zajmując w wynikach wyszukiwania pierwsze miejsce na zapytanie <em>opony</em>. Idąc dalej, nie możesz ograniczać się do 5-10 zapytań &#8211; co tak lansują pozycjonerzy. Poszukujący Twoich usług ludzie będą szukać każdy na swój sposób, każdy swoim zestawem zapytań.</p>
<h2>Prawdziwy klucz do sukcesu w SEO</h2>
<p>Do tej pory przeczytałeś ponad 1000 słów w tym artykule. Całkiem sporo, a jednak jak dotąd nie pojawiło się nic technicznego, nic związanego z linkami, PageRankiem czy innymi czarodziejskimi zaklęciami. Dlaczego? Dlatego, że prawdziwy klucz do sukcesu w SEO to <strong>odpowiednia mentalność</strong>. To właściwe nastawienie i oddanie, które musisz w sobie odnaleźć, jeśli chcesz odzyskać zainwestowane w wyszukiwarki pieniądze. </p>
<p>SEO to nie jest fizyka kwantowa, owszem. Nie musisz czytać codziennie <a href="http://searchengineland.com/">Search Engine Land</a> żeby wiedzieć, czy firma, której zlecasz SEO, wykonuje dobrą pracę. Ale SEO to nie jest także jazda na rowerze, której można się nauczyć i zapomnieć. Nie wystarczy Ci jedno czy kilka spotkań ze specjalistą SEO przed podpisaniem umowy. Decydując się na optymalizację serwisu musisz pamiętać, że to zobowiązanie, w którym podejście &#8222;ja płacę, ja wymagam&#8221; nie ma racji bytu. Relacje partnerskie to podstawa, a spotkać może Cię również potrzeba zrewidowania poglądów Twoich bądź Twoich pracowników.</p>
<p>Zdarzyło mi się raz współpracować z pewnym kontrahentem, dla którego wykonałem audyt witryny wraz z listą rekomendacji. Po zapoznaniu się z dokumentem przez drugą stronę umówiliśmy się na spotkanie. Było to interesujące doświadczenie. Właściciel biznesu zdawał się na swoich pracowników, a ci z kolei kwestionowali rekomendowane zmiany. Aby wypaść dobrze przed chlebodawcami byli skłonni uparcie bronić swoich oryginalnych zamysłów, nawet jeśli były błędne. Jeden z nich nawet zostawił mi dedykację &#8211; zakomentowane w kodzie źródłowym witryny <em>zmienione dla kogoś, kto twierdzi, że zna się na SEO</em> :).</p>
<p>Naprawdę, problemy techniczne to małe piwo w porównaniu z całą resztą zjawisk, z jakimi musisz się zmierzyć w swojej firmie myśląc o SEO. Mimo wszystkich potencjalnych przeszkód &#8211; serdecznie do tego zachęcam, bo rezultaty są wspaniałe. Przekonałem Cię? Proszę zostaw komentarz :).</p>
<p><small>(Jeśli masz jakieś konkretne pytania odnośnie poruszanego tematu &#8211; śmiało zostaw je w komentarzu lub wyślij do mnie <a href="http://magiczne.seoisem.pl/kontakt/">wiadomość</a>. Chętnie wymieniam poglądy, a kto wie &#8211; być może ułoży się z tego kolejny artykuł. Jeśli szukasz specjalisty SEO &#8211; również zapraszam.)</small></p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo-msp-male-srednie-przedsiebiorstwa/">SEO w wydaniu małych przedsiębiorstw &#8211; czy to w ogóle możliwe?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/seo-msp-male-srednie-przedsiebiorstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poprzeczka w click fraud idzie wyżej. Ale czy to jeszcze click fraud?</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/poprzeczka-click-fraud-idzie-wyzej/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/poprzeczka-click-fraud-idzie-wyzej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Jul 2009 14:57:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Paid Search]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=944</guid>
		<description><![CDATA[Jestem ciekaw ilu czytelników Magicznego zwraca uwagę na komputerowe bezpieczeństwo w stopniu większym, niż zainstalowanie antywirusa i firewalla na swoim PC :). Powiem Wam w sekrecie, że dla mnie IT security pozostaje cały czas obszarem pewnego mistycyzmu i źródłem niebywałej frajdy. Oczywiście żaden ze mnie ekspert, ale to nie przeszkadza czerpać rozrywki z publikacji super [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/poprzeczka-click-fraud-idzie-wyzej/">Poprzeczka w click fraud idzie wyżej. Ale czy to jeszcze click fraud?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="post_image_link" href="http://magiczne.seoisem.pl/poprzeczka-click-fraud-idzie-wyzej/" title="Permanent link to Poprzeczka w click fraud idzie wyżej. Ale czy to jeszcze click fraud?"><img class="post_image alignleft" src="http://farm1.static.flickr.com/104/253649673_4eed26ea98_m.jpg" width="174" height="240" alt="Post image for Poprzeczka w click fraud idzie wyżej. Ale czy to jeszcze click fraud?" /></a>
</p><p>Jestem ciekaw ilu czytelników <em>Magicznego</em> zwraca uwagę na komputerowe bezpieczeństwo w stopniu większym, niż zainstalowanie antywirusa i firewalla na swoim PC :). Powiem Wam w sekrecie, że dla mnie IT security pozostaje cały czas obszarem pewnego mistycyzmu i źródłem niebywałej frajdy. Oczywiście żaden ze mnie ekspert, ale to nie przeszkadza czerpać rozrywki z publikacji super speców. Dlatego z wielkim zainteresowaniem przeczytałem <a href="http://secureworks.com/research/threats/ffsearcher/">studium</a>, do którego link pojawił się dziś na <a href="http://blip.pl/s/12000914">blipie</a>.<span id="more-944"></span></p>
<h2>FFSearcher Click Fraud Trojan</h2>
<p>Joe Stewart z <a href="http://secureworks.com/">SecureWorks</a> opisuje konia trojańskiego, który, po zainstalowaniu się na komputerze, atakuje przeglądarki Internet Explorer i Firefox. Zostawimy techniczne szczegóły samego procesu infekcji i ukrywania się trojana w systemie. Z punktu widzenia search marketerów interesuje nas najbardziej interakcja trojana z wyszukiwarkami. Warto jednak wspomnieć o jego stopniu wykrywalności: exec z instalką wykrywa <a href="http://www.virustotal.com/analisis/1e7f27f88f4d63bf13267582209f13f3222552988982da2571c6af30262f6c9b-1244830834">4 na 39</a> antywirusów, a po zainstalowaniu się <a href="http://www.virustotal.com/analisis/6a5740534a64918397a15935307aa68a07e2108a6e6ba72ed366c4506a2354f8-1245674532">15 na 41</a>.</p>
<p>Cel FFSearchera jest prosty &#8211; podmienić silnik wyszukiwarki z oryginalnego Google na <a href="http://www.google.com/coop/cse/">Google Customized Search Engine</a> (CSE). Google CSE to narzędzie pozwalające tworzyć własne, spersonalizowane wyszukiwarki. Świetnie nadaje się jako silnik przeszukujący zasoby konkretnej witryny &#8211; wyszukiwarka w prawym górnym rogu <em>Magicznego</em> działa właśnie w oparciu o Google CSE.</p>
<h2>Po co podmieniać Google na&#8230; Google?</h2>
<p>Naturalnie dla pieniędzy. Google CSE, oprócz podstawowej funkcjonalności, oferuje także (domyślnie wyłączoną) możliwość integracji z AdSense. Mając konto AdSense możemy w CSE podać swój identyfikator. Dzięki temu będziemy zarabiać na linkach sponsorowanych, jakie kliknięte zostaną przez korzystających z naszej spersonalizowanej wyszukiwarki.</p>
<p>Oczywiście o wiele więcej wyszukiwań zachodzi na oryginalnych domenach Google (czy to Google.pl czy Google.com). Twórca (bądź twórcy) trojana wpadli więc na pomysł przekierowania wszystkich zapytań pochodzących z zainfekowanej maszyny przez swoją własną, spersonalizowaną wyszukiwarkę. Jedna z jej kopii działała pod adresem my-web-way.com. Z pozoru była to całkiem normalna witryna:</p>
<div id="attachment_950" class="wp-caption aligncenter" style="width: 500px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/my-web-way-normal.png" alt="Witryna my-web-way.com" title="my-web-way-normal" width="500" height="336" class="size-full wp-image-950" />
