Strona główna » Biznesowo » W 2012 będzie koniec świata. Twojego świata AdWords.

W 2012 będzie koniec świata. Twojego świata AdWords.

by Bartek Krzemień dnia 15 lipca 2009

in Biznesowo,Paid Search

Moneta 1 euro

W 2012, albo coś koło tego :). Całość zależy od polityki – i tej prawdziwej i tej korporacyjnej.

Zanim proklamujemy koniec świata w pełni, należałoby zdefiniować czym tak naprawdę jest Twój świat AdWords. Jako reklamodawca dążysz do maksymalnego zoptymalizowania swojego konta. Niezależnie od celów, jakie stawiasz swojej kampanii, interesuje Cię aby koszty były możliwie najniższe, a konwersje możliwie najwyższe.

Jako odpowiedzialny marketer dokształcasz się na bieżąco. Dużo czytasz i wiesz, że w AdWords bardzo ważne są historia konta i wynik jakości. Z centrum pomocy AdWords:

Historia konta jest jednym z czynników składających się na Wynik Jakości, który wpływa na koszt kliknięcia (CPC) słów kluczowych i pozycję reklamy.

Pracujesz więc mocno nad optymalizacją swoich kampanii i wypracowywaniem błyszczącej historii konta. W 2012 (albo coś koło tego) nie będzie to miało znaczenia.

Dzień, w którym zniknęła złotówka

Moneta 1 złoty Właśnie na okolice roku 2012 planowane jest zastąpienie polskiego złotego walutą europejską. Za Wikipedią:

Według pierwotnych planów Ministerstwa Finansów Polska miała być gotowa do wejścia do strefy euro w 2009 r., co jednak przełożono do (co najmniej) 2012 r. Przyjmując za obowiązujący zaktualizowany program konwergencji Polska nie spełni co najmniej do 2009 roku wyznaczonych kryteriów. Zgodnie z decyzją Eurostatu o klasyfikowaniu środków przekazywanych do OFE poza sektorem instytucji rządowych i samorządowych deficyt w 2008 roku przekroczy 3% i wyniesie 3,7% PKB.

Co to ma wspólnego z Twoim kontem AdWords? Jeśli prowadzisz je w euro to zupełnie nic. Jeśli w złotówkach – wszystko. Twoje konto najprawdopodobniej zniknie razem z dotychczasową, polską walutą.

Wraz z kontem znikną jego historia i wynik jakości, na które tak długo pracowałeś. How can this be? Rozważmy…

Euro AdWords na Słowacji

Moneta 1 słowacki euro cent Nasi sympatyczni, południowi sąsiedzi, wymienili korony słowackie na euro 1 stycznia 2009 roku. Ta, niewątpliwie epokowa, zmiana dotknęła Słowaków we wszystkich możliwych dziedzinach życia w różny sposób. Tych korzystających z AdWords, w ten oto konkretny:

Drogi reklamodawco AdWords,

jak już z pewnością wiesz, Słowacja od 1 stycznia 2009 zacznie korzystać z EUR jako obowiązującej waluty. Od tego dnia firma Google nie będzie już wystawiać faktur w dotychczasowej walucie SKK.

Jeśli Twoje konto AdWords prowadzone jest w walucie SKK, po 1 stycznia musisz utworzyć nowe konto, z walutą EUR. Od 30 listopada 2008 z kolei, nie będziemy już mogli przyjmować wpłat ani wypłacać niewykorzystanych środków w walucie SKK. Z tego powodu zalecamy uskutecznić potrzebne transakcje przed 30 listopada 2008, aby zabezpieczyć nakłady związane z opłatami za reklamę do końca roku.

W razie potrzeby realizacji zwrotu niewykorzystanych środków w walucie SKK, prośbę o zwrot należy złożyć przed 30 listopada 2008.

(tu dużo linków do helpa, z tłumaczeniem co gdzie jest)

Pozdrawiamy
Team Google AdWords

Powyższe to email z Google AdWords w moim luźnym tłumaczeniu ze słowackiego (oryginał tutaj). Studium przypadku jest dość klarowne:

  • Słowaccy reklamodawcy AdWords posiadający konta w SKK zostali zmuszeni przez Google do otwarcia kont na nowo i przeniesienia tam wszystkich swoich kampanii.
  • Wszyscy przechodzący na konta w EUR stracili swoją dotychczasową historię konta i wyniki jakości.
  • Wszyscy przechodzący na konta w EUR musieli ponownie zapłacić za założenie konta AdWords (sic!).

