<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Magiczne SEO i SEM &#187; Tworzenie Stron WWW</title>
	<atom:link href="http://magiczne.seoisem.pl/kategoria/tworzenie-stron-www/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://magiczne.seoisem.pl</link>
	<description>Ego custodiam ipsos custodes</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 09:19:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>SEO nie żyje, Social Media umiera</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/seo-nie-zyje-social-media-umiera/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/seo-nie-zyje-social-media-umiera/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 15:58:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Bauer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznesowo]]></category>
		<category><![CDATA[Tworzenie Stron WWW]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=2977</guid>
		<description><![CDATA[Aby być na bieżąco codziennie poświęcam przynajmniej 30 minut na czytanie branżowych blogów i serwisów informacyjnych. Łatwo jest zauważyć, że wiele publikacji z różnych źródeł dotyczy tych samych tematów. Jest to w dużej mierze spowodowane modą. Ostatnio zauważyłam kolejny nadchodzący trend &#8211; Converstion optimization lub Conversion rate optimization (optymalizacja konwersji, optymalizacja odsetka konwersji). Za modą [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo-nie-zyje-social-media-umiera/">SEO nie żyje, Social Media umiera</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p><img src="http://magiczne.seoisem.pl/wp-content/uploads/2010/02/seo-nie-zyje.jpg" alt="seo-nie-zyje" title="seo-nie-zyje" width="300"  class="alignleft size-full wp-image-2986" /></p>
<p>Aby być na bieżąco codziennie poświęcam przynajmniej 30 minut na czytanie branżowych blogów i serwisów informacyjnych. Łatwo jest zauważyć, że wiele publikacji z różnych źródeł dotyczy tych samych tematów. Jest to w dużej mierze spowodowane modą. Ostatnio zauważyłam kolejny nadchodzący trend &#8211; Converstion optimization lub Conversion rate optimization (<strong>optymalizacja konwersji</strong>, optymalizacja odsetka konwersji). <span id="more-2977"></span></p>
<h2>Za modą czas podążyć!</h2>
<p>Obserwuję te mody odkąd zaczęłam na serio zajmować się SEM. Dawno temu, gdy przeczytałam pierwszy artykuł pisany w duchu &#8222;SEO is dead&#8221;, mocno się zmartwiłam. Zupełnie niepotrzebnie :). </p>
<p>Moda na SEO sprawiła, że wszyscy zaczęli się interesować wyszukiwarkami. Potem popularne stało się PPC &#8211; reklama za grosze, łatwa w obsłudze, dająca większą kontrolę nad ruchem. Najpierw była walka o budżety, a potem zaczęto tworzyć synergię :). Mody powstawały jedne po drugich &#8211; użyteczność i dostępność, blogi, web 2.0, serwisy społecznościowe, Internet mobilny, reputation management itp. </p>
<p>Ostatnio palmę popularności dzierżą <a href="http://magiczne.seoisem.pl/mikroblogi-w-kontekscie-seo/" title="mikroblogi i SEO">mikroblogi</a>. Jeszcze do dziś dźwięczy mi w uszach <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Sales_pitch">pitch</a> pana Jagodzińskiego przemawiającego do branży finansowej na temat blipa (cytuję z pamięci): &#8222;Wasze marki już tam są &#8211; decyzja należy do was czy przyłączycie się do dialogu&#8221;&#8230;</p>
<p>Nie zrozumcie mnie źle &#8211; nie mam nic przeciwko żadnemu z powyższych. Każda dziedzina ma swoje plusy. Nie uważam jednak za rozsądne podążanie na ślepo za każdą z nich. Tworzenie strategii z zastosowaniem &#8222;najnowszych taktyk i technologii&#8221;, rzucanie się w objęcia kolejnej nowej, wielkiej rzeczy jest dla mnie niezbyt mądre. W większości przypadków zostawiamy naszą w połowie <em>skończoną</em>, nieaktualizowaną witrynę, aby zarejestrować konto w kolejnym super-duper, cutting edge, hiper ciekawym, interaktywnym mini serwisie wertykalnym z dużym potencjałem na totalną stratę czasu.</p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/f6J3OD4Z0UQ&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/f6J3OD4Z0UQ&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<h2>Optymalizacja konwersji &#8211; co to jest?</h2>
