<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Magiczne SEO i SEM &#187; Polskie Podwórko</title>
	<atom:link href="http://magiczne.seoisem.pl/kategoria/polskie-podworko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://magiczne.seoisem.pl</link>
	<description>Ego custodiam ipsos custodes</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 09:19:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Gdzie jest Twoja pasja?</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2010 10:12:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=3349</guid>
		<description><![CDATA[Rok temu nasze manatki przenosiły się z czeskiej Pragi z powrotem do Polski. Po kilku latach pracy w jednym z tygrysów rynku SEM mieliśmy zamiar zacząć na nowo. Czy było warto? Nie to co zwykle Ten wpis będzie inny niż zwykle. Zazwyczaj można tu przeczytać teksty dotyczące technicznych aspektów PPC i SEO. Dziś będzie inaczej. [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/">Gdzie jest Twoja pasja?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="post_image_link" href="http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/" title="Permanent link to Gdzie jest Twoja pasja?"><img class="post_image alignright" src="http://farm2.static.flickr.com/1007/1439188786_c73657d4fb.jpg" width="375" height="500" alt="Passion Flower" /></a>
</p><p>Rok temu nasze manatki przenosiły się z czeskiej Pragi z powrotem do Polski. Po kilku latach pracy w jednym z tygrysów rynku SEM mieliśmy zamiar zacząć na nowo. Czy było warto?<span id="more-3349"></span></p>
<h2>Nie to co zwykle</h2>
<p>Ten wpis będzie inny niż zwykle. Zazwyczaj można tu przeczytać teksty dotyczące technicznych aspektów PPC i SEO. Dziś będzie inaczej.</p>
<p>W ciągu ostatniego roku wiele osób pytało mnie dlaczego nie pracuję już w <a href="http://www.ataxo.pl/">Ataxo</a> i co mi w ogóle odbiło żeby z zagranicy wracać do tego marazmu polskiego. Odpowiedź wbrew pozorom jest dość prosta – rok temu <a href="http://www.facebook.com/photo.php?pid=2799532&#038;l=7344f4058c&#038;id=612887342">Adaś</a>, mój maluch, wpadł w wiek poborowy, przyszło mu porzucić zabawki i stanąć w szeregu pierwszaków. Chcieliśmy, żeby uczył się w polskiej szkole, bo chociaż umiał czeski najlepiej w naszej rodzinie, to jednak nie dawało to podstaw do komfortowej nauki. Stąd decyzja o powrocie do Polski.</p>
<p>Rozwód z Ataxo wydarzył się niejako „po drodze.” Nie wynikał z niechęci czy znudzenia pracą. Wręcz przeciwnie, idea Divbi to przecież właśnie <a href="http://divbi.com/uslugi/seo/">SEO</a> i <a href="http://divbi.com/uslugi/linki-sponsorowane/">PPC</a> czystej krwi.</p>
<h2>Bartek w krainie kangurów</h2>
<p>Ta parafraza tytułu jednej z książek Alfreda Szklarskiego fajnie oddaje moje lata spędzone w Ataxo (pamiętam jeszcze All-Stars), najpierw w Katowicach, a potem w Pradze. Nie mam na myśli samej firmy, ale marketing w wyszukiwarkach ogólnie. To właśnie taka kraina kangurów. O Australii słyszał każdy, mało kto jednak zna więcej faktów na jej temat. Podobnie było z marketingiem wyszukiwarkowym. Patrząc na MSP można powiedzieć, że nadal tak jest.</p>
<p>Stopniowe poznawanie krainy kangurów było fascynującym przeżyciem. Nie zamieniłbym go na nic innego. Miałem wielkie szczęście móc obserwować polski rynek jednocześnie jedną nogą będąc na czeskim – dawało to znakomitą perspektywę, taki fajny kontrast. Przeogromnie cieszę się, że było z kim dzielić się wrażeniami i pogłębiać tematy dzięki intensywnym dyskusjom. Tak, chodzi o <a href="http://magiczne.seoisem.pl/autorzy/kasia-bauer/" title="Kasia Bauer">Kasię</a> :). Wyszukiwarki stały się naszym wspólnym poligonem. Z dzielenia pasji i krystalizacji poglądów w czasie emocjonujących dyskusji powstało Magiczne. Były również takie momenty, że&#8230; Cóż, dość powiedzieć, że gdyby nie Kasia, to dużo dobrych rzeczy w ogóle by się nie wydarzyło.</p>
<p>Firma delegowała mnie często do Katowic i Warszawy. Katowickie biuro Ataxo gromadziło absolutnie najcudowniejszy kolektyw wesołych mutantów, w jakim kiedykolwiek byłem. Dla wszystkich ludków, którzy tam pomieszkiwali mam cały czas jedno i to samo – <em>kocham Was</em>.</p>
<p>Dlaczego tak? Dlatego, że im się chciało. Byli pełni zapału i entuzjazmu – mieli przeogromną pasję do tego, co robili. Ich praca na co dzień to były istne ekspedycje przez dżunglę – docierali do osad, gdzie albo o internecie nikt nie słyszał, albo słyszał niewiele. Rozbijali tam obóz i cierpliwie tłumaczyli dlaczego warto spróbować wyszukiwarek. Moim zdaniem to ich pozytywistyczne podejście umożliwiło późniejszy rozkwit tych wszystkich agencji i agencyjek SEM, które mamy teraz. Bo ile agencji było na rynku w 2005, 2006 roku?</p>
<p>Oprócz Katowic była jeszcze Warszawa i inne miasta, gdzie odbywały się jakieś konferencje czy spotkania. Spotkałem tam sporo interesujących ludzi, dzięki którym poznałem zapatrywania na wyszukiwarki ze wszystkich możliwych stron i barykad. Dawało to znów kolejną warstwę kontrastu do tego, co wcześniej znałem z teamów telesalesowych. Stopniowo można było zobaczyć klarownie gdzie leżą czyje potrzeby i interesy. I w którą stronę zmierzamy.</p>
<h2>Gdzie te kangury?</h2>
<p>Na przełomie 2008/09 roku zacząłem sobie zdawać sprawę, że coś jest nie tak. Rzeczy stopniowo zaczynały tracić swój, jak dotąd nieodłączny, czar, zachęcający na co dzień do działania.</p>
<p>Do teraz zadaję sobie pytanie co takiego się stało. Zmuszony jestem pozostawić je bez konkretnej odpowiedzi. Mogę tylko przywołać pojedyncze epizody, które wywoływały uczucie zrezygnowania i generalnie syzyfowej pracy. Przykłady.</p>
<p>W IAB siedzimy na grupie roboczej i gadamy jak to chcemy standardy dobre na rynku, po czym wychodzą kwiatki takie jak <a href="http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/">ten</a>, albo <a href="http://fakty-mity-seo.info/spowiedz-spamera.html">ten</a>. Grupie roboczej trzeba jednak oddać sprawiedliwie, że dyskusje toczyły się tam ciekawe. Tzn. do momentu, dopóki na grupę nie zaczęło przychodzić Google. Szkoda jedynie, że zazwyczaj na dyskusjach się kończyło.</p>
<p>Inny przykład to ewolucja rozmów z klientami. Mówi się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Im bardziej firma rosła, tym durniejsze zapytania ofertowe trzeba było negocjować. Zapytania ofertowe kontrahentów totalnie dziewiczych pod kątem internetowym, układane wg widzimisię ichnich prezesów czy dyrektorów departamentów wszelkiej maści. Absolutnie nie mieli ochoty ani podawać uzasadnienia ani słuchać argumentacji. Ci z Was, którzy pracują w większych firmach, doskonale wiedzą co mam na myśli.</p>
<p>Jeszcze inny przykład to eventy branżowe. Zawsze słyszałem coś a&#8217;la <em>robimy tą konferencję, bo trzeba ludziom solidnej wiedzy</em>. Młody byłem, więc z początku nawet w to wierzyłem. Potem zaczęło mi przechodzić. Teraz wiem, że w Polsce organizatorów zazwyczaj nie interesuje Twoja merytoryka tylko chęć i wydolność Twojej organizacji do połykania pakietów sponsorskich. Merytoryka jest argumentem drugorzędnym.</p>
<p>Wspomniałem wcześniej, że mogłem dzielić się wrażeniami z Kasią. Człowiek jest dziwnym stworzeniem, czasem widzi rzeczy, których nie ma, albo nie widzi rzeczy, które są. Dlatego właśnie dobrze jest mieć możliwość weryfikowania własnych obserwacji w czyimś krytycznym spojrzeniu.</p>
<h2>Życie masz tylko jedno</h2>
<p>Tylko jedno. Oczywiście życie nie jest czarno-białe, ale naprawdę nie warto go spędzać na samoprzekonywaniu się, że to wcale nie plucie, tylko deszcz pada.</p>
<p>Rok temu, chcąc ocalić własną pasję i zachować spokój sumienia, zdecydowałem się wyjść z głównego nurtu wydarzeń, w którym obecność zapewniała praca dla tak dużej firmy.</p>
<p>Krok ten ocalił moją pasję – cały czas chce mi się czytać, analizować, pisać, kodować i wszystkie te dziwne rzeczy, od których zmieniam tylko szkła na grubsze. Praca, którą wykonuję, cały czas mnie cieszy i sprawia bardzo dużą satysfakcję. Kręci po prostu.</p>
<p>Krok ten pozwolił mi słowa popierać czynami. Wiem, jestem pyskaty. Ale dobrze mi z tym, bo nie tylko wierzę w to, co mówię, ale także to robię. Uśmiech politowania wywołują u mnie blogerzy powszechnie uważani za mędrców polskiego Internetu, niemal wieszczący na swoich witrynach i jednocześnie ubezwłasnowolnieni korporacyjnym kontraktem. <em><a href="http://w613.wrzuta.pl/audio/3jOuAK12Gty/09._kontestacja">Kontestacja</a>, kontestacja, to jest dobre na wakacjach. A już w szkole wszyscy grzeczni, uczesani i bezpieczni.</em></p>
<p>Krok ten skutecznie i szybko zweryfikował wszystkie nawiązane znajomości. Wiem już, kto przyjaźnił się i uśmiechał bo miał w tym interes, a komu naprawdę zależało (zdrówko, Adamie!).</p>
<h2>Popełniaj błędy</h2>
<p>Na koniec jestem Wam winien pewną klaryfikację, która zachowa właściwy balans. Nie chcę sprawić wrażenia, że ten ostatni rok był jednym pasmem sukcesów, a cały ten post to taki publiczny wanking. Nie, chcę pokazać coś innego – zwycięstwa były, ale porażki pojawiły się także.</p>
<p>Najwięcej błędów popełniłem od strony menedżerskiej. Wcześniej miałem tylko mięsko, bez żadnego dbania o szkielet. Od czasu powstania Divbi wyrosła cała masa rzeczy, o których nawet nie wiedziałem, że istnieją. Pociągnęło to za sobą błędy w planowaniu i w efekcie obsuwy w terminach realizacji. Zaliczyliśmy faile, które palą  przez cały czas jak rozpalone żelazo. Palą, bo niedotrzymywanie słowa to dla mnie osobiście absolutny wstyd. Pocieszeniem jest to, że po drugiej stronie mieliśmy wspaniałych kontrahentów – sprawy udało się wyprostować pomimo naszego faila (jeszcze dziękuję, wiecie kim jesteście!).</p>
<h2>Więc jaki z tego morał?</h2>
<p>Kiedyś przeczytałem coś, co mówiło że jeśli masz jakieś cele albo marzenia, to generalnie do realizacji potrzebne jest tylko jedno: <a href="http://seoblackhat.com/2007/01/29/do-it-fucking-now/">do it fucking now</a>. Jasne, pomyślałem, ten koleś jest na niesamowitym haju dzięki papierosom marki <em>American Dream</em>. Teraz wiem, że nie! Naprawdę, jedyne czego trzeba żeby żyć tak jak się chce i bez odrazy patrzeć w lustro, to po prostu przestać gadać i zacząć coś ze swoim życiem robić. Nie bać się porażek, bo one są naturalną częścią życia. I zawsze chronić swoją pasję. Nie ma takich pieniędzy, które są warte poświęcenia swojej pasji.</p>
<p><small>Zdjęcie na początku wpisu wykorzystałem w ramach licencji CC, autorem jest <a href="http://www.flickr.com/photos/aboyandhisbike/1439188786/sizes/m/">Michael @ NW Lens</a>.</small></p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/">Gdzie jest Twoja pasja?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/gdzie-jest-twoja-pasja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Garść porad dla startujących w Google Online Marketing Challenge (i nie tylko)</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/google-online-marketing-challenge-porady/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/google-online-marketing-challenge-porady/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Mar 2010 10:49:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Paid Search]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=3113</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno miałem zaszczyt gościć w progach Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Było to wspaniałe doświadczenie, które składało się z dwóch części &#8211; warsztatu dla gości AE z Norwegii oraz spotkania ze studentami. Warsztat był oczywiście o marketingu w wyszukiwarkach :). Żacy natomiast stanęli w szranki w konkursie Google Online Marketing Challenge, dlatego spotkanie było poświęcone właśnie [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/google-online-marketing-challenge-porady/">Garść porad dla startujących w Google Online Marketing Challenge (i nie tylko)</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Niedawno miałem zaszczyt gościć w progach Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Było to wspaniałe doświadczenie, które składało się z dwóch części &#8211; <a href="http://www.ae.katowice.pl/?contentid=9675">warsztatu dla gości AE z Norwegii</a> oraz spotkania ze studentami. Warsztat był oczywiście o marketingu w wyszukiwarkach :). Żacy natomiast stanęli w szranki w konkursie Google Online Marketing Challenge, dlatego spotkanie było poświęcone właśnie zagadnieniom linków sponsorowanych w Google.<span id="more-3113"></span></p>
<p>Zanim przejdę do soczystych kąsków dla fascynatów GOMC, chcę w tym miejscu serdecznie podziękować ludziom z AE. Pani Edycie Lachowicz Santos za zaproszenie na norweskie warsztaty i Arturowi Strzeleckiemu oraz jego studentom za zaproszenie na zajęcia. Jeśli ktoś z Was jeszcze nie wie jeszcze jak wspaniałe pomysły mają w katowickiej AE, to polecam zapoznanie się z witryną poświęconą <a href="http://www.silesiasem.pl/">cyklicznym spotkaniom SilesiaSEM</a> oraz z opisem zaplanowanych na czerwiec <a href="http://www.silesiasem.pl/warsztaty-2010/">Warsztatów SilesiaSEM 2010</a>. Naprawdę, wspaniali ludzie, którym się chce robić coś więcej. </p>
<p>Jednym ze smaczków warsztatów norweskich było omówienie spamu na domenach uczelnianych. Miałem fajny przykład, którym chcę podzielić się również z Wami:</p>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2010/03/levitra-yale.gif" alt="Levitra na Uniwersytecie Yale." title="Levitra na Uniwersytecie Yale." width="588" height="359" class="aligncenter size-full wp-image-3118" /></p>
<p>Soczyste =).</p>
<h2>Szranki GOMC</h2>
<p>W dużym skrócie, <a href="http://www.google.com/onlinechallenge/">Google Online Marketing Challenge</a> to konkurs dla kilkuosobowych zespołów studenckich, którego celem jest popularyzacja reklamy online zarówno wśród żaków jak i małych firm. Każdy zespół wybiera niewielki biznes, na rzecz którego przygotowuje, wdraża i prowadzi kampanię PPC na AdWords. Fundusze na kliki sponsoruje Google &#8211; 200 dolarów dla każdego teamu. Wg Google, w 2009 roku konkurs zgromadził 2187 zespołów z 57 krajów.</p>
<p>Kampanie trwają przez dowolne trzy ciągłe tygodnie w pierwszej połowie roku. Następnie wyniki są oceniane, a na podstawie ocen wyłania się zwycięzców. Debeściaki pojadą skosztować słynnej, <a href="http://valleywag.gawker.com/5041133/how-googles-cafes-turned-into-hells-kitchens">choć już podobno nie takiej darmowej</a>, stołówki w Mountain View :). Oczywiście będą mieć także wystrzałowe wpisy w CV.</p>
<h2>Studencki konkurs, życiowe problemy</h2>
<p>Studenci mieli sporo pytań. Okazało się, że ich problemy są bardzo życiowe i znane każdemu, kto miał agencyjne doświadczenie z sektorem MSP. Mało który właściciel zdaje sobie sprawę, że kampania powinna być zorientowana na jakieś cele. Podobnie, jak witryna internetowa &#8211; ta również powinna mieć mierzalne i weryfikowalne cele.</p>
<p>Drugą grupę stanowiły problemy związane z samym AdWords. Dokładniej, z przyjaznością i poruszaniem się po panelu administracyjnym. W gronie prowadzących kampanie linków na co dzień każdy ma swoje zdanie nt. nowego interfejsu :). A co dopiero mają powiedzieć studenci, rzuceni na głęboką wodę?</p>
<ol id="table-of-content">
<li><a href="#zdefiniuj-cele-kampanii">Zdefiniuj cele kampanii linków sponsorowanych</a></li>
<li><a href="#nie-oszczedzaj-na-kampaniach-i-zestawach">Nie oszczędzaj na kampaniach i zestawach</a></li>
<li><a href="#wylaczaj-siec-stron-z-trescia">Wyłączaj sieć stron z treścią</a></li>
<li><a href="#wykluczajace-slowa-kluczowe">Nie bój się korzystać ze słów kluczowych w dopasowaniu wykluczającym</a></li>
<li><a href="#ustawianie-budzetu-dostarczanie-reklam">Pamiętaj o właściwych ustawieniach budżetu i emisji reklam</a></li>
</ol>