	<p class="wp-caption-text">Witryna my-web-way.com (źródło: SecureWorks.com)</p>
</div>
<p>Posiadająca równie niepozornie wyglądającą wyszukiwarkę (zwróćcie uwagę na występujący w adresie strony parametr cx=partner-pub-&#8230; &#8211; to jest właśnie identyfikator z AdSense):</p>
<div id="attachment_951" class="wp-caption aligncenter" style="width: 500px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/my-web-way-normal-search.png" alt="Wyszukiwarka na my-web-way.com" title="my-web-way-normal-search" width="500" height="386" class="size-full wp-image-951" />
	<p class="wp-caption-text">Wyszukiwarka na my-web-way.com (źródło: SecureWorks.com)</p>
</div>
<p>Po zainfekowaniu komputera zaczyna się Matrix :). Dla porównania, najpierw zrzut ekranu przedstawiający zdrowy system, z normalnie działającą funkcją kompletowania URLi w Internet Explorerze:</p>
<div id="attachment_954" class="wp-caption aligncenter" style="width: 500px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/autocomplete-ie-normal.png" alt="Normalnie działające autokompletowanie URL w IE (źródło: SecureWorks.com)" title="autocomplete-ie-normal" width="500" height="160" class="size-full wp-image-954" />
	<p class="wp-caption-text">Normalnie działające autokompletowanie URL w IE (źródło: SecureWorks.com)</p>
</div>
<p>Działający FFSearcher maskuje domenę, zastępując ją URLem Google:</p>
<div id="attachment_955" class="wp-caption aligncenter" style="width: 500px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/autocomplete-ie-infected.png" alt="FFSearcher maskuje prawdziwą domenę, nakładając na nią Google.com (źródło: SecureWorks.com)" title="autocomplete-ie-infected" width="500" height="160" class="size-full wp-image-955" />
	<p class="wp-caption-text">FFSearcher maskuje prawdziwą domenę, nakładając na nią Google.com (źródło: SecureWorks.com)</p>
</div>
<p>Dokonując wyszukiwania na Google.com przy użyciu normalnie działającej maszyny, użytkownik otrzymuje następującą stronę:</p>
<div id="attachment_957" class="wp-caption aligncenter" style="width: 500px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/google-normal.png" alt="Normalne wyniki wyszukiwania Google (źródło: SecureWorks.com)" title="google-normal" width="500" height="367" class="size-full wp-image-957" />
	<p class="wp-caption-text">Normalne wyniki wyszukiwania Google (źródło: SecureWorks.com)</p>
</div>
<p>A tutaj widzimy to samo zapytanie z komputera zainfekowanego FFSearcherem. Dane w rzeczywistości pochodzą z my-web-way.com, ale przeciętny użytkownik praktycznie nie ma szans na dostrzeżenie różnicy:</p>
<div id="attachment_958" class="wp-caption aligncenter" style="width: 500px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/07/google-augmented.png" alt="Wyniki na komputerze zainfekowanym FFSearcherem (źródło: SecureWorks.com)" title="google-augmented" width="500" height="376" class="size-full wp-image-958" />
	<p class="wp-caption-text">Wyniki na komputerze zainfekowanym FFSearcherem (źródło: SecureWorks.com)</p>
</div>
<h2>Przestępstwo doskonałe?</h2>
<p>Jako aplikacja, ten konkretny trojan charakteryzuje się możliwością pełnej, zdalnej konfiguracji. Od witryn, z których pobierać spreparowane wyniki, po samo źródło konfiguracji. Atakuje zarówno Internet Explorera jak i Firefoksa, będąc jednocześnie absolutnie minimalnym obciążeniem dla systemu operacyjnego. Autorzy nie atakują jedynie Google &#8211; analiza kodu trojana ujawniła ich zainteresowanie także siecią Yahoo.</p>
<p>Z punktu widzenia wyszukiwarek będzie nie lada orzechem do zgryzienia, ponieważ nie powoduje żadnych automatycznych zapytań ani kliknięć. Nie zmienia także wyników wyszukiwania. Rola trojana sprowadza się przecież jedynie do zamiany źródła z Google na Google :). Z powodu braku automatycznych requestów nie będą pojawiać się charakterystyczne dla automatów wzorce.</p>
<p>Jedyny sposób identyfikacji, jaki przychodzi mi do głowy na tą chwilę, to identyfikacja poprzez nagły zanik zapytań do oryginalnego Google i lawinowy wzrost użycia jednej bądź kilku spersonalizowanych wyszukiwarek. Niemniej jednak nawet to można rozwiązać: przekierowywać niewielki procent z całości zapytań użytkownika zainfekowanego komputera oraz solidnie przygotować konta-słupy w AdSense.</p>
<h2>Kto traci pieniądze i jak dużo</h2>
<p>Krótko dla tych, którzy nie wiedzą: system reklamowy Google AdWords pozwala na emisję reklam w trzech obszarach:</p>
<ul>
<li>Wyszukiwarka Google</li>
<li>Sieć wyszukiwania, czyli wyszukiwarki partnerskie, używające silnika Google</li>
<li>Sieć witryn z treścią (zwana też siecią kontekstową)</li>
</ul>
<p>Reklamodawcy mają możliwość ustawienia osobnej stawki za kliknięcie dla pierwszych dwóch pozycji i osobnej dla sieci kontekstowej. Reklamy wyświetlane przez Google Custom Search Engine zaliczają się do drugiej grupy. Rozliczane są więc podobnie jak sama wyszukiwarka.</p>
<p>Dotychczas występujące zjawiska click fraud działają na zasadzie <strong>automatycznych</strong> kliknięć. Sieci botów dokonują sztucznych zapytań i sztucznych kliknięć. W przypadku FFSearchera sprawa ma się <strong>inaczej</strong>. Trojan tylko podmienia źródło wyników wyszukiwania. Sam proces zadania zapytania i następujące ewentualnie kliknięcia, są <strong>wynikiem działania użytkownika</strong>.</p>
<p>Jeśli użytkownik zainteresuje się reklamą i zdecyduje się kliknąć &#8211; reklamodawca dostaje takiego samego potencjalnego klienta jak gdyby komputer nie był zarażony trojanem. Jedyną poszkodowaną stroną w tym procesie jest samo Google. Bez trojana reklamodawca płaci, z trojanem również. Różnica polega na tym, że w tym drugim przypadku Google musi się dzielić wpływem za klik z autorem (autorami) trojana.</p>
<p>Z tego właśnie powodu wydaje mi się, że wraz z tą &#8222;nową technologią&#8221; potrzeba jakiegoś nowego terminu na określenie tego procederu. Tak generowane kliknięcia otrzymywane przez reklamodawców AdWords nie są frauderskie. Co więcej, mają taki sam potencjał konwersji jak w przypadku normalnych zapytań.</p>
<p><small>Autorem fotografii konia trojańskiego jest <a href="http://www.flickr.com/photos/gogap/253649673/">GoGap</a>.</small></p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/poprzeczka-click-fraud-idzie-wyzej/">Poprzeczka w click fraud idzie wyżej. Ale czy to jeszcze click fraud?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/poprzeczka-click-fraud-idzie-wyzej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dywersyfikacja źródeł ruchu na witrynie internetowej</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/dywersyfikacja-zrodel-ruchu-na-witrynie-internetowej/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/dywersyfikacja-zrodel-ruchu-na-witrynie-internetowej/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Jun 2009 10:10:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Bauer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Analityka]]></category>
		<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=917</guid>