<p>Z tego co można wyczytać to ta kolejna dziedzina w stronę której powinniśmy wszyscy podążać, a <a href="http://www.shoemoney.com/2010/01/06/2009-sucked-for-most-seos/">SEO znowu jest dead</a> :). Pisze o tym <a href="http://scobleizer.com/2009/12/16/2010-the-year-seo-isnt-important-anymore/">Scobleizer</a>, <a href="http://searchengineland.com/conversion-optimization-is-the-new-seo-32839">Search Engine Land</a> i <a href="http://www.seomoz.org/blog/8-predictions-for-seo-in-2010">Rand Fishkin</a> wraz z <a href="http://www.conversion-rate-experts.com/">Conversion Rate Experts</a>. <strong>Optymalizacja konwersji</strong> to proces, który sprawi, że użytkownicy będą w stanie łatwiej dokonać transakcji na Twoich witrynach. Bez względu czy jest to wypełnienie formularza, rejestracja w serwisie czy zakup przy pomocy koszyka sklepowego. Są to działania, które sprawią, że strony staną się <em>przyjazne konwersjom</em>. Składają się na to aspekty użyteczności, budowania zaufania, optymalizacji stron docelowych, konsystencji przesyłanych komunikatów itp. Parę przykładów:</p>
<ul>
<li>Tworzenie zrozumiałej i intuicyjnej nawigacji, struktury sekcji i całej witryny.</li>
<li>Usuwanie barier w drodze do konwersji typu: duża ilość pól w formularzu, skomplikowana ścieżka rejestracji konta.</li>
<li>Testowanie stron docelowych &#8211; w ruch głównie idzie optymalizator konwersji Google.</li>
<li>Wstawianie guzików i wyrażeń Call-to-action.</li>
<li>Dawanie gwarancji, przedstawianie certyfikatów, dodawanie fotek pracowników.</li>
<li>Tworzenie sekcji case studies i rekomendacji od klientów.</li>
<li>Dodawanie certyfikaty bezpieczeństwa i bezpiecznych połączeń (sklepy internetowe)</li>
<li>Wprowadzanie ulepszeń i dalsze testy.</li>
</ul>
<p>W dużym skrócie jest to więcej niż optymalizacja stron docelowych czy testy A/B. Nie trudno zauważyć, że spotykają się tutaj takie dziedziny jak analityka webowa, użyteczność, dostępność, elementy brandingu.</p>
<h2>Stare w nowym opakowaniu</h2>
<p>Jeżeli zajmujesz się marketingiem internetowym i sprowadzasz ruch na witryny to &#8211; Halo! &#8211; powinieneś już być zarobiony po pachy w tego typu czynnościach. Nie jest to nic odkrywczego. Te zdroworozsądkowe zasady aplikują się do każdego działania marketingu on-line. Pierwszym priorytetem osób sprowadzających ruch na witryny za pomocą SEO, linków sponsorowanych, mailingu itp. <strong>jest konwersja</strong>. Jeżeli witryna nie jest przygotowana na przyjęcie klientów, to żadna magia systemu AdWords, czy jakiegokolwiek innego sposobu pozyskiwania odwiedzających, w tym miejscu nie pomoże. Dobrego webmasteringu, podobnie jak dobrej oferty, nic nie zastąpi. Jeżeli ktoś zajmuje się sprowadzaniem użytkowników na witryny z konkretnego kanału to już dawno powinien znać swoje cele i przede wszystkim <strong>charakterystykę danego ruchu</strong>. </p>
<p>Jeżeli nadal <strong>nie sprawdzasz</strong> czy formularze działają, czy telefon jest aktualny, a najwyższą formą wtajemniczenia jest pozycja nr 1 w Google to no coż&#8230;</p>
<p>Optymalizacja konwersji sama w sobie nie jest absolutnie zła. Przestrzegam jedynie przed tym, aby nie rzucać się bez pamięci w jeden nurt w momencie, gdy np. sprowadzamy nieodpowiedni traffic z wyszukiwarek. Te wszystkie działania powinny się ładnie się ze sobą zazębiać i uzupełniać. </p>
<p>Są to tak naprawdę stare dobre operacje optymalizacyjne i zdroworozsądkowe taktyki sprzedażowe, ubrane w nowy buzz. Z niechęcią spodziewam się nowo-wyklutych specjalistów z nowym pitchem. Każdy hype kiedyś się kończy. Co roku potrzeba więc nowości, które będą sprzedały nowe książki, nowe audyty, bilety na konferencje, ekskluzywne szkolenia i narzędzia :). </p>
<p><small>Grafika na licencji CC, autor: <a href="http://www.flickr.com/photos/hamed/">Hamed Saber</a>.</small></p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo-nie-zyje-social-media-umiera/">SEO nie żyje, Social Media umiera</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/seo-nie-zyje-social-media-umiera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tagi title w SEO</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/tagi-title-w-seo/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/tagi-title-w-seo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Oct 2009 21:25:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Bauer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ranking Organiczny]]></category>
		<category><![CDATA[Tworzenie Stron WWW]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=1967</guid>
		<description><![CDATA[Ach, cudowne, urocze, kochane tagi title. Zawsze można na nich polegać, nigdy Cię nie zawiodą. Są jak dobry, stary przyjaciel, o którego warto dbać :). Tag title jak wygląda każdy wie: &#60;title&#62;Jeeeestem ogrem!&#60;/title&#62; Teraz musimy powtórzyć jeszcze następujące zdanie 3 razy (najlepiej na głos): Tag title nie jest tagiem meta! O przyjaciół należy dbać i [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/tagi-title-w-seo/">Tagi title w SEO</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p><p>Ach, cudowne, urocze, kochane tagi title. Zawsze można na nich polegać, nigdy Cię nie zawiodą. Są jak dobry, stary przyjaciel, o którego warto dbać :).</p>