<h3 id="zdefiniuj-cele-kampanii">1. Zdefiniuj cele kampanii linków sponsorowanych</h3>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2010/03/definicja-konwersji-adwords.png" alt="Definicja konwersji w AdWords" title="definicja-konwersji-adwords" width="333" height="488" class="alignright size-full wp-image-3125" /> Zależnie od typu biznesu, na rzecz którego działasz, zdefiniuj adekwatne dla niego cele. Pozyskiwanie klientów to za mało :). Musisz jeszcze wiedzieć jak to pozyskiwanie klientów się odbywa i jak można to liczyć przy użyciu AdWords i/lub Analytics. AdWords oferuje kody do śledzenia konwersji. Możesz wygenerować osobny kod dla każdej interesującej Cię akcji. Wklejaj po jednym kodzie na każdą ze stron informujących o tym, że akcja została wykonana.</p>
<p>Na witrynie internetowej jest strona kontaktowa z emailem? Spróbuj nakłonić właściciela biznesu do wprowadzenia formularza kontaktowego. Po wysłaniu pokażcie nową stronę z komunikatem, że wiadomość została wysłana poprawnie i kodem śledzenia konwersji.</p>
<p>Biznes prowadzi działalność usługową? (Solarium? Mechanik samochodowy? Gabinet kosmetyczny? Dentysta? Restauracja?) Obok formularza kontaktowego możecie umieścić formularz rezerwacji. Nie musi to być mega aplikacja &#8211; wystarczy zwykły formularz z określeniem daty i godziny. Ważne aby po jego wysłaniu ktoś się z firmy zadzwonił do osoby, która go wysłała i albo potwierdził rezerwację, albo ustalił inny termin. I znowu &#8211; po wysłaniu rezerwacji info o tym, że przeszła po prawnie, a w treści kod śledzący.</p>
<h3 id="nie-oszczedzaj-na-kampaniach-i-zestawach">2. Nie oszczędzaj na kampaniach i zestawach</h3>
<p>Niemal obowiązkowo popełnianym przez nowych reklamodawców błędem, jest wrzucanie wszystkich słów kluczowych do jednej kampanii i jednego (czasem kilku) zestawów reklamowych. Ciężko się dziwić &#8211; przecież niby na tym to polega: słowa kluczowe i teksty :).</p>
<p>Rzeczywistość szybko weryfikuje ten pogląd poprzez:</p>
<ul>
<li>koszmarnie wysokie CPC</li>
<li>dziwnie mały CTR</li>
<li>brak konwersji</li>
</ul>
<p>Im bardziej ogólny jest Twój zestaw, tym trudniej dopasować przekaz reklamowy do potencjalnego klienta. Niemal identyczna sytuacja jest ze stroną docelową &#8211; ciężko wybrać, gdzie kierować odwiedzających i w efekcie kampania częstokroć kończy z kierowaniem na stronę główną. Do tego dochodzi jeszcze Googlowe uszczęśliwianie reklamodawców na siłę poprzez aplikowanie <a href="http://magiczne.seoisem.pl/skuteczne-linki-sponsorowane/#podatek-ignoranta-adwords">podatku ignoranta AdWords</a>. </p>
<p>Rozważmy przykład gabinetu kosmetycznego. Dla laika sensowne może być wybranie słów opisujących ofertę:</p>
<ul>
<li>solarium</li>
<li>peeling twarzy</li>
<li>salon kosmetyczny</li>
<li>kosmetyczka</li>
</ul>
<p>i umieszczenie ich w jednym zestawie. Problem pojawia się jednak już na etapie pisania tekstów &#8211; no bo jak napisać jeden tekst, którym prześlemy konkretną wiadomość do osób zainteresowanych tylko jedną z wymienionych powyżej usług? Dlatego właśnie warto rozbić zestaw na mniejsze, pisać precyzyjne teksty i dopierać strony, których zawartość jest najbliższa temu, o czym piszemy w reklamie.</p>
<h3 id="wylaczaj-siec-stron-z-trescia">3. Wyłączaj sieć stron z treścią</h3>
<p>Wyłączaj jednakże z głową, czyli nie przebijaj zaostrzonym palikiem jak niecnego wampira, lecz rozdziel sieci emisji na dwie kampanie. Jedną na <em>search</em>, a drugą na <em>content</em>. W znakomitej większości przypadków ludzie na wyszukiwarce są w innym stadium cyklu zakupowego niż osoby przeglądające normalne witryny. Dlatego też inaczej konstruuje się teksty na wyszukiwarkę, a inaczej na sieć stron z treścią.</p>
<p>Mając obie sieci w ramach jednej kampanii nie będziesz w stanie efektywnie konstruować przekazów reklamowych. Oprócz tego dochodzi jeszcze problem dodatkowych bidów. Jak wspomniałem, wyszukiwarka ma ludzi na innym stadium cyklu, aktywnie poszukujących produktu/usługi. Zazwyczaj będą oni dla Ciebie więcej warci, niż ludzie przeglądający normalne strony. Dlatego właśnie nastawianie właściwych bidów oraz swoboda w określaniu budżetów dziennych również powinny być tym, co warto sobie zapewnić. A najprościej osiąga się to poprzez rozdzielenie kampanii.</p>
<p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2010/03/search-vs-content-adwords.png" alt="Search vs content w AdWords" title="Search vs content w AdWords" width="560" height="261" class="aligncenter size-full wp-image-3127" /></p>
<p>(Widzicie na screenshocie powyżej co jest rekomendowane dla nowych reklamodawców? Hehe, <em>don&#8217;t be evil</em>, hehe.)</p>
<h3 id="wykluczajace-slowa-kluczowe">4. Nie bój się korzystać ze słów kluczowych w dopasowaniu wykluczającym</h3>
<p><a href="https://adwords.google.com/support/aw/bin/answer.py?hl=pl&#038;answer=63235">Słowa kluczowe w dopasowaniu wykluczającym</a> powinny stać się Twoją miłością :). Jest to jeden z najlepszych stoperów dla niepożądanych wyświetleń i niechcianych kliknięć. Zależnie od potrzeb negatywne słowo kluczowe może mieć siłę obucha albo precyzję skalpela. Dzięki nim możesz łatwo prowadzić swoją kampanię w pożądanym przez Ciebie kierunku.</p>
<p>Negatywki można umieścić na poziomie zestawu reklamowego lub na poziomie całej kampanii. Daje to bardzo dużą elastyczność i upraszcza administrację kampanii.  Naturalnym pytaniem jakie może się nasunąć będzie &#8211; <em>skąd brać pomysły na wykluczające słowa kluczowe?</em> Są dwie możliwości. </p>
<p>Pierwsza z nich to <a href="http://adwords.google.com/support/aw/bin/answer.py?hl=pl&#038;answer=68034">raport skuteczności wyszukiwanego hasła</a>. Polska wersja helpa AdWords mówi, że raport, cytuję, <em>zawiera dane dotyczące skuteczności wyszukiwanych haseł, które spowodowały wyświetlenie reklamy po kliknięciu przez użytkownika</em>.  W rzeczywistości jest na odwrót, bo wyświetlenie następuje przed kliknięciem, a nie po nim. Raport powinien więc pokazać Ci faktyczne zapytania, które spowodowały wyświetlenie Twojej reklamy. Oczywiście, jak to w przypadku Google bywa, nie dostajesz pełnych danych. Dostajesz zestaw słów i całą masę pozycji w raporcie oznaczonych jako &#8222;other queries&#8221;.</p>
<p>Drugą możliwość uzyskamy w Google Analytics poprzez <a href="http://magiczne.seoisem.pl/filtry-google-analytics/#realne-zapytania-z-adwords">filtr na realne zapytania z AdWords</a>. Pisałem o nim więcej w linkowanym artykule.</p>
<h3 id="ustawianie-budzetu-dostarczanie-reklam">5. Pamiętaj o właściwych ustawieniach budżetu i emisji reklam</h3>
<p>Uczestnicząc w GOMC masz $200 na 21 dni. Daje to średnio $9,5 na dzień. Jeśli przygotujesz kilka kampanii, może się okazać, że dla każdej z nich będziesz mieć budżet rzędu $1-$2. Wszystko jest OK do momentu, kiedy okaże się, że w danej kampanii wybrane przez Ciebie słowa kluczowe mają potencjał do wydawania $10 na dzień. Przy budżecie $1 i potencjale $10 Twoje reklamy będą pokazywać się mniej więcej przy co dziesiątym zapytaniu.</p>
<p>Dzieje się tak dlatego, iż domyślnym ustawieniem <a href="https://adwords.google.com/support/aw/bin/answer.py?hl=pl&#038;answer=37611">emisji reklam w AdWords</a> jest <em>Emisja standardowa</em>. Rozciąga ona wydawanie budżetu na całą dobę. Aby się tego ustrzec należy wybrać <em>Emisję przyspieszoną</em>. Dzięki niej widać od razu jaki potencjał mają jakie słowa oraz kampanie.</p>
<h2>Powodzenia w konkursie!</h2>
<p>Raz jeszcze dziękuję studentom za ciepłe przyjęcie, interesujące zajęcia i korespondencję nadesłaną po spotkaniu. Czytelników Magicznego zapraszam do zapoznania się blogami drużyn z Akademii Ekonomicznej:</p>
<ul>
<li><a href="http://aegoogleonlinemarketingchallenge.blox.pl/html">http://aegoogleonlinemarketingchallenge.blox.pl/html</a></li>
<li><a href="http://googleonlinemarketingchallenge.blox.pl/html">http://googleonlinemarketingchallenge.blox.pl/html</a></li>
<li><a href="http://googleonlinemarketingchallenge2010.blox.pl/html">http://googleonlinemarketingchallenge2010.blox.pl/html</a></li>
<li><a href="http://googlechallenge2010.blox.pl/html">http://googlechallenge2010.blox.pl/html</a></li>
<li><a href="http://gomc.blox.pl/html">http://gomc.blox.pl/html</a></li>
</ul>
<p>Posty pozwalają zorientować się czym tak naprawdę pachnie kampania w AdWords &#8211; szczególnie początkującym reklamodawcom.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/google-online-marketing-challenge-porady/">Garść porad dla startujących w Google Online Marketing Challenge (i nie tylko)</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/google-online-marketing-challenge-porady/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prezentacja: SEO w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/prezentacja-seo-w-sektorze-malych-i-srednich-przedsiebiorstw/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/prezentacja-seo-w-sektorze-malych-i-srednich-przedsiebiorstw/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 11:31:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Bauer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>
		<category><![CDATA[Ranking Organiczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=3029</guid>
		<description><![CDATA[Kilka miesięcy temu (dokładnie w październiku) mieliśmy przyjemność wystąpić na spotkaniu Silesia SEM, organizowanym przez Artura Strzeleckiego z ramienia Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Aktualnie planujemy wybrać się na nadchodzące spotkanie #3 z tej serii. Do tej pory jakoś nigdy nie zabraliśmy się do tego, aby #2 podsumować czy opublikować na Magicznym. Stwierdziłam, że nadchodzący event [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/prezentacja-seo-w-sektorze-malych-i-srednich-przedsiebiorstw/">Prezentacja: SEO w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Kilka miesięcy temu (<a href="http://magiczne.seoisem.pl/bedziemy-na-silesia-sem-2/">dokładnie w październiku</a>) mieliśmy przyjemność wystąpić na spotkaniu Silesia SEM, organizowanym przez Artura Strzeleckiego z ramienia Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Aktualnie planujemy wybrać się na nadchodzące <a href="http://www.silesiasem.pl/plan-trzeciego-spotkania">spotkanie #3</a> z tej serii. Do tej pory jakoś nigdy nie zabraliśmy się do tego, aby #2 podsumować czy opublikować na Magicznym. Stwierdziłam, że nadchodzący event jest dobrą okazją, aby to wreszcie zrobić i jednocześnie zachęcić Was do przyjechania 23 lutego, aby posłuchać innych :).</p>
<h2>Nagranie z prezentacji: Jak zabrać się za SEO w sektorze MSP?</h2>
<p><object width="549" height="309"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=7221651&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=00ADEF&amp;fullscreen=1" /><embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=7221651&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=00ADEF&amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="549" height="309"></embed></object><br />
<span id="more-3029"></span><br />
Stworzyliśmy tą prezentację z myślą o małych i średnich przedsiębiorcach, aby zachęcić ich do prowadzenia <strong>własnych działań SEM</strong>. Mimo, że w trakcie spotkania dużym zainteresowaniem cieszyła się dyskusja o pozycjonerach i charakterystyce polskiego rynku, to chcieliśmy przede wszystkim sprawić, aby te małe i średnie firmy uwierzyły we własne siły. Mała firma ma swoje specyficzne zalety, które działają na jej korzyść. Możliwe jest skuteczne konkurowanie z dużymi i znanymi firmami w wynikach wyszukiwania. </p>
<p>Osoby zainteresowane tematyką polskich pozycjonerów i różnym podejściem do SEM odsyłam do:</p>
<p><a href="http://magiczne.seoisem.pl/roznica-pomiedzy-seo-a-pozycjonowaniem/" title="Pozycjonowanie czy SEO?">Różnica pomiędzy SEO a pozycjonowaniem</a> &#8211; białe i czarne SEO oraz etyka względem wyszukiwarek, a raczej jej brak.</p>
<p><a href="http://magiczne.seoisem.pl/etyka-marketing-w-wyszukiwarkach/">Etyka i marketing w wyszukiwarkach</a> &#8211; co to jest etyka w marketingu w wyszukiwarkach i jak nie wybierać agencji do linków sponsorowanych.</p>
<p>Zapraszam do komentowania zawartości prezentacji.</p>
<h2>Mała firma ma małe szanse?</h2>
<p>Częstą bolączką właścicieli przedsiębiorstw jest <strong>mała ilość pracowników</strong> i <strong>niski budżet</strong>. </p>
<p>Ograniczone środki pieniężne wymagają od przedsiębiorców większej kreatywności i poszukiwania darmowych rozwiązań. W przypadku tworzenia stron internetowych doskonałym darmowym rozwiązaniem jest <a href="http://www.wordpress.org/">WordPress</a> &#8211; system zarządzania treścią WWW. Niestety często jest on kojarzony wyłącznie z blogami. Jednakże po zapoznaniu się z aktualnymi możliwościami tego CMSa nasuwa się wniosek, że to bardzo krzywdzący stereotyp. WordPress pozwala małym i średnim firmom nie tylko zaoszczędzić pieniędze, ale także okazuje się być bardzo elastycznym rozwiązaniem. Zalety przy tworzeniu firmowej witryny to m.in:</p>
<ul>
<li>cena (produkt darmowy)</li>
<li>elastyczność &#8211; możliwość całkowitego przeobrażenia wyglądu witryny przy małym nakładzie pracy i czasu</li>
<li>SEO &#8211; WordPress jest jednym z lepiej przemyślanych CMSów pod kątem wyszukiwarek, a jego niedociągnięcia są stosunkowo łatwe w naprawie albo poprzez własne modyfikacje albo dzięki już istniejącym rozwiązaniom (np pluginom)</li>
<li>łatwa obsługa &#8211; w przypadku pracowników tworzących zawartości na witrynie istotne jest, aby wprowadzanie ich było bardzo proste. W przypadku WordPressa mamy edytor wizualny, z którym poradzi sobie każdy, kto ma podstawowe doświadczenie z jakimkolwiek edytorem tekstu</li>
<li>duże możliwości rozwoju &#8211; małą witrynę można przeobrazić w duży i złożony serwis (na WordPressie działają m.in.: Techcrunch, All Things Digital, Search Engine Land)</li>
<li>małe modyfikacje to szybkie modyfikacje &#8211; aby dodać niewielką funkcjonalność do istniejącej witryny wystarczy  wybrać odpowiadającą nam wtyczkę lub poszukać programisty PHP</li>
</ul>
<p>Wiele dużych firm jest przeświadczona, że jeżeli coś jest darmowe to prawdopodobnie jest niedopracowane. Działa to na ich niekorzyść. W rezultacie wynajdują koło na nowo (budują własne rozwiązania) lub kupują istniejące, które w większości przypadków wymagają wsparcia technicznego od sprzedawcy. Redesign lub nawet małe zmiany wymagają często wprowadzenia dodatkowych funkcjonalności, co kosztuje.</p>
<p>Niewielkie nakłady finansowe wymagają wiele sprytu, aby je maksymalnie wykorzystać. Często ich posiadacze znajdują bardziej elastyczne rozwiązania.</p>
<p>Kolejną dużą bolączką małych firm jest ograniczona ilość pracowników. Wiele takich przedsiębiorstw jest prowadzona w rodzinnej atmosferze, co czasami może okazać się wadą, ale jej efektem często jest <strong>duże zaangażowanie</strong> tych osób. W przeciwieństwie do dużych korporacji o wiele łatwiej wszystko &#8222;da się załatwić&#8221;, bo nie istnieją skomplikowane procedury, hierarchiczny management, czasochłonne analizy czy zatwierdzony harmonogram pracy. Są to ludzie elastyczni i sprytni. Decyzyjne podejmuje się zazwyczaj szybko, dzięki czemu na efekty nie trzeba długo czekać. Ze względu na rodzinność firmy czas pracy nie kończy się z wybiciem konkretnej godziny. Pracownicy czują się w odpowiedzialni za losy przedsiębiorstwa. Wiedzą, że mają bezpośredni wpływ na jego rozwój, dzięki czemu są świadomi, że jednocześnie dbają o swoje miejsca pracy. Zbiorowa odpowiedzialność charakterystyczna dla dużych firm działa na ich niekorzyść.</p>
<p>Po wprowadzeniu zmian z dziedziny dostępności dla wyszukiwarek <a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo/" title="SEO - czynniki">SEO</a> to w dużej mierze rozbudowa istniejącej witryny. Jeżeli firma nie jest w stanie dodać 1 nowej strony na tydzień to będzie miała trudności, aby zaistnieć w Internecie. Posiadając skomplikowane procesy związane z komunikacją na zewnątrz przedsiębiorstwa tworzenie nowych treści na witrynie będzie stanowić problem. Dlatego w tak dobrej sytuacji są małe firmy, gdzie dany materiał nie musi przejść przez ręce wielu działów (lub przełożonych) a jednie przez osobę odpowiedzialną za witrynę. Zatem niewielka ilość ludzi zaangażowanych w zarządzanie stroną internetową nie zawsze jest wadą. </p>