Oczywiście to nie było tak, że Słowacy zachowali się jako potulne baranki. Naturalnie pojawiła się fala niezadowolenia. Google na nią reagowało :). W kwestii ponownego naliczania opłaty za aktywację konta:

Reklamodawca musi uiścić opłatę aktywacyjną za nowe konto dlatego, że zmiana waluty na Słowacji nie jest zależna od firmy Google, lecz wynika z czynników zewnętrznych.

Odnośnie utraty historii konta:

Historia konta i wynik jakości nie zachowają się, ponieważ wszyscy klienci [AdWords] w ramach Słowacji muszą założyć nowe konta. Z tego powodu żaden reklamodawca nie będzie w gorszej sytuacji – na wszystkich nowych kontach historia i wyniki jakości będą tworzyć się od nowa.

Piękne, prawda? To czego tutaj nie ma to wzmianki, że owszem, wszyscy startują od zera, ale:

Wynik Jakości jest obliczany za każdym razem, gdy słowo kluczowe jest dopasowane do wyszukiwanego hasła, czyli wtedy, gdy może ono spowodować wyświetlenie reklamy. Wynik Jakości służy do różnych celów, między innymi:

  • Wpływa na rzeczywiste koszty kliknięcia (CPC) słów kluczowych.
  • Jest używany do szacowania stawek za pierwszą stronę podawanych na koncie.
  • Określa, czy słowo kluczowe jest odpowiednie do udziału w aukcji reklam po wpisaniu przez użytkownika wyszukiwanego hasła.
  • Wpływa na pozycję reklamy w rankingu.

Więc jedynym kto tak naprawdę tu zyskuje jest Google – zresetować QS wszystkim reklamodawcom i znów naliczać im pełne opłaty za kliknięcia, a nie te obniżone przez ich długie godziny ciężkiej pracy nad optymalizacją kampanii. To jest myśl, prawda? :)

Euro a sprawa polska

Nie wydaje mi się, aby scenariusz przechodzenia na EUR był inny dla polskich reklamodawców. Nasz rynek jest kilkakrotnie większy niż słowacki, dlatego obstawiam lepszą organizację procesu. Więcej informacji dla reklamodawców, a być może nawet jakieś gratisowe kody na doładowanie kont o ileś złotych, jako osłoda za utraconą historię i wynik jakości. No i naturalnie zapewnienia, że to nie wina Google tylko siły wyższej, oraz że to w ogóle dla naszego dobra ;).

Czy będzie można przenieść historię? Algo od historii i QS jest dostatecznie skomplikowane, a nasz rynek może i jest duży (na lokalnej mapie Europy), ale nie aż tak duży. Na dziś uważam, że historia zniknie razem ze złotówką, dlatego już teraz warto pomyśleć o otwieraniu nowych kont w EUR.

{ 13 komentarze… przeczytaj je poniżej lub dodaj swój }

1 Adam 16 lipca 2009 o 14:35

Piękne :)
Cóż za zbieg okoliczności, na który Google naturalnie nie ma wpływu, ale który musi go niezmiernie cieszyć. Po prostu kwintesencja ‘don’t be evil’ ;)
Cieszy mnie, że jest ktoś, kto potrafi spojrzeć trochę dalej niż w najbliższą przyszłość. Byłoby też fajnie, gdyby wypowiedział się ktoś z Google…
Ciekawy aspekt, gratuluję wnikliwości :)

2 chinskimandaryn 20 lipca 2009 o 13:00

Wydaje się że 2012 jeśli chodzi o Euro w Polsce jest nie realne … a powodem olbrzymia dziura budżetowa brak wejścia do RM2 … i ogólne dno w gospodarce …

PS
Poniekąd jest jednak plus z tej opieszałości naszych rządów, że się nie pospieszyliśmy na euro – w obecnej kryzysowej sytuacji nowe państwa które zmieniły walutę mają trochę więcej problemów i większą zapaść w gospodarce … a u nas dzięki kontroli nad pieniądzem można było jeszcze nim trochę sterować …

3 Paulina 20 lipca 2009 o 15:16

Co do prognoz gratuluje tematu, bo faktycznie ciekawy. Co do euro w Polsce to podobnie jak chinskimandaryn mam spore obawy, że raczej nic z tego nie wyjdzie. Stety/niestety historia konta bardzo wpływa na optymalizację kampanii nie raz się o tym przekonałam. Ciekawi mnie tylko jak zostaną rozwiązane kwestie kont MCK. Nawet zakładając kampanię na euro i podpinając pod istniejące już konto MCK jak zliczane będą koszty całego konta?

4 spameo 21 lipca 2009 o 13:25

Wydaje mi się, że Google coraz częściej zachowuje się jak jakiś bezwzględny monopolista … oj jeszcze nie raz zrobi nam kuku.

Ciekawą alternatywą może okazać się np Cuil. Wyszukiwarka, która nie przechowuje logów na swój komercyjny użytek, ona podobno wogóle nie zbiera IP a logi kasuje po 48 godzinach….