<p>Tag title jak wygląda każdy wie:</p>
<p><code>&#60;title&#62;Jeeeestem ogrem!&#60;/title&#62;</code><br />
<span id="more-1967"></span><br />
Teraz musimy powtórzyć jeszcze następujące zdanie 3 razy (najlepiej na głos):</p>
<p><strong>Tag title nie jest tagiem meta!</strong></p>
<p>O przyjaciół należy dbać i nazywać ich poprawnie :). Jak się okazuje nie wszystko co znajdziemy w sekcji <code class="inline">&#60;head&#62;</code> jest tagiem meta. A jest to dosyć <a href="http://www.google.com/search?client=safari&#038;rls=en&#038;q=%22meta+tag+title%22&#038;ie=UTF-8&#038;oe=UTF-8" title="wyniki Google na zapytanie: meta tag title">często występujący błąd</a>. </p>
<h2>Dlaczego SEOwcy kochają tag title?</h2>
<p>Jest to tag ważny (jeżeli nie najważniejszy) z punktu widzenia <a href="http://magiczne.seoisem.pl/seo/" title="seo">czynników SEO</a> występujących na stronie (tzw. czynników on-page). Gdy oceniamy witrynę przez pryzmat wyszukiwarek, jest to pierwsza rzecz jaką warto sprawdzić i poprawić. W przeciwieństwie do budowy linków przychodzących proces redagowania tagu title nie wymaga tak dużego zaangażowania.</p>
<p><a href="http://www.w3.org/QA/Tips/good-titles" title="W3C tipy dla webmasterów">Na stronach W3C dowiemy się</a>, że tag title to:</p>
<blockquote><p>the most important element of a quality Web page</p></blockquote>
<p>Podobny pogląd wyznają wyszukiwarki. Dlatego bardzo często można się spotkać z tym, że <strong>po umieszczeniu słowa kluczowego w tagu tytułowym</strong> strona znacznie poprawi swój ranking, lub nawet uplasuje się na pierwszej stronie wyników wyszukiwania. Oczywiście odnosi się to do stosunkowo mało konkurencyjnych słów.</p>
<p>O wadze czy też skuteczności tagów title mogą świadczyć zmiany, które wprowadzają chociażby serwisy mikroblogowe. Twitter w marcu 2009, <a href="http://www.techcrunch.com/2009/03/24/twitter-tweaks-its-title-tags-for-better-google-juice/" title="TechCrunch Twitter tweaks it's title tags">dołączył do tytułów imię i nazwisko posiadacza konta</a>. W wyniku tej zmiany, po wykonaniu tzw. <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Egosurfing" title="wikipedia: googlanie się">vanity search</a>, twitter plasuje się na pierwszych stronach wyników wyszukiwania Google. Podobną przemianę przeszedł polski Blip, gdzie w tag title umieszczono imię nazwisko, a także słowo <em>blog</em>. Tym sposobem Blip wprowadza w błąd przeciętnego Internautę sugerując, że zawiera blog osoby, którą ów Internauta się interesuje.</p>
<p><a href="http://farm3.static.flickr.com/2767/4037221582_32125aeb21_o.png"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2767/4037221582_2eda253fc6.jpg" alt="Blip - zmiana tagów title" /></a></p>
<p>Jednym z najczęstszych błędów jaki można spotkać na wielu stronach firmowych są <strong>statyczne tytuły</strong>. Czasami jest to spowodowane niedoskonałością CMSa lub wynika po prostu z niskiej świadomości osoby kodującej witrynę. O problemie statycznych tytułów mówi także samo <a href="http://magiczne.seoisem.pl/google-witryna-spotkanie-matthew-chewy-trewhella/" title="Spotkanie GUG w Pradze">Google w swoich prezentacjach</a> na temat najlepszych praktyk dla webmasterów. Istnieją również strony, które w ogóle nie zawierają tagów title. W takim przypadku domyślnym tytułem danego dokumentu jest <em>Untitled document</em>. Na dzień dzisiejszy w indeksie Google znajduje się prawie 69 milionów wyników, które zawierają ten ciąg znaków.</p>
<p><a href="http://farm3.static.flickr.com/2744/4037212738_cb517ba647_o.png"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2744/4037212738_7cd3fb56b7.jpg" alt="Untitled document - tag title" /><br />
</a></p>
<p>Na pierwszy rzut oka wydaje się, że tag title to oczywistość jednak w praktyce różnie to bywa. </p>
<h2>Jak pisać tag title &#8211; najlepsze praktyki</h2>
<ol>
<li>Podstawą optymalizacji tagu title jest <strong>przeprowadzona analiza słów kluczowych</strong>lub chociaż określenie wiodących słów kluczowych dla danej strony. Aby usprawniać zawartość czynników on-page musimy przecież wiedzieć w którym kierunku zmierzamy.</li>
<li>Każdy <strong>title tag powinien być unikalny</strong>. Tak samo jak każda strona powinna posiadać niepowtarzalną treść i koncentrować się wokół konkretnej tematyki (słowa kluczowego).</li>
<li>Unikać jak ognia <strong>ciągów słów kluczowych</strong>. Takie tytuły wyglądają nieestetycznie, a czasami nawet jak spam.