<p>W trakcie prezentacji Bartek odnosił się do kilku naszych publikacji oto 2 z nich :</p>
<p><a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo-msp-male-srednie-przedsiebiorstwa/">SEO w wydaniu małych przedsiębiorstw</a> – czy to w ogóle możliwe? Artykuł dotyka innych tematów związanych z MŚP jak określanie celów, cykl zakupowy w wyszukiwarkach i odpowiednia mentalność.</p>
<p><a href="http://magiczne.seoisem.pl/pozycjonowanie-przez-lamanie-prawa/">Kradzież zawartości witryny i pozycjonowanie śmieciowych witryn</a> &#8211; pozycjonowanie, kradzież i zapis pewnej rozmowy telefonicznej.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/prezentacja-seo-w-sektorze-malych-i-srednich-przedsiebiorstw/">Prezentacja: SEO w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/prezentacja-seo-w-sektorze-malych-i-srednich-przedsiebiorstw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fastfoodowe dziedzictwo Szambonautów</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/fastfoodowe-dziedzictwo-szambonautow/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/fastfoodowe-dziedzictwo-szambonautow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Jan 2010 13:41:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>
		<category><![CDATA[Ranking Organiczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=2924</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego korzystamy z wyszukiwarek? Aby znaleźć interesującą nas informację. Proces korzystania z wyszukiwarki da się opanować w stosunkowo krótkim czasie i raczej nie należy on do trudnych. Zastanawialiście się kiedyś jak z wyszukiwarek będą korzystać Wasze dzieci? Mój maluch chciał niedawno dowiedzieć się jak działają lasery. Rezolutnie zaczął więc wpisywać do Google &#8222;jak&#8230;&#8221;, a warte [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/fastfoodowe-dziedzictwo-szambonautow/">Fastfoodowe dziedzictwo Szambonautów</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Dlaczego korzystamy z wyszukiwarek? Aby znaleźć interesującą nas informację. Proces korzystania z wyszukiwarki da się opanować w stosunkowo krótkim czasie i raczej nie należy on do trudnych. Zastanawialiście się kiedyś jak z wyszukiwarek będą korzystać Wasze dzieci? Mój maluch chciał niedawno dowiedzieć się jak działają lasery. Rezolutnie zaczął więc wpisywać do Google &#8222;jak&#8230;&#8221;, a <a href="http://www.wolframalpha.com/input/?i=google+market+value+in+pln">warte 500 miliardów złotych</a> algorytmy rezolutnie podpowiedziały mu &#8222;jak zrobic minete&#8221;.<span id="more-2924"></span></p>
<h2>Witajcie w szambie</h2>
<p>Legendarne już słowa CEO Google z października 2008 roku:</p>
<blockquote><p>Internet staje się szambem, w którym kwitną fałszywe informacje.</p></blockquote>
<p>Trudno się z tym nie zgodzić. Natomiast jest coś, czego żaden ze sterujących Google nie ma odwagi powiedzieć: Znakomita większość szamba powstała i utrzymuje się dzięki pieniądzom Google. Innymi słowy to Google finansuje powstawanie śmieci w Internecie.</p>
<p>Zamiast organizowania światowych zasobów informacji mamy więc fundowanie największego na świecie śmietnika.</p>
<p>Model biznesowy Google polega na magazynowaniu wszelakich treści (bez pytania o zgodę) i następnie wyświetlaniu tychże (również bez pytania autorów o zgodę) na własnych serwisach, w towarzystwie reklam. Z reklam pochodzi ok. 98% zysku G.</p>
<p>Firma idzie dalej – oprócz treści na własnych serwisach, syndykuje wyświetlanie reklam na innych witrynach. Jak? <a href="http://www.seobook.com/black-hat-seo-case-study">Świetnym przykładem jest Mahalo</a> – witryna, która ma w indeksie Google <a href="http://www.seobook.com/more-proof-jason-calacanis">pół miliona stron ze skradzioną treścią</a>, opatuloną reklamami. Layout nastawiony na eksponowanie mlecznych krów:</p>
<div id="attachment_2926" class="wp-caption alignright" style="width: 550px">
	<img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2010/01/mahalo-layout-by-seobook.com_.jpg" alt="Mahalo layout (Źródło: SEOBook.com)" title="Mahalo layout (Źródło: SEOBook.com)" width="550" height="1610" class="size-full wp-image-2926" />
	<p class="wp-caption-text">Mahalo layout (Źródło: SEOBook.com)</p>
</div>
<p>Automatycznie tworzone strony, wypełniane treścią ze źródeł, które nie wiedzą, że jest ona <em>pożyczana</em>. Brzmi dziwnie znajomo&#8230; jakby ktoś opisywał przeciętne, pozycjonerskie zaplecze.</p>
<p>Grając na dwa fronty, Google stworzyło siłę, której samo nie jest już w stanie kontrolować. Jak <a href="http://www.johnon.com/721/google-investment.html">pisze John Andrews</a>:</p>
<blockquote><p>Nie ma tygodnia żeby jakiś fundusz VC albo przedsiębiorca nie pokazywali mi nowej strategii internetowej. Strategii nastawionej na wykorzystanie faktu, że Google jest uzależnione od szamba śmieciowych treści.</p></blockquote>
<p>Masowo powstają projekty, które mają tylko jeden cel: byle czym karmić wiecznie żarłoczne boty, emitować byle jakie reklamy i inkasować całkiem konkretne pieniądze. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej. </p>
<h2>Wyniki wyszukiwania są słabe</h2>
<p>Wracając do przykładu mojego malucha, ja również co raz częściej doświadczam frustracji korzystając z Google. Nieskromnie powiem, że uważam się za osobę, która umie używać wyszukiwarki ;). Wyniki wyszukiwania są po prostu słabe.</p>
<p>Częstokroć, zadając komercyjnie zorientowanego zapytania, dochodzę do wniosku, że polski indeks składa się z:</p>
<ol type="a">
<li>stron z wynikami wyszukiwania innych serwisów</li>
<li>katalogów firm, które często nie zawierają nawet telefonu, nie mówiąc już o linku do danego biznesu</li>
<li>katalogów stron wszelakich</li>
<li>aukcji z Allegro zakończonych lata temu :)</li>
<li>snippetów reklamowych, wpychających mi przed nos produkt Google inny niż wyszukiwarka, który mnie w danej chwili zupełnie nie obchodzi &#8211; polują na tzw. drugi klik: jeśli nie kliknę w reklamę od razu, to może skuszę się na drugiej stronie.
</ol>
<p>Co więcej, Google zjada tutaj własny ogon dzięki algorytmom tak zakochanym w brandach &#8211; znakomita większość linków do stron z wynikami wyszukiwania prowadzi do znanych domen. Znane czy nie &#8211; w obu przypadkach wyniki wyszukiwania z linkami do innych wyników wyszukiwania są tak przydatne jak drzwi w lesie. </p>
<p>Duże polskie witryny patrzą na wskazówki dla Webmasterów z <a href="http://blog.shpyo.net/?newsID=191">szerokim</a> <a href="http://blog.shpyo.net/?newsID=193">uśmiechem</a>. Nie zrozumcie mnie źle – nie przeszkadza mi, że jedna firma bimba sobie ze wskazówek innej. Przeszkadza mi zakłamanie i hipokryzja zespołu Google ds. walki ze spamem.</p>
<h2>Pogromcy Spamu</h2>
<p>Zespół ds. walki ze spamem jawi się jako przyjaciel dobrych webmasterów i śmiertelny wróg czarnych kapeluszy. Kiedy jednak widzę takie witryny jak Mahalo, to ja również zastanawiam się jak ci konkretni Googlerzy mogą <a href="http://twitter.com/aaronwall/status/8380963980">patrzeć na siebie w lustrze</a>. </p>
<p>Potrafią niezmordowanie polować na przeciętnych spamerów, operujących w stosunkowo małej skali, a jednocześnie pozwalają na funkcjonowanie takiej fabryki jak Mahalo. </p>
<p><a href="http://www.seobook.com/why-mahalo-and-other-content-scrapers-render-googles-spam-team-flaccid">Aaron Wall stawia tezę</a>, że Google pozwala na działanie takich śmieciowych przedsięwzięć po to, aby zniszczyć lub zmiękczyć innych, poważniejszych wydawców sieciowych.</p>
<p>Trzeba przyznać, że ma to sens. Osłabienie wydawców doprowadzi do ich przejęcia przez większe podmioty lub po prostu bankructwa. Im więcej wydawców zniknie, zostanie kupionych lub stanie na skraju bankructwa, tym bardziej skonsoliduje się rynek dostawców treści. A Google zajmie znacznie przyjemniejszą pozycję wyjściową w późniejszych negocjacjach. Ten proces jednak trochę zajmie. W międzyczasie rzucają zasłony dymne, jak ta <a href="http://www.buzzmachine.com/2010/01/29/google-news-2/">najświeższa z Davos</a>, informująca o zamiarze zwiększenia transparentności w podziale zysków za kliki w AdSense. Gdy już będzie po wszystkim: Google wynegocjuje to co chce i zapewne zrobi czystkę w indeksie. My z kolei usłyszymy kolejną bajkę z cyklu <em>dla dobra naszych użytkowników zdecydowaliśmy, że&#8230;</em></p>
<p>Aaron pisze, że obecnie taka strategia ma sens, ponieważ prawie nikt nie rozumie jak tak naprawdę działa rynek i o co w tym wszystkim chodzi. Póki nie wyjdzie to poza branżę SEO (a i w zachodnim SEO mało kto o tym mówi), póty marka Google absolutnie nie traci na zmienianiu Internetu w szambo. </p>
<p>W kontekście powyższych rozważań warto umieścić branżowe dyskusje z Polski. Retoryka z forum PiO (<em>kto nas znowu podkablował?! co za ciota bez jaj! punkty sprzedam</em>), grup GoldenLine związanych z searchem (<em>łaaa mam w AdWords CTR 200%!!</em>), tudzież takich publikacji jak niedawny raport o SEM firmowany przez Interaktywnie.com (<em>przeglądarka Google; a czy ty też już jesteś etyczny?</em>) &#8211; pokazują w którym miejscu jesteśmy i dokąd idziemy. <em>Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie karczmy babińskie&#8230;</em> :)</p>
<h2>Fast Food Content</h2>
<p>Kiedy połączyć ze sobą puzzle, na które składają się:</p>
<ul>
<li>postawa Google</li>
<li>bezwzględność i <a href="http://twitter.com/Jason/status/8423589266">bezczelność</a> ludzi pokroju Jasona Calacanisa (CEO Mahalo)</li>
<li>mrówcza praca rzeszy krótkowzrocznych pozycjonerów, stawiających co dnia <em>200 wordpressów pod zaplecze</em></li>
</ul>
<p>wyjdzie nam coś, co <a href="http://www.techcrunch.com/2009/12/13/the-end-of-hand-crafted-content/">Michael Arrington określił jako świt fast food content</a>.</p>
<p>Pod tym pojęciem kryją się przedsiębiorstwa zatrudniające rzesze marnie opłacanych freelancerów do treści. Oczywiście powstające materiały są dokładnie na takim samym poziomie jak płace. Marnym. Nie przeszkadza to jednak w pozyskiwaniu obłędnej ilości ruchu z wyszukiwarek, emitowaniu reklam i zarabianiu.</p>
<p>Królem fast foodów jest McDonald. Królem fast food content jest Demand Media. Firma, która wypluwa codziennie 4000 publikacji w formie artykułów i wideo. Tematy publikacji dobierane są na podstawie analizy najnowszych trendów w wyszukiwarkach. Jak czytamy w <a href="http://www.wired.com/magazine/2009/10/ff_demandmedia/">artykule na Wired</a>, docelowo chcą osiągnąć 1 milion publikacji miesięcznie. Jeśli to się powiedzie, Demand Media będzie wydawać na płace dla autorów 200 milionów dolarów rocznie. Stanowi to mniej niż trzecią część tego, co The New York Times płaci swoim pracownikom i dziennikarzom przy wydolności 5000 artykułów na miesiąc.</p>
<p>Nic dziwnego, że chłodno kalkulujący biznesmeni pójdą w fast food content. Warto jednak spojrzeć na pewną drobną różnicę. Poziom publikacji NYT każdy z nas może sobie wyobrazić. A poziom publikacji Demand Media? Proszę bardzo:</p>
<ul>
<li><a rel="nofollow" href="http://www.ehow.com/video_4992369_pack-trip-spain.html">How to Pack for a Trip to Spain?</a> &#8211; i <a href="http://www.google.com/webhp?hl=en#hl=en&#038;source=hp&#038;q=how+to+Pack+for+a+Trip+to+Spain">SERP</a></li>
<li><a rel="nofollow" href="http://www.ehow.com/video_4950623_vodka_.html">What Is the Best Vodka?</a> &#8211; i <a href="http://www.google.com/#hl=en&#038;q=what+is+the+best+vodka">SERP</a></li>
<li><a rel="nofollow" href="http://www.ehow.com/video_4417451_tips-how-learn-skateboard-heel.html">Tips on How To Learn a Skateboard Heel Flip</a> &#8211; i <a href="http://www.google.com/webhp?hl=en#hl=en&#038;q=How+To+Learn+a+Skateboard+Heel+Flip">SERP</a></li>
</ul>
<p>Smakowało?</p>
<p>Demand Media, choć król, to nadal tylko jedna firma. Skoro zarabiają pieniądze, na pewno znajdą naśladowców. Tym bardziej, że już teraz inwestujący w nich VC wycenili tą fabrykę gniotów na 1 miliard dolarów. Wraz z pojawieniem się naśladowców wzrośnie konkurencja. To z kolei uruchomi szalony wyścig w cięciu kosztów. Pytanie jak to wpłynie na już i tak lichą jakość publikacji jest oczywiście retoryczne.</p>
<p>Jeśli teraz tradycyjni wydawcy narzekają i płaczą, to strach pomyśleć co będą robić, kiedy fast foody naprawdę się rozwiną. Wy natomiast przygotujcie się już teraz na nadchodzącą codzienną, wielokrotną styczność z najpodlejszym z makdonaldów, w jakich zdarzyło się Wam być. Fast food w szambie &#8211; smacznego.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/fastfoodowe-dziedzictwo-szambonautow/">Fastfoodowe dziedzictwo Szambonautów</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/fastfoodowe-dziedzictwo-szambonautow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Etyka i marketing w wyszukiwarkach</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/etyka-marketing-w-wyszukiwarkach/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/etyka-marketing-w-wyszukiwarkach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 14:01:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Paid Search]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>
		<category><![CDATA[Ranking Organiczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=2371</guid>
		<description><![CDATA[Pojęcie etyki na stałe zagościło w twórczości ofertowej firm zajmujących się marketingiem w wyszukiwarkach. Jedni po prostu mówią, że są etyczni, inni mają na etyczność wszelkiego rodzaju certyfikaty. Wspólnym mianownikiem jest natomiast częste nieuwzględnianie w etycznym równaniu Ciebie &#8211; Klienta nabywającego usługi reklamowe. Disclaimer Zanim przejdziemy do meritum, etyczny disclaimer &#8211; autor niniejszego tekstu jest [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/etyka-marketing-w-wyszukiwarkach/">Etyka i marketing w wyszukiwarkach</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Pojęcie etyki na stałe zagościło w twórczości ofertowej firm zajmujących się marketingiem w wyszukiwarkach. Jedni po prostu mówią, że są etyczni, inni mają na etyczność wszelkiego rodzaju certyfikaty. Wspólnym mianownikiem jest natomiast częste nieuwzględnianie w etycznym równaniu Ciebie &#8211; Klienta nabywającego usługi reklamowe.<span id="more-2371"></span></p>
<h3>Disclaimer</h3>
<p>Zanim przejdziemy do meritum, etyczny disclaimer &#8211; autor niniejszego tekstu jest współwłaścicielem firmy, która zajmuje się search marketingiem. Tekst wyraża wyłącznie pogląd autora, nie jest dogmatem i nie trzeba się z nim zgadzać. Zapraszam do polemiki.</p>
<h3>Etyka prosto z mostu</h3>
<p>Moim zdaniem definicja etycznego SEM jest banalna: za etyczne uważam takie realizowanie zlecenia, które pokazuje Klientowi absolutnie wszystkie zalety i wady prowadzonych działań.</p>
<p>Definicja bardzo prosta, niestety problematyczna &#8211; Klient zleca działania firmie zewnętrznej dlatego, że sam nie dysponuje dostateczną wiedzą w danym temacie i/lub czasem, aby taką wiedzę sobie przyswoić. Tym samym nie ma możliwości, aby ocenić, czy otrzymywana obsługa jest kompetentna i kompletna, czy też nie.</p>
<h3>Semowe klocki</h3>
<p>Chcąc określać etyczność poszczególnych działań wypadałoby pokrótce opisać czego one dotyczą. Działania SEM ogólnie dzielą się na dwie grupy. Pierwsza to te nastawione na zaistnienie w <a href="http://leksykon.seoisem.pl/seo/wyszukiwarki/search-engine-result-page" class="leks">naturalnych wynikach wyszukiwania</a> (zwane także organicznymi), określane jako <a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo/">SEO</a>. Druga, to te skierowane w płatne wyniki wyszukiwania (zwane także linkami sponsorowanymi), określane jako PPC od angielskiego zwrotu <a href="http://leksykon.seoisem.pl/ppc/pay-per-click" class="leks">pay per click</a>.</p>
