Nowe opcje w Insights for Search, które nic nie wnoszą
Na blogu AdWords dowiedzieliśmy się, że wprowadzono nowe opcje w usłudze Insights for Search. Jest to narzędzie, z którego korzystam. Zapraszam więc do przeczytania moich spostrzeżeń na temat tych nowości.
O narzędziu pisałam już we wpisie Google Insights for Search w praktyce. Oto co nowego ma nam do zaoferowania:
- Nowe dane na temat wyszukiwań na: Google News, Image, Products.
- Sugestie klasyfikacji do kategorii.
- Nowy zakres obszarów metropolitalnych.
Zacznijmy od nowych danych na temat wyszukiwań, które wydawały mi się najprzydatniejsze.
Nowe źródła wyszukiwań w Insights for Search
Nowe dane ze źródeł: Google News, Image Search (wyszukiwarka grafiki) i Google Products dostępne niestety w wąskim zakresie, bo jedynie od stycznia 2008 roku. Nie da się ukryć, że najbardziej interesowały mnie dane z Google News. Ciekawość powodowana jest oczywiście dostępnością tej usługi po polsku od września 2008. Niestety muszę przyznać, że się rozczarowałam. Odpytywanie narzędzia zwraca bardzo mało lub w ogólne brak danych z Google News. Dzieje się tak pomimo iż czas, w trakcie którego usługa jest dostępna w Polsce (6 miesięcy), wydaje się być wystarczającym na zebranie odpowiedniej ilości informacji. Niestety wyniki są bardzo słabe. Szczególnie biorąc pod uwagę to, że polskie Google News było „tylko spolszczeniem” już gotowych i przetestowanych mechanizmów. Być może winę ponoszą tu polskie źródła wiadomości?
Wyniki dla: [Lech Wałęsa]

Wyniki dla: [Kryzys]

Wyniki dla: [Recesja]

Szkoda. Jak widać na zrzutach ekranu brak nawet konkretnych wyników dla takich słów jak kryzys czy recesja. Tym bardziej nie dowiemy się, o czym piszą największe serwisy informacyjne z jakiejkolwiek niszy.
Reszta nowych funkcji prezentuje się równie słabo. O danych na temat wyszukiwania produktów możemy od razu zapomnieć. Product Search
jest czymś podobnym do wyszukiwarki zakupowej, którą kiedyś oferował Onet.pl. Usługa Google Products nie jest dostępna w Polsce. Z tego powodu nie skorzystamy z niej.
Wyniki dla Image Search (wyszukiwarki grafiki) są nieco lepsze. Jednak z mojego punktu widzenia, w większości przypadków, mało przydatne. Wykorzystać je mogą witryny, którym zależy na podniesieniu ilości odwiedzin w statystykach, bądź serwisy dostarczające grafikę. W Insights for Search wyniki na temat wyszukiwań Image Search prezentują się następująco:
Wyniki dla: [Doda]

Wyniki dla: [Nokia 6300]

Kategorie i obszary metropolitalne
Nowa funkcjonalność – sugestie klasyfikacji – pokazuje do jakiej kategorii są przyporządkowane poszczególne słowa kluczowe wraz z rozdziałem procentowym. Przydatne, ale bez szaleństw.
Wyniki dla: [Zamek]

Jest to dowód na to, że Google potrafi rozdzielić wieloznaczeniowość zapytania. Na podstawie słów kluczowych użytkownika, które następują po sobie jest w stanie wieloznaczne słowa sklasyfikować.
Obszary metropolitalne, jak możemy się domyślić, dostępne są jedynie dla USA. O ile więc nie prowadzimy działań na tamtejszym rynku, ta funkcja również nie jest dla nas przydatna.
W rezultaci zmiany w Insights for Search nie wnoszą wiele nowych informacji na temat ruchu w polskim Internecie. Kolejny raz Google wypuszcza narzędzie, które daje troszkę informacji tak, abyśmy przypadkiem za dużo się nie dowiedzieli. Nadal jest aktualne pozostaje to, co pisałam rok temu.
Insights pokazuje wyniki dla słów kluczowych, które generują dużą ilość odpytań do wyszukiwarki Google. Słowa poniżej pewnego pułapu ilości wyszukiwań nie zostaną wyświetlone w narzędziu.
Jeżeli prowadzimy niszową witrynę, nie dowiemy się wiele na temat słów kluczowych czy trendów. Podobnie sprawa się ma w przypadku badania możliwości rozszerzenia kampanii z branż, które nie są gorącymi tematami w Sieci. Osobiście uważam, że aby wydobyć informacje, zazwyczaj trzeba najpierw dobrze sformułować pytanie. Jednak w przypadku Insights for Search niedostatek leży nie w nieumiejętności korzystania z narzędzia, ale w ograniczonych danych, jakie Google nam prezentuje.



Fajny post.
Dużym problemem w przypadku Polski będzie na pewno dość niewielka adopcja serwisów typu Image Search czy News. Polacy stosunkowo rzadko sięgają do tych źródeł i stąd między innymi problem z ilością danych. Podobna kwestia z rynkami niszowymi…
Sądzę, że brak danych z Google News można tłumaczyć niską popularnością tej usługi. Jednak w przypadku Image Search uważam, iż znalazł swoje miejsce w polskim Internecie.
Niestety narzędzie to dużo traci poprzez wspomniany przeze mnie próg ilości wyszukiwań, jaki musi przekroczyć zapytanie, aby dane na jego temat w ogóle się wyświetliły :(.