<p> <a href="http://farm3.static.flickr.com/2578/4036462589_9922956e0e_o.png"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2578/4036462589_7093c6bc3c.jpg" alt="Ciąg słów kluczowych w tagu title" /></a></p>
<p>Podobne praktyki nie przystoją witrynie, która chce być wiarygodna i uchodzić za autorytet w oczach użytkowników. Najlepiej skoncentrować się na jednym, maksymalnie dwóch słowach kluczowych w tytule (jak i na stronie).</li>
<li><strong>Za standard uważa się limit 65 znaków</strong> (razem ze spacjami). Google czasami wyświetla do 70 znaków. Warto więc trzymać się tych granic, ponieważ  w wynikach wyszukiwania nadmiarowe słowa zastępowane są kropkami. Nie należy jednak zbyt długo zmagać się z tytułem jeżeli jest odrobinę za długi. Kolejne wyrażenia (przekraczające 65 znaków) także są brane pod uwagę przez wyszukiwarkę.</li>
<li><strong>Obecność słowa kluczowego</strong>. Najlepiej w bezokoliczniku. Google niezbyt dobrze radzi sobie z zawiłościami języka polskiego. Trudno się z resztą dziwić, nie jesteśmy najlukratywniejszym rynkiem na świecie. Wszelkie działania na tym polu przebiegają raczej na ogólnej podstawie algorytmicznej, która w dużej mierze uzależniona jest od popularnych połączeń/związków między słowami. Umieszczanie słowa kluczowego w celowniku nie daje 100% gwarancji, że będziemy się plasować na tej samej pozycji dla danego słowa w mianowniku. Z drugiej jednak strony każdy użytkownik wyszukuje informacje na swój sposób &#8211; nie zawsze w bezokoliczniku. Warto więc dogłębnie analizować dostępne nam dane, aby na ich podstawie wyciągać wnioski w jakiej formie, liczbie, czasie, przypadku itp. tworzyć zawartość tagu title.</li>
<li><strong>Słowo kluczowe na początku tagu title</strong>. Niektórzy uważają, że im szybciej dane słowo kluczowe wystąpi w tagu tym lepiej to wpływa na ranking. O ile nie jestem w stanie potwierdzić tej teorii, o tyle warto wziąć pod uwagę sposób, w jaki użytkownicy skanują wyniki wyszukiwania. Mają wyraźne tendencje do podążania na lewą stronę rezultatu. Pokazują to liczne badania eyetrackingowe. Znany wszystkim wzór F (tzw. <a href="http://www.useit.com/alertbox/reading_pattern.html" title="Useit.com - reading pattern">F pattern</a>) i bardziej aktualny wzór E (<a href="http://www.enquiro.com/whitepapers/whitepaper-search-engine-results-2010.php" title="Enquiro - SERP 2010">E pattern</a>).
<p><a href="http://farm4.static.flickr.com/3634/4037226972_8f9946c49b_o.png"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3634/4037226972_e0e2a51a53.jpg" alt="Wzór E - Badania wyników wyszukiwań Eyetracking" /></a></p>
<p>Badania także wskazują, że najważniejsze są <a href="http://www.useit.com/alertbox/nanocontent.html">2 pierwsze słowa</a> w każdym tytule czy linku. Sugeruje to więc, aby istotne dla nas frazy znajdowały się na początku tagu. Tak jak z każdą zasadą, od tej też są wyjątki. Jeżeli mamy pomysł na świetny tytuł, który wyróżni się pośród innych wyników warto go wprowadzić i nie oglądać się na nic :). </li>
<li><strong>Zgodność z tagami meta description</strong>. Gdy optymalizujemy <strong>tagi title</strong> zazwyczaj mimochodem zerkamy na tagi meta. Jest to dobra praktyka. Zawartość tagów meta description pokazuje się w sąsiedztwie tytułu na Google (chociaż nie zawsze: <a href="http://magiczne.seoisem.pl/meta-description-tagi-a-seo/">jak google generuje snippet</a>). Istotne jest, aby tworzyły razem logiczną, informatywną całość, która zachęci do kliknięcia. Administratorzy kampanii AdWords z pewnością wiedzą o czym mówię :). Zainteresowanych tematem odsyłam do wpisu na temat <a href="http://magiczne.seoisem.pl/zapomniany-tag-meta-description/" title="jak tworzyć meta description tagi">copywritingu tagów meta description</a>.</li>
<li><strong>Branding i obecność domeny w tytule</strong>. O brandingu w SEO wiele się mówi, rzadko kiedy z sensem. Standardem stało się <strong>dodawanie do tagu title nazwy firmy</strong> bądź domeny witryny. Jest to bardzo dobra praktyka. Jeżeli użytkownicy znajdują na stronach przydatne i wartościowe treści to będą klikać w wyniki oznaczone naszym brandem. Ciekawym podejściem jest umieszczanie nazwy na początku tytułu, co się gryzie z naszym wcześniejszym punktem na temat wzorów E i F :). Jednak dobrze rozpoznawalne marki mogą zwiększyć w ten sposób swój ruch. Szukając najnowszych informacji, czyż nie skusi nas rezultat pochodzący ze źródła, które bezpośrednio kojarzy się z tego typu treściami?