<p>Wydaje się proste. Problemy pojawiają się jednak już na etapie rozróżniania obu tych działań marketingowych. Zdaniem wielu firm, pozycjonowanie to po prostu płacenie wyszukiwarce Google za pozycje. Z kolei z <a href="http://divbi.com/baza-wiedzy/raporty/sposoby-wykorzystywania-internetu-przez-polskie-firmy-z-sektora-msp-2009/">badania firm MSP</a>, przeprowadzonego przez Millward Brown SMG/KRC  dla Google Polska wynika, że choć Internet jako formę reklamy postrzega 86% badanych, to pozycjonowanie zna tylko <strong>13%</strong>, a linki sponsorowane w wyszukiwarce zaledwie <strong>9%</strong>.</p>
<p>Przy tak niskiej świadomości na temat dostępnych działań kluczowe jest przekazywanie rzetelnych informacji na linii Wykonawca &#8658; Zleceniodawca. </p>
<h3>Wolnoć Tomku w swoim domku</h3>
<p>Oczywiście nikt nie powinien nikomu narzucać sposobu, w jaki trzeba realizować działania marketingowe w wyszukiwarkach. Każde przedsiębiorstwo powinno podejmować decyzje samo. Natomiast to, czego należy nie tylko oczekiwać, ale wręcz wymagać, to szczerość i aktualność przekazywanych Zleceniodawcom informacji.</p>
<p>Niestety takiej otwartości nie jest w stanie zagwarantować żaden certyfikat czy organizacja branżowa. Pokazuje to sam rynek &#8211; wystarczy spojrzeć na działania firm z certyfikatem <a href="http://leksykon.seoisem.pl/ppc/adwords/google-advertising-professional" class="leks">Google Advertising Professional</a> lub tych zrzeszonych choćby w IAB Polska. Nawet samo Google ma na swoim koncie wprowadzanie w błąd, takie jak na przykład reklamowanie platformy AdWords słowem kluczowym <a href="http://magiczne.seoisem.pl/darmowe-pozycjonowanie-prosto-od-google/">darmowe pozycjonowanie</a>.</p>
<p>Stare przysłowie, mówiące <em>umiesz liczyć &#8211; licz na siebie</em>, wydaje się być w kontekście search marketingu szczególnie prawdziwe. Chcąc mieć pewność, że wybrany Wykonawca w istocie zadba o Twój interes zamiast własnego, musisz zweryfikować jego działania samodzielnie.</p>
<h3>Jak nie wybierać agencji do linków sponsorowanych</h3>
<p>Cały czas pozostając w duchu świadomych wyborów, nie mam zamiaru narzucać nikomu jak wybierać etyczną firmę, której warto zlecić realizację kampanii linków sponsorowanych. Zamiast tego, poniżej kilka charakterystycznych cech dla Wykonawcy niewiele mającego z etyką wspólnego.</p>
<p><strong>Nie pozwala na Twoje własne konto AdWords.</strong> Firma, która proponuje Ci realizację kampanii na koncie AdWords nie należącym do Ciebie, wyrządza Ci krzywdę. Każde konto AdWords posiada swoją historię, którą buduje się poprzez dobrze skonstruowane kampanie. Każda dobra kampania pozytywnie wpływa na ceny, tj. na dłuższą metę każde kliknięcie kosztuje mniej. Realizując kampanię na koncie agencji po zakończeniu współpracy zostajesz na lodzie i musisz budować historię od początku.</p>
<p><strong>Nie mierzy efektów kampanii.</strong> Twoja kampania powinna realizować określone, mierzalne cele. Takim celem może być pozyskiwanie nowych odwiedzających, pozyskiwanie leadów, wysłanie zapytania do Twojej firmy czy zwykła transakcja sprzedażowa. Efekty najlepiej mierzyć niezależnym narzędziem analitycznym. Z dystansem traktuj firmy nie przejawiające ochoty do dokonywania jakichkolwiek pomiarów.</p>
<p><strong>Powołuje się na znajomości w Google.</strong> Firma, która obiecuje Ci niższe stawki za kliknięcie z powodu zaawansowanego partnerstwa czy bliskiej współpracy z Google, po prostu kłamie.</p>
<p><strong>Gwarantuje pozycje w linkach sponsorowanych.</strong> Nie da się zagwarantować utrzymania określonej pozycji w linkach sponsorowanych. Licytacja o pozycje przebiega przy każdym zapytaniu, które użytkownik kieruje do wyszukiwarki. Owszem, AdWords oferuje coś takiego jak mechanizm <em>preferencji pozycji</em> ale działa on tak, jak wskazuje nazwa &#8211; na zasadzie preferencji. Oznacza to, że Twoja reklama będzie każdorazowo uczestniczyć w aukcji, lecz nie gwarantuje jej każdorazowego wygrania i zajęcia najwyższej pozycji. Gwarantujący pozycje mijają się z prawdą.</p>
<h3>Nieetyczne SEO</h3>
<p>Pokazanie nieetycznych praktyk w SEO jest trudniejsze, niż w przypadku działań PPC. Wynika to przede wszystkim z ogólnego braku transparentności &#8211; wyszukiwarki nie pozwalają wszak na wyciek jakichkolwiek informacji o ich algorytmach oprócz tych, które działają na korzyść samych wyszukiwarek.</p>
<p>Dysponujemy tzw. <em>wskazówkami dla webmasterów</em>. Część firm czyni z nich dogmat, uznając za nieetyczne działania kolidujące z publikowanymi przez wyszukiwarki wskazówkami. Takie postępowanie pomija istotną kwestię &#8211; wyszukiwarki to przecież prywatne firmy, które bynajmniej nie są nastawione na naprawianie świata, lecz po prostu na prozaiczny zysk. Stanowione przez nie regulaminy nie są przepisami prawa.</p>
<p>Realizując własne działania marketingowe musisz pamiętać przede wszystkim o własnym przedsiębiorstwie, a nie o czystości indeksu należącego do jakiejkolwiek prywatnej firmy.</p>
<p>Tu właśnie zachodzi najbardziej widoczna potrzeba posiadania absolutnego kompletu informacji o działaniach, jakie można podjąć w ramach SEO. Kalkulując bilans potencjalnego zysku w zestawieniu z potencjalnym ryzykiem, tylko od Ciebie zależy jaką drogę wybierzesz. Zadaniem firmy SEO jest umożliwienie Ci dokonania wyboru, a następnie wdrożenie obranej przez Ciebie strategii. Zaniechanie w tym obszarze to jedyny prawdziwie nieetyczny element, jaki istnieje w SEO.</p>
<p>Mówiąc bardziej obrazowo, jeśli pieniądze przyniesie Ci łamanie wytycznych dla webmasterów i masz świadomość, jakie pociąga to za sobą konsekwencje (tj. trwałe wykluczenie z indeksu wyszukiwarki itp.) &#8211; nie miej skrupułów. Podobnie jeśli chcesz budować solidną obecność w wyszukiwarce na długi czas &#8211; stosuj tylko takie metody, które zapewnią pożądany efekt.</p>
<h3 id="jak-nie-wybierac">Jak nie wybierać agencji SEO</h3>
<p>Istnieje kilka cech, które stanowią solidne czerwone światło ostrzegawcze przy wstępnej ocenie jakości usług SEO, oferowanych przez potencjalnego wykonawcę.</p>
<p><strong>Nie udziela informacji o prowadzonych działaniach, gdyż stanowi to ich gromadzony latami <em>know-how</em></strong> &#8211; w świetle powyższych kilku akapitów nie wymaga już dalszych wyjaśnień. Obawa, że Klient na co dzień sprzedający na przykład artykuły biurowe online, wynajmuje firmę SEO właśnie po to, żeby wyssać całą wiedzę i za 6 miesięcy uruchomić własną agencję SEO? Kuriozum niebywałe.</p>
<p><strong>Nie pyta o Twoje cele</strong> &#8211; firma wychodzi z założenia, że jedyne co w SEO się liczy to pozycja. Tymczasem nie da się mierzyć skuteczności zajmowanych pozycji nie korelując ich z celami biznesowymi Twojej witryny i ogólnym <a href="http://leksykon.seoisem.pl/sem/return-on-investment-roi" class="leks">ROI</a>.</p>
<p><strong>Dodaje w stopce Twojej witryny dziwne linki małą czcionką</strong> &#8211; linki prowadzą do innych witryn, zupełnie niezwiązanych z Twoim biznesem, w dodatku cały czas się zmieniają. Przedstawiciel wykonawcy twierdzi, że to niezbędne do dobrej pozycji. Tak naprawdę najprawdopodobniej wrzucono Cię do <a href="http://leksykon.seoisem.pl/seo/black-hat/system-wymiany-linkow-swl" class="leks">systemu wymiany linków</a>, a taka rotująca stopka na witrynie jest strzałem w kolano.</p>
<p><strong>Umieszcza linki do Twojej witryny na <em>szemranych</em> stronach</strong> &#8211; szemranymi stronami są tutaj serwisy o tak wysoce merytorycznej zawartości jak:</p>
<ul>
<li>teksty piosenek</li>
<li>opisy na komunikator gadu-gadu</li>
<li>kopie artykułów z Wikipedii</li>
<li>teksty generowane automatycznie, na podstawie pobranych wcześniej wszelkiego rodzaju kanałów RSS</li>
</ul>
<h3>Skuteczny SEM jest możliwy</h3>
<p>Przeprowadzenie skutecznych działań search marketingowych w polskich realiach jest jak najbardziej możliwe. Więcej, jest nawet łatwiejsze niż w realiach zachodnich, gdzie rynki są o wiele bardziej nasycone. Łatwość ta jest jednak względna, ponieważ kluczem do niej są z jednej strony uczciwość Wykonawcy, a z drugiej &#8211; Twoja wytrwałość i konsekwentność. Niniejszy artykuł koncentruje się na wykonawcach usługi SEM &#8211; należy jednak pamiętać, że to Ty jako Klient odpowiadasz za wdrażanie sugerowanych zaleceń. Na sukces w równym stopniu składa się więc także Twoja otwartość i zaangażowanie.</p>
<p><small>Otwierająca grafika na licencji CC, autor: <a href="http://www.flickr.com/photos/actionpilot/4030443183/">Thou Talor</a></small></p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/etyka-marketing-w-wyszukiwarkach/">Etyka i marketing w wyszukiwarkach</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/etyka-marketing-w-wyszukiwarkach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SEO i SEM Premium &#8211; wszystko, co chcesz wiedzieć o SEM, a nie masz kogo zapytać</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/premium-gdy-chcesz-wiedziec-wiecej/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/premium-gdy-chcesz-wiedziec-wiecej/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 14:11:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=2346</guid>
		<description><![CDATA[Obok uruchomionego kilka dni temu Leksykonu, dziś przedstawiamy Wam kolejną nowość. Podobnie jak w przypadku naszej wiki, kierujemy ją do wszystkich chłonnych wiedzy, zdecydowanych zgłębiać tajniki search marketingu w praktyce. Często napotykacie problemy, z którymi potrzebujecie pomocy &#8211; widzimy to nie tylko w komentarzach pod publikacjami, ale przede wszystkim w wiadomościach, jakie dostajemy. Dlatego zapraszamy [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/premium-gdy-chcesz-wiedziec-wiecej/">SEO i SEM Premium &#8211; wszystko, co chcesz wiedzieć o SEM, a nie masz kogo zapytać</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="post_image_link" href="http://magiczne.seoisem.pl/premium-gdy-chcesz-wiedziec-wiecej/" title="Permanent link to SEO i SEM Premium &#8211; wszystko, co chcesz wiedzieć o SEM, a nie masz kogo zapytać"><img class="post_image alignright" src="http://farm3.static.flickr.com/2741/4146136071_5bcb072e5a_o.png" width="150" height="150" alt="Magiczne SEO i SEM Logo" /></a>
</p><p>Obok uruchomionego kilka dni temu Leksykonu, dziś przedstawiamy Wam kolejną nowość. Podobnie jak w przypadku naszej wiki, kierujemy ją do wszystkich chłonnych wiedzy, zdecydowanych zgłębiać tajniki search marketingu w praktyce. Często napotykacie problemy, z którymi potrzebujecie pomocy &#8211; widzimy to nie tylko w komentarzach pod publikacjami, ale przede wszystkim w wiadomościach, jakie dostajemy. Dlatego zapraszamy Was do skorzystania z SEO i SEM Premium &#8211; znajdziecie tam wszystko, co chcielibyście wiedzieć o SEM, a o co nie mieliście kogo zapytać.<span id="more-2346"></span></p>
<p><strong>Co to jest SEO i SEM Premium?</strong><br />
<a href="http://magiczne.seoisem.pl/premium/">SEO i SEM Premium</a> to specjalny serwis w formie zamkniętego forum, w którym <a href="http://magiczne.seoisem.pl/autorzy/">autorzy</a> bloga Magiczne SEO i SEM udzielają odpowiedzi na pytania związane z marketingiem w wyszukiwarkach. Możesz zadać dowolne pytanie &#8211; teoretyczne lub dotyczące konkretnie Twojej witryny. Dołożymy starań, aby dostarczyć Ci wyczerpującej odpowiedzi.</p>
<p><strong>Czy za dostęp do Strefy Premium trzeba płacić?</strong><br />
Tak. Dostęp uzyskuje się poprzez wykupienie abonamentu miesięcznego.</p>
<p><strong>Dlaczego warto dołączyć do Strefy Premium?</strong><br />
Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które szukają fachowego i szybkiego konsultingu z zakresu:</p>
<ul>
<li>Search Engine Optimization</li>
<li>Linków Sponsorowanych</li>
<li>Analityki</li>
</ul>
<p>Możesz zadawać swoje pytania oraz zapoznać się z pytaniami i odpowiedziami w wątkach innych użytkowników z forum. </p>
<p>SEO i SEM Premium daje Ci możliwość uzyskania porady na najwyższym poziomie za cenę nieosiągalną nigdzie indziej na rynku. Strefa Premium jest nie tylko zamknięta, ale również ma limit ilości aktywnych użytkowników. Dzięki temu masz pewność, że uzyskasz to, czego oczekujesz.</p>
<p><strong>Ile kosztuje dostęp do Strefy Premium?</strong><br />
W chwili obecnej cena abonamentu dzieli się na dwie grupy:</p>
<ul>
<li><strong>122 zł</strong> na miesiąc dla pierwszej, szczęśliwej 7 osób, które się zarejestrowały</li>
<li><strong>244 zł</strong> na miesiąc dla kolejnych 18 osób</li>
</ul>
<p>Aby zapewnić najwyższą jakość konsultingu, ograniczyliśmy limit użytkowników Premium do grona <strong>jedynie 25 osób</strong>. Być może pojawią się dodatkowe sloty, ale tylko wtedy, gdy nie będzie to grozić obniżeniem poziomu usługi. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/premium/register.php">Zarejestruj się</a> i skorzystaj z obniżonej ceny dla pierwszych 7 osób!</p>
<p><strong>Jak mogę rozliczyć abonament?</strong><br />
Płatności możesz dokonać przelewem bankowym. Numer konta i pozostałe informacje dotyczące płatności otrzymasz emailem, po potwierdzeniu chęci przejścia do statusu Premium. Za każdą płatność otrzymasz fakturę VAT od firmy <a href="http://divbi.com/">Divbi Sp. J.</a></p>
<p><strong>Czy to się w ogóle opłaca?</strong><br />
Na to pytanie musisz sobie odpowiedzieć samodzielnie. Nie będziemy Cię przekonywać tanimi marketingowymi sztuczkami. Rozważ przede wszystkim nasze publikacje, które pokazują jakiego poziomu informacji możesz się spodziewać:</p>
<ul>
<li>Blog Magiczne SEO i SEM</li>
<li><a href="http://www.ppcblog.pl/">PPC Blog</a></li>
<li><a href="http://leksykon.seoisem.pl/">Leksykon SEO i SEM</a></li>
</ul>
<p>Oprócz tego, jako Premium Member możesz liczyć na przyjemne niespodzianki, które nie będą dostępne dla zwykłych Czytelników Magicznego.</p>
<p><strong>O co mogę pytać?</strong><br />
O wszystko, co jest związane z marketingiem w wyszukiwarkach. Niezależnie od tego jakie pytanie zadasz, zawsze możesz być pewien, że zrobimy wszystko, aby odpowiedź była satysfakcjonująca, aktualna i pełna. Przykładowe pytania:</p>
<ul>
<li>Moja kampania AdWords wygląda tak i tak. Co jeszcze warto rozważyć, by zwiększyć jej efektywność?</li>
<li>Właśnie jesteśmy na etapie kończenia projektu witryny. Co powinniśmy poprawić przed uruchomieniem, aby zwiększyć szanse na wysokie pozycje w wyszukiwarkach?</li>
<li>Mam witrynę o tym i o tym. Co mogę zrobić, żeby uzyskać do niej linki?</li>
<li>Jak w Analytics mierzyć konwersje z innych systemów niż AdWords?</li>
<li>Pewna firma poleciła mi wdrożenie na witrynie tego i tego. Czy taka strategia jest bezpieczna i przyniesie efekty?</li>
</ul>
<p><strong>Nadal się wahasz?</strong></p>
<p>Przeczytaj co o autorach mówią dotychczasowi Kontrahenci:</p>
<p>Martin Vlčko, SEO consultant, Ataxo:</p>
<blockquote><p>Kasia to profesjonalistka ze wspaniałym spojrzeniem na problematykę SEO &#038; SEM i znakomitym podejściem do Klienta. Świetnie gra zespołowo i jest przykładem dla całego teamu. Współpraca z nią to prawdziwa przyjemność. Szczerze polecam!</p></blockquote>
<p>Lukáš Morávek, Associate, Google:</p>
<blockquote><p>Bartek jest pasjonatem Internetu, świetnie zorientowanym w technikach reklamy PPC. Na bieżąco monitoruje trendy dotyczące tej formy reklamy, co czyni go ekspertem z zakresu linków sponsorowanych.</p></blockquote>
<p>Massimo Burgio, Founder, Chief Strategist, Global Search Interactive:</p>
<blockquote><p>Bartek to ktoś znacznie więcej niż PPC Manager. Kocha licytować, żyje i oddycha słowami kluczowymi, ma świetną wizję w zakresie strategii linków sponsorowanych. Nazywam go PPC Guru i nie jestem jedynym, który tak twierdzi. Przy okazji warto dodać, że Bartek jest także świetny w tematyce SEO i social media.</p></blockquote>
<p>Dusan Vavrek, AdWords Account Associate, Google:</p>
<blockquote><p>Bartek zajrzy w każdy zakamarek szukając skutecznych rozwiązań. Jest bardzo otwarty i szczery, a współpraca z nim to zawsze przyjemność.</p></blockquote>
<p>Pamiętaj, Strefa Premium ma <strong>tylko 25 miejsc</strong> &#8211; <a href="http://magiczne.seoisem.pl/premium/register.php">zarejestruj się</a> już teraz!</p>
<p><strong>Mam pytanie, na które nie ma tu odpowiedzi</strong><br />