		<description><![CDATA[Kierujesz większość Twoich wysiłków i budżetów reklamowych w stronę punktu G (Google)? Wydajesz wszystko co miesiąc na AdWords i codziennie słuchasz Matta Cuttsa? Większość z nas wpada w tą pułapkę. Warto się więc zastanowić czy obsesja wokół wyszukiwarek jest niebezpieczna. Zależność od jednego źródła ruchu na witrynie może mocno uderzyć w Twoje przychody a nawet [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/dywersyfikacja-zrodel-ruchu-na-witrynie-internetowej/">Dywersyfikacja źródeł ruchu na witrynie internetowej</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Kierujesz większość Twoich wysiłków i budżetów reklamowych w stronę punktu G (Google)? Wydajesz wszystko co miesiąc na AdWords i codziennie słuchasz Matta Cuttsa? Większość z nas wpada w tą pułapkę. Warto się więc zastanowić czy <strong>obsesja wokół wyszukiwarek</strong> jest niebezpieczna. <strong>Zależność od jednego źródła ruchu na witrynie</strong> może mocno uderzyć w Twoje przychody a nawet zachwiać cała firmą.<span id="more-917"></span></p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dywersyfikacja" class="external" "Dywersyfikacja wikipedia">Dywersyfikacja</a> jest pojęciem doskonale znanym ekonomistom. To jeden z kluczowych elementów w całościowej strategii zachowania rentowności przedsiębiorstwa na przestrzeni czasu i zwiększenia szansy przetrwania w ciężkich warunkach ekonomicznych. Sprzedawanie jednego produktu, usługi czy posiadanie jednego rynku zbytu są bardzo ryzykowne. Nawet niewielkie przeciwności losu wystarczą, aby skutecznie zachwiać równowagą firmy.</p>
<p>Podobnie sprawa przedstawia się w przypadku witryn internetowych. Powinieneś się zacząć martwić jeżeli Twoje narzędzia analityczne pokazują Ci taki wynik: </p>
<p><img src="http://farm4.static.flickr.com/3584/3665926982_ded5da6c60.jpg" alt="Źródła ruchu na witrynie - wyszukiwarki" /></p>
<h2>Wyszukiwarki &#8211; błogosławieństwo i przekleństwo.</h2>
<p>Nie da się ukryć, że wyszukiwarki wysyłają na nasze witryny bardzo dużą ilość ruchu. W szczególności w Polsce, gdzie Google jest bezspornym liderem (ponad 92% udziału na rynku). Temat wyszukiwarek pozostaje w centrum zainteresowania. Wiodące serwisy informacyjne piszą ciągle o Google, na forach webmasterów najwięcej postów mają sekcje o wyszukiwarkach, a w serwisach społecznościowych dzielimy się nowinkami z <a href="http://maps.google.com/?q=Google+Inc.%4037.423156,-122.084917&#038;hl=pl&#038;ie=UTF8&#038;z=14&#038;iwloc=A" class="external" title="Siedziba Google">Mountain View</a>. Z tego powodu bez przerwy zajmujemy się tematem SEO i dyskutujemy o linkach sponsorowanych AdWords. Skuteczność i popularność tych sposób przyprowadzania użytkowników na witryny zdominowała nasze działania. W rezultacie uzależniamy się od jednego kanału pozyskiwania użytkowników, a w polskiej rzeczywistości także od jednego podmiotu &#8211; Google. Budowanie takiej zależności może być zgubne w skutkach. </p>
<div class="wp-caption alignright" style="width: 240px">
	<a href="http://www.flickr.com/photos/robertjosiah/"><img alt="łatwy cel" src="http://farm1.static.flickr.com/5/9851087_2056694254_m.jpg" title="łatwy cel" width="240" height="180" /></a>
	<p class="wp-caption-text">foto: robertjosiah</p>
</div>
<p>Alokując wszystkie nasze akcje w jednym miejscu robimy z siebie łatwy cel. Jeżeli nasza witryna i firmowe budżety reklamowe kręcą się wyłącznie wokół wyszukiwarek, to sami tworzymy potencjalne zagrożenie. Wyrzucenie z indeksu czy drastyczne obniżenie pozycji to codzienność. W przeciwieństwie do ogólnego przekonania nie przytrafia się to jedynie spamerom czy osobom krążącym na granicy black hat. Zdarza się to zwykłym przedsiębiorcom budującym swoje witryny.</p>
<blockquote>
<p>Nasze pierwsze zwolnienia od 8 lat &#8211; ruch z Google obniżony o 50-70%</p>
<p>Zwolniliśmy naszych trzech, pełnoetatowych pracowników, nasz dział wysyłkowy wychodzi wcześniej z pracy i wstrzymaliśmy planowany zakup dwóch, nowych serwerów.(&#8230;) Zostaliśmy totalnie rozłożeni przez ostatnie miesiące &#8211; ruch przychodzący z Google spadł o 50-70%. </p>
</blockquote>
<p>To cytat z <a href="http://www.webmasterworld.com/google/3281124.htm" class="external" title="Forum Webmasterworld">forum webmasterworld</a>, gdzie jeden z forumowiczów skarży się na to jak zmiany pozycji w Google wpłynęły na jego biznes. Nie jest to odosobniony przypadek, zdarza się to także w Polsce. Często można znaleźć webmasterów, którzy chcą <q>wrócić na swoje pozycje</q> czy <q>stworzyć nową witrynę, bo starą Google zbanowało</q>. Aby wpaść w kłopoty nie trzeba tykać się metod, które stoją w sprzeczności ze wskazówkami dla webmasterów. Same zmiany, które wprowadzane są w wyszukiwarce, mogą mocno zachwiać pozycją witryny w indeksie. A zmian tych jest co roku sporo. Rok temu usłyszeliśmy, że <a href="http://magiczne.seoisem.pl/google-witryna-spotkanie-matthew-chewy-trewhella/" title="Podstawy SEO - spotkanie z Google">na pozycję w Google składa się 200 czynników</a>. Parę lat temu było ich 100. Siedzimy i śledzimy Florida update, Vince update, <a href="http://magiczne.seoisem.pl/google-kupuje-linki-a-potem-przeprasza-i-samo-sie-karze/" title="Google kupuje linki">płatne linki</a>, <a href="http://magiczne.seoisem.pl/zmiany-w-nofollow/" title="rozterki rel=nofollow">PR sculpting</a> itp. Trzeba trzymać rękę na pulsie więc na nowo nasze myśli i działania są zdominowane przez wyszukiwarki.</p>
<div class="wp-caption alignright" style="width: 197px">
	<a href="http://www.flickr.com/photos/inju/"><img alt="foto: inju" src="http://farm1.static.flickr.com/24/97188205_0940c80b17.jpg" title="algorytm" width="197" height="83" /></a>
	<p class="wp-caption-text">foto: inju</p>
</div>
<p>Podobnie sprawa się przedstawia w systemach PPC. Zmieniane są zasady, polityka, a także formuły. W AdWords wprowadzono wynik jakości, zwiększono wagę jakości strony docelowej czy zlikwidowano minimalną stawkę w miejsce stawki na pierwszą stronę. Każda z tych zmian ma wpływ na nasze pozycje i pieniądze jakie płacimy. Dodatkowo konkurencja z dnia na dzień jest coraz większa.</p>
<p>Z tych powodów warto mieć na uwadze <strong>dywersyfikację ruchu na witrynie</strong>. Ograniczamy w ten sposób swoją zależność od wyszukiwarek i nasza witryna jest w stanie przetrwać poważne kłopoty czy tymczasowy filtr. <strong>Równomierne rozłożenie ruchu</strong> przychodzącego staje się bardzo istotne. Jeżeli czerpiesz ruch z jednego programu reklamowego, rozejrzyj się za następnym wartymi uwagi. Dywersyfikacja nie odnosi się jedynie do wyszukiwarek. Klienci przychodzący wyłącznie z jednego serwisu ogłoszeniowego czy platformy aukcyjnej to także potencjalne zagrożenie. <strong>Dywersyfikacja oznacza także różnorodność</strong> platform reklamowych, medium (medium pod pojęciem konkretnego źródła: Google, portale, social media) czy metod komunikacji. Serwisy społecznościowe, kampanie mailingowe, kampanie banerowe, portale, vortale &#8211; sposobów jest naprawdę dużo i z każdym dniem tworzą się nowe możliwości. Nie wolno też zapominać o stałych klientach i klientach dopiero zdobytych. Jesteśmy przyzwyczajeni do zdobywania nowych prospektów. Natomiast z klientem, który u nas coś kupił już nawiązaliśmy dialog. Każdy użytkownik zostaje w kontakcie z naszą witryną w różny sposób. Może to być mail, feed RSS, serwis społecznościowy, bookmark w przeglądarce. Wizyty bezpośrednie i stali użytkownicy to jeden z najcenniejszych atutów, jakie możemy posiadać. Do dyspozycji mamy cały wachlarz możliwości. Różnorodność to cecha charakterystyczna dla Internetu. Ważne jest, aby pilnować naszego tortu &#8211; aby był równy.</p>