5 Paulina 21 lipca 2009 o 15:15

Ok, wszyscy najeżdżają na Google, że zbiera informacje o swoich użytkownikach, a nikt nie zwraca uwagi na to, że głównym celem tych działań jest udoskonalanie swoich narzędzi i często ułatwienie nam życia. Przykładowy Google Insight for Search. Skąd mielibyśmy informacje o trendach wyszukań i lepiej dopasowywali reklamy?

6 spameo 21 lipca 2009 o 23:38

@Paulina
… tak jest, wszystko dla naszego dobra. .. a jak kiedyś bazę google dopadnie jakaś instytucja, haker albo cokolwiek to nikomu do śmiechu nie będzie.

Im większa centralizacja danych tym gorzej. Proszę sobie wyobrazić kochana Paulino, że pewnego dnia odchodzą z tego świata Larry Page i Sergiej Brin (tego możemy być pewni jak niczego innego na świecie) a ich następcy nie mają już takiego przekonania co do naczelnego hasła googlersów „be good” czy jakoś tak, i sprzedadzą nas za grube miliardy. Wtedy się okaże że wszystkie te gromadzone przez lata dane, dla naszego dobra oczywiście, zdradzają, Twój kod genetyczny i choroby jakie potencjalnie posiadasz (Google Health), Twoje preferencje kulinarne, sexualne, zainteresowania, adres, wiek, dosłownie wszystko … i spróbuj sobie wyobrazić że takie same informacje ma o ponad 60% ludności świata ….. dalej jesteś taka przekonana o dobrodziejstwie bazy Google?

… jak tylko Google jest przyparte do muru chęcią zysku idzie na grube odstępstwa od swoich żelaznych zasad. W Chinach Google zaakceptowało cenzurę tamtejszego reżimowego rządu dla kasy – jak to się ma do cnotliwych haseł wolnego i nieograniczonego internetu dla wszystkich, globalnej informacji dostępnej dla każdego .. ?

;) pozdrawiam

7 Paulina 22 lipca 2009 o 09:18

Tak samo jak korzystasz z usług Google tak korzystasz z usług firmy np hostingowej. Posiadasz u niej konto pocztowe i?? Też mają dostęp do wszystkich Twoich prywatnych rzeczy, godzisz się na to korzystając z ich usługi. Zamieszczasz informacje na GL-u…ta sama sytuacja. Google przynajmniej daje z tego jakiś pożytek i umie to wykorzystać odpowiednio. Tak jak z Google ta i z innych firm dane mogą zostać wykradzione. Nigdzie nie jesteś bezpieczny:) A poza tym skoro masz takie obawy to po co siać po sieci wszystkie szczegóły swojego życia?

8 Bartek Krzemień 22 lipca 2009 o 10:30

@chinskimandaryn #2
Wydaje mi się, że w przypadku strefy euro rządzący mogą nas zaskoczyć formą. Od ich obecnej skuteczności zależą przyszłe ciepłe posadki w Brukseli.

@Paulina #3
Z MCK masz na myśli MCK w trybie MDS? Pierwsze co przychodzi do głowy, to przestawienie całego MDS na euro. Wypada zapytać Twojego Accounta :).

@spameo #6
Proszę nie popadaj w skrajności. Nie ma absolutnie żadnego sposobu aby Google czy jakakolwiek inna firma zdobyła czyjkolwiek kod genetyczny z samego procesu gromadzenia informacji o aktywności online. Podnosisz pewne całkiem trafione argumenty, ale takie FUDowanie tylko zabija nie tylko Twoją wiarygodność, ale też ochotę do nawiązania dialogu.

Google to notowana na giełdzie firma. Jeśli ktoś wierzy, że taką firmą nie kieruje permanentna chęć osiągania zysku, to jest problem tej osoby i jej naiwności. Ale to bynajmniej nie pozwala na bezmyślne torpedowanie i obrzucanie błotem Google’a (jak ludzie jeszcze nie tak dawno podchodzili do Microsoftu?).

Polecam poczytanie Johna Andrewsa, on swoją krytykę opiera na konkretnych argumentach. Podobnie Aaron Wall.

Pełna świadomość otoczenia, to również umiejętność oddania Google ich niewątpliwych i ogromnych zasług.