<p><a href="http://farm4.static.flickr.com/3041/4036469371_849c1bcf9e_o.png"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3041/4036469371_0ecd5cc853.jpg" alt="BBC NEWS tag title" /></a></p>
<p>Warto więc wziąć to rozwiązanie pod uwagę. <a href="http://www.seomoz.org/blog/title-tag-showdown" title="SEOmoz title tagi i branding">Powołuje się na nie m.in. Rand Fishkin</a> przy budowie rozpoznawalności SEOmoz. </li>
<li><strong>Realizuj cele biznesowe</strong>. Powtarzamy to niemalże jak mantrę, ale na koniec dnia liczy się realizowanie swoich celów. Nie ma więc sensu dla witryny zorientowanej na sprzedaż pisać tytuły, w taki sposób, w jaki robią to serwisy plotkarskie. Tym drugim zależy przecież tylko na generowaniu dużego ruchu i dochodu z reklam. Sklepy internetowe powinny się starać koncentrować na rzeczach istotnych z punktu widzenia kupującego. </li>
<li><strong>Nieszablonowe / szablonowe rozwiązania</strong>. Kilka przykładów o co wzbogacić tag title, aby się wyróżnić:
<ul>
<li>cena, informacje o zniżkach, promocjach</li>
<li>kategoria produktu</li>
<li>miasto czy nawet ulica dla firm działających lokalnie</li>
<li>forma pytania</li>
<li>istotne atrybuty produktu</li>
<li>dane statystyczne, liczby w formie cyfr</li>
<li>złożenie obietnicy, zagranie na emocjach</li>
<li>call-to-action</li>
</ul>
</li>
<li>Otwierający <strong>tag nagłówkowy o zawartości identycznej jak tag title</strong>. Nie jestem wielką fanką takiego rozwiązania. Jego powszechność wynika prawdopodobnie z braku elastyczności niektórych CMS&#8217;ów. Nie dają one możliwości różnicowania zawartości obu wspomnianych elementów. A przecież tytuł  nie powinien być kopią tagu nagłówkowego. Zarówno <code class="inline">&#60;title&#62;</code> jak i <code class="inline">&#60;h1&#62;</code>, (<code class="inline">&#60;h2&#62;</code>) powinny zawierać słowo kluczowe, ale nie muszą być identyczne. Można użyć innej formy, bądź napisać to samo w inny sposób. Otrzymamy kolejne wariacje tej samej frazy i uzyskamy rankingi na podobne, ale jednak nie takie same zapytania.</li>
</ol>
<p>To tyle ode mnie. <strong>Jak Wy konstruujecie swoje tagi title?</strong> Co wg. Was jest ważne? Chętnie dodam kilka nowych punktów do artykułu :).</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/tagi-title-w-seo/">Tagi title w SEO</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/tagi-title-w-seo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobra strona błędu 404 Not Found</title>
		<link>http://magiczne.seoisem.pl/dobra-strona-bledu-404/</link>
		<comments>http://magiczne.seoisem.pl/dobra-strona-bledu-404/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Aug 2009 21:11:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Bauer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tworzenie Stron WWW]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://magiczne.seoisem.pl/?p=1487</guid>
		<description><![CDATA[Strona 404 to część naszej witryny, której wolelibyśmy często nie pokazywać :). Z tego też powodu nie poświęcamy jej szczególnej uwagi. Koncentrujemy się na stronach, które przynoszą nam ruch i posiadają cenną, z punktu widzenia użytkownika, zawartość. Nie jesteśmy jednak w stanie wyeliminować błędów 404, dlatego więc warto sprawdzić co pokazuje się naszym odwiedzającym. Jak [...]<p>Masz domeny. Masz Wordpressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/dobra-strona-bledu-404/">Dobra strona błędu 404 Not Found</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="post_image_link" href="http://magiczne.seoisem.pl/dobra-strona-bledu-404/" title="Permanent link to Dobra strona błędu 404 Not Found"><img class="post_image alignright" src="http://farm4.static.flickr.com/3548/3823636533_de144e1053_o.png" width="200" height="200" alt="404 kokarda" /></a>
</p><p>Strona 404 to część naszej witryny, której wolelibyśmy często nie pokazywać :). Z tego też powodu nie poświęcamy jej szczególnej uwagi. Koncentrujemy się na stronach, które przynoszą nam ruch i posiadają cenną, z punktu widzenia użytkownika, zawartość. Nie jesteśmy jednak w stanie wyeliminować błędów 404, dlatego więc warto sprawdzić co pokazuje się naszym odwiedzającym.<span id="more-1487"></span></p>