<p><img src="http://farm4.static.flickr.com/3552/3665927076_bcbedf3f0b.jpg?v=0" alt="Źródła ruchu - balans" /></p>
<h2>Żyjemy w świecie Google </h2>
<p>Google na dzień dzisiejszy jest liderem na polskim rynku i prawdopodobnie nie zmieni się to przez następne kilka lat.  Powstają ciągle nowe serwisy, które przychodzą i odchodzą. Amerykańska wyszukiwarka posiada ugruntowaną pozycję na naszym podwórku. Jest dobrą inwestycją czasu i pieniędzy. Musimy sobie jednak zdać sprawę, że nie stoimy w miejscu. Widzimy jakim zainteresowaniem cieszą się nowinki z dziedziny wyszukiwarek  &#8211; nowe przedsięwzięcie <a href="http://techmeme.com/search/query?q=+bing&#038;wm=false" class="external" title="artykuły na temat wyszukiwarki Bing">Microsoft &#8211; Bing</a> czy ostatni szał mediowy na temat <a href="http://blog.wolframalpha.com/2009/05/30/all-a-twitter-about-wolframalpha/" class="external" title="Wolfram Alpha buzz">Wolfram Alphy</a>. Warto także przytoczyć ciekawe badanie z 2004 roku, gdzie 60% badanych przyznało się do tego, że <a href="http://www.thisismoney.co.uk/news/article.html?in_article_id=319741&#038;in_page_id=2" class="external" title="Zmieniamy Google">zmieni wyszukiwarkę Google, gdy tylko natrafi na coś lepszego</a>.<div class="wp-caption alignright" style="width: 300px">
	<a href="http://www.sxc.hu/profile/aannina"><img alt="foto: aannina" src="http://www.sxc.hu/pic/m/a/aa/aannina/534918_jing_jang.jpg" title="Jing Jang" width="300" height="220" /></a>
	<p class="wp-caption-text">foto: aannina</p>
</div> Google jest bardzo istotne, skuteczne i trzeba poświęcić mu uwagę, ale nie całą :). Odżywiaj swoją witrynę zróżnicowanym ruchem &#8211; nie karm jej ciągle tym samym. Staraj się utrzymać równowagę.</p>
<h2> Transformacja z mentalności SEO na mentalność CEO </h2>
<p>Jeżeli właśnie pracujesz na rozwijaniem źródła ruchu, który nie jest wiodący w Twoich statystykach należy Ci się najwyższa pochwała. Jesteś osobą przewidującą, która myśli parę lat do przodu. Pora skończyć z obsesjami na temat pozycji, linków, PageRanku, stawek CPC i indeksu Google. Pora przybrać minę pokerzysty i zacząć planować jak szachista :). Ruch z naturalnych wyników wyszukiwania jest darmowy i niekontrolowany. Nie można tworzyć dobrego biznes planu na czymś czego nie można kontrolować.  Bądź przygotowany na zmiany, a te na pewno nadejdą.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/dywersyfikacja-zrodel-ruchu-na-witrynie-internetowej/">Dywersyfikacja źródeł ruchu na witrynie internetowej</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/dywersyfikacja-zrodel-ruchu-na-witrynie-internetowej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Błąd w Google News sieje panikę na amerykańskiej giełdzie</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/blad-w-google-news-sieje-panike-na-amerykanskiej-gieldzie/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/blad-w-google-news-sieje-panike-na-amerykanskiej-gieldzie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Sep 2008 02:08:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://centauri.liquidweb.com/~seoise/magiczne.seoisem.pl/?p=315</guid>
		<description><![CDATA[O ponad 75% w dół poleciały w poniedziałek akcje United Airlines. Powodem okazał się artykuł o możliwym bankructwie tych linii lotniczych z 2002 roku, który został zaindeksowany przez serwis Google News i oznaczony teraźniejszą datą. Artykuł pochodził z gazety Florida Sun Sentinel. Dotyczył rozważań o bankructwie, snutych przez United Airlines, które zbiegły się ze zwolnieniem [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/blad-w-google-news-sieje-panike-na-amerykanskiej-gieldzie/">Błąd w Google News sieje panikę na amerykańskiej giełdzie</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p><img src="http://farm4.static.flickr.com/3567/3349296419_3894462473_o.gif" alt="Google News Logo" class="left" /> O ponad 75% w dół poleciały w poniedziałek akcje United Airlines. Powodem okazał się artykuł o możliwym bankructwie tych linii lotniczych z 2002 roku, który został zaindeksowany przez serwis Google News i oznaczony teraźniejszą datą.</p>
<p><span id="more-315"></span></p>
<p>Artykuł pochodził z gazety <a href="http://www.sun-sentinel.com/" class="external">Florida Sun Sentinel</a>. Dotyczył rozważań o bankructwie, snutych przez United Airlines, które zbiegły się ze zwolnieniem siedmiu tysięcy pracowników firmy. Ukazał się w 2002 roku i przez sześć lat znajdował się w sieci pod jednym i tym samym URL.</p>
<p>W wyniku natężenia ruchu na witrynie gazety, 6 września w nocy pomiędzy <strong>22:00:34</strong> a <strong>22:36:03</strong> czasu PDT, artykuł znalazł się w gronie najczęściej przeglądanych stron serwisu. Jako taki trafił do często stosowanego na witrynach rozwiązania, czyli tabelki opatrzonej etykietką &#8222;najczęściej przeglądane&#8221;. O <strong>23:36:57</strong> przyszedł Googlebot i widząc nowy link w wyróżnionej sekcji &#8211; poszedł za nim. Pierwszy odnotowany odwiedzający z Google News pojawił się o <strong>23:39:59</strong>. A potem już ruszyła lawina, artykuł wpadł jeszcze do Bloomberg News. Skończyło się tak, jak na wykresie:</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/3349296601/"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3585/3349296601_ea9b0f0659.jpg" /></a></p>
<p>Chronologię wydarzeń opisują dwie relacje &#8211; zarówno ze strony Google, opisana <a href="http://googlenewsblog.blogspot.com/2008/09/update-on-united-airlines-story.html" class="external">na blogu Google News</a>, jak i w <a href="http://www.prnewswire.com/cgi-bin/stories.pl?ACCT=104&amp;STORY=/www/story/09-09-2008/0004882072&amp;EDATE=" class="external">press release Tribune Co.</a>, właściciela Sun Sentinela.</p>
<p>Rozbrajające jest, że takie coś stało się z artykułem wcześniej normalnie crawlowanym sporą ilość razy, i którego URL nie zmienił się przez sześć lat. Nie pociesza również jasny obraz tego, jak wielu ludzi wierzy temu, co i u kogo czyta na sieci. Google buduje swoją wiarygodność jeszcze mocniej, podpierając się wszędzie automatyzacją i algorytmami. Cóż, jasno widać, że o ile algorytmy taniej wychodzą i więcej zarabiają, o tyle bezbłędne nie są =). Zastanawiam się także, czy być może nie powstał właśnie kolejny obszar ataków online? Na takiej dezinformacji i spadających cenach akcji pewnie można sporo zarobić. Szczególnie jeśli się wie, że nastąpią. Kontrolując botnet, manipulować trafikiem do danej witryny ciężko nie jest&#8230; Czas pokaże :).</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/blad-w-google-news-sieje-panike-na-amerykanskiej-gieldzie/">Błąd w Google News sieje panikę na amerykańskiej giełdzie</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/blad-w-google-news-sieje-panike-na-amerykanskiej-gieldzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>IAB Polska i precedens, którego nie było</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Sep 2008 23:38:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://centauri.liquidweb.com/~seoise/magiczne.seoisem.pl/?p=309</guid>