Zarejestruj się i napisz je na <a href="http://magiczne.seoisem.pl/premium/forum/faq">forum FAQ</a>. Jeśli chcesz zachować dyskrecję, skorzystaj z <a href="http://magiczne.seoisem.pl/kontakt/">formularza kontaktowego</a>.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/premium-gdy-chcesz-wiedziec-wiecej/">SEO i SEM Premium &#8211; wszystko, co chcesz wiedzieć o SEM, a nie masz kogo zapytać</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/premium-gdy-chcesz-wiedziec-wiecej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leksykon SEO i SEM</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/zobacz-leksykon-seo-i-sem/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/zobacz-leksykon-seo-i-sem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 20:44:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=2284</guid>
		<description><![CDATA[Czy kiedykolwiek czytając publikacje z zakresu search marketingu przyszło Ci zastanawiać się nad znaczeniem poznanego terminu lub zwrotu? Jeśli tak, to od dziś będzie Ci łatwiej &#8211; miło nam poinformować o uruchomieniu nowej witryny, na stronach której staramy się wyjaśniać zawiłości pojęć będących w marketingu w wyszukiwarkach na porządku dziennym. Zapraszamy wszystkich Was na łamy [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/zobacz-leksykon-seo-i-sem/">Leksykon SEO i SEM</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="post_image_link" href="http://magiczne.seoisem.pl/zobacz-leksykon-seo-i-sem/" title="Permanent link to Leksykon SEO i SEM"><img class="post_image alignright" src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/11/leksykon-logo.png" width="150" height="150" alt="Leksykon SEO i SEM" /></a>
</p><p>Czy kiedykolwiek czytając publikacje z zakresu search marketingu przyszło Ci zastanawiać się nad znaczeniem poznanego terminu lub zwrotu? Jeśli tak, to od dziś będzie Ci łatwiej &#8211; miło nam poinformować o uruchomieniu nowej witryny, na stronach której staramy się wyjaśniać zawiłości pojęć będących w marketingu w wyszukiwarkach na porządku dziennym. Zapraszamy wszystkich Was na łamy Leksykonu SEO i SEM!<span id="more-2284"></span></p>
<p><strong>Co to jest Leksykon SEO i SEM?</strong><br />
<a href="http://leksykon.seoisem.pl/">Leksykon SEO i SEM</a> to polska, zamknięta wiki, na stronach której znajdziesz wyjaśnienia pojęć związanych z SEO, PPC i SEM ogólnie.</p>
<p><strong>Dlaczego warto poznać tą witrynę?</strong><br />
Półtorej miesiąca wstecz zorganizowaliśmy beta test serwisu zamieszczając wiadomość na naszym <a href="http://www.facebook.com/pages/Magiczne-SEO-i-SEM/183798795346">facebookowym wallu</a>. Zgłosili się chętni, dokonali testów i przekazali nam bardzo cenne wskazówki na temat możliwych poprawek, za co jeszcze raz serdecznie dziękujemy. Poprosiliśmy ich także o ogólną opinię co do serwisu &#8211; oto co napisali jeszcze na etapie testów:</p>
<blockquote><p>Jest to na pewno ciekawa próba stworzenia kompendium wiedzy o SEO/SEM, ale w tym momencie brakuje jej sporo choćby do i-slownik.pl. Przede wszystkim chodzi o ilość haseł, bo jakościowa jest chyba najlepiej w Polsce.</p></blockquote>
<p><cite style="float:right; margin-top:-1.2em; margin-bottom:2em;"><a href="http://www.fabrykaspamu.pl/">Mendax</a></cite></p>
<blockquote style="clear:both; "><p>Doskonały pomysł! Mam szczerą nadzieję, że pójdziecie w ślady Wikipedii i pozwolicie społeczności SEO dodawać i aktualizować content w Leksykonie. Na dzień dzisiejszy jest tam stanowczo za mało haseł, ale wierzę że z czasem strona się rozwinie.</p>
</blockquote>
<p><cite style="float:right; margin-top:-1.2em; margin-bottom:2em;"><a href="http://www.gnieciecki.pl/">Sebastian Gnieciecki</a></cite></p>
<blockquote style="clear:both;"><p>Początkowo byłem nieco sceptycznie nastawiony do Leksykonu, albowiem tego typu &#8222;słowniczków&#8221; w Internecie jest mnóstwo. (&#8230;) muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, każde pojęcie zostało opisane wyczerpująco językiem zrozumiałym dla początkujących w SEO oraz SEM. Jest to zdecydowanie lektura godna polecenia i z pewnością będę starał się kierować ludzi dopiero raczkujących w marketingu internetowym tam.</p>
</blockquote>
<p><cite style="float:right; margin-top:-1.2em;"><a href="http://www.kutek.eu/">Michał Kuciński</a></cite></p>
<p style="clear:both;">
<p><strong>Czym ta witryna różni się od słowników jakich już cała kupa istnieje w sieci?</strong><br />
Po pierwsze &#8211; jakością. Wiemy, że słowników SEM jest od groma. Dlatego tworząc witrynę tego typu nie chcieliśmy fundować Wam kolejnego zestawu lakonicznych, dwu-zdaniowych definicji. Stawiamy na jakość &#8211; definicje zostały stworzone w możliwie wyczerpujący sposób, przy wykorzystaniu nie tylko słowa pisanego, ale także dobrodziejstw oferowanych np. przez video. Startujemy z listą 60 definicji.</p>
<p>Po drugie &#8211; brakiem marketingowego bullshitu. To nie jest witryna zapleczowo-adsensowa, nastawiona na kliki w reklamy. Nie jest to również publikacja jakiejś grupy roboczej, niby edukująca rynek, a w istocie nastawiona na marketing konkretnych firm.</p>
<p><strong>Wasze definicje są błędne!</strong><br />
Z pewnością będą tacy, którzy przyjmą powyższe stanowisko. I dobrze, bo gdyby wszyscy myśleli tak samo, to byłoby nudno :). Z chęcią podejmiemy polemikę, ale osobom preferującym anonimowy styl forumowych bluzgów od razu dziękujemy.</p>
<p><strong>Dlaczego nie napisaliście o&#8230;</strong><br />
Jak wspomnieliśmy wcześniej, stawiamy na jakość. Jeśli zestawi się to z rozległością search marketingu i tym, że tworzenie Leksykonu nie jest naszą full-time job, przyczyna staje się oczywista. Niemniej jednak Leksykon nie jest projektem skończonym i zamkniętym &#8211; w miarę wolnego czasu będziemy rozwijać go o nowe definicje, które możesz nam zasugerować wypełniając <a href="http://spreadsheets.google.com/viewform?hl=pl&#038;formkey=dFRtSXBiTk9uX2FtOWNncW1sa3JxUnc6MA">ankietę oceniającą projekt</a> lub w komentarzu poniżej.</p>
<p><strong>Kto jest autorem tekstów?</strong><br />
<a href="http://magiczne.seoisem.pl/autorzy/">My</a>, czyli Kasia i Bartek. Na chwilę obecną przy projekcie nie pracuje nikt inny. Nie wykluczamy możliwości poszerzenia grona redaktorów o dodatkowe osoby, ale Leksykon na pewno nie będzie otwartą wiki. Parafrazując <a href="http://www.bigcyc.pl/">pewien song</a> <em>za dużo spamu wokół nas</em>.</p>
<p>A teraz pytanie do Was: jakie terminy powinniśmy koniecznie dodać, bo wstyd ich nie mieć? :)</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/zobacz-leksykon-seo-i-sem/">Leksykon SEO i SEM</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/zobacz-leksykon-seo-i-sem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego Google nic nie robi z oszustami na AdWords?</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/dlaczego-google-nic-nie-robi-z-oszustami-na-adwords/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/dlaczego-google-nic-nie-robi-z-oszustami-na-adwords/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 15:27:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Bauer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Paid Search]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=2094</guid>
		<description><![CDATA[Jaka jest Twoja data śmierci? Rozwiąż test a jego wynik prześlemy Ci gdy wyślesz SMS za 23zł. Chcesz pobrać najnowsze gadu-gadu? Żaden problem wyślij SMS. Chcesz być bogaty? Nic prostszego rozwiąż test i wyślij SMS za kolejne 23zł. To tylko malutka próbka tego co można znaleźć dzięki najpopularniejszemu programowi reklamy PPC w polskim Internecie &#8211; [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/dlaczego-google-nic-nie-robi-z-oszustami-na-adwords/">Dlaczego Google nic nie robi z oszustami na AdWords?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p><img src="http://farm3.static.flickr.com/2519/4098470996_e033bb1e67_o.png" alt="Oszuści AdWords" class="left"/>Jaka jest Twoja data śmierci? Rozwiąż test a jego wynik prześlemy Ci gdy wyślesz SMS za 23zł. Chcesz pobrać najnowsze gadu-gadu? Żaden problem wyślij SMS. Chcesz być bogaty? Nic prostszego rozwiąż test i wyślij SMS za kolejne 23zł. </p>
<p>To tylko malutka próbka tego co można znaleźć dzięki najpopularniejszemu programowi reklamy PPC w polskim Internecie &#8211; Google AdWords. Sprawa ta jest znana wielu osobom zajmujących się SEM. Dla porządku oto jak działa ten proceder.<span id="more-2094"></span></p>
<h2>Jak działają oszukańcze reklamy w AdWords?</h2>
<p>Aktualnie najpopularniejszym testem jest <strong><q>poznaj swoją datę śmierci</q></strong>. Reklamy pokazują się w wynikach wyszukiwania Google, u innych partnerów Google (jeżeli korzystasz tzw. custom search wyświetlają się także u Ciebie) i w sieci kontekstowej (AdSense). Klikający w reklamę użytkownik ląduje na stronie, gdzie ma rozwiązać test składający się z ok. 20 absurdalnych pytań. Zamiast wyniku otrzymuje informacje o tym, że wymagane jest zapłata. Wysłanie SMS lub płatność kartą kredytową. Strona jest stworzona w taki sposób, aby <strong>wprowadzić Cię w błąd</strong> i przekonać, że SMS kosztuje 1,22zł. Realna cena jest zazwyczaj napisana w stopce drobnym maczkiem i wynosi 23zł. Myślisz sobie „ja bym w życiu nie wysłał(a)”. Jednak ludzie się dają oszukać:</p>
<p><img src="http://farm3.static.flickr.com/2784/4098371882_ccc42e2cd1_o.png" alt="Komentarze na di.com.pl" /></p>
<p>Oto jak wyglądają niektóre informacje dotyczące wysłania SMS:</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4097830037/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2667/4097830037_c5358dda0f.jpg" alt="Data śmierci - wyślij sms" /></a><br />
<a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4097830033/sizes/o/"><br />
<img src="http://farm3.static.flickr.com/2631/4097830033_c969777522.jpg" alt="sms" /></a></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4097829975/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2758/4097829975_d4c7def1d2.jpg" alt="sms" /></a></p>
<h2>Od kiedy to trwa?</h2>
<p>Człowiek człowieka oszukiwał od zawsze. Nie inaczej jest w Internecie. Takie sytuacje się zdarzają. Wtedy zawsze pokładamy nasze nadzieje na usunięcie podobnych zawartości w administratorach serwisu, portalu czy wyszukiwarki. Niestety reklamy te pokazują się już <strong>prawie rok</strong> (11 miesięcy). Pierwszy artykuł na jaki się natknęłam pochodzi z <a href="http://di.com.pl/news/25998,0,Kolejne_oszustwo_z_Gadu-Gadu_w_tle.html" title="Kolejne Oszustwo Gadu Gadu">Dziennika Internautów</a> <strong>ze stycznia 2009</strong>. Nie wiadomo od kiedy to trwało nieujawnione. Sprawa została zgłoszona do firmy hostingowej (Home.pl) i do samego Google. Problem nadal jest obecny i bynajmniej reklamy nie straciły na sile. Dzięki ogromnej przestrzeni reklamowej platformy AdWords pokazują się wszędzie Nasza Klasa, Last.fm, Kurniki i wiele innych.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4098399834/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2704/4098399834_382bcdd5da.jpg" alt="Nasza Klasa - data śmierci" /></a></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4097644375/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2696/4097644375_fac8f69369.jpg" alt="Kurnik - data śmierci" /></a></p>
<p><img src="http://farm3.static.flickr.com/2581/4097644401_3756c97195_o.jpg" alt="Data śmierci - adsense" /></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4097644601/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2702/4097644601_76a924c71e.jpg" alt="super przepisy" /></a></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4098400492/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2563/4098400492_e4bc04058b.jpg" alt="Zegar tyka" /></a></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4098400446/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2736/4098400446_3b004da04c.jpg" alt="data śmierci" /></a></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4098400236/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2676/4098400236_ea27676555.jpg" alt="Czy wiesz kiedy umrzesz?" /></a></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4097644951/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2518/4097644951_71376317ce.jpg" alt="przepisy" /></a></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4098400346/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2595/4098400346_83b7cc1050.jpg" alt="brzuch" /></a></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4098400202/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2801/4098400202_bc354ee83c.jpg" alt="przepisy" /></a></p>
<h2>Co Google z tym robi?</h2>
<p>Jak wiadomo reklamodawcom AdWords nad prawidłowością działania systemu (oprócz sławetnych algorytmów) czuwają <strong>realni pracownicy</strong>. Wydawać by się mogło, że w obliczu takiego problemu będą monitorowane grupy słów, teksty, typowe wzory domen i subdomen mające wysokie prawdopodobieństwo  niesienia oszustwa. Pierwsze co przychodzi do głowy to <strong>cykliczne sprawdzanie reklam</strong> na słowa jak np. śmierć, umrzeć, data śmierci itp. Niestety nawet w tym wypadku jesteśmy rozczarowywani:</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4098433278/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2779/4098433278_b874c63ca2.jpg" alt="Data śmierci słowo kluczowe" /></a></p>
<p>Nie udało mi się także znaleźć <strong>żadnego oficjalnego stanowiska</strong> w tej sprawie czy chociażby notkę prasową ostrzegającą użytkowników Google przed zagrożeniem ze strony oszustów na AdWords. </p>
<p>Na ostatnim spotkaniu (Google dla agencji 2009) rozmawiałam z pracownikami polskiego Google o sprawie. Niestety nie uzyskałam od nich <strong>żadnych informacji</strong> tylko fakt, że jest to duży problem, który jest ciężko rozwiązać. Gdy zapytałam o to czy kupony AdWords mogą być źródłem problemu zrobiła się nerwowa atmosfera.</p>
<p>To wszystko rozczarowuje i smuci. Czy Google naprawdę nie jest w stanie rozwiązać tego problemu? Co Google robi w tej sprawie?</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/4098438854/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2712/4098438854_d888429506.jpg" alt="Google satelity " /></a></p>
<p>Zrzut ekranu z <a href="http://www.goldenline.pl/forum/adwords/1178810/s/2#22902796">wątku golden line</a>.</p>
<h2>Dlaczego Google z tym nic nie zrobi?</h2>
<p>Po 11 miesiącach obserwowania oszustów na AdWords tracę nadzieję, że zostanie to uregulowane. Oto powody dla których uważam, że Google <strong>nie naprawi problemu</strong>.</p>
<ol>
<li><strong>It&#8217;s a good business</strong>. Jak by nie było Google zarabia na klikach. Duża ilość oszukańczych reklam pokazuje się w tym momencie w wyszukiwarce i na witrynach internetowych. Generują one ruch, kliki, pieniądze. Nikt nie zmusza użytkowników, aby klikali. Nie ma żadnego <a href="http://magiczne.seoisem.pl/poprzeczka-click-fraud-idzie-wyzej/">click fraud</a>. </li>
<li><strong>Sławne algorytmy</strong>. Niemal każdy użytkownik wyszukiwarki wie, że Google to przede wszystkim genialne algorytmy napisane przez błyskotliwych inżynierów. Google lubi utwierdzać nas w tym przekonaniu. Jednocześnie zatrudnia ponad 10,000 tzw. Quality Raters, którzy pracują zdalnie oceniając jakość wyników wyszukiwania. Wygodnie jest chowanie się za robotami, które nie charakteryzują się inteligentnym rozumowaniem. Łatwo jest usprawiedliwiać się automatycznymi rozwiązaniami, gdy ludzie są oszukiwani.</li>
<li><strong>W USA biznes tzw. Scam Ads ma się dobrze</strong>. Jesteśmy zaaferowani naszym polskim środowiskiem internetowym więc możemy nie zadawać sobie sprawy jak duże to zjawisko. Amerykańscy marketerzy twierdzą, że Google mało w tej kwestii robi &#8211; <a href="http://www.seobook.com/how-make-easy-money-google">Google money</a>, i jak np. reklamy na <a href="http://www.seobook.com/more-ways-google-embed-themselves-your-conversion-stream">annual credit report</a>.