<h2>Jak nie tworzyć strony błędu 404</h2>
<p>Duża część stron 404 okazuje się niezrozumiała dla przeciętnego użytkownika. Popularne jest stosowanie zabawnych, szokujących obrazków lub grafik, związanych z wypadkami czy katastrofami.<br />
<a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/3823907600/"><br />
<img src="http://farm4.static.flickr.com/3477/3823907600_8d62551344_m.jpg" alt="404 majtki" class="left"/></a><br />
<a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/3823060893/in/photostream/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2615/3823060893_06cf5186a6_m.jpg" alt="404 motor"  class="left"/></a><br />
<a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/3823070939/sizes/o/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2555/3823070939_8411d0e9ed.jpg" alt="404" /></a><br />
<a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/3823885420/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2482/3823885420_1847321796.jpg" alt="404 mucha" /></a><br />
Choć cieszą webmastera, to niekoniecznie pomagają użytkownikom. W szczególności tym, którzy nie mają pojęcia czym jest błąd 404. A jest ich zdecydowana większość. Jeżeli błąd pokazuje się kilkakrotnie w ciągu jednej sesji, zabawna grafika czy tekst mogą użytkownika dodatkowo irytować. </p>
<h2>Dobre praktyki dla dedykowanej strony 404</h2>
<p>Nie twórz strony 404, która krzyczy i zawiera jaskrawe kolory. Nie ma sensu dokładać użytkownikowi stresów w momencie, gdy już i tak znalazł się w nieoczekiwanej sytuacji. Jasne staje się też, że nie chcesz serwować domyślnej 404 Twojego serwera HTTP, na przykład Apache:</p>
<p><img src="http://farm4.static.flickr.com/3575/3823894392_0d866362b7.jpg" alt="404 apache" /></p>
<p>Dlatego przy tworzeniu swojej dedykowanej strony błędu warto kierować się zasadami, których opis przeczytasz poniżej.</p>
<p><strong>Link do strony głównej</strong> – Podobnie jak każda strona w obrębie witryny, 404 także powinna zawierać odnośnik do strony głównej. W przeciwnym wypadku użytkownik jest zmuszony ręcznie edytować pole adresu przeglądarki. W najgorszym razie może w zupełności porzucić przeglądanie zasobów witryny.<br />
<a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/3823281049/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2533/3823281049_d011cea6b9_m.jpg" alt="404 strona" class="right"/></a></p>
<p><strong>404 Not Found!!!!</strong> &#8211; Nie strasz numerem 404. Może trudno w to uwierzyć, ale naprawdę nie każdy wie co się kryje za odpowiedzią serwera HTTP 404 Not found. Lepiej zastąpić <q>fachową terminologię</q> zwrotami <em>Strony nie znaleziono</em>, <em>Strona, którą chcesz zobaczyć nie istnieje</em> itp. Wyrazić się w sposób zrozumiały i prosty.</p>
<p><strong>Przeprosić</strong> – nigdy nie zaszkodzi :-). Winę za ukazanie się 404 odwiedzający ponosi <em>bardzo</em> rzadko. Powodem są najczęściej zmiana adresu strony w obrębie witryny, nieaktualny adres w indeksie wyszukiwarki bądź niepoprawny odnośnik u osoby, która linkowała do Ciebie.</p>
<p><strong>Główne kategorie</strong> – Jak wspomniałam wyżej, link do strony głównej jest obowiązkowy. Oprócz niego, warto dodać również odnośniki do głównych sekcji witryny. Ważna uwaga: jeżeli stronę 404 wykonano w domyślnym szablonie serwisu i użytkownik ma dostęp do menu nawigacyjnego &#8211; nie ma potrzeby umieszczać ponownie linków do kategorii.</p>
<p><strong>Dlaczego i co dalej?</strong> – <a href="http://www.useit.com/alertbox/404_improvement.html" title="witryna useit.com">Jakob Nielsen radzi</a>, aby na stronie błędu znajdowały się 2 ważne informacje. Pierwsza to typowe powody dla, których użytkownik znalazł się w tej sytuacji. Drugą stanowią wskazówki jak z tej sytuacji wybrnąć. Od siebie dodam, że warto je umieścić tuż na samym początku w postaci punktów &#8211; uproszczona forma bez technicznego jazgotania :).</p>
<p><strong>Wyszukiwarka i mapa witryny</strong> – Wszyscy korzystamy z wyszukiwarek. Zamiast przekopywać się przez archiwa kategorii i spisy artykułów, wolimy skorzystać z pomocy Google. Z tego powodu dodanie boksu wyszukiwania staje się oczywiste. Jeżeli posiadasz mapę serwisu, możesz także dodać link do niej.</p>