		<description><![CDATA[Chyba nie ma w gronie ludzi związanych z reklamą w sieci kogoś, kto w ciągu ostatnich dni nie słyszałby o konflikcie pomiędzy firmami świadczącymi usługi email marketingu. Szczerze powiem, nie jestem specem z zakresu email marketingu, więc nie mnie oceniać iskrzenie w tej branży. Zdecydowałem się na podjęcie tego tematu na Magicznym ze względu na [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/">IAB Polska i precedens, którego nie było</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Chyba nie ma w gronie ludzi związanych z reklamą w sieci kogoś, kto w ciągu ostatnich dni nie słyszałby o konflikcie pomiędzy firmami świadczącymi usługi email marketingu. Szczerze powiem, nie jestem specem z zakresu email marketingu, więc nie mnie oceniać iskrzenie w tej branży. Zdecydowałem się na podjęcie tego tematu na Magicznym ze względu na to, że w jednej kwestii bezpośrednio dotknął on marketingu w wyszukiwarkach.</p>
<p><span id="more-309"></span></p>
<p>Zanim jednak przejdziemy dalej, pozwolę sobie podać linki w chronologicznej (na tyle, ile sam wiem) kolejności. Polecam zapoznanie się każdemu nie w temacie, lub po prostu ciekawskiemu :). Warto.</p>
<ol>
<li>Opcom uruchamia nowy app do email marketingu o nazwie Freshmail (<a href="http://interaktywnie.com/newsy/1036-freshmail-wycisnie-wszystkie-soki-z-email-marketingu.html" class="external">Interaktywnie.com</a>). Polecam przeczytać dyskusję pod tym newsem.</li>
<li>Opcom publikuje raport o CSS, który staje się jednym z zarzutów (<a href="http://interaktywnie.com/newsy/1059-raport--zastosowanie-css-w-e-mail-marketingu.html" class="external">Interaktywnie.com</a>).</li>
<li>Na blogu MediaFun pojawia się baner reklamowy Freshamila, nawiązujący do logotypu chyba największego konkurenta, firmy SARE (<a href="http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2008/07/08/sare-kontra-stare/">Blog.MediaFun.pl</a>).</li>
<li>Trwa wymiana zdań pomiędzy reprezentantami zainteresowanych stron i resztą widzów. Ponoć udzielają się też prawnicy.</li>
<li>Do IAB zostaje skierowane pismo, w którym kilka firm oskarża Opcom. Pierwszy raz przeczytałem o tym na <a href="http://wiadomosci.mediarun.pl/news/1561,Dzialania_Opcomu_pod_lupa_IAB,group4" class="external">Mediarunie</a>, szersze wersje newsa dostępne na <a href="http://www.internetstandard.pl/news/164901.html" class="external">InternetStandard</a>, <a href="http://di.com.pl/news/23286,0.html" class="external">Dzienniku Internautów</a> i <a href="http://interaktywnie.com/newsy/1507-promocja-freshmail-niezgodna-z-prawem.html" class="external">Interaktywnie.com</a>. Dzięki dla DI za hostowanie <a href="http://di.com.pl/files/Pismo_IAB.pdf">pełnej treść pisma</a> jak i <a href="http://di.com.pl/files/odpowiedz_na_zarzuty.pdf" class="external">odpowiedzi na nie</a>.</li>
<li>IAB wydaje oświadczenie jako odpowiedź na treść obu powyższych pism.</li>
</ol>
<p>Tyle gwoli wprowadzenia =). Mnie szalenie interesujący wydał się punkt 9 ze wspomnianego <a href="http://di.com.pl/files/Pismo_IAB.pdf">pisma do IAB</a>, w którym napisano:</p>
<blockquote><p>
	<strong>9. Stosowanie niedozwolonych technik pozycjonowania</strong><br />
	- Przykładami nielegalnych działań, które owocują podniesienim pozycji strony produktowej systemu Freshmail w wyszukiwarkach jest umieszczenie pozbawionego sensu tekstu, wraz z szeregiem podlinkowanych słów kluczowych, na tzw. farmach linków. W treści owych tekstów, jak również w adresie URL, wykorzystane zostały także m.in. nazwy konkurencyjnego systemu e-mail marketingu, co powodować ma odnajdywanie przez użyszkownika szukającego danego systemu strony Freshmaila. Jest to widoczne m.in. pod adresami:<br />
	<a href="http://www.presell.delog.pl/n-795-email_marketing_amp.html" rel="nofollow">http://www.presell.delog.pl/n-795-email_marketing_amp.html</a><br/><br />
	<a href="http://www.bukmacherskie-zaklady-sportowe.pl/2008/05/05/sare-w-email-marketingu/" rel="nofollow">http://www.bukmacherskie-zaklady-sportowe.pl/2008/05/05/sare-w-email-marketingu/</a>
</p></blockquote>
<p><a href="http://farm4.static.flickr.com/3577/3350067630_4fc20eaa9d_o.png"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3577/3350067630_ac9e4d2d9a_t.jpg" class="left"/></a> <a href="http://farm4.static.flickr.com/3598/3350067802_b6a3b7bc5c_o.png"> <img src="http://farm4.static.flickr.com/3598/3350067802_327ae55e97_t.jpg" class="left" /> </a>Zrzuty ekranu z tych linkowanych stron.</p>
<p>Rozumiecie już? Ten zarzut dotyczy najbardziej trendy ostatnio metody pozycjonowania czyli stawiania tzw. precli. Gdyby więc IAB ustosunkował się do tego, to mielibyśmy precedensową wypowiedź.</p>
<p>Dlatego właśnie czuję się mocno zawiedziony i rozczarowany postawą IAB. Najzwyczajniej w świecie umyto ręce. Co więcej, w uzasadnieniu napisano m.in.:</p>
<blockquote><p>IAB Polska podejmuje działania w kierunku regulacji wzmacniających konkurencyjność rynku reklamy internetowej oraz aktywnie promuje międzynarodowe standardy współpracy pomiędzy podmiotami funkcjonującymi na rynku reklamy internetowej. Dlatego chcemy podkreślić, że IAB Polska nie jest podmiotem właściwym do rozstrzygania o tym, kto ma rację w tego typu sporach.</p></blockquote>
<p>Pełna treść oświadczenia IAB dostępna jest na <a href="http://www.internetstandard.pl/news/164901_4.html" class="external">InternetStandard.pl</a>.</p>
<p>Jeśli IAB ma <q>aktywnie promować międzynarodowe standardy współpracy</q> to kto jeśli nie IAB ma największą kompetencję w kwestii <q>niedozwolonych technik pozycjonowania</q> się wypowiedzieć? To logotyp IAB widnieje w patronatach merytorycznych praktycznie każdej konferencji związanej z Internetem w Polsce. Moim zdaniem to zobowiązuje do czegoś więcej.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/">IAB Polska i precedens, którego nie było</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zaczynamy pracę w Google</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/zaczynamy-prace-w-google/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/zaczynamy-prace-w-google/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Aug 2008 01:46:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Paid Search]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://centauri.liquidweb.com/~seoise/magiczne.seoisem.pl/?p=300</guid>
		<description><![CDATA[My także doszliśmy do wniosku, że Google wygrywa, będzie wygrywać, i jeśli my chcemy wygrywać, to nasze najlepsze szanse są właśnie z Google. Jeśli to interesujące zdanie wstępu skłoniło Cię to przeczytania tego wpisu, to zrób to już do końca &#8211; dla swojego własnego dobra. Tak naprawdę to nie zaczynamy pracy w Google (na szczęście [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/zaczynamy-prace-w-google/">Zaczynamy pracę w Google</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>My także doszliśmy do wniosku, że Google wygrywa, będzie wygrywać, i jeśli my chcemy wygrywać, to nasze najlepsze szanse są właśnie z Google.</p>
<p><span id="more-300"></span></p>
<p>Jeśli to interesujące zdanie wstępu skłoniło Cię to przeczytania tego wpisu, to zrób to już do końca &#8211; dla swojego własnego dobra.</p>
<p>Tak naprawdę to nie zaczynamy pracy w Google (na szczęście :). Do napisania tego wpisu i zasygnalizowania pewnej istotnej kwestii zainspirował mnie John Andrews, który w genialny sposób pisze o <strong>Google Ad Managerze</strong>. Sciślej rzecz ujmując, <a class="external" href="http://www.johnon.com/605/working-4-google.html">w bardzo barwny i uroczy sposób dowodzi</a>, jak głupim, idiotycznym wręcz pomysłem, będzie korzystanie z tego narzędzia.</p>