<p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6gGnt2cXuao&#038;hl=en_GB&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/6gGnt2cXuao&#038;hl=en_GB&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
</li>
<li><strong>Niska świadomość</strong>. Użytkownicy nie zdają sobie sprawy z wielu mechanizmów, które generują pieniądze w Internecie. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=BrXPcaRlBqo">Mylą nawet przeglądarkę z wyszukiwarką</a>. Nie widzą potencjalnych zagrożeń. Oszukani nie zdają sobie sprawy, że zasięg jaki mają oszuści został uzyskany dzięki programowi AdWords, który należy do Google. Nie będą więc obwiniać Google.</li>
<li><strong>Polskie Google</strong>. Jako Polacy zwracamy z nadzieją oczy do polskiego biura Google. Niestety z reguły ich priorytety leżą w innym miejscu. Realizują sprzedaż, promują produkty i organizują akcje. Ostatnia z nich to Internetowa Rewolucja. Na stronie akcji <a href="http://sites.google.com/site/internetowarewolucja/informacja-prasowa-1">możemy przeczytać</a>, że <em>blisko milion małych i średnich przedsiębiorstw działających na terenie Polski</em> weźmie w nim udział. Otrzymają m.in. kupon o wartości 250zł na reklamę w AdWords. Przeznaczają więc przynajmniej 1,000,000 x 250zł na promocję. Ile zostało przeznaczone na prace związane z usunięciem omawianych reklam?</li>
<li><strong>Google dba o użytkowników</strong>. Gdzie jest troska o użytkowników, którzy zostają oszukiwani? Nie zostali ostrzeżeni przed zagrożeniem &#8211; nie ma żadnej notatki prasowej. Sprawa jest bardzo cicha i znana głównie w środowisku SEM.</li>
</ol>
<h2>Dlaczego powinniśmy się tym przejmować?</h2>
<p>Google to ponad 90% udziału w wyszukiwarkach w Polsce. Bardzo <strong>duża liczba użytkowników jest zagrożona</strong>. Także tych, którzy chodzą do szkoły podstawowej, posiadają telefon komórkowy i sprawdzają profile na Naszej Klasie. </p>
<p>Jako reklamodawca i osoba świadcząca usługi prowadzenia kampanii linków sponsorowanych to dla mnie <strong>poważna kwestia</strong>. Bije ona w wiarygodność systemu reklamy, który polecam klientom. Co mam im odpowiadać, gdy pytają się o <q><em>te dziwne reklamy na Google</em></q>? Ja nie mam na to wpływu. Google nie jest moim wrogiem. Uważam go za partnera jednak jestem szczera w tym związku. Mogę jedynie sprawę upublicznić, co właśnie czynię.</p>
<p>Dziękują za dotarcie do końca. Zachęcam do komentowania.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/dlaczego-google-nic-nie-robi-z-oszustami-na-adwords/">Dlaczego Google nic nie robi z oszustami na AdWords?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/dlaczego-google-nic-nie-robi-z-oszustami-na-adwords/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jaka jest różnica między SEO a pozycjonowaniem?</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/roznica-pomiedzy-seo-a-pozycjonowaniem/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/roznica-pomiedzy-seo-a-pozycjonowaniem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Sep 2009 13:29:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>
		<category><![CDATA[Ranking Organiczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=1596</guid>
		<description><![CDATA[Zasadnicza. W większości wypadków działania pozycjonerskie to pic na wodę. Włóżmy kij w mrowisko polskiego status quo. Dzisiejszy post pisaliśmy razem i wyraża naszą wspólną opinię. Dla większości (choć trochę) zorientowanych laików, polski rynek SEO jest równoznaczny z pozycjonowaniem. Laicy zupełni nie wiedzą co to takiego SEO do momentu, dopóki nie wspomni się słowa pozycjonowanie. [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/roznica-pomiedzy-seo-a-pozycjonowaniem/">Jaka jest różnica między SEO a pozycjonowaniem?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="post_image_link" href="http://magiczne.seoisem.pl/roznica-pomiedzy-seo-a-pozycjonowaniem/" title="Permanent link to Jaka jest różnica między SEO a pozycjonowaniem?"><img class="post_image alignright" src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2009/09/whitehat-seo-vs-blackhat-seo.jpg" width="240" height="180" alt="Whitehat SEO vs Blackhat SEO" /></a>
</p><p>Zasadnicza. W większości wypadków działania pozycjonerskie to <strong>pic na wodę</strong>. Włóżmy kij w mrowisko polskiego status quo. Dzisiejszy post pisaliśmy razem i wyraża naszą wspólną opinię.<span id="more-1596"></span></p>
<p>Dla większości (choć trochę) zorientowanych laików, polski rynek SEO jest równoznaczny z pozycjonowaniem. Laicy zupełni nie wiedzą co to takiego SEO do momentu, dopóki nie wspomni się słowa pozycjonowanie. W istocie jednak pozycjonowanie (poza celowaniem w wyszukiwarki) mało ma wspólnego z SEO.</p>
<p>Dyskusję nad definicją zostawmy już teraz. W każdym języku jest od groma synonimów. Gdyby SEO stanowiło synonim pozycjonowania &#8211; naprawdę moglibyśmy z tym spokojnie żyć. Pokażemy Wam jednak, że tak nie jest.</p>
<h2>Brak woli branżowców do merytorycznej dyskusji</h2>
<p>Ideę napisania tego artykułu nosiliśmy w sobie od dawna. Częściowo swoją opinię wyraziliśmy już we wpisie <a href="http://magiczne.seoisem.pl/pozycjonowanie-to-jest-spam/">Pozycjonowanie to jest spam</a>. Artykuł, który jasno wskazywał w czym leży problem, w komentarzach przekształcony został w debatę nad definicją SEO.</p>
<p>Potem mieliśmy <a href="http://magiczne.seoisem.pl/pozycjonowanie-przez-lamanie-prawa/">Pozycjonowanie, kradzież i zapis pewnej rozmowy telefonicznej</a>. Znów jasno wskazany problem wraz z konkretnym przykładem. I co? Dyskusja na temat jakim prawem nagrywam kradnącego content człowieczka. I zarzuty &#8211; przecież sami publikujemy RSS, więc o co nam chodzi? Takie argumenty pojawiały się zwłaszcza na forum PiO. To tak, jak gdyby do ofiary złodzieja samochodu mieć pretensje <em>przecież sam kupiłeś to auto, więc mogli Ci go ukraść</em> :).</p>
<p>Absolutnie nie twierdzimy, że jedyną platformą do prowadzenia dyskusji na temat SEO jest nasz skromny blog :). Problem w tym, że absolutny brak woli do rzeczowego dyskutowania można zaobserwować na:</p>
<ul>
<li><strong>Goldenline</strong> &#8211; grupy poświęcone SEO opanowane są przez eks-PiOwców, którym znudziło się siedzenie we własnym grajdołku forum. Przeszli więc na GL i nawiedzają uczestników dyskusji w myśl zasady <em>kto nie dmie z nami ten przeciwko nam</em>. Puszczając do siebie na wzajem oczka publikują jakże merytoryczne wypowiedzi z gatunku <em>wiem, ale nie powiem</em> i <em>jestem ekspertem, mam sekretarkę i się cenię</em>.</li>
<li><strong>Blogi SEO</strong> &#8211; widział ktoś na przestrzeni ostatnich 2 miesięcy jakieś naprawdę rzeczowe ujęcie tematu? Coś innego niż lakoniczna, dwuakapitowa notka? Niż press release jakiejś firmy badawczej przetłumaczony na polski? Komiks?</li>
<li><strong>IAB Polska</strong> &#8211; niby organizacja branżowa, niby standardy rynkowe, niby grupa robocza SEM&#8230; Pic na wodę proszę Państwa. Mieliśmy przykład nabrania wody w usta przez IAB, pisaliśmy o tym we wpisie <a href="http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/">IAB Polska i precedens, którego nie było</a>. Patrząc na listę członków IAB i praktyki rynkowe firm członkowskich, w zasadzie wysnuć można wniosek, że tak naprawdę póki płacisz składki, póty możesz się czuć bezpiecznie i szafować niebieskim logiem na swoich stronach. Zresztą, kto rzucałby kamieniem w organizujących comiesięczną, darmową popijawę, pudrowaną pseudo-merytorycznymi prezentacjami i sprzedawaną jako IAB Update? Ludzie, Wam na tym spędzie trzeba bar zamykać, bo się zachować nie umiecie nawet w czasie prezentacji!</li>
<li><strong>Konferencje branżowe</strong> &#8211; oj, boli. Żadna renomowana konferencja nie potrafi przycisnąć występujących do nie sprzedawania autopromocyjnych, żenujących wystąpień. W temacie search marketingu oczywiście <em>broń Boziu</em> powiedzieć coś niepoprawnego politycznie o Google &#8211; przecież siedzą na widowni! A jak będziemy grzeczni, to nas zaproszą do takiego specjalnego kółka, gdzie dostaniemy nowe logo na strony i będziemy prezentować na temat Google rzeczy zatwierdzone przez Google.</li>
</ul>
<h2>Białe? Czarne? Myślące!</h2>
<p>Zanim przedstawimy ideę Smart SEO (SEO bez kapelusza) przybliżmy problematykę <em>Whitehat SEO</em> i <em>Blackhat SEO</em>.</p>
<h3>Kolory kapeluszy w SEO</h3>
<p><strong>Blackhat SEO</strong> to w popularnym rozumieniu termin określający praktyki <em>ciemnej strony Mocy</em>. Sposoby te mają na celu osiągnięcie wiodących pozycji w wyszukiwarkach w jak najkrótszym czasie. Oczywiście po drodze stosuje się wszystkie możliwe metody. Łamie się regulaminy wyszukiwarek, spamuje i ogólnie czyni zło.</p>
<p><strong>White Hat SEO</strong> z kolei popularnie rozumie się jako <em>tych dobrych</em>. Biały kapelusz to grzeczni chłopcy i dziewczyny, dbający o jakość świadczonych usług i w ogóle dobro na świecie. Każdy Klient ma się z firmą whitehat SEO jak pączek w maśle.</p>
<p>Realia są oczywiście inne. Każdy (zwłaszcza w Polsce :) ma swoje zdanie o wszystkim, więc według nas z tymi kapeluszami jest tak:</p>
<p><strong>Blackhat SEO</strong> to skuteczne wykorzystywanie luk w kolejnym systemie rynkowym, jakim jest rynek wyszukiwarek. Jeśli dotrzymuje się reguł prawa (gdzie przez prawo rozumiemy ustawodawstwo danego kraju), praktyka jak najbardziej legalna. Przy okazji dochodowa, więc ciesząca się zainteresowaniem. Paradoksalnie, to właśnie blackhatowcy korzystają z pełni dostępnych narzędzi celem mierzenia ROI swoich przedsięwzięć. Już sam fakt dokładnego mierzenia daje im przewagę nad całą resztą pretendentów do udziału w zyskach z danego segmentu. Blackhatowcy myślą głównie o sobie, więc wynajmując ich do pracy należy wiedzieć jak oceniać proponowane działania.</p>
<p><strong>Whitehat SEO</strong> inicjatywa marketingowa, zapoczątkowana przez kilka cwanych firm oraz, oczywiście, wyszukiwarki. Whitehatowe firmy grają politycznie, przypinając wszystkim innym łatkę &#8222;oni są źli, my jesteśmy dobrzy, bo mamy whitehat i certyfikat&#8221;. W prozaicznym celu &#8211; aby &#8222;kupili u nas&#8221;. Z kolorem kapelusza jest pełna zgodność &#8211; z jakością usługi jest już jak w kalejdoskopie. Ze strony wyszukiwarek natomiast przynosi to m.in. następujące korzyści:</p>
<ul>
<li>darmowa siła robocza, płynąca z zaślepionych idealistów, wypełniających spam raporty</li>
<li>zamieszanie, które rozprasza firmy obecne na rynku &#8211; dzięki temu, zamiast manipulować wynikami, biją się pomiędzy sobą</li>
<li>sianie strachu i siłowe wprowadzanie nakazów, delikatnie marketowanych jako <em>wskazówki</em>, pozwala wyszukiwarkom skutecznie <em>równać szereg</em> i standaryzować formaty, w jakich publikowana jest twórczość autorów witryn &#8211; dzięki temu łatwiej ją wykorzystywać i na niej zarobić
<ul>
<li>dlaczego Google tak silnie angażuje się w prace nad HTML 5?</li>
<li>komu najbardziej pomagają mikroformaty?</li>
</ul>
</li>
</ul>
<p>(<em>Wskazówki dla webmasterów</em>, <em>Kodeks etyczny dla webmasterów</em>&#8230; widział ktoś kiedyś wskazówki albo kodeks dla wyszukiwarek? :)</p>
<p>Pies jest pogrzebany w tym, że nikt nie stara się patrzeć na search marketing z perspektywy przedsiębiorcy/właściciela witryny &#8211; co jemu się opłaci. Każdy ma w tym swój interes i chce przekonać większość do swoich racji.</p>
<p>Z braku lepszego określenia proponujemy ideę Smart SEO &#8211; bądź mądry!  Nie daj się zwariować. Nie bądź pionkiem. Decyzja odnośnie tego, jaką drogą podążyć, powinna być Twoja. Podjęta na podstawie wielkości i rozciągłości czasowej projektu. Stwórz bilans korzyści i zagrożeń &#8211; na tej podstawie podejmuj decyzje.</p>
<p>Jeżeli opłaci Ci się korzystanie z taktyk które jadą po bandzie &#8211; wykorzystaj je. Pamiętaj, żadna wyszukiwarka nie ma wobec Ciebie skrupułów. Jeżeli budujesz markę i wieloletni biznes &#8211; zainwestuj w <em>tradycyjne</em> metody. Przypomnijmy analogię z wcześniejszego wpisu:</p>
<blockquote><p>Wyobraź sobie, że Twoja witryna to Twoje oszczędności całego życia, a działania marketingowe to sposób na ich pomnożenie. White-hat to lokata bankowa – pewna, bezpieczna, ale z małym zyskiem. Black-hat to giełda papierów wartościowych. Najeżona pułapkami, dynamiczna, łatwo tam wszystko stracić. Ale zysk… z pewnością rozumiesz :). Teraz zastanów się – czy beż żadnej wiedzy i przygotowania będziesz ryzykować oszczędności całego życia na giełdzie? Nie sądzę. Z black-hat SEO jest podobnie – jeśli nie wiesz w czym rzecz, nie ładuj się w to.</p></blockquote>
<h2>Etyczne SEO</h2>
<p>Etyka jest <strong>najbardziej nadużywanym</strong> aspektem search marketingu. Znów co organizacja to kodeks, co firma, to etyka i certyfikat. Tymczasem ta kwestia jest banalnie prosta: <strong>Etyczne SEO to pełne, rzeczowe zapoznanie Zleceniodawcy usługi SEO z korzyściami, zagrożeniami i konsekwencjami każdej omawianej taktyki pozyskiwania ruchu z wyszukiwarek.</strong></p>
<h2>Klienci laicy z premedytacją edukowani na Klientów kretynów</h2>
<p>Firmie, która wpadła w łapy przeciętnego pozycjonera, nie da się sprzedać normalnej usługi. Nie da się, ponieważ człowiek reprezentujący Klienta, który był laikiem w temacie, zostaje urobiony bzdurnymi informacjami. Taka polityka &#8211; naród też trzeba ogłupić, żeby nie zadawał trudnych pytań. Jakie są tego efekty?</p>
<ul>