<p><strong>Nowe lub popularne</strong> – Nie zaszkodzi dodać listy najpopularniejszych lub najnowszych treści. To dobry sposób na zaciekawienie, który pozwoli zapobiec opuszczeniu witryny przez odwiedzającego.</p>
<p><strong>Czy 404 ma status 404?</strong> &#8211; Być może wydaje się to oczywiste, ale warto jednak sprawdzić czy faktycznie z serwera zostaje zwrócona odpowiedź 404 Not found. </p>
<p><strong>404 na tej samej domenie</strong> – Twoja witryna może być jedną z wielu należących do tej samej spółki bądź korporacji. Mimo to zalecane jest, aby 404 znajdowała się na takiej samej domenie jak serwis, którego dotyczy. Użytkownik może starać się dostać na stronę główną przez edycję istniejącego adresu. Jeśli dostanie 404 z innej domeny i zmodyfikuje URL, trafi na witrynę, której nie zna i zapewne (w tym konkretnym momencie) poznawać nie ma najmniejszej ochoty.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/3823115363/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2600/3823115363_0c88a07228.jpg" alt="404 blipa" /></a></p>
<p><strong>404 w szablonie witryny</strong> – wykonanie 404 w szablonie witryny jest wygodne i zaoszczędza linkowania do głównych kategorii. Oprócz tego, jeżeli użytkownik natrafił na stronę błędu przeglądając zasoby Twojej witryny, to jest już zaznajomiony z jej układem. Będzie mu łatwiej poradzić sobie w tej sytuacji. Czasem zdarza się jednak, szczególnie w przypadku rozbudowanych serwisów lub sklepów internetowych, że komunikaty znajdują się na dole zawartości strony. Jej odbiorca musi zatem przewijać, aby je w ogóle zauważyć. Istotne jest zatem umieszczenie wszelkich informacji na samym początku, aby nie było wymagane używanie suwaka.</p>
<p><strong>Strona błędu 404 krótsza niż 513 bajtów</strong> – użytkownicy Internet Explorera mogą otrzymać następujący komunikat:</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/3823125049/"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3462/3823125049_4b1c3a1cef.jpg" alt="404 Internet Explorer" /></a></p>
<p>Twórcy przeglądarki założyli, że wszystkie dokumenty mniejsze niż 513 bajtów nie są wystarczającą informacją o błędzie. Jeśli nie chcesz, aby IE Cię wyręczał, to Twoja strona 404 musi ważyć więcej. Podobną funkcjonalność posiada <a href="http://www.mattcutts.com/blog/404-pages-in-google-toolbar/" title="Post na blogu Matta Cuttsa, dotyczący stron błędu 404 i paska narzędzi Google">Toolbar Google</a>.</p>
<h2>Zniżka za znalezienie niedziałającego URLa</h2>
<p>Skoro jesteśmy w temacie nieszablonowych stron 404 &#8211; pewna firma potraktowała ten problem z zupełnie innej perspektywy. Otóż za każdym razem, gdy użytkownik trafi na stronę 404, zobaczy informację, że w ramach przeprosin dostanie zniżkę o wysokości 3$ na sprzedawane na witrynie produkty. </p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/3823130011/"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3467/3823130011_19fffe5067.jpg" alt="404 kupon zniżkowy" /></a></p>
<p>Całkiem ciekawa idea. Strona błędu zamiast pozbawiać klientów ochoty na wydanie pieniędzy, daje lekką zachętę, aby jednak dokonać zakupu :).</p>
<p><strong>Strona 404 powinna być prosta i przede wszystkim pomagać</strong>. Jest ona częścią nawigacji &#8211; musi być przyjazna, zrozumiała i rozwiązywać problem użytkownika. </p>
<p>Ok, podstawy mamy za sobą. Jedziemy dalej :).</p>
<h2>Zepsuty link zgłoś do administratora</h2>
<p>Na wielu stronach 404 użytkownik dowiaduję się, że powinien zgłosić błąd do administratora. Nie chcę zgadywać jaki procent ludzi kontaktuje się z administratorem, ale domyślam się, że nie ma co liczyć na taką pomoc. Każdy jest zajęty swoimi sprawami i nie ma zamiaru naprawiać naszych witryn za nas, dlatego umieszczanie jakichkolwiek komunikatów o zgłoszenie błędu mija się z celem. Krótko mówiąc, dbanie o poprawne działanie witryny to <strong>nasz obowiązek</strong>.</p>