<blockquote><p>Google wants to know the rates I charge for CPM ads and the rates I charge for CPA deals. They want to know the terms, and they also want to inspect the activity logs of my ad serving system, down to the times of day I run ads, what I charge to run ads in different slots and at different times, and what my customers pay for their preferred placements. I have to say that while we explored this opportunity to work together, Google seemed excessively interested in the inner details of my business costs and profits. They even made an effort to quantify the amount of time I spend managing my ad serving systems, how often my clients change their ads, and how much flexibility I offer my advertisers.</p>
<p>Google also wants me to install Google Analytics on my sites, presumably to make it easier for them to know everything about my business as if all of the above wasn’t enough</p>
<p>.</p></blockquote>
<p>Fajne? Jeśli zważymy, że w polskim Internecie już pojawiają się głosy naszych rodzimych wizjonerów jak bardzo <strong>Google Ad Manager</strong> <a class="external" href="http://antyweb.pl/google-ad-manager-czyli-zarzadzanie-reklamami-nie-tylko-od-google/">jest przydatny, piękny i po polsku</a>, to raczej nie do końca. Ciężko o bardziej jaskrawy przykład błędnego pojmowania darmowości oferowanych narzędzi. Zanim dołączysz do grona piewców dobrej nowiny przeczytaj w całości wpis Johna.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/zaczynamy-prace-w-google/">Zaczynamy pracę w Google</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/zaczynamy-prace-w-google/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wywiad z członkiem zarządu SEMPO</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/wywiad-z-czlonkiem-zarzadu-sempo/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/wywiad-z-czlonkiem-zarzadu-sempo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Jun 2008 17:54:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Bauer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://centauri.liquidweb.com/~seoise/magiczne.seoisem.pl/?p=283</guid>
		<description><![CDATA[Z końcem maja, z okazji konferencji e-commerce forum 2008, Sara Holoubek odwiedziła Pragę. Sara reprezentowała SEMPO i mówiła o głównych założeniach organizacji. To jest już jej trzecia kadencja w zarządzie Search Engine Marketing Professional Organization. Udało mi się zabrać Sarze odrobinę czasu i przeprowadzić wywiad. Pytałam przede wszystkim o jej ocenę stanu SEM w naszej [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/wywiad-z-czlonkiem-zarzadu-sempo/">Wywiad z członkiem zarządu SEMPO</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p><img class="left" src="http://farm4.static.flickr.com/3612/3348762459_8317e3dda4_o.png" alt="SEMPO logo" />Z końcem maja, z okazji konferencji e-commerce forum 2008, Sara Holoubek odwiedziła Pragę. Sara <strong>reprezentowała SEMPO</strong> i mówiła o głównych założeniach organizacji. To jest już jej trzecia kadencja w zarządzie Search Engine Marketing Professional Organization. Udało mi się zabrać Sarze odrobinę czasu i przeprowadzić wywiad.</p>
<p><span id="more-283"></span></p>
<p>Pytałam przede wszystkim o jej <strong>ocenę stanu SEM</strong> w naszej części Europy i temat <strong>przyszłości rynku</strong>. Nie zabrakło też trudnych pytań na temat <strong>dominacji Google</strong>, a także <strong>opinii polskich marketerów w stosunku do członkostwa SEMPO</strong>. <a class="external" title="Sara Holoubek na temat SEMPO, SEM" href="http://blog.ataxo.pl/article:wywiad-z-czlonkiem-zarzadu-sempo-sara-holoubek">Wywiad z Sarą Holoubek</a> znajdziecie na blogu Ataxo.</p>
<p><img class="right" src="http://farm4.static.flickr.com/3646/3348759535_91faf4a883_o.png" alt="Sara Holoubek" />Sara Holoubek jest konsultantem strategicznym. Specjalizuje się w doradztwie w sektorze mediów interaktywnych i w sektorze technologicznym. Jej pomocy szukają m.in firmy, które chcą wdrożyć SEM. Jest także organizatorką <a class="external" title="Meetup Local Working Group" href="http://internetpro.meetup.com/50/calendar/7621042/">SEMPO NY working group</a>.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/wywiad-z-czlonkiem-zarzadu-sempo/">Wywiad z członkiem zarządu SEMPO</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/wywiad-z-czlonkiem-zarzadu-sempo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google najpierw kupiło a teraz sprzedaje</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/google-najpierw-kupilo-a-teraz-sprzedaje/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/google-najpierw-kupilo-a-teraz-sprzedaje/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Apr 2008 22:07:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Bauer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://centauri.liquidweb.com/~seoise/magiczne.seoisem.pl/?p=265</guid>
		<description><![CDATA[Zakup Doubleclicka, spowodował dużo dyskusji i emocji w środowisku SEM i nie tylko. Jednak nie o tym chcę napisać, ponieważ sprawa ta zakończyła się 11 marca, gdy firma w końcu spoczęła w rękach Google. Mimo to emocje wcale nie opadły. Okazuje się, że wraz z jej zakupem Google stało się agencją SEO. Jak to możliwe? [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/google-najpierw-kupilo-a-teraz-sprzedaje/">Google najpierw kupiło a teraz sprzedaje</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p><img class="left" src="http://farm4.static.flickr.com/3637/3348575031_d10113a8bf.jpg" alt="Google Performics logo" />Zakup Doubleclicka, spowodował dużo dyskusji i emocji w środowisku SEM i nie tylko. Jednak nie o tym chcę napisać, ponieważ sprawa ta <a class="external" title="Google oficjalnie kupiło Doubleclick" href="http://googleblog.blogspot.com/2008/03/weve-officially-acquired-doubleclick.html">zakończyła się 11 marca</a>, gdy firma w końcu spoczęła w rękach Google. Mimo to emocje wcale nie opadły. Okazuje się, że wraz z jej zakupem <strong>Google stało się agencją SEO</strong>. Jak to możliwe?</p>
<p><span id="more-265"></span></p>
<p>Otóż częścią Doubleclicka jest Performics, który oferuje m.in. usługi SEO. Jest to znana i szanowana firma z dużym doświadczeniem, jeden z liderów na rynku marketingu w wyszukiwarkach.  Nietrudno oprzeć się wrażeniu, że w tym momencie Performics będzie mogło dostarczyć swoim klientom o wiele więcej niż każda inna agencja. Być może obniżyć koszty kampanii AdWords czy wdrapać się wyżej w naturalnych wynikach wyszukiwania? Nazwijmy to po imieniu. Google teraz sprzedaje usługi, dzięki którym można będzie się pokazywać wyżej na&#8230; Google (sic!). Trudno o lepszy przykład konfliktu interesów dla firmy, która uważa, że <strong>pozycji w swoich wynikach wyszukiwania nie można w żaden sposób kupić</strong>.</p>
<p>Cytat z <a class="external" title="Google skoncentrowane na użytkownikach" href="http://investor.google.com/faq.html#users">Investor FAQ</a> (pogrubiena moje):</p>