<li>Firma A korzysta z usług pozycjonerskich firmy B. Kontaktując się z firmą A wskazujemy, że firma B robi ich w balona ponieważ pozostawia na ich witrynie ukryty link pozycjonerski z odpowiednim anchorem. Pan od IT firmy A wraca do nas z informacją, że firma B ich przeprosiła i w ogóle nie wiedziała jak to możliwe, że taki link się tam znalazł. <em>To chyba jacyś starzy programiści zrobili.</em> Wszystko byłoby fajnie gdyby nie fakt, że odpowiednio spreparowane zapytanie, zawierające anchor z tego ukrytego linka, pokazuje w Google całą masę innych klientów firmy B. Całkiem dużo ci starzy programiści nabroili.</li>
</ul>
<p>W takich przemielonych przez pozycjonerów Klientach dominuje przekonanie, że pozycja #1 to absolutna <em>Nirwana</em> tego, co można osiągnąć. Pokażcie nam proszę jedną firmę, której pozycja #1 płaci rachunki. We wszystkich biznesach jakie do tej pory spotykaliśmy było tak, że pozycja #1 oznaczała koszt z tytułu przyciąganego ruchu!</p>
<p>Nawet na portalach, które żyją z ilości odsłon, pieniądze pojawiają się dopiero w momencie, kiedy podpisze się deal reklamowy. Tym bardziej więc na witrynach mniejszych firm, nastawionych na sprzedaż konkretnych usług i produktów, sama pozycja #1 pieniędzy nie wygeneruje.</p>
<p>Ale jakież to jest na rękę pozycjonerom, mamiącym Klientów idiotycznymi obietnicami <em>u nas się płaci tylko za efekt</em> &#8211; jaki efekt? Pozycja to żaden efekt!</p>
<p>To tak, jakby pojechać z przebitą oponą do wulkanizatora &#8211; ten oponę załata, ale odda Ci osobno i oponę i felgę. Płać za efekt &#8211;  przecież opona już nie jest dziurawa.</p>
<p>Swoją cegiełkę do ogłupiania rynku dokłada także Google. Przykładem niech będzie ich <a href="http://magiczne.seoisem.pl/darmowe-pozycjonowanie-prosto-od-google/">darmowe pozycjonowanie</a> albo szumnie wydany <a href="http://www.goldenline.pl/forum/adwords/411552">zestaw edukacyjny AdWords</a>, następnie cichaczem skasowany. Podobnie wsparcie polskiego AdWords &#8211; <em>legendarne</em>. Osoby, które nie mają z tym doświadczenia &#8211; nie uwierzą, a te, które mają &#8211; doskonale wiedzą. Ktoś o tym napisze? Ktoś to powie na konferencji? Nie, przecież siedzą na widowni.</p>
<h2>Jak wygląda prawdziwe SEO?</h2>
<p>Jeszcze raz odwołamy się do opisu Randa Fishkina, który cytowaliśmy we wspomnianym już wpisie:</p>
<blockquote><p>SEO to kombinacja taktyk i strategii, które zawierają między innymi</p>
<ul>
<li>optymalizację architektury informacji</li>
<li>usability</li>
<li>zachowanie ścisłości publikowanych treści</li>
<li>targetowanie odbiorców</li>
<li>design</li>
<li>keyword research</li>
<li>keyword placement</li>
<li>budowanie linków przychodzących</li>
<li>marketing w social media</li>
</ul>
<p>i inne działania brandingowo/marketingowe, które wpierają cel osiągania większej ilości ruchu z wyszukiwarek internetowych.</p></blockquote>
<p>Nawet największy optymista nie jest w stanie powiedzieć, że to jest zakres działań oferowanych przez polskich pozycjonerów. Zresztą świetnie widać to na wspomnianym wcześniej PiO &#8211; wystarczy rzut oka na natężenie dyskusji w poszczególnych działach forum aby zobaczyć, co pozycjonerom leży na sercu.</p>
<p>Na ładnym cytacie rzecz się nie kończy. SEO <strong>nie ma szans powodzenia</strong> bez zaangażowania i współpracy Klienta. Nie ma drogi na skróty. Przedsiębiorstwa oczekujące cudów i <em>świętego spokoju</em> same proszą się o SEO naciągacza. A te, którym nie zależy na własnej świadomości w temacie &#8211; cóż, w zasadzie zasługują na taki los.</p>
<h2>Pozycjonujesz czy optymalizujesz?</h2>
<p>Zastanówmy się:</p>
<ul>
<li>jakie decyzje podejmowałyby firmy odnośnie search marketingu, gdyby odpowiedzialne ze nie osoby znały obie strony medalu?</li>
<li>jak wyglądałby rynek SEM gdyby nie męczące go patologie i zawiść?</li>
<li>ile czasu potrzeba, abyśmy dociągnęli internetowym poziomem chociażby do Czechów? (nie, nie pod względem wielkości budżetów)</li>
</ul>
<p>Zapraszamy do dyskusji w komentarzach. Zachęcamy do otwartej wymiany poglądów i podpisywania się z imienia i nazwiska. </p>
<p><strong>Ważna informacja</strong>: zastrzegamy sobie prawo do odmowy publikacji komentarza, którego treść jasno wskazuje, iż autor nie zadał sobie trudu przeczytania artykułu. W przypadku odmowy publikacji wysyłamy maila.</p>
<p><small>We wpisie wykorzystaliśmy <a href="http://www.flickr.com/photos/_timl/124301630/">zdjęcie autorstwa Zeitfixierer</a> &#8211; licencja Creative Commons.</small></p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/roznica-pomiedzy-seo-a-pozycjonowaniem/">Jaka jest różnica między SEO a pozycjonowaniem?</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/roznica-pomiedzy-seo-a-pozycjonowaniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>7 grzechów głównych polskich mediów tradycyjnych w Internecie</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/7-grzechow-polskich-mediow-tradycyjnych/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/7-grzechow-polskich-mediow-tradycyjnych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 May 2009 08:00:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Bauer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=740</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio mieliśmy szansę przeczytać następujące słowa: Czy z armią blogerów, agregatorów i zwykłych cwaniaków da się wygrać? To będzie ciężkie starcie, ale wydawcy już się jednoczą i rekrutują własne wojsko. Chcemy również, by w internecie cytowano nasze teksty, tak jak cytuje się prace naukowe, wymieniając autora, tytuł, datę i miejsce publikacji. Wydaje mi się, że [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/7-grzechow-polskich-mediow-tradycyjnych/">7 grzechów głównych polskich mediów tradycyjnych w Internecie</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p><a href="http://www.flickr.com/photos/wonderlane/27703078/"><img src="http://farm1.static.flickr.com/22/27703078_79e359f995_t.jpg" alt="księga" class="left" /></a>Ostatnio mieliśmy szansę <a href="http://wyborcza.pl/1,76842,6552066,Gazety_ida_na_wojne.html" class="external">przeczytać</a> następujące słowa:</p>
<blockquote><p>Czy z armią blogerów, agregatorów i zwykłych cwaniaków da się wygrać? To będzie ciężkie starcie, ale wydawcy już się jednoczą i rekrutują własne wojsko.</p></blockquote>
<blockquote><p>Chcemy również, by w internecie cytowano nasze teksty, tak jak cytuje się prace naukowe, wymieniając autora, tytuł, datę i miejsce publikacji.</p></blockquote>
<p>Wydaje mi się, że tradycyjne media obierają zdecydowanie złą drogę. Oto 7 grzechów głównych, które (moim zdaniem) popełniają w nowym dla nich medium – Internecie. Można ten wpis podciągnąć pod krytykę, ale można także potraktować jako zestaw przyjacielskich rad <strong>jak unikać błędów tworząc serwis informacyjny</strong>.<br />
<span id="more-740"></span></p>
<p>Obok portali, za serwisami informacyjnymi w polskim Internecie stoją głównie tradycyjne media. Ich popularność w Sieci wynika głównie z działalności offline. Z tego też powodu, <strong>tworząc serwisy informacyjne, stare media starają się je tworzyć w stary sposób</strong>. Przenoszą się na www razem ze swoim bagażem &#8211;  nie tylko doświadczeń, ale i przyzwyczajeń (niekoniecznie tych dobrych). Patrząc na te realizacje mam wrażenie, że ich autorzy nie starają się <q>rozpracować o co tak naprawdę chodzi w tym całym Internecie</q>. Będąc online, zdają się trwać w przekonaniu, że skoro znają się na papierze, radiu i TV, to także sami najlepiej wiedzą, jak medium internetowe działa. Według mnie jest to przekonanie nieuzasadnione, a o to błędy, jakie najczęściej popełniają.</p>
<h2>1. Brak źródła</h2>
<p>Dyrektor generalny Izby Wydawców, cytowany w wymienionym wcześniej przeze mnie artykule, chce „by w internecie cytowano nasze teksty, tak jak cytuje się prace naukowe, wymieniając autora, tytuł, datę i miejsce publikacji”. Tymczasem na serwisach utrzymywanych przez wydawnictwa (i nie tylko) nie można się doszukać źródła. Czytelnik czerpiąc informacje z serwisów informacyjnych, jest przekonany, że te  są sprawdzone i rzetelne. Niestety, nie może się o tym przekonać osobiście. Szukanie źródła danych, które popiera tezy stawiane przez autora artykułu, jest bezowocne, ponieważ ono (w świetle artykułu) nie istnieje. Jak w takiej sytuacji można się odnieść do rzetelności? Dla rozumnego czytelnika <strong>brak źródła oznacza informację niepotwierdzoną, która nie wiadomo skąd pochodzi</strong>. Jako użytkownicy, nie oczekujemy spisu załączników rodem z pracy naukowej. Ale podstawowe linki naprawdę bywają pomocne. Jeżeli są to <a href="http://www.internetstandard.pl/news/164609/comScore.240.mln.internautow.w.Europie.html">dane z raportu</a> &#8211; proszę chociaż o jego nazwę, tytuł i autora cytowanej książki, cokolwiek. Jak mam na własną rękę odnaleźć coś, co nie wiem jak się nazywa? Informacja bez źródła do niczego mi się nie przyda. Serwisy te dostarczają informacje, których nie mogę wykorzystać. </p>
<h2>2. Brak linków wychodzących</h2>
<p>Użytkownicy nie oczekują, że dany serwis będzie miał wiadomości z całego świata na każdy temat. Jest to fizycznie niemożliwe. Serwisy nie potrafią także <q>produkować</q> informacji z niczego. Mimo to notorycznie odmawiają wstawienia w treść artykułu jakichkolwiek odnośników wychodzących. Takim podejściem udowadnia się użytkownikom, że witryna nie ma dobrych i ciekawych treści. Dlaczego? Ponieważ ich twórcy boją się, że użytkownicy uciekną. Jeżeli sam serwis o sobie w ten sposób <q>myśli</q> to co ma sobie pomyśleć jego użytkownik? W momencie gdy teksty są ciekawe i oryginalne, czasem wzbogacone wartościowym komentarzem &#8211; czytelnicy będą powracać. <strong>Serwis, do którego czytelnicy nie powracają odnosi porażkę</strong> i niej jest to wina linków wychodzących. Jeżeli brak linków jest powodowany aspektami SEO (ilość linków wychodzących względem linków przychodzących) to moje pytanie brzmi: jaki specjalista SEO tak ich okrutnie oszukał? Doskonałym przykładem braku odnośników są tutaj rzesze wiadomości dotyczących nowości na temat Google, Apple itp. Ich autorzy z pasją unikają dodania linka do oficjalnego bloga. Warto może tutaj wziąć przykład z polskich blogerów lub z <a href="http://www.wired.com/gadgets/mac/commentary/cultofmac/2007/06/cultofmac_0626">serwisów zachodnich</a>? Linki wychodzące w polskich serwisach możemy uświadczyć bardzo rzadko. Najczęściej w przypadku, gdy witryna docelowa należy do tego samego wydawnictwa/grupy medialnej.</p>
<h2>3. Brak linków wewnętrznych</h2>
<p>Brak odnośników do innych serwisów można tłumaczyć wydawniczym ego bądź próbą udawania, że świat zewnętrzny nie istnienie :). Natomiast ewidentną głupotą lub lenistwem jest brak linków wewnętrznych (do innych artykułów w ramach serwisu). Szczytem możliwości wydaje się wypisanie na samym dole tekstu (lub w formie boksu) podobnych artykułów. Link do treści podobnych umieszczany wewnątrz tekstu jest nadal czarną magią dla naszych serwisów informacyjnych. Oto klika powodów dlaczego <strong> jednak warto</strong> je stosować:</p>
<ul>
<li>Stosowanie odnośników oznacza, że serwis nie traktuje tematu artykułu po macoszemu. Tematyka jest znana i opisywana w innych publikacjach serwisu.</li>
<li>Nawiązanie do przeszłych, opisanych już wydarzeń, stawia witrynę w dobrym świetle. Autor artykułu postrzegany jest jako człowiek świadomy minionych wydarzeń i wyciągający wnioski na podstawie szerszego spojrzenia.</li>
<li>Użytkownicy przeglądają więcej stron. Odsłony, clickstream!</li>
<li>Aspekty SEO – linkowanie wewnętrzne z dobrą kotwicą.</li>
</ul>
<h2>4. Nudne bloki tekstu</h2>
<p>Naprawdę lubię publikacje <a class="external" href="http://wyborcza.pl/0,75404.html"><em>Dużego Formatu</em></a>. Są intrygujące, merytorycznie wartościowe i ciekawie pisane. Nie potrafię jednak zrozumieć dlaczego ich wersja on-line jest nudnym blokiem tekstu, podzielonym na akapity. Treści z papierowej wersji są dosłownie przepisywane i publikowane online. Porównaj sobie proszę <a class="external" href="http://img2.imageshack.us/img2/5171/58098988.jpg">wersję papierową</a> z <a class="external" href="http://wyborcza.pl/1,76842,6518038,Polski_Bill_Gates_i_swinie.html">wersją elektroniczną</a>. Możliwości typograficzne stron internetowych nie znają granic. Dedykowane style dla cytatów, paragrafu wstępu, umieszczanych grafik. Do dyspozycji jest całe bogactwo znaczników HTML od tabelek po tag &#60;abbr&#62;. Ilość informacji mieszczących się na stronach artykułu jest wręcz nieskończona. Nie jest to papierowa wersja, gdzie ważny jest każdy centymetr. Osoby tworzące te serwisy <strong>trwają w fizycznym świecie</strong>. Założę się, że wydawnictwo posiada więcej fotek ze spotkania z panem Karpińskim. Dlaczego nie stworzyć galerii jako dodatku do artykułu? Kolejnym tematem, nadal obcym dla tych serwisów, jest <em>rich media</em>. Szczytem możliwości wydaje się być zagnieżdżenie video z YouTube. Możliwości prezentowane przez te technologie leżą i czekają aż ktoś w końcu je wykorzysta, aby wyprzedzić konkurencyjne serwisy o dwa kroki.  </p>
<h2>5. Źle pojęte SEO</h2>