<p>Jeżeli mamy dostęp do logów serwera to jesteśmy w stanie odszukać zapisy ze statusem 404. Oprócz odkrycia niedziałających linków, dzięki informacji z referera dowiemy się także gdzie umieszczony jest niefortunny odnośnik. Co zdolniejsi koderzy potrafią zautomatyzować ten proces i otrzymywać np. cotygodniowy raport.</p>
<p>Dla osób używających WordPressa przydatna jest wtyczka o nazwie <a href="http://wordpress.org/extend/plugins/404-notifier/" title="Strona domowa wtyczki 404 Notifier na witrynie WordPress.org">404 Notifier</a>.<br />
<a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/3824027166/"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3424/3824027166_ee95f9f625.jpg" alt="404 Notifier" /></a></p>
<p>Za każdym razem, gdy plugin zarejestruje błąd 404, zostaje wysłany email z odpowiednią informacją.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/magiczneseoisem/3823240021/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2506/3823240021_423ae62994.jpg" alt="404 Notifer email" /></a></p>
<p>Przy dużych zmianach (np. przebudowa struktury adresów) plugin potrafi wygenerować naprawdę spore ilości poczty. Aby nie zapchać sobie skrzynki warto poświęcić na to dedykowane konto mailowe, lub (dysponując dużym kontem) zawczasu ustawić odpowiednie filtry poczty przychodzącej.</p>
<h2>Soczek z linków na stronę główną</h2>
<p>Popularna praktyka wśród domorosłych SEO to stosowanie przekierowania <a href="http://forum.php.pl/index.php?showtopic=126803">301 przy nieistniejących stronach</a> (<a href="http://magiczne.seoisem.pl/poskramiamy-htaccess-przekierowania-i-nie-tylko/">jak stworzyć przekierowanie 301</a>) i kierowanie odwiedzającego na stronę główną. Główny argument dla tego rozwiązania to <strong>przenoszenie mocy linków na stronę główną</strong>. Nie jest to jednak dobry pomysł. Z punktu widzenia użytkownika również nie powinno się tego robić, ponieważ jako zainteresowany konkretnym zasobem  zostałby przeniesiony na stronę główną nie tylko bez pytania o zgodę, ale także bez żadnego komunikatu.</p>
<p>Dla SEOwca kopalnią wiedzy jest wcześniej opisywany raport, sporządzony na podstawie błędów 404 zapisanych w logach serwera. Na jego podstawie jesteśmy w stanie naprawić zepsute linki poprzez przekierowanie 301 na poprawną stronę. Zebrane informacje można także wykorzystać do oceny wielkości ruchu lub wagi linków i na podstawie tych kryteriów decydować co jest warte przekierowania, a co powinno otrzymać status 404.</p>
<h2>Przekierowanie dla adresów z błędem &#8211; WordPress</h2>
<p>Kolejnym rozwiązaniem dla ruchu, który trafia do nas z niepoprawnych linków jest wtyczka <a href="http://wordpress.org/extend/plugins/smart-404/" title="Strona domowa wtyczki Smart 404 na witrynie WordPress.org">Smart 404</a>. Na podstawie słów kluczowych z błędnego adresu wtyczka stara się znaleźć istniejący artykuł bądź stronę i &#8211; za pomocą 301 &#8211; przekierować tam użytkownika. Nie działa ze 100% skutecznością, ale uważam, że jest warta zainstalowania. Przykład działania można zobaczyć na naszym blogu klikając niedziałający link <a href="http://magiczne.seoisem.pl/kategoria/ranking-organicz" rel="nofollow">http://magiczne.seoisem.pl/kategoria/ranking-organicz</a>, który wygląda, jakby działał ;). Efektem działania Smart 404 jest automatyczne przekierowanie 301 do właściwego artykułu.</p>
<p>W przypadku znalezienia więcej niż jednego odpowiadającego artykułu, wtyczka wypisze ich listę na naszej dedykowanej stronie 404. </p>
<p>Podobną do Smart 404 funkcjonalność ma sam Apache &#8211; przy odpowiedniej konfiguracji jest w stanie poprawić niektóre błędy w adresie poprzez <a href="http://httpd.apache.org/docs/2.0/mod/mod_speling.html">mod_spelling</a>. </p>
<p>Masz ciekawy pomysł na rozwiązanie problemów związanych z 404? Proszę podziel się w komentarzu :).</p>
<p>Masz domeny. Masz WordPressa. <a href="http://magiczne.seoisem.pl/super-thesis/">Ale czy masz Thesis?</a>

Tekst <a href="http://magiczne.seoisem.pl/dobra-strona-bledu-404/">Dobra strona błędu 404 Not Found</a> pochodzi z witryny <a href="http://magiczne.seoisem.pl">Magiczne SEO i SEM</a>.

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://magiczne.seoisem.pl/dobra-strona-bledu-404/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