<blockquote><p>We will do our best to provide the most relevant and useful search results possible, independent of financial incentives.  <strong>Our search results will be objective and we will not accept payment for their inclusion or ranking</strong>.</p></blockquote>
<p>Mamy jednocześnie <a class="external" title="dodać" href="http://www.google.pl/support/webmasters/bin/answer.py?answer=35291&amp;topic=8524">wystrzegać się &#8222;specjalnych układów z Google&#8221;</a> jak informuje się webmasterów:</p>
<blockquote><p><strong>Nikt nie może zagwarantować pierwszej pozycji w rankingu Google</strong>.<br />
Wystrzegaj się SEO, którzy twierdzą, że gwarantują pozycję w rankingach, mają &#8222;specjalne układy z Google&#8221; lub reklamują ,,priorytetowe zgłaszanie&#8221; witryn do Google. Nie ma żadnego priorytetowego trybu zgłaszania do Google.</p></blockquote>
<p>Wokół sprawy zrobiło się dużo szumu. Od momentu oficjalnego przejęcia Doublclick, Google ucierpiało mocno w obszarze public relations. Napisano dużo gorzkich słów pod adresem wyszukiwarki. Jednym ze znaczniejszych głosów był <a class="external" title="Danny Sullivan nawołuje do sprzedania Performics" href="http://searchengineland.com/080312-074531.php">list otwarty Danny&#8217;ego Sullivana z Search Engine Land do Google</a>, dotyczący właśnie Performics. Firma w końcu poszła po rozum do głowy i posłuchała rady Danny&#8217;ego. Wczoraj na oficjalnym blogu Google <a class="external" title="Google sprzedaje Performics" href="http://googleblog.blogspot.com/2008/04/selling-performics-search-marketing.html">ogłoszono</a>, że <strong>Performics Search Marketing zostanie sprzedany</strong>. Mądry krok z ich strony. <a class="external" title="Matt Cutts popiera decyzję Google w sprawie sprzedaży Performics" href="http://www.mattcutts.com/blog/google-to-spin-off-search-marketing-side-of-performics/">Przyklasnął temu</a> nawet jeden z najbardziej znanych pracowników Google &#8211; Matt Cutts.</p>
<p>Mimo, że <em>suma sumarum</em> historia zakończyła się pozytywnie, to jednak niesmak pozostał. Trudno jest sobie wyobrazić, że prowadząc tak długą batalię o Doubleclicka Google od początku nie wiedziało co kupuje.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/google-najpierw-kupilo-a-teraz-sprzedaje/">Google najpierw kupiło a teraz sprzedaje</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/google-najpierw-kupilo-a-teraz-sprzedaje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SEMPO&#8217;s 4th annual State of the Market Survey</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/sempos-4th-annual-state-of-the-market-survey/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/sempos-4th-annual-state-of-the-market-survey/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 10:54:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://centauri.liquidweb.com/~seoise/magiczne.seoisem.pl/?p=191</guid>
		<description><![CDATA[Pisałem już na ten temat na blogu Ataxo, ale dla wszystkich którzy jeszcze nie wiedzą: SEMPO przeprowadza badanie SEMPO&#8217;s 4th annual State of the Market Survey. Zachęcam do wzięcia udziału każdego, kto ma do czynienia z marketingiem w wyszukiwarkach. Warto, ponieważ wyniki badania cenione przez branżę jako znakomite źródło wiedzy o rynku, trafią do respondentów [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/sempos-4th-annual-state-of-the-market-survey/">SEMPO&#8217;s 4th annual State of the Market Survey</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Pisałem już na ten temat na <a href="http://blog.ataxo.pl/article:badanie-sempo-state-of-the-market-survey">blogu Ataxo</a>, ale dla wszystkich którzy jeszcze nie wiedzą: SEMPO przeprowadza badanie SEMPO&#8217;s 4th annual State of the Market Survey.</p>
<p><span id="more-191"></span></p>
<p>Zachęcam do wzięcia udziału każdego, kto ma do czynienia z marketingiem w wyszukiwarkach. Warto, ponieważ wyniki badania cenione przez branżę jako znakomite źródło wiedzy o rynku, trafią do respondentów jeszcze zanim otrzyma je reszta świata.</p>
<p>Badanie dostępne jest <a href="http://www.sempo.org/learning_center/research/sempo_research/sempo_2007_state/">na witrynie SEMPO.org</a>.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/sempos-4th-annual-state-of-the-market-survey/">SEMPO&#8217;s 4th annual State of the Market Survey</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/sempos-4th-annual-state-of-the-market-survey/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Boksy sponsorowane i linki sponsorowane &#8211; co je różni?</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/boksy-i-linki-sponsorowane-co-je-rozni/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/boksy-i-linki-sponsorowane-co-je-rozni/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Apr 2007 20:45:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Paid Search]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://centauri.liquidweb.com/~seoise/magiczne.seoisem.pl/?p=53</guid>
		<description><![CDATA[Te dwie nazwy pojawiają się na przemian w odniesieniu do reklamy w wyszukiwarkach. Różnica pomiędzy nimi &#8211; w Polsce &#8211; polega na sposobie opłat. W Polsce, ponieważ nigdzie indziej nie spotkamy się z nazwą &#8222;sponsored boxes&#8221; :). Linki Sponsorowane Ta nazwa oznacza tekstową reklamą w wyszukiwarkach w zasadzie od początku. Narodziły się w 1998 roku, [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/boksy-i-linki-sponsorowane-co-je-rozni/">Boksy sponsorowane i linki sponsorowane &#8211; co je różni?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Te dwie nazwy pojawiają się na przemian w odniesieniu do <strong>reklamy w wyszukiwarkach</strong>. Różnica pomiędzy nimi &#8211; w Polsce &#8211; polega na sposobie opłat. W Polsce, ponieważ nigdzie indziej <strong>nie spotkamy się</strong> z nazwą &#8222;<em>sponsored boxes</em>&#8221; :).<span id="more-53"></span></p>
<h2>Linki Sponsorowane</h2>
<p>Ta nazwa oznacza tekstową reklamą w wyszukiwarkach w zasadzie od początku. Narodziły się w 1998 roku, a autor tego genialnego w swojej prostocie pomysłu to <a href="http://magiczne.seoisem.pl/historia-linkow-sponsorowanych/" title="Bill Gross pomysłodawca linków sponsorowanych">Bill Gross</a>. Pierwszym serwisem, który oferował linki sponsorowane był Goto.com. W 2001 roku Goto.com Inc. zmienił nazwę na Overture Services Inc, jednakże już w 2003 roku firma została <strong>w całości wykupiona</strong> przez Yahoo!. Myślę, że spokojnie można postawić tezę, iż gdyby nie Bill Gross i jego pomysł <strong>dziś nie byłoby Google</strong> :). Google przez bardzo długi czas borykało się ze znalezieniem odpowiedniego modelu biznesowego. Wtedy idea linków sponsorowanych okazała się zbawieniem dla firmy wydającej dziesiątki tysięcy dolarów miesięcznie na samo tylko <strong>funkcjonowanie infrastruktury</strong>.</p>
<p>W chwili obecnej angielskojęzyczne <em>Sponsored Links</em> towarzyszą nam na co dzień przy korzystaniu z praktycznie każdej usługi na Google i nie tylko. Najczęściej rozliczane są według opłat za <strong>każde kliknięcie</strong>, istnieje jeszcze jednak kilka innych sposobów naliczania płatności:</p>
<dl>
<dt><strong>CPM</strong></dt>
<dd><em>Cost Per Mille</em> &#8211; <a href="http://leksykon.seoisem.pl/ppc/cost-per-mille" class="leks" title="Leksykon: CPM">koszt za tysiąc wyświetleń</a>.</dd>
<dt><strong>CPCall</strong></dt>