<p>Temat SEO przez ostatnie lata jest popularny wśród serwisów informacyjnych. Przeprowadzane są najróżniejsze audyty SEO, tworzone są teamy SEM inhouse. Wydawałoby się, że wszystko idzie w dobrą stronę. Niekoniecznie. Wraz z best practices SEO widzimy też pomysły typu indeksowanie stron zawierających wyniki wyszukiwania i tworzenie nieskończonych list tagów. Dla przykładu podam tutaj <a class="external" href="http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,81010,6521162,Google_News_Timeline___nowy_sposob_wyszukiwania_wiadomosci.html">artykuł z gazeta.pl</a>. (Pomijam fakt, że brakuje mu źródła, bądź odnośnika do bloga Google czy nawet linka do samej usługi). W notce widoczne są odnośniki o kotwicy <q>Wikipedia</q> i <q>Google</q>. Użytkownik czytający ten tekst może sobie pomyśleć, że są to linki do serwisów wikipedia.pl i google.pl, lub chociaż do bazy wiedzy opisującej ich powstanie czy historię. Niestety nie. Po kliknięciu lądujemy na liście artykułów o Google. W taki sam sposób prezentuje się przydatność odnośników z podobnych artykułów. Gazeta.pl nie jest w tym osamotniona. Nie będę się w tym miejscu rozwodzić zbyt długo na temat skuteczności tej taktyki. Zadam jedynie pytanie. Czy Google, mając na uwadze jakość wyników wyszukiwania na zapytanie <a href="http://www.google.pl/search?hl=pl&#038;q=wikipedia&#038;btnG=Szukaj+w+Google&#038;lr=&#038;aq=f&#038;oq=" class="external">[wikipedia]</a> , uplasuje na pierwszej stronie dokument HTML, który zwiera listę artykułów o Wikipedii? Kolejna rzecz: czy użytkownik, trafiając na taką stronę przez wyszukiwarkę, zainteresuje się tymi artykułami, zamówi newsletter czy doda feeda RSS? Nie sądzę. Jaki jest więc sens obniżania jakości artykułów poprzez dodawanie tych odnośników? Dodatkowe, sztuczne odsłony są raczej słabą strategią rozwoju.</p>
<h2>6. Pisanie w otchłań</h2>
<p>Internet jest medium dwustronnym. Przepływ informacji odbywa się w dwóch kierunkach. Można jednocześnie odbierać i nadawać. Internauta jest czynnym uczestnikiem. Widz telewizyjny jest bierny. Postrzeganie odbiorcy przez media tradycyjne przeniosło się do ich serwisów informacyjnych. Na dzień dzisiejszy artykuły on-line publikowane przez wydawnictwa i grupy medialne są formą komunikacji w jedną stronę. Nie oczekuje się od odbiorcy, że zajmie stanowisko. Można odnieść wrażenie, że możliwość komentarzy istnieje tylko dlatego, że w Internecie tak wypada. Autorzy są jednostronnym kanałem <q>produkującymi</q> treści. Nie mają obowiązku komunikacji z aktywnie komentującymi czytelnikami. Nie zachęca się ich do prowadzenia dyskusji pod publikacją na inne, dotąd nieodkryte, tematy. Zgadza się, dyskusja pod artykułami częstokroć spada poniżej poziomu przyzwoitości. Ale nie musi tak być. Część frustracji komentującego wypływa także z faktu, że jest biernym odbiorcą treści, którego ognisty komentarz na nikim nie robi wrażenia. Wyobraźmy sobie przez chwilę, że użytkownik ma świadomość tego, iż autor artykułu jest na wyciągniecie ręki i można z nim chociaż przez krótką chwilę przedyskutować poruszany temat. Czyż to nie sprawi, że:</p>
<ul>
<li>użytkownicy dłużej zostaną na stronach serwisu?</li>
<li>wytworzy się bardziej osobista wieź między użytkownikiem a serwisem?</li>
<li>autorzy artykułów postarają się pisać lepiej i należycie zgłębić temat w obawie przed przyszłą dyskusją?</li>
</ul>
<p>Dalej już tylko krok od rozbudowanego systemu kont dla użytkowników, rankingu dla najbardziej aktywnych, stworzenie możliwości oceny komentarzy i dodanie avatara. To naturalna droga rozwoju i budowanie wiernej rzeszy użytkowników.</p>
<h2>7. Model biznesowy, czyli reklam ile wlezie</h2>
<p>Bazując na latach doświadczeń można by się spodziewać, że media tradycyjne wiedzą najlepiej jak serwować reklamę swoim odbiorcom. Niestety na podstawie tego co widzimy odnosi się wrażenie, że nie jest tak do końca. Jak na główne źródło dochodu poświęcają reklamie zdecydowanie zbyt mało uwagi. Czasy animowanych banerów i natrętnych pop-upów niby mamy za sobą. Jednak nadal je widzimy. Wyjątkowo irytujące są też efekty dźwiękowe zaraz po załadowaniu strony, budzące przy okazji cały dom. Modne są reklamy AdSense. Co z tego, skoro ich sposoby wdrożenia to zdecydowanie złe wykonanie. Narastającym problemem staje się jakość reklam AdSense i poprawne nakierowanie tematyczne, które leży po stronie administratora kampanii AdWords (fachowców w tej materii brakuje). Korzystanie z cudzego systemu reklamy staje się mało atrakcyjne. Logicznym krokiem jest stworzenie własnego. W Polsce powstały m.in. – boksy gazeta.pl czy Business Click w Money.pl. Jednak w tym wszystkim nadal brakuje nacisku na trafność reklamy względem treści, przy których się znajduje. Użytkownikom serwuje się komercyjne informacje, które ich nie interesują. Serwisy informacyjne powinny poważnie potraktować problem jakości reklam i dywersyfikację przychodów. </p>
<ul>
<li>Systemy/programy dla wydawców – Zbyt mało uwagi poświęca się optymalizacji pod te systemy. AdSense posiada wiele zaawansowanych opcji, dzięki którym można zwiększyć trafność wyświetlanych reklam. Równolegle można uruchomić własny program dla reklamodawców &#8211; serwis najlepiej zna swoją zawartość, stąd może lepiej dobrać trafne reklamy.</li>
<li>Organizacja konferencji, imprez – Stworzenie własnych serii konferencji tematycznych – IT, finanse, kultura, region itp. Opłaty za wstęp, sponsoring, sponsorowane wystąpienia, standy dla firm.</li>
<li>Płatna zawartość – nagrania, pełne relacje z konferencji, raporty specjalne, kompleksowe zestawienia przeglądu minionych wydarzeń, zestawienia obiecujących technologii na przyszłe lata itp.</li>
<li>Sprzedaż zawartości on-line w formie papierowej &#8211; „Apple w minionym roku 2008”, „Największe skandale w Internecie”, „Co  Internet pisze o Obamie” itp.</li>
</ul>
<p>Tradycyjne media boją się zmian, co jest normalnym odruchem każdego człowieka, firmy czy organizacji. Stąd też powstają tego typu przedsięwzięcia jak <q>wypowiadanie wojny</q> wspomnianej przeze mnie we wstępie. Zamiast panikować, serwisy te muszą  tworzyć coś, czego nie da się skopiować: autorytet, atmosferę, niezapomnianą interakcję z autorami, całościowy <em>experience</em> , niepowtarzalność. Żyjemy w czasach, gdy zmiany – zwłaszcza w Internecie – zachodzą bardzo gwałtownie. Przedsiębiorstwa muszą się szybko dostosować &#8211; inaczej zostaną daleko w tyle. Teraz jest idealny moment, aby zacząć działać i zyskać przewagę. Na dzień dzisiejszy więcej osób czyta wersję online The New York Timesa niż jego papierową wersję. To o czymś świadczy. Im szybciej tradycyjne media poświęcą uwagę swoim internetowym oddziałom, tym lepiej przygotują się na nadchodzącą transformację w sposobie postrzegania i serwowania informacji. </p>
<p><small>We wpisie wykorzystano grafikę autorstwa <a href="http://www.flickr.com/photos/71401718@N00/" class="external">Wonderlane</a>.</small></p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/7-grzechow-polskich-mediow-tradycyjnych/">7 grzechów głównych polskich mediów tradycyjnych w Internecie</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/7-grzechow-polskich-mediow-tradycyjnych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>IAB Polska i precedens, którego nie było</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Sep 2008 23:38:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek Krzemień</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Podwórko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://centauri.liquidweb.com/~seoise/magiczne.seoisem.pl/?p=309</guid>
		<description><![CDATA[Chyba nie ma w gronie ludzi związanych z reklamą w sieci kogoś, kto w ciągu ostatnich dni nie słyszałby o konflikcie pomiędzy firmami świadczącymi usługi email marketingu. Szczerze powiem, nie jestem specem z zakresu email marketingu, więc nie mnie oceniać iskrzenie w tej branży. Zdecydowałem się na podjęcie tego tematu na Magicznym ze względu na [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/">IAB Polska i precedens, którego nie było</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Chyba nie ma w gronie ludzi związanych z reklamą w sieci kogoś, kto w ciągu ostatnich dni nie słyszałby o konflikcie pomiędzy firmami świadczącymi usługi email marketingu. Szczerze powiem, nie jestem specem z zakresu email marketingu, więc nie mnie oceniać iskrzenie w tej branży. Zdecydowałem się na podjęcie tego tematu na Magicznym ze względu na to, że w jednej kwestii bezpośrednio dotknął on marketingu w wyszukiwarkach.</p>
<p><span id="more-309"></span></p>
<p>Zanim jednak przejdziemy dalej, pozwolę sobie podać linki w chronologicznej (na tyle, ile sam wiem) kolejności. Polecam zapoznanie się każdemu nie w temacie, lub po prostu ciekawskiemu :). Warto.</p>
<ol>
<li>Opcom uruchamia nowy app do email marketingu o nazwie Freshmail (<a href="http://interaktywnie.com/newsy/1036-freshmail-wycisnie-wszystkie-soki-z-email-marketingu.html" class="external">Interaktywnie.com</a>). Polecam przeczytać dyskusję pod tym newsem.</li>
<li>Opcom publikuje raport o CSS, który staje się jednym z zarzutów (<a href="http://interaktywnie.com/newsy/1059-raport--zastosowanie-css-w-e-mail-marketingu.html" class="external">Interaktywnie.com</a>).</li>
<li>Na blogu MediaFun pojawia się baner reklamowy Freshamila, nawiązujący do logotypu chyba największego konkurenta, firmy SARE (<a href="http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2008/07/08/sare-kontra-stare/">Blog.MediaFun.pl</a>).</li>
<li>Trwa wymiana zdań pomiędzy reprezentantami zainteresowanych stron i resztą widzów. Ponoć udzielają się też prawnicy.</li>
<li>Do IAB zostaje skierowane pismo, w którym kilka firm oskarża Opcom. Pierwszy raz przeczytałem o tym na <a href="http://wiadomosci.mediarun.pl/news/1561,Dzialania_Opcomu_pod_lupa_IAB,group4" class="external">Mediarunie</a>, szersze wersje newsa dostępne na <a href="http://www.internetstandard.pl/news/164901.html" class="external">InternetStandard</a>, <a href="http://di.com.pl/news/23286,0.html" class="external">Dzienniku Internautów</a> i <a href="http://interaktywnie.com/newsy/1507-promocja-freshmail-niezgodna-z-prawem.html" class="external">Interaktywnie.com</a>. Dzięki dla DI za hostowanie <a href="http://di.com.pl/files/Pismo_IAB.pdf">pełnej treść pisma</a> jak i <a href="http://di.com.pl/files/odpowiedz_na_zarzuty.pdf" class="external">odpowiedzi na nie</a>.</li>
<li>IAB wydaje oświadczenie jako odpowiedź na treść obu powyższych pism.</li>
</ol>
<p>Tyle gwoli wprowadzenia =). Mnie szalenie interesujący wydał się punkt 9 ze wspomnianego <a href="http://di.com.pl/files/Pismo_IAB.pdf">pisma do IAB</a>, w którym napisano:</p>
<blockquote><p>
	<strong>9. Stosowanie niedozwolonych technik pozycjonowania</strong><br />
	- Przykładami nielegalnych działań, które owocują podniesienim pozycji strony produktowej systemu Freshmail w wyszukiwarkach jest umieszczenie pozbawionego sensu tekstu, wraz z szeregiem podlinkowanych słów kluczowych, na tzw. farmach linków. W treści owych tekstów, jak również w adresie URL, wykorzystane zostały także m.in. nazwy konkurencyjnego systemu e-mail marketingu, co powodować ma odnajdywanie przez użyszkownika szukającego danego systemu strony Freshmaila. Jest to widoczne m.in. pod adresami:<br />
	<a href="http://www.presell.delog.pl/n-795-email_marketing_amp.html" rel="nofollow">http://www.presell.delog.pl/n-795-email_marketing_amp.html</a><br/><br />
	<a href="http://www.bukmacherskie-zaklady-sportowe.pl/2008/05/05/sare-w-email-marketingu/" rel="nofollow">http://www.bukmacherskie-zaklady-sportowe.pl/2008/05/05/sare-w-email-marketingu/</a>
</p></blockquote>
<p><a href="http://farm4.static.flickr.com/3577/3350067630_4fc20eaa9d_o.png"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3577/3350067630_ac9e4d2d9a_t.jpg" class="left"/></a> <a href="http://farm4.static.flickr.com/3598/3350067802_b6a3b7bc5c_o.png"> <img src="http://farm4.static.flickr.com/3598/3350067802_327ae55e97_t.jpg" class="left" /> </a>Zrzuty ekranu z tych linkowanych stron.</p>
<p>Rozumiecie już? Ten zarzut dotyczy najbardziej trendy ostatnio metody pozycjonowania czyli stawiania tzw. precli. Gdyby więc IAB ustosunkował się do tego, to mielibyśmy precedensową wypowiedź.</p>
<p>Dlatego właśnie czuję się mocno zawiedziony i rozczarowany postawą IAB. Najzwyczajniej w świecie umyto ręce. Co więcej, w uzasadnieniu napisano m.in.:</p>
<blockquote><p>IAB Polska podejmuje działania w kierunku regulacji wzmacniających konkurencyjność rynku reklamy internetowej oraz aktywnie promuje międzynarodowe standardy współpracy pomiędzy podmiotami funkcjonującymi na rynku reklamy internetowej. Dlatego chcemy podkreślić, że IAB Polska nie jest podmiotem właściwym do rozstrzygania o tym, kto ma rację w tego typu sporach.</p></blockquote>
<p>Pełna treść oświadczenia IAB dostępna jest na <a href="http://www.internetstandard.pl/news/164901_4.html" class="external">InternetStandard.pl</a>.</p>
<p>Jeśli IAB ma <q>aktywnie promować międzynarodowe standardy współpracy</q> to kto jeśli nie IAB ma największą kompetencję w kwestii <q>niedozwolonych technik pozycjonowania</q> się wypowiedzieć? To logotyp IAB widnieje w patronatach merytorycznych praktycznie każdej konferencji związanej z Internetem w Polsce. Moim zdaniem to zobowiązuje do czegoś więcej.</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/">IAB Polska i precedens, którego nie było</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/iab-polska-i-precedens-ktorego-nie-bylo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