9 spameo 22 lipca 2009 o 12:47

@Paulina #7
… po co siać po sieci wszystkie szczegóły swojego życia …
Sianie owych szczegółów to nie tylko nierozważne publikowanie swoich zdjęć w portalach

społecznościowych itp. Wystarczy, że ktoś chory na cukrzycę wpisze parę razy w Guglu „jak

leczyć cukrzycę” itp.. to wystarczy. Wielki brat internetu już to będzie wiedział.
fakt:
http://www.google.pl/intl/pl/privacy_faq.html
fakt2:
Przypadek Thelmy Arnold:
http://www.techcrunch.com/2006/08/09/first-person-identified-from-aol-data-thelma-arnold/
http://wyborcza.pl/1,75248,3551765.html
http://www.nytimes.com/2006/08/09/technology/09aol.html

tak korzystasz z usług firmy np hostingowej. Posiadasz u niej konto pocztowe i?? Też

mają dostęp do wszystkich Twoich prywatnych rzeczy tak, ale informacja jest zdecentralizowana bo są to różni usługodawcy i raczej żaden z nich nie przechowuje logów w nieskończoność

@Bartek Krzemień #8
nie ma absolutnie żadnego sposobu aby Google czy jakakolwiek inna firma zdobyła czyjkolwiek kod genetyczny i tu się mylisz.
fakty:
- Niejaki Serigiej Brin i Anne Wojcicki to od niedawna szczęśliwa para małrzeńska, a co ma ich prywatne życie do naszego? a to:
a) Anne Wojcicki to biotechnolog oraz prezes i założyciel firmy https://www.23andme.com/ (poczytajcie sobie czym się zajmuje)
b) kilka newsów do powiązania:
http://www.techcrunch.com/2008/02/29/google-invests-in-dna-sequencing-project/
http://www.businessweek.com/technology/content/apr2008/tc20080418_112207.htm

… ja nikogo błotem nie obrzucam, a kwestia akceptacji przez Gogla cenzury w Chinach to czysty fakt.

Reasumując
Nie twierdzę, że Google to samo zło, z którym trzeba walczyć, jest bardzo przydatny i jak sam się ostatnio o tym przekonałem straszliwie przez to od siebie uzależnia, ale uważam również, że ślepe ufanie i uzależnianie się od jakiegokolwiek ruchu w sieci za pośrednictwem jego (aplikacji) może (chociaż nie musi) skończyć się kiedyś katastrofalnie.

… niedługo AdWords’y będą się pojawiały na wyświetlaczach automatów do kawy, w waszych lodówkach, albo na spłuczkach sedesowych .. to na razie akurat nie są fakty, ale kto wie jak długo .. :)

Dziękuję za dyskusję!
Pozdrawiam.

10 Bartek Berliński 22 lipca 2009 o 15:35

Ja bym się tym nie martwił do 2012 jeszcze sporo czasu nam zostało. Ciekawi mnie natomiast ilu jest użytkowników AdWords na Słowacji…przecież przez ten krok część albo zrezygnowała z AdWords albo założyła nowe konto po czasie…pierwsze dni stycznia na Słowacji to chyba był raj dla tych którzy mieli konto – mało konkurencji, niskie CPC, wszyscy startują od „zera”, idealne pole dla Spamerów…Chyba zacznę sam się szykować na ten dzień w Polsce :P

11 Paulina 23 lipca 2009 o 16:28

@Bartek Krzemień – „Wypada zapytać Twojego Accounta :).” – co masz na myśli???

12 Bartek Krzemień 24 lipca 2009 o 20:43

@spameo #9
Błyskotliwa genetyczna teoria spiskowa, ale ma jedną lukę – wymaga od każdej potencjalnej ofiary zamówienia zestawu badawczego za $400 ;).

@Bartek #10
Od kiedy mała konkurencja = niskie CPC :)? Nie trzeba takiego lockoutu żeby działali spamerzy – spójrz na polskie AdWords.

@Paulina #11
Jako przedstawicielka agencji masz zapewne wydelegowanego w Google Accounta, który się Wami opiekuje. Ten Account to najwłaściwszy adresat pytań o MDS.

13 ibiz 11 grudnia 2009 o 14:04

Witam,

Temat ciekawy! Brawo! Niestety na szkoleniu Maxroy, niestety na te kwestie nikt nie potrafił mi odpowiedzieć czy konto Adwords, tak jak na Słowacji przy zmianie waluty ulegnie skasowaniu.
Uważam, że powinno zostać to jasno przez Google Polska jasno określone. Optymizm, że „jakoś to będzie i bym się tym nie przejmował, bo Czechy na mały kraj” (dosłowna wypowiedź Maxroy) raczej do mnie nie przemawia, może nawet bardziej irytuje w ustach kogoś, kto prowadzi szkolenie dot. Adwordsa.

Jeszcze raz brawo za podjęcie tak ważnego tematu!
PS. Pozdrowienia dla użytkowników Chroma i tak moga dodać komenty :)

Zostaw Komentarz

You can use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="">

Wcześniejszy wpis:

Kolejny wpis