<dd><em>Cost Per Call</em> &#8211; koszt za rozmowę telefoniczną.</dd>
<dt><strong>CPA</strong></dt>
<dd><em>Cost Per Acquisition</em> &#8211; koszt za kwalifikowaną <strong>akcję</strong>, taką jak na przykład zakup konkretnego towaru bądź zapisanie się do newslettera itp.</dd>
</dl>
<p><em><strong>Notka</strong></em>: wymienione wyżej sposoby rozliczeń mają zastosowanie także w reklamach obrazkowych i video, ale w niniejszym artykule nie będą one poruszane.</p>
<p>A jak to wygląda w Polsce? W polskiej wyszukiwarce Onet.pl pojęcie linki sponsorowane owszem istnieje, ale używane jest w odniesieniu do reklam rozliczanych <strong>tylko za wyświetlenia</strong>. Tak samo funkcjonują linki sponsorowane na wyszukiwarkach NetSprint oraz WP (kanał dystrybucyjny NetSprint). Gwoli ścisłości należy wspomnieć, że <strong>pierwsza wersja</strong> Google AdWords (dotycząca emisji reklam na wyszukiwarce) oparta była także na rozliczaniu za wyświetlenia, szybko jednak uznana została przez Google za <strong>nieefektywną</strong>.</p>
<h2>Boksy Sponsorowane</h2>
<p>Boksy istnieją <strong>tylko w Polsce</strong>. Funkcjonują na bardzo podobnej zasadzie jak linki sponsorowane w Google, czyli rozliczane są za kliknięcia. Oznacza to, że reklama mogą zobaczyć dziesiątki tysięcy użytkowników, ale jeśli kliknie ją tylko dwóch użytkowników &#8211; płacimy tylko za tych dwóch. Oczywiście w praktyce <strong>klikalność jest wyższa</strong>, jednak zasada działania się nie zmienia.</p>
<p>Polskie boksy różnią się od tych z AdWords metodologią <strong>kalkulowania rankingu</strong>. Ranking w AdWords jest znacznie <strong>bardziej wyrafinowany</strong> &#8211; bierze pod uwagę dziesiątki czynników, z których najbardziej (żeby nie powiedzieć jedynie) znane to maksymalna opłata za klik, <a href="http://leksykon.seoisem.pl/ppc/click-through-rate" class="leks" title="Leksykon: CTR">CTR</a> i <a href="http://leksykon.seoisem.pl/ppc/adwords/quality-score" class="leks" title="Leksykon: Wynik Jakości">Quality Score</a>. W tym samym czasie boksy zdają się brać pod uwagę w zasadzie tylko to ile ktoś <strong>zapłaci</strong> (no i CTR, bo głupio byłoby, gdyby decydowały tylko pieniądze, prawda? :).</p>
<p>Wszystkie wspomniane przeze mnie polskie wyszukiwarki zdecydowanie bardziej premiują linki rozliczane za <strong>wyświetlenia</strong> niż boksy za kliknięcia. Przejawia się to w umieszczaniu linków <strong>nad wynikami wyszukiwania</strong> (nierzadko na kolorowym tle), a boksów z prawej ich strony. Tymczasem na Google jedynym czynnikiem, który może wyróżnić link (błękitnym tłem) jest <strong>wysoki odsetek klikalności</strong>.</p>
<p>Dlaczego więc polskie wyszukiwarki promują poniekąd przestarzały model opłat za wyświetlenia? Dlatego że im się to <strong>bardziej opłaca</strong>. Spróbujcie porównać <a class="external" href="http://reklama.netsprint.pl/produkty_reklamowe/boks_adkontekst_-_opis_i_zalety">tą</a> i <a class="external" href="http://reklama.netsprint.pl/cennik/link_sponsorowany">tą</a> stronę na NetSprint. Z punktu widzenia reklamodawcy zalety są <strong>takie same</strong>. Z punktu widzenia wyszukiwarki &#8211; o wiele lepiej rozliczać ogłoszenie za samo wyświetlenie niż czekać z opłatą <strong>aż ktoś go kliknie</strong>. Można spierać się że w przypadku wyświetlenia istnieje <strong>efekt brandingowy</strong>, ale przecież <strong>taki sam efekt</strong> otrzymujemy ogłaszając się w modelu CPC.</p>
<h2>Semantyka sponsorowana</h2>
<p>Osobiście zdecydowanie preferuję nazwę &#8222;<em>linki sponsorowane</em>&#8221; i konkretny rozdział modeli opłat w każdej platformie reklamowej. Semantyczny rozgardiasz panujący w ofertach polskich wyszukiwarek moim zdaniem <strong>nie pomaga</strong> przedsiębiorcom, zwłaszcza tym z niewielkimi budżetami reklamowymi. Mam nadzieję, że zapowiadana przez Google możliwość rozliczania za kliknięcia w przypadku reklam kierowanych na konkretne strony wymusi zmiany na lepsze. Tymczasem, <strong>zanim zamówicie</strong> link sponsorowany na Onecie, NetSprincie lub WP &#8211; <strong>dokładnie przeczytajcie</strong> za co zapłacicie :).</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/boksy-i-linki-sponsorowane-co-je-rozni/">Boksy sponsorowane i linki sponsorowane &#8211; co je różni?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/boksy-i-linki-sponsorowane-co-je-rozni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google uruchamia polskie Forum Pomocy Google AdSense</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/polskie-forum-pomocy-google-adsense/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/polskie-forum-pomocy-google-adsense/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Feb 2007 21:00:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Paid Search]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://centauri.liquidweb.com/~seoise/magiczne.seoisem.pl/?p=15</guid>
		<description><![CDATA[Czytujecie czasem oficjalny Blog Google Polska? Kilka dni temu pisali o forum pomocy AdSense. Niech Was nie zwiedzie nazwa &#8211; jest to nic innego jak rozbudowana grupa dyskusyjna na Google Groups. Póki co Forum Pomocy AdSense składa się z siedmiu mniejszych grup, podzielonych tematycznie. Na chwilę obecną panuje tam bardzo mały ruch &#8211; całość ma [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/polskie-forum-pomocy-google-adsense/">Google uruchamia polskie Forum Pomocy Google AdSense</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Czytujecie czasem oficjalny <a class="external" rel="external" href="http://googlepolska.blogspot.com/">Blog Google Polska</a>? Kilka dni temu pisali o <em>forum pomocy AdSense</em>. Niech Was nie zwiedzie nazwa &#8211; jest to nic innego jak rozbudowana grupa dyskusyjna na Google Groups. Póki co <a class="external" rel="external" href="http://groups.google.com/group/adsense-help-pl/topics?hl=pl">Forum Pomocy AdSense</a> składa się z siedmiu mniejszych grup, podzielonych tematycznie. Na chwilę obecną panuje tam bardzo mały ruch &#8211; całość ma raptem 73 członków, z czego zdecydowana większość jest raczej małomówna :).</p>
<p>Chciałbym Was gorąco zachęcić do dołączenia się do tej grupy. Nie, nie pracuję w Google :). Po prostu wydaje mi się, że na chwilę obecną byłaby to <strong>najszybsza droga</strong> do pojawienia się miejsca gdzie aktywnie z użytkownikami zacznie komunikować ktoś z Google <strong>mówiący po polsku</strong>. Angielskojęzyczni reprezentanci udzielają się nie tylko na przeróżnych blogach samego Google, ale także na forach niezależnych, takich jak na przykład <a class="external" rel="external" href="http://www.webmasterworld.com/">WebmasterWorld.com</a> lub <a class="external" rel="external" href="http://forums.searchenginewatch.com/">SearchEngineWatch.com</a>. Najwyższy czas na jakieś miejsce po polsku, a ponieważ nie wydaje mi się żebyśmy mieli jakiegoś niezależnego kandydata &#8211; dlatego właśnie to forum pomocy.</p>
<p>Ja już tam jestem &#8211; mam nadzieję, że się przeczytamy :).</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/polskie-forum-pomocy-google-adsense/">Google uruchamia polskie Forum Pomocy Google AdSense</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/polskie-forum-pomocy-google-adsense/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
