Napisane przez :
dnia: wtorek, 7 gru, 2010
3

Zanim zatrudnisz specjalistę SEO

Będąc właścicielem witryny internetowej niechybnie usłyszysz o potrzebie jej optymalizacji pod wyszukiwarki. Na poszukiwanie Świętego Graala wysokich pozycji wyruszyło już wielu przed Tobą, jeszcze więcej wyruszy po Tobie. Zagłębiając się w temat zobaczysz, że proces SEO często bywa dość krętą ścieżką. Z tego powodu dużym zainteresowaniem cieszą się usługi świadczone przez specjalistów SEO. Być może dojdziesz do wniosku, że kogoś takiego potrzebujesz. Zanim jednak powierzysz witrynę komuś z zewnątrz, spróbuj sprawdzić, czy jest coś, co Ty lub ktoś w Twojej organizacji możecie wykonać na własną rękę. W niniejszym artykule postaram się przybliżyć kilka czynności,które moim zdaniem z powodzeniem daje się wykonać samodzielnie. Oszczędzi Ci to nie tylko kosztów, ale także pozwoli lepiej przygotować się na ewentualną współpracę z konsultantem SEO.

Jasno określaj swoje cele i metody weryfikacji

Jeśli jesteś przedsiębiorcą, wiesz dlaczego prowadzisz firmę. Znasz zakres swoich usług i potrafisz całkiem łatwo stwierdzić kiedy Twojemu biznesowi wiedzie się dobrze, a kiedy nie.Z witryną internetową powinno być podobnie – musi mieć swoje cele i sposób na weryfikację czy są one osiągane. Jakie mogą być oczekiwania względem biznesowej witryny internetowej? Oto kilka przykładów:

  1. Zaprezentowanie obecnym i potencjalnym klientom szczegółowych informacji nt. przedsiębiorstwa i świadczonych usług.
  2. Sprzedaż usług i/lub produktów.
  3. Pozyskiwanie tzw. leadów.

A co w przypadku witryny nie należącej do przedsiębiorstwa?

  1. Zaprezentowanie swoich zainteresowań i/lub poglądów – dla przyjemności lub w celu zbudowania własnej marki w danym temacie.
  2. Komunikacja z ludźmi o podobnych zainteresowaniach.
  3. Zarabianie dzięki fachowym treściom – poprzez reklamy lub programy partnerskie.

Określenie celów dla witryny jest szalenie ważne. Dzięki temu będzie jasne co bezwzględnie powinno znaleźć się w serwisie, w którym kierunku go rozwijać oraz w co inwestować czas i/lub pieniądze. Jasno postawione cele pomogą także odpowiedzieć napytanie kto zalicza się w poczet Twojej grupy docelowej użytkowników, do których witryna jest kierowana.

Kiedy już wyznaczysz sobie cele, nie zapomnij o ich kontrolowaniu. Podstawową rzeczą,co do której nie ma przebacz, jest zainstalowanie analityki webowej. W Polsce tak się rzeczy potoczyły, że niemal synonimem analityki stał się Google Analytics. Warto więc go polecić zarówno ze względu na darmowość jak i stosunkowo duży zakres materiałów informacyjnych, dostępnych w języku polskim. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o GA polecam serię artykułów zapoczątkowaną tekstem o zakładaniu konta w Google Analytics.

Upewnij się, że jest co indeksować

Ta porada jest odrobinę truizmem, niemniej jednak z doświadczenia wiem, że dobrze o niej wspomnieć. Zdarzało mi się widzieć webmasterów walczących o lepszą widoczność w wyszukiwarkach przy jednoczesnej niedostępności witryn. Oczywiście nie chodzi tu o niedostępność dla odwiedzających, lecz dla robotów wyszukiwarek. Witryny były zablokowane albo przez niefortunny wpis w robots.txt albo przez nieumiejętne zastosowanie tagów META, zawierających instrukcje dla robotów.

Krótko mówiąc, upewnij się, że dostęp robotów do Twojej witryny nie jest przypadkowo zablokowany lub ograniczony. Mam na myśli treści, które chcesz, aby się w indeksie znalazły. W obrębie serwisu mogą się zdarzyć rzeczy niepożądane do indeksacji – takie jak np. koszyk lub strony z wynikami wyszukiwania wewnętrznej wyszukiwarki.

Porozmawiaj z wyszukiwarką

Zarówno Google jak i Bing oferują tzw. Centrum dla Webmasterów. Każdy właściciel witryny internetowej może się tam zarejestrować. Warto to zrobić, ponieważ dzięki temu uzyskuje się od wyszukiwarki informacje nt. swojego serwisu. Proces tworzenia konta jest bardzo prosty, następnie dodaje się domenę i przechodzi proces weryfikacji jako właściciel witryny.

W chwili obecnej Google oferuje zestaw narzędzi konfiguracyjnych, statystycznych i diagnostycznych. Dane są cenne zarówno dla webmastera jak i marketera. Możliwości panelu Binga są mniejsze, ale również interesujące. Podobnie jak w przypadku Google Analytics, korzystanie z narzędzi dla Webmasterów jest darmowe.

Popraw tytuły swoich stron

Witryna internetowa jest jak talia kart. Każda karta to jedna strona. Wyszukiwarka indeksuje poszczególne strony i wyświetla adresy do nich w swoich wynikach. Tytuł strony jest niezmiernie istotnym elementem tej układanki. W trakcie normalnego przeglądania odwiedzający rzadko zwracają na niego uwagę, gdyż przeglądarka wyświetla go w na samej górze swojego okienka, w tzw. pasku tytułowym. Natomiast w przypadku wyników wyszukiwania to właśnie tytuł pokazuje się jako niebieski link w wynikach wyszukiwania.

Zalecenie poprawy tytułów stron jest nieodłącznym elementem praktycznie każdej analizy SEO. Możesz więc zabrać się za to już teraz. W jaki sposób? Praktyczny poradnik znajdziesz w artykule o tagach title w SEO.

Stwórz lub popraw opisy stron

Snippety tworzące wyniki wyszukiwania oprócz niebieskich linków tytułowych zawierają także opis strony, prezentowany czarną czcionką. Opis ten wyszukiwarka tworzy w jeden z dwóch możliwych sposobów:

  1. wybiera najlepiej dopasowany (zdaniem wyszukiwarki) fragment tekstu z danej strony
  2. wyświetla opis umieszczony w tagu META Description

W przypadku pierwszego sposobu jako webmaster nie możesz wpłynąć na to, co pokazuje wyszukiwarka. Jednakże jeśli stworzysz dobry opis strony i umieścisz go w description, Twoje szanse znacznie wzrosną. Jak się za to zabrać? Dowiesz się z tekstu traktującego właśnie o tagach meta description.

Poświęcając uwagę tytułom i opisom swoich stron możesz przejąć kontrolę nad tym, jak prezentujesz się w wynikach wyszukiwania.

Nie przesadzaj ze słowami i nie żałuj słów

Masz więc już dobrze opisane i zatytułowane strony. Teraz pora przyjrzeć się ich zawartości. Przestrzeń na witrynie nie jest niczym ograniczona – pamiętaj o tym.

Generalna zasada jest taka, że im więcej treści się u Ciebie znajdzie, tym bardziej wyszukiwarka będzie Cię lubić. Bycie lubianym przez Google to niewątpliwie przyjemne uczucie. Nie można jednak zapomnieć o tym, że teksty na witrynie są dla osób, dzięki którym zrealizujesz swoje cele. Każdy fachowiec w danej branży jest skrzywiony jeśli o tą branżę chodzi. Używa skrótów myślowych, czasem specyficznego żargonu – ogólnie porusza się po temacie inaczej niż laicy. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że Twoimi odwiedzającymi są właśnie laicy. Potrzebują Twoich usług – upewnij się więc, że sposób prezentacji oferty będzie dla nich zrozumiały. Dobrym pomysłem jest zapytanie znajomych jak się im czyta opublikowane przez Ciebie teksty.

Na drugim biegunie tworzenia treści stoi lakoniczność. Z pewnością zdarzyło Ci się odwiedzać witryny przedsiębiorstw, na których najbardziej treściwym dokumentem była strona zaczynająca się od słów „firma nasza została założona w roku…”, prawda? Do tego jakiś telefon, wypunktowana lista usług i żadnych konkretów. Postaw się więc na moment w pozycji klienta – czy chcąc kupić usługę znajdujesz na swojej witrynie komplet informacji? Tutaj skrzywienie branżowe będzie bardzo pomocne – wiesz doskonale jakie informacje są potrzebne.

Nie kliknij tutaj

Na zakończenie nie sposób nie wspomnieć o tym, co skleja Internet. Mowa oczywiście o linkach. Linki pozwalają odwiedzającym podróżować od jednej strony do drugiej. Będąc podstawowym elementem sieci, pozostają naturalnie w centrum zainteresowania wyszukiwarek. Są również najważniejszym elementem Twojej witryny, gdyż łączą ze sobą poszczególne jej strony.

Bardzo często popełnianym błędem jest pisanie zdań takich jak „w celu zapoznania się z naszą ofertą usług kosmetycznych kliknij tutaj” – pochylony tekst jest zazwyczaj klikalny.Wyszukiwarki przywiązują dużą wagę do treści linków. Z tego względu o wiele lepiej wygląda zdanie „zapoznaj się z opisem naszych usług kosmetycznych” – dzięki takiej konstrukcji zawartość linka jest o wiele bardziej treściwa.

Podobną zasadę warto stosować dla linków pozyskiwanych z zewnątrz. Treści odnośników (zwane również z angielska anchor text) powinny być bogate w słowa kluczowe możliwie dobrze opisujące Twoje usługi. Należy je również różnicować, aby nie dopuścić do sytuacji w której pozyskasz kilkadziesiąt czy kilkaset linków z taką samą treścią (chyba, że będzie to nazwa Twojej firmy lub domeny).

Podsumowanie czyli jak do SEO?

Kiedy już naprawisz podstawowe rzeczy w ramach swojej witryny z pewnością zechcesz przenieść się na wyższy poziom. Staniesz wtedy przed pytaniem jak zabrać się za bardziej zaawansowane działania SEO? To pytanie stanowi całkiem niezłą kanwę na osobny artykuł, tym samym wykracza poza zasięg niniejszego. Żeby jednak nie pozostawić go w zupełnym zawieszeniu – masz dwie drogi.

Pierwsza z nich to tzw. działanie in-house. W zależności od wielkości Twojej organizacji zajmujesz się tym samodzielnie lub tworzysz odpowiednio dużą komórkę. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że wszystko pozostaje „w rodzinie” i procesy przebiegają szybciej. Wadą niewątpliwie będzie duża trudność w pozyskaniu wykwalifikowanych pracowników oraz często brak możliwości sprawowania odpowiedniej kontroli nad in-house’owym zespołem SEO (bo przecież w końcu to oni są tymi ekspertami w firmie, prawda?)

Druga droga to outsourcing. Zaletą będzie stosunkowa obfitość agencji, w których można zamówić usługi SEO. Wadą (moim zdaniem) duże braki transparentności w świadczonych usługach oraz niechęć do dzielenia się wiedzą. W przypadku outsourcingu warto również pamiętać o specyfice rynków – innymi słowy, pomimo iż sam jestem współwłaścicielem firmy SEO, to jednak nie zatrudniłbym się do realizowania działań SEO skierowanych na Niemcy czy Wielką Brytanię.

W artykule wykorzystano grafiki na licencji CC autorstwa: Zach Klein, Bogdan Suditu, chıcgeeĸ, Vaultboy, Darrren Hester.

Komentarzy 3

  1. Piotr pisze:

    Czyżby artykuł (częściowo) zainspirowany moimi postami na Premium ? :)

  2. Marcin pisze:

    Mam pytanie odnośnie ostatniego zdania, bo zostało niedopowiedzenie :) Dlaczego nie zatrudniłbyś się dla krajów zachodnich?

  3. @Marcin
    Generalne zasady tworzenia i optymalizacji WWW w sensie technicznym są mniej więcej takie same dla każdej wersji językowej Google, więc można to próbować outsource’ować. Jednakże późniejsze działania, tj. pozyskiwanie linków, ustalanie dealów marketingowych, wyłapywanie influencerów i pozostałych specyfik poszczególnych rynków powinno być powierzane autochtonom – oni się na tym znają najlepiej.

    Osobiście skupiam się na rynku CEE i tutaj czuję się mocny. Inwestując pieniądze na Zachodzie chcę mieć maksymalne szanse na zwrot z inwestycji, dlatego skorzystałbym z tamtejszych fachowców. A skoro sam tak bym postąpił, to przecież oferowanie przeze mnie usług SEO kierowanych na Zachód byłoby nabieraniem Klientów. Wolę działania w drugą stronę – np. na rzecz zachodnich firm uruchamiających swoje filie/usługi w Polsce.

    Trochę inaczej jest w przypadku PPC, bo raz, że linki sponsorowane mają inną specyfikę, a dwa że miałem szansę zdobyć doświadczenie, np. w kampaniach na USA i UK. Nie oznacza to jednak, że podjąłbym się każdego projektu.

Dodaj Komentarz

XHTML: Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title="" rel=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="" highlight